• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

forumAuPair.pl - Świat Operek

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Portal
       
  • Witaj, Gość
    Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

    Użytkownik
      

    Hasło
      





    Szukaj na forum

    (Zaawansowane szukanie)

    Statystyki
    » Użytkownicy: 9,999
    » Najnowszy użytkownik: bigfal
    » Wątków na forum: 1,973
    » Postów na forum: 83,555

    Pełne statystyki

    Użytkownicy online
    Aktualnie jest 30 użytkowników online.
    » 0 Użytkownik(ów) | 30 Gość(i)

    Ostatnie wątki
    Porady na długi
    Forum: Mess
    Ostatni post: Balley
    16-08-2019, 12:23
    » Odpowiedzi: 1
    » Wyświetleń: 1,740
    Au Pair w kuchni :)
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    05-09-2018, 17:02
    » Odpowiedzi: 268
    » Wyświetleń: 32,662
    zarzadzanie/merketing/tur...
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    05-09-2018, 16:41
    » Odpowiedzi: 2
    » Wyświetleń: 1,570
    Aparat ortodontyczny w UK
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    16-08-2018, 16:28
    » Odpowiedzi: 14
    » Wyświetleń: 5,296
    aviator okulary
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    16-08-2018, 16:24
    » Odpowiedzi: 0
    » Wyświetleń: 698
    Kredyt jako małżeństwo
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    13-08-2018, 17:21
    » Odpowiedzi: 3
    » Wyświetleń: 1,823
    Kuchnia :)
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    11-06-2018, 12:29
    » Odpowiedzi: 1
    » Wyświetleń: 1,468
    Taniec?
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    11-06-2018, 12:27
    » Odpowiedzi: 1
    » Wyświetleń: 1,253
    Pytanie. Czy w Hiszpanii ...
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    11-06-2018, 12:24
    » Odpowiedzi: 4
    » Wyświetleń: 2,384
    remach
    Forum: Kosz
    Ostatni post: mare454cg
    14-03-2018, 9:26
    » Odpowiedzi: 95
    » Wyświetleń: 15,079

     
      Leigh-on-sea
    Napisane przez: beatris82 - 16-06-2005, 16:08 - Forum: Spotkania - Odpowiedzi (7)

    czesc, od kilku tygodni jestem Au Pair w Wielkiej Brytanii, w Leigh-on-sea, okolica ladna, rodzina swietna i ogolnie wszystko na duzy +. Mam jednak malo zajec tutaj, malo opiekuje sie dzieckiem i doskwera mi samotnosc, chcialabym poznac nowych ludzi z ktorymi mozna by spedzic jakos czasSmile jest tutaj ktos z tej okolicy? pozdrawiam cieplutko !!

    Wydrukuj tę wiadomość

      No i kolej na mnie
    Napisane przez: Ally - 10-06-2005, 22:54 - Forum: Historie życiowe - Odpowiedzi (99)

    Jestem w Irlandii, nie zdjeam simlocka, poniewaz mialam sony ericsson i klapa a ,oj wyjazd do Irlandii to byl na wariackich papierach, pakowalam sie w ostatnie dwa dni i polowe rzeczy zapomnialam wziasc miedzy innymi nie wlaczylam chocby roaming a mialam 50zeta na komorce. Ale sie wku.rwilo dziecko. Moje bledy sa spowodowane tym, ze bardzo sie spiesze bo hostka stoi mi nad glowa. Na lotnisko balam, ze sie spoznie, a czytalam, ze trzeba byc minimum godzine wczesniej, wiele ludzi bylo pol godziny przed lotem i spoko zdazyli a ja malo sie nie zabilam, aby tylko zdazyc. Lot niesamowite uczucie. Polecam kazdemu /czy wy tez byliscie ogluszeni przez jakis moment, przypuszczam, ze to zmiana cisnienia/ Musze konczyc rodzice klada sie spac, a ja wraca do swojego domu. No wlasnie mam wlasny domek z 2 sypialniami, lazienka, kuchnia i salonem z calym wyposazeniem. Gdybym miala prawko mialabym i car, ale... Bylam juz kilka razy przelotem w miescie (Kinsale i Cork, beautiful town). Dzieciaczki slodkie, opiekuje sie 3 niedugo przyjedzie druga au pair, Dzieciaczki: Calvin (5yrs), Avril (4yrs) i Claudia (15 months). Lecialam do Cork 8 czerwca z czech airlines z przesiadka w Pradze (2 godziny czekania na lotnisku), a kiedy wysiadlam w Cork, Mary (moja hostka) nie bylo. Juz zaczelam panikowac /co zrobie i w ogole/ kiedy sie zjawila zmeczona. Musze konczyc, dokoncze pozniej

    Wydrukuj tę wiadomość

      Kursy płatne czy bezpłatne?
    Napisane przez: lenka85 - 10-06-2005, 18:05 - Forum: Byłam Au Pair - Odpowiedzi (38)

    no wlasnie, ktore sa lepsze, czy moze sa takie same?? bo ostatnio dowiedzialam sie, ze sa i platne i bezplatne i chcilabym znac roznice miedzy nimi?Smile

    Wydrukuj tę wiadomość

      Czekam i czekam i... nic :(
    Napisane przez: jolitha - 09-06-2005, 11:45 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair - Odpowiedzi (139)

    Wlasnie mija jakis miesiac jak nie dluzej odkad zlozylam papiery w agencji au pair i wciaz nie mam rodzinki Sad Zaczynam sie bac ze wogole mi jej nie znajda, a chcialabym byc juz 1 lipca we Wloszech... Wiecie moze jak wyglada sprawa znalezienia rodzinki na wlasna reke i nakierowanie jej na agencje? Gdzie najlepiej szukac?

    Wydrukuj tę wiadomość

      Birmingham - informacje
    Napisane przez: Mlody - 05-06-2005, 22:20 - Forum: Wielka Brytania - Odpowiedzi (21)

    Plan miasta dla orientacji ;-)

    http://www.maps.google.co.uk/maps?oi=eu ... gham&hl=pl



    Cos o miescie

    http://www.birmingham.gov.uk/



    http://www.birmingham.org.uk/



    Uniwersytety College, Szkoły językowe

    http://www.homepage.bham.ac.uk/



    http://www.uce.ac.uk/



    http://www.cs.bham.ac.uk/



    http://www.citycol.ac.uk/



    http://www.aimhigher.ac.uk/universities ... ollege.cfm



    http://www.uccf.org.uk/supporters/praye ... nst_id=364



    http://www.languagetrainers.co.uk/birmi ... ourses.php



    http://www.europa-pages.com/uk/heart2.html



    http://www.locatebirmingham.com/academi ... age_skills



    Może postraszyć małpki ;-) ZOO

    http://www.birminghamzoo.com/



    Lotnisko

    http://www.bhx.co.uk/



    Wolny czas

    ..... zakupy ;-) .....

    http://travel.yahoo.com/p-travelguide-2 ... shopping-i



    Puby, cluby ... 2 fajne wyszukiwarki :-)

    http://www.mybrum.co.uk/birmingham/bars&Music.htm



    http://www.citikey.com/search/category/ ... Birmingham







    http://www.locallife.co.uk/birmingham/pubs3.asp

    Wydrukuj tę wiadomość

      Sprawy samolotowe
    Napisane przez: ewelinka - 05-06-2005, 19:23 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair - Odpowiedzi (541)

    wiecie co tak sobie przegladalam forum dzisiaj i stwierdzilam ze nie ma tego czego ja sie najbardziej boje a mianowice jak wygladaja procedury oraz regulamin na lotnisku i juz na pokladzie samolotu! ( nie mylic to ze strachem zwiazanym z lataniem bo to to nie!)pierwszy raz bede leciec i to w dodatku z Berlina wiec bede miala jeszcze bariere jezykowa i wogule same znaki zapytania ! dlatego tez prosze o wypowiedzi doswiadczonych aupair ktore lecialy samolotem do kraju w ktorym "operowaly"(ihih)



    WSZYSTKO CO CIEKAWE PRZYDATNE A NASOWA WAM SIE NA JEZYK!!!!!



    a takie dodatkowe pytanie do lasek bedacych w USA ile kosztuje taxi tzn jaka stawka od czasu czy od przejechanych km (mil) oraz cos na temat lotniska w NYC!!! z gory dzieki za info bede wdzieczna za kazda odpowiedz!!!

    Wydrukuj tę wiadomość

      co negocjowac a czego nie chciec
    Napisane przez: Gość - 01-06-2005, 8:34 - Forum: Kosz - Odpowiedzi (104)

    Tak sobie myslalam i myslalam i wymyslilam, ze moze zamiast glupich klotni z leneczka (na ktore szkoda PRZEDE WSZYSTKIM mojego czasu) napisze posta, ktory ludziom moglby pomoc.

    Pewnie kazdy ma problem na poczatku poznajac swoja rodzinke, co negocjowac i jak, zeby nie chciec za duzo, ale zeby ciagle byl to program Au Pair a nie darmowa kura domowa. Moja rodzinka jest wspaniala, ale wiem, co mi sie stanowczo nie podoba i co bede chciala zmienic w przyszlosci przy okazji wyboru nowej rodzinki (troche to niegramatycznie, ale moze zrozumiecie).

    Pierwsza rzecz - moje zycie nie ma sensu bez muzyki. Kiedy tu przyjechalam moj pokoj skladal sie z lozka, biurka i szafy na ciuchy - Mlody pewnie powiedzialby ze to wlasnie wszystko, co rodzina ma obowiazek zagwarantowac operce i racja, ale jesli juz mamy okazje wybierac i krecic nosem wsrod wielu rodzinek, lepiej szukac tych z bonusami, cobysmy sie wszyscy lepiej czuli Smile Do tej pory udalo mi sie zakupic maly odtwarzacz CD z radiem (za 35€), no ale zawsze byly to pieniadze wydane przez operke z operskiej pensji, ktore moglaby przeznaczyc na cos innego. Nie wymagam komputera w pokoju (chociaz byloby fajnie), TV i w ogole, ale podstawa mojej egzystencji i "nie-mienia" dolow jest muzyka - wiec nastepnym razem bede negocjowac w swoim pokoiku odtwarzacz CD, bez ktorego zyc nie moge.



    Druga rzecz, ktora mnie okropnie denerwuje to oplaty za benzyne. Samochod jest moj, jak najbardziej, no to w sumie logiczne, ze za benzyne sama place. Ale kurcze, wypraszam sobie jesli ten durny fiat pali 10l na 100km, ja mam do centrum wiochy 5km a moja robota glownie w roku szkolnym polega na szoferowaniu dzieciakom - no to dziekuje! :evil: Samochod trzeba tankowac do pelna raz w tygodniu, a jedno takie tankowanie to 25-35€... co zmniejsza moj zarobek z 359€ (po odliczeniu podatku, ktory tu sie placi) do 219 - 259€ a to juz lekka przesada w tym kraju, gdzie ceny sa liczbami jak polskie, tyle ze waluta inna.

    No to wiec nastepnym razem negocjuje, ze w dniach mojej pracy rodzina placi za benzyne (to sie da wszysciutko wyliczyc!) a ja sobie oplacam w weekendy, bo ja przeciez na tygodniu i tak nie mam czasu ani sily jezdzic gdziekolwiek, jesli nie musze.



    Hostka placi za moj telefon. Fajnie, pomyslicie... No tak, tylko ze wtedy czlowiek sie zastanawia, ile wykorzystac wypada (niby na poczatku bylo mowione ze 25€, ale jak juz przekraczam 20€ to sie czuje zle... Sad ). Ja juz wole sama za swoj telefon placic niz za benzyne.



    Pierwsza w sumie pozycja jaka powinnam tutaj wymienic jest ogolny zarobek - nastepnym razem jak mi ktos powie 100€ tygodniowo to powiem, ze ma byc do reki a nie na papierku, bo potem po opodatkowaniu (jesli w danym kraju wystepuje) to mi 10% ubywa.



    Mam 2 psy i 2 koty. Kocham te zwierzaki ale jednego zaluje - ze nie zapytalam na poczatku jak wychowane sa te stwory. Pieska jak najbardziej, ale nie takiego co WSZYSTKO je. Krociutka disgusting historyjka? Pies w nocy wyciagnal kocia kupe z kuwety i polowe zjadl polowe w czasteczkach porozwalal po calym przedpokoju i na dzien dobry Emi musiala to posprzatac! To ja juz wole pieluche zmieniac!



    Ostatnim aspetkem jest chyba wioskowe polozenie, ze tak to nazwe. Od razu zaznaczam, ze nie umieram tutaj z powodu mieszkania na wsi, ale jednak nastepnym razem bede chciala troszeczke blizej duzego miasta (mam 25km), bo to jednak jest meczace, zwlaszcza jesli sie pracuje do 19.30, potem ma sie obiad... Na tygodniu wlasciwie nie ma szans do miasta wyskoczyc Sad Ze wszystkim trzeba czekac na weekend.



    Ok, to sie wypisalam. Wiem, ze wlasciwie pare z tych rzeczy dotyczy tylko i wylacznie mojej sytuacji, ale moze troche sie uda rozjasnic niektorym dziewczynom (i chlopcom :lolSmile, czego nie robic i na co sie nie zgadzac podczas poszukiwania rodziny, kiedy jeszcze wszystko mozna.



    PS. Obowiazki w domu przedstawiaja sie zupelnie niezle i nie narzekam, wydaje mi sie, ze ogolnie wysokosc zarobku do przepracowanych godzin jest zupelnie odpowiednia. Gdyby nie ta benzyna...

    Powodzenia zycze wszystkim wyjezdzajacym i tym, ktorzy juz wyjechali Smile

    Wydrukuj tę wiadomość

      dziwne czynnosci nawykowe
    Napisane przez: ajrisz - 01-06-2005, 0:09 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair - Odpowiedzi (109)

    czy ktos z was bedac au pair nabawil sie jakichs dziwnych nawykow? bo ja na przyklad uwielbiam liczyc sliniaczki i ukladac je jeden na drugim Smile moja rodzina ma tylko dwoje babies, a chyba z 60 sliniakow Smile

    Wydrukuj tę wiadomość

      Tanie Gadanie
    Napisane przez: poison_ivy - 29-05-2005, 20:23 - Forum: Kosz - Odpowiedzi (69)

    Bedac za granica kazdy czasami chce pogadac z najblizszymi osobkami Big Grin Moze to juz bylo, ale odkrylam to dopiero teraz i chce sie tym podzielic, jesli jeszcze ktos o tym nie wie. Otoz w zwyklym kiosku z gazetami kupuje sie karte (np. do polski i kilku innych krajow nazywa sie "Liberty", a do niemiec i innych "Holiday"..sa tez inne). W normalny domowy tel. Wklepuje sie numer tel. z tej karty, pozniej zdrapuje sie pin z karty i #, a pozniej kaza wklepac numer kierunkowy kraju do ktorego dzwonimy i tel, plus#. Karta np. do Pl, kosztuje 5 euro, a do Niemic 6 euro. Testowalam obie i z kazdej gada sie ponad dwie godziny. Zakazdym razem przed dzwonieniem, babeczka informuje cie, ile masz jeszcze kasy na tej karcie, i ile minut ci zostalo...a po wykorzystaniu karty, poprostu cie rozlacza...mozna gadac 2 h i nie nabijac kasy hostom...Wiec mysle, ze warto. No chyba, ze ktos ma kompa, net i skype :wink: .

    Wydrukuj tę wiadomość

      Poison_ivy kontra trojaczki
    Napisane przez: poison_ivy - 26-05-2005, 10:57 - Forum: Historie życiowe - Odpowiedzi (207)

    Dla wszystkich zainteresowanych - dolecialam i zyje 8) . Nie wiem, czy jest sens pisania tego wszystkiego, i czy kogokolwiek to interesuje...nie zamierzalam wlasciwie nic pisac, ice, jak cos, bedzie na ciebie...i bedziesz jedynym odbiorca.. :wink:

    Jestem tu dopiero czwarty dzien, wiec trudno cokolwiek powiedzic.

    Jak narazie wszystko jest tak, jak bylo w opisie i jak sie umawialysmy. Przyjecie mnie totalnie zaskoczylo wlaczajac powitalna kolacje, szampana i inne bajery 8)

    Host mama jest bardzo sympatyczna, zreszta host tata tyz, a trojaczki...hmm.. :wink: Smile . Kazdy oczywiscie inny i slodki a zarazem masakryczny na swoj sposob :wink: . Wczoraj po raz pierwszy najslodszy z nich (Tobias) mnie przytulil i dal buzi na dobranoc..a dzisiaj na pozegnanie (przed szkola) ten najbardziej masakryczny (Robin) zrobil to samo...how sweet :wink: wiec moze nie bedzie tak zle :wink: . Ogolnie jak to dzieci, narazie staraja sie wyczuc teren...co im wolno a co nie, wiec jestem pod stalym obstrzalem z trzech stron 8) . Najwiekszym problemem jest to, ze nie mam trzeciej reki i ciagle sie bija o to, kto mnie bedzie trzymal za moje ubogie dwie :roll: . Nie mowiac juz o czytaniu bajek na dobranoc..oczywiscie kolana mam tez tylko dwa niestety...ale problem pozostawal nie rozwiazany do wczoraj ...otoz okazalo sie, ze mozna rowniez uzyc czesci srodkowej i lezec na moim brzuszkuSmile Tak wiec teraz pozostaje mi tylko pocwiczyc nad wydluzeniem sobie rak...jeden pod jedna pache, drugi pod druga..i trzeci w srodku :lol: i ksiazka z bajkami na suficie..i jedziemy :lol:

    Do netu mam srednio dostep, bo poki tata nie wyplynie w rejs dosc duzo czasu spedza przy kompie...ale co tam, nie jest zle..przynajmniej mi moje eye balls odpoczna :wink: ...no chyba straczy...bo kto to wogole bedzie czytal..

    Wydrukuj tę wiadomość

    • Pierwsza
    • Poprzednia
    • Następna
    • Ostatnia