| Statystyki |
» Użytkownicy: 9,999
» Najnowszy użytkownik: bigfal
» Wątków na forum: 1,973
» Postów na forum: 83,555
Pełne statystyki
|
| Użytkownicy online |
Aktualnie jest 36 użytkowników online. » 0 Użytkownik(ów) | 35 Gość(i) Bing
|
| Ostatnie wątki |
Porady na długi
Forum: Mess
Ostatni post: Balley
16-08-2019, 12:23
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,740
|
Au Pair w kuchni :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 17:02
» Odpowiedzi: 268
» Wyświetleń: 32,662
|
zarzadzanie/merketing/tur...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 16:41
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 1,570
|
Aparat ortodontyczny w UK
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:28
» Odpowiedzi: 14
» Wyświetleń: 5,296
|
aviator okulary
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:24
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 698
|
Kredyt jako małżeństwo
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
13-08-2018, 17:21
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 1,823
|
Kuchnia :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:29
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,468
|
Taniec?
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:27
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,253
|
Pytanie. Czy w Hiszpanii ...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:24
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 2,384
|
remach
Forum: Kosz
Ostatni post: mare454cg
14-03-2018, 9:26
» Odpowiedzi: 95
» Wyświetleń: 15,079
|
|
|
| Koniec mojej operskiej kariery.... |
|
Napisane przez: Pati - 21-07-2005, 11:54 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair
- Odpowiedzi (232)
|
 |
Tak kochane i kochani moje operkowanie dobiega konca.....za tydzien juz bede w domciu. 27 lipca opuszczam kochany Londek.....ale nie martwcie sie, jeszcze mnie zobaczycie tak planuje ze wroce poczatkiem wrzesnia, albo koncem sierpnia...sie zobaczy jak bardzo bede tesknic za londynskim zyciem.....
podsumowujac moj 11 miesieczny pobyt tutaj....hmmm, wydaje mi sie ze osiagnelam to co chcialam.....angielszczyzna mi sie jako tako poprawila :lol: przezylam i zobaczylam duuuuzo!!!! warzenia nie do zapomnienia do konca zycia.....i co najwazniejsze poznalam wspanialych ludzi!!!! mysle ze to przyjaznie na cale zycie...oby je tylko pielegnowac.....dlatego prawde mowiac nie chce mi sie wyjezdzac, juz tesknie.....az dziwne, rodzinka moja na mnie krzyczy, ze moze bym sie wreszcie w domu pokazala jedyny minus to ze z kasa troche ciezko...no niestety na sknerska rodzinke trafilam, ale kasa nie najwazniejsza, az taka materialistka ze mnie nie jest.....
jednym slowem..... WARTO BYLO :twisted: niczego nie zaluje, choc mialam rozne dolki i doleczki....
jesli ktos by sie chcial ze mna pozegnac to prosze sie umawiac na weekenda :lol: w sobote chce isc na impre, wiec wieczorkiem mozna skoczyc na jakies piwko czy cus do parku np....
|
|
|
| KASIK - to ja:) |
|
Napisane przez: kasik - 21-07-2005, 3:07 - Forum: Historie życiowe
- Odpowiedzi (520)
|
 |
Ooooo juz z tego wszystkiego nie wiem co napisac, jak zaczac moja historie. Ok, witam Was wszystkich juz z US. Czuje sie swietnie, mialam dobra podroz, wszysko spoko, bawie sie rewelacynie, nie stresuje sie niczym, jestem bardziej wyluzowana i zrelaksowana niz kiedykolwiek. Nie mam za wiele czasu, wiec szczegoly napisze przy najblizszej okazji, czyli pewnie juz od hostow z chalupy haha chcialam napisac z mojej nowej chaty dobra, spadam bo zaraz idziemy do sklepu (jeszcze nie bylam w zadnym + absolutny brak czasu na wszystko). Jutro mam trip po NYC. Nie moge sie doczekac. Pozdrawiam Was wszystkich cieplutko, a do tych laseczek co wkrotce maja wyjazd pisze: nie martwcie sie, nie denerwujcie, jest spoko. Jesli macie jakies pytania przed wyjazdem (zwlaszcza dziewczyny z double) piszcie privy bo moge nie miec czasu na czytanie forum. chetnie Wam wszystko opowiem. A tymczasem spadam na shop! Calusy! A to tresciwego posta walnelam!pa, pa :*
Ps. w ogole nie wierze, ze tu jestem. Jak sen.
|
|
|
| muuza i filmy |
|
Napisane przez: Gość - 19-07-2005, 11:20 - Forum: Mess
- Odpowiedzi (712)
|
 |
matko nie napisalam nowego tematu chyba od roku czy cos i nagle w jeden dzien az dwa! ^_^ czego sluchacie wlasnie- jakies rekomendacje?! podoba mi sie baardzo daddy yankee- la gasolina! i moze o filmografii tez by cos mozna- jakis fajny film niedawno obejrzany wart polecenia?
|
|
|
| Paulina- maluta18,au pair in Burgdorf.de |
|
Napisane przez: maluta18 - 18-07-2005, 20:09 - Forum: Historie życiowe
- Odpowiedzi (42)
|
 |
No wiec teraz kolej na mnie dojechalam spokojnie oczywiscie autobus mial jechac 9 h a jechal 13 h ale to nic, zostalam odebrana wiec o 5 rano z przystanku, spokojnie sie wyspalam u mego kuzyna, ogarnelam sie po czym w niedziele mieli po mnie przyjechac moi hostowie. To bylo straszne, poniewaz moj kuzyn rano pojechal do polski, a ja zostalam sama u niego w domu i o 18 godzinie mialam wyjsc z moimi tobolami przed blok i czekac na ta familie. No wiec wyszlam i czekam 18 05 nie ma nikogo, a wiec dalej czekam jak ten glupek 18 25 nie ma nikogo , mowie ja pier.ole jak kretynka czekam na kogos cholera wie na kogo moze w ch.ja przycieli, no i tak czekalam (w miedzy czasie podjechal do mnie jakis lepek samochodem i mowi do mnie ze mnie zna, ze widzial mnie u mnie w miescie tosz to szok!!no a pozniej sie okazalo ze pamieta mnie jak bylam tu poprzednim razem, fakt bylo to 3 miesiace temu ale widac dobra ma pamiec, no juz wczoraj proponowal mi powrot do Polszy fest dopiero przyjechalam i juz mam wracac?? 8O no ale mniejsza z tym)okolo 19 podjechala moja hostka wkoncu!!i mnie zabrala, okazalo sie ze pomylila godziny ale h.j tam, na mijescu byla kolacja juz przygotowana (zarcie takie sobie ale mowilam prima gut hehe)dom maja niezbyt duzy ale przytulny, tylko trzeba by w nim trochu posprzatac, wlasnie zdziwil mnie ten balagan tam, wszystko porozpieprzane, tylko w moim pokoju bylo czysto hehe ktory znowu zadna rewelacja nie jest ale mozna sie przyzwyczaic, oby to nadeszlo jak najszybciej to przyzwyczajenie bo ciezko inaczej bedzie hehe. narazie to tyle nastepnym razem napisze cos wiecej (jesli cos niezrozumiale jest to wybaczcie ale spiesze sie bo jestem u kuzyna teraz i mam kawalek drogi do domu, a jak bedzie ciemno to bedzie gorzej z tym powrotem bo jeszcze mnie jaki turas dopadnie pozdrawiam
|
|
|
| chce byc au - pair |
|
Napisane przez: agata_19 - 10-07-2005, 23:38 - Forum: Kosz
- Odpowiedzi (72)
|
 |
jestem wlasnie po maturze i nie mam zadnych pomyslow na przyszlosc wiec pomyslalam ze miloby bylo wyjechac za granice na rok dokladnie do niemiec- berlina. chcialabym wieddziec czy to dobry pomysl jak rodziny zarobki dzieci czy duzo jest pracy i czy faktycznie mozna nauczyc sie perfekcyjnie jezyka ( czy rodzina ma obowiazek wydzielenia ci czasu na kurs) ? czy jest szansa ze po roku bede mogla studiowac w berlinie i jak to zrobic czego wymagaja ( jakis certyfikat ) ?? prosze o odpowiedz !!!
|
|
|
| Ile pieniędzy wydajecie miesięcznie? |
|
Napisane przez: Emm - 04-07-2005, 11:35 - Forum: USA
- Odpowiedzi (181)
|
 |
zapanowal maly zastoj na forum , wiec stwierdzilam, ze zapodam nowy temat.
Pytanie brzmi-na co wydajecie operska kase?Czy tylko na ciuchy czy moze na kosmetyki, czy placicie tez za bilety, czy na koncerty, czy na kluby, czy na alkohole i zycie nocne, czy na kursy jezykowe, czy na wycieczki krajoznawcze (hehe). Slowem-wpisujcie wszystko, co wam przjdzie do glowy, bo ciekawa jestem jak dysponujecie pieniedzmi.
Do przyszlych operek-lasencje, wpiszcie na co bedziecie kase wydawac.
ja moge zaczac. Na pewno na ciuchy, ale tez chce w miedzyczasie kupic sobie cyfrowke, a po pol roku przyjechac do PL, wiec bede ciulac na bilet na pewno. Plus chce dwa kursy na harvardzie, ktore troche kosztuja, wiec tak sobie pomyslalam, ze jesli sie uda, to poszukam jeszcze jakiejs roboty, bo bede miec wolne po 7 godzin rano.Plus jak hosci skocza na swoje wakacje to myslalam, zeby skoczyc na karaiby albo hawaje, bo podobno sa promocje i juz za 100 $ mozna znalezc fajna oferte ( jak sie poszuka). cha, no i jeszcze wycieczki krajoznawcze, zycie nocne i na pewno chce skoczyc do six flags, bo to moj klimat jest . I jeszcze chce zobaczyc wieloryby, wiec sobie w sob lub ndz poplyne stateczkiem w rejsik.
Co do kosmetykow to musze sie zorientowac na miejscu.
Troche chaotycznie, ale tak wlasnie chcialabym rozdysponowac kase, aczkolwiek pewnie polowy mi sie nie uda spelnic z tej listy 
Ale wtedy pociesze sie nowa bluzka z forever 21 i jakos przeboleje 
do dziela!Wpisujcie sie!!!
|
|
|
| Lili w Innishannon :) |
|
Napisane przez: szien - 25-06-2005, 13:22 - Forum: Historie życiowe
- Odpowiedzi (29)
|
 |
Czesc kochani 
wlasnie siedze w bibliotece w Bandon, to miejscowosc obok Innishannon, Mary mnei tu podrzucila w drodze do mechanika. Zapisala mnie do biblioteki i zaplacila za mnie bym mogla trzy razy w tygodniu korzystac z internetu. Teraz poszla po zakupy i przyjdzie po mnie o 12:30. Cala rodzina jest naprawde super , tak sie balam, ale nie potrzebnie, sa naprawde bardzo mili. Dzisiaj dalam dzieciakom cukierki i caly czas najmlodszy mi za to dziekuje i chodzi umazany czekolada . Bawilam sie traktorami dzis, dzieciaki maja chopla na punckie traktorow, na przeciwko ich domu miezka wujek ktory ma farme i ... traktory mogliby o nich opowiadac godzinami. Jak bawia sie na podworku to mam 'free time' bo wtedy siedza w pisakownicy albo na swoim placu zabaw... tak maja swoj plac zabaw, trampoline do skakania, trzy psy, rybki i kucyka . Moj pokoj jest olbrzymi, taki jak moje dwa, do tego mam lazienke i TV. Mary obiecala ze zagada z bratem meza ktory mieszka na przeciw bym mogla korzystac z jego netu, bo oni jeszcze nei zalozyli chociaz maja kompa.
Jak przylecialam to bylam cholernie wystrzaszona, tymbardziej ze samolot sie spoznil, potem byly opoznienia zwiazane z bagazem i myslalam ze oni juz nie beda na mnie czekac. Ale bylo inaczej. Dzieciaki rzucily mi sie na szyje 8O i zaczely wypytywac czy znam Stefana, bo maja kolege z Polski ktory nazywa sie Stefan (no bo w Poolsce zyje tylko jeden Stefan ) Najstarszy, Tomas, od razu zabral mi walizke i ciagal, bo stwierdzil ze jak mam urodziny to nie moge sie przemeczac Najmlodzy, kurcze nei wiem jak sie pisze jego imie ale wymawia Garu, na poczatku byl niesmialy, ale rano gralam z nim w bilard (Iza, nie uwierzysz, jedna z pilek miala w srodku SWINKE ) Jutro jedziemy do Cork na mecz, dzieciaki uwielbiaja sport i ich glowne ciuchy to koszulki sportowe z wyszytymi nazwami klubow. Jutro przyjezdza do sasiedztwa nowa au-pair, wiec juz bede miala kogos z kim bede mogla pogadac nie tylko o traktorach
Robert, maz Mary jest swietny, jego chyba najbardziej sie balam, traktuje mnie jak mlodsza corke glaszcze po glowie i caly czas powtarza, ze nie dlugo sie przyzwyczaje. Z praniem nie ma problemow bo piora swoje ciuchy 3-4 razy dziennie, zazwyczaj to sa dwie bluzki .
Co do samej Irlandii, to naprawde jest zielona nawet pola sa zielone, a nei zolte lub brazowe jak w Polsce, domki sa przesliczne, roznokolorowe; rozowe, zolte, niebieskie. Malutkie, waskei uliczki- jest ich pelno, jakbym musiala teraz wrocic do mechanika sama to bym sie zgubila.
Oki doki dziewczynki jak dorwe w niedlugim czasie neta to napisze cos wiecej, a teraz musze znikac :* Trzymajcie sie babeczki.
|
|
|
| <<<<<<Markosz>>>>>> |
|
Napisane przez: Markosz - 22-06-2005, 10:41 - Forum: Historie życiowe
- Odpowiedzi (134)
|
 |
a wiec moge zaczac pisac moja historie. w sumie to nie wiele jest tu do pisania, ale co tam jak juz prawie wszyscy wiedza jaka moja poczatkowa historia byla, mialem troche problemow .W piatek dotarlem do rodziny pierwszej, odebrali mnie z lotniska, aaaaa lot samolotem fajowo....chce jeszcze a tak na powaznie to ta rodzina byla super, mieli przytulny domek w lesie, mile dzieciaki i uroczego psa. No ale trudno, musialem zmienic rodzine. Wiec przyjechalem na miejsce w piatek, a w sobote juz mialem nowa rodzine. musialem sie trzaskac 6 godzin intercity z polnocy niemiec na poludnie. Teraz mieszkam w willi, powiedmy taki duzy dom. Mam wlasny pokoj i lazienke oraz tv. Komp jest na dole w gabinecie. Rodzina sie dwa tyg temu tu wprowadzila. Wszystko nowe. Nie mam zbyt wiele czasu na rozpisywanie sie, bo pewnie zaraz mum bedzie chciec kompa uzywac. Oglnie jest spoko, dostalem pierwsza czesc wyplaty za czerwiec. Okolica ok, dzieci tez mile. Denis 8 lat, Carolin 5 lat. Moj dzien... rano odprowadzam Denisa do szkoly, potem wolne, pozniej przyprowadzic z powrotem. Po poludniu z dyieciakami zostac. A oprocz tego to nie wiele, tam naczynia z zzzzz nie pamietam jak sie to po polsku mowi wiec ooooo zmywarki....hehehe na prawde po 5 dniach pobytu zapominam polskie slowa no ale to nic....cholera niemiecka klawiatura tutaj jest i nie moge sie przyzwycaic. No nic teraz musze spadac wiec jak tu wroce to napisze szczegoly...albo inaczej...piszcie pytania a ja odpowiem
pozdro
|
|
|
|