| Statystyki |
» Użytkownicy: 9,999
» Najnowszy użytkownik: bigfal
» Wątków na forum: 1,973
» Postów na forum: 83,555
Pełne statystyki
|
| Użytkownicy online |
Aktualnie jest 30 użytkowników online. » 0 Użytkownik(ów) | 30 Gość(i)
|
| Ostatnie wątki |
Porady na długi
Forum: Mess
Ostatni post: Balley
16-08-2019, 12:23
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,740
|
Au Pair w kuchni :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 17:02
» Odpowiedzi: 268
» Wyświetleń: 32,662
|
zarzadzanie/merketing/tur...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 16:41
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 1,570
|
Aparat ortodontyczny w UK
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:28
» Odpowiedzi: 14
» Wyświetleń: 5,296
|
aviator okulary
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:24
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 698
|
Kredyt jako małżeństwo
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
13-08-2018, 17:21
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 1,823
|
Kuchnia :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:29
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,468
|
Taniec?
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:27
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,253
|
Pytanie. Czy w Hiszpanii ...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:24
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 2,384
|
remach
Forum: Kosz
Ostatni post: mare454cg
14-03-2018, 9:26
» Odpowiedzi: 95
» Wyświetleń: 15,079
|
|
|
| No i kolej na mnie |
|
Napisane przez: Ally - 10-06-2005, 22:54 - Forum: Historie życiowe
- Odpowiedzi (99)
|
 |
Jestem w Irlandii, nie zdjeam simlocka, poniewaz mialam sony ericsson i klapa a ,oj wyjazd do Irlandii to byl na wariackich papierach, pakowalam sie w ostatnie dwa dni i polowe rzeczy zapomnialam wziasc miedzy innymi nie wlaczylam chocby roaming a mialam 50zeta na komorce. Ale sie wku.rwilo dziecko. Moje bledy sa spowodowane tym, ze bardzo sie spiesze bo hostka stoi mi nad glowa. Na lotnisko balam, ze sie spoznie, a czytalam, ze trzeba byc minimum godzine wczesniej, wiele ludzi bylo pol godziny przed lotem i spoko zdazyli a ja malo sie nie zabilam, aby tylko zdazyc. Lot niesamowite uczucie. Polecam kazdemu /czy wy tez byliscie ogluszeni przez jakis moment, przypuszczam, ze to zmiana cisnienia/ Musze konczyc rodzice klada sie spac, a ja wraca do swojego domu. No wlasnie mam wlasny domek z 2 sypialniami, lazienka, kuchnia i salonem z calym wyposazeniem. Gdybym miala prawko mialabym i car, ale... Bylam juz kilka razy przelotem w miescie (Kinsale i Cork, beautiful town). Dzieciaczki slodkie, opiekuje sie 3 niedugo przyjedzie druga au pair, Dzieciaczki: Calvin (5yrs), Avril (4yrs) i Claudia (15 months). Lecialam do Cork 8 czerwca z czech airlines z przesiadka w Pradze (2 godziny czekania na lotnisku), a kiedy wysiadlam w Cork, Mary (moja hostka) nie bylo. Juz zaczelam panikowac /co zrobie i w ogole/ kiedy sie zjawila zmeczona. Musze konczyc, dokoncze pozniej
|
|
|
| Sprawy samolotowe |
|
Napisane przez: ewelinka - 05-06-2005, 19:23 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair
- Odpowiedzi (541)
|
 |
wiecie co tak sobie przegladalam forum dzisiaj i stwierdzilam ze nie ma tego czego ja sie najbardziej boje a mianowice jak wygladaja procedury oraz regulamin na lotnisku i juz na pokladzie samolotu! ( nie mylic to ze strachem zwiazanym z lataniem bo to to nie!)pierwszy raz bede leciec i to w dodatku z Berlina wiec bede miala jeszcze bariere jezykowa i wogule same znaki zapytania ! dlatego tez prosze o wypowiedzi doswiadczonych aupair ktore lecialy samolotem do kraju w ktorym "operowaly"(ihih)
WSZYSTKO CO CIEKAWE PRZYDATNE A NASOWA WAM SIE NA JEZYK!!!!!
a takie dodatkowe pytanie do lasek bedacych w USA ile kosztuje taxi tzn jaka stawka od czasu czy od przejechanych km (mil) oraz cos na temat lotniska w NYC!!! z gory dzieki za info bede wdzieczna za kazda odpowiedz!!!
|
|
|
| co negocjowac a czego nie chciec |
|
Napisane przez: Gość - 01-06-2005, 8:34 - Forum: Kosz
- Odpowiedzi (104)
|
 |
Tak sobie myslalam i myslalam i wymyslilam, ze moze zamiast glupich klotni z leneczka (na ktore szkoda PRZEDE WSZYSTKIM mojego czasu) napisze posta, ktory ludziom moglby pomoc.
Pewnie kazdy ma problem na poczatku poznajac swoja rodzinke, co negocjowac i jak, zeby nie chciec za duzo, ale zeby ciagle byl to program Au Pair a nie darmowa kura domowa. Moja rodzinka jest wspaniala, ale wiem, co mi sie stanowczo nie podoba i co bede chciala zmienic w przyszlosci przy okazji wyboru nowej rodzinki (troche to niegramatycznie, ale moze zrozumiecie).
Pierwsza rzecz - moje zycie nie ma sensu bez muzyki. Kiedy tu przyjechalam moj pokoj skladal sie z lozka, biurka i szafy na ciuchy - Mlody pewnie powiedzialby ze to wlasnie wszystko, co rodzina ma obowiazek zagwarantowac operce i racja, ale jesli juz mamy okazje wybierac i krecic nosem wsrod wielu rodzinek, lepiej szukac tych z bonusami, cobysmy sie wszyscy lepiej czuli Do tej pory udalo mi sie zakupic maly odtwarzacz CD z radiem (za 35€), no ale zawsze byly to pieniadze wydane przez operke z operskiej pensji, ktore moglaby przeznaczyc na cos innego. Nie wymagam komputera w pokoju (chociaz byloby fajnie), TV i w ogole, ale podstawa mojej egzystencji i "nie-mienia" dolow jest muzyka - wiec nastepnym razem bede negocjowac w swoim pokoiku odtwarzacz CD, bez ktorego zyc nie moge.
Druga rzecz, ktora mnie okropnie denerwuje to oplaty za benzyne. Samochod jest moj, jak najbardziej, no to w sumie logiczne, ze za benzyne sama place. Ale kurcze, wypraszam sobie jesli ten durny fiat pali 10l na 100km, ja mam do centrum wiochy 5km a moja robota glownie w roku szkolnym polega na szoferowaniu dzieciakom - no to dziekuje! :evil: Samochod trzeba tankowac do pelna raz w tygodniu, a jedno takie tankowanie to 25-35€... co zmniejsza moj zarobek z 359€ (po odliczeniu podatku, ktory tu sie placi) do 219 - 259€ a to juz lekka przesada w tym kraju, gdzie ceny sa liczbami jak polskie, tyle ze waluta inna.
No to wiec nastepnym razem negocjuje, ze w dniach mojej pracy rodzina placi za benzyne (to sie da wszysciutko wyliczyc!) a ja sobie oplacam w weekendy, bo ja przeciez na tygodniu i tak nie mam czasu ani sily jezdzic gdziekolwiek, jesli nie musze.
Hostka placi za moj telefon. Fajnie, pomyslicie... No tak, tylko ze wtedy czlowiek sie zastanawia, ile wykorzystac wypada (niby na poczatku bylo mowione ze 25€, ale jak juz przekraczam 20€ to sie czuje zle... ). Ja juz wole sama za swoj telefon placic niz za benzyne.
Pierwsza w sumie pozycja jaka powinnam tutaj wymienic jest ogolny zarobek - nastepnym razem jak mi ktos powie 100€ tygodniowo to powiem, ze ma byc do reki a nie na papierku, bo potem po opodatkowaniu (jesli w danym kraju wystepuje) to mi 10% ubywa.
Mam 2 psy i 2 koty. Kocham te zwierzaki ale jednego zaluje - ze nie zapytalam na poczatku jak wychowane sa te stwory. Pieska jak najbardziej, ale nie takiego co WSZYSTKO je. Krociutka disgusting historyjka? Pies w nocy wyciagnal kocia kupe z kuwety i polowe zjadl polowe w czasteczkach porozwalal po calym przedpokoju i na dzien dobry Emi musiala to posprzatac! To ja juz wole pieluche zmieniac!
Ostatnim aspetkem jest chyba wioskowe polozenie, ze tak to nazwe. Od razu zaznaczam, ze nie umieram tutaj z powodu mieszkania na wsi, ale jednak nastepnym razem bede chciala troszeczke blizej duzego miasta (mam 25km), bo to jednak jest meczace, zwlaszcza jesli sie pracuje do 19.30, potem ma sie obiad... Na tygodniu wlasciwie nie ma szans do miasta wyskoczyc Ze wszystkim trzeba czekac na weekend.
Ok, to sie wypisalam. Wiem, ze wlasciwie pare z tych rzeczy dotyczy tylko i wylacznie mojej sytuacji, ale moze troche sie uda rozjasnic niektorym dziewczynom (i chlopcom :lol , czego nie robic i na co sie nie zgadzac podczas poszukiwania rodziny, kiedy jeszcze wszystko mozna.
PS. Obowiazki w domu przedstawiaja sie zupelnie niezle i nie narzekam, wydaje mi sie, ze ogolnie wysokosc zarobku do przepracowanych godzin jest zupelnie odpowiednia. Gdyby nie ta benzyna...
Powodzenia zycze wszystkim wyjezdzajacym i tym, ktorzy juz wyjechali
|
|
|
| Tanie Gadanie |
|
Napisane przez: poison_ivy - 29-05-2005, 20:23 - Forum: Kosz
- Odpowiedzi (69)
|
 |
Bedac za granica kazdy czasami chce pogadac z najblizszymi osobkami Moze to juz bylo, ale odkrylam to dopiero teraz i chce sie tym podzielic, jesli jeszcze ktos o tym nie wie. Otoz w zwyklym kiosku z gazetami kupuje sie karte (np. do polski i kilku innych krajow nazywa sie "Liberty", a do niemiec i innych "Holiday"..sa tez inne). W normalny domowy tel. Wklepuje sie numer tel. z tej karty, pozniej zdrapuje sie pin z karty i #, a pozniej kaza wklepac numer kierunkowy kraju do ktorego dzwonimy i tel, plus#. Karta np. do Pl, kosztuje 5 euro, a do Niemic 6 euro. Testowalam obie i z kazdej gada sie ponad dwie godziny. Zakazdym razem przed dzwonieniem, babeczka informuje cie, ile masz jeszcze kasy na tej karcie, i ile minut ci zostalo...a po wykorzystaniu karty, poprostu cie rozlacza...mozna gadac 2 h i nie nabijac kasy hostom...Wiec mysle, ze warto. No chyba, ze ktos ma kompa, net i skype :wink: .
|
|
|
| Poison_ivy kontra trojaczki |
|
Napisane przez: poison_ivy - 26-05-2005, 10:57 - Forum: Historie życiowe
- Odpowiedzi (207)
|
 |
Dla wszystkich zainteresowanych - dolecialam i zyje 8) . Nie wiem, czy jest sens pisania tego wszystkiego, i czy kogokolwiek to interesuje...nie zamierzalam wlasciwie nic pisac, ice, jak cos, bedzie na ciebie...i bedziesz jedynym odbiorca.. :wink:
Jestem tu dopiero czwarty dzien, wiec trudno cokolwiek powiedzic.
Jak narazie wszystko jest tak, jak bylo w opisie i jak sie umawialysmy. Przyjecie mnie totalnie zaskoczylo wlaczajac powitalna kolacje, szampana i inne bajery 8)
Host mama jest bardzo sympatyczna, zreszta host tata tyz, a trojaczki...hmm.. :wink: . Kazdy oczywiscie inny i slodki a zarazem masakryczny na swoj sposob :wink: . Wczoraj po raz pierwszy najslodszy z nich (Tobias) mnie przytulil i dal buzi na dobranoc..a dzisiaj na pozegnanie (przed szkola) ten najbardziej masakryczny (Robin) zrobil to samo...how sweet :wink: wiec moze nie bedzie tak zle :wink: . Ogolnie jak to dzieci, narazie staraja sie wyczuc teren...co im wolno a co nie, wiec jestem pod stalym obstrzalem z trzech stron 8) . Najwiekszym problemem jest to, ze nie mam trzeciej reki i ciagle sie bija o to, kto mnie bedzie trzymal za moje ubogie dwie :roll: . Nie mowiac juz o czytaniu bajek na dobranoc..oczywiscie kolana mam tez tylko dwa niestety...ale problem pozostawal nie rozwiazany do wczoraj ...otoz okazalo sie, ze mozna rowniez uzyc czesci srodkowej i lezec na moim brzuszku Tak wiec teraz pozostaje mi tylko pocwiczyc nad wydluzeniem sobie rak...jeden pod jedna pache, drugi pod druga..i trzeci w srodku :lol: i ksiazka z bajkami na suficie..i jedziemy :lol:
Do netu mam srednio dostep, bo poki tata nie wyplynie w rejs dosc duzo czasu spedza przy kompie...ale co tam, nie jest zle..przynajmniej mi moje eye balls odpoczna :wink: ...no chyba straczy...bo kto to wogole bedzie czytal..
|
|
|
|