• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

forumAuPair.pl - Świat Operek

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Portal
       
  • Witaj, Gość
    Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

    Użytkownik
      

    Hasło
      





    Szukaj na forum

    (Zaawansowane szukanie)

    Statystyki
    » Użytkownicy: 9,999
    » Najnowszy użytkownik: bigfal
    » Wątków na forum: 1,973
    » Postów na forum: 83,555

    Pełne statystyki

    Użytkownicy online
    Aktualnie jest 30 użytkowników online.
    » 0 Użytkownik(ów) | 29 Gość(i)
    Bing

    Ostatnie wątki
    Porady na długi
    Forum: Mess
    Ostatni post: Balley
    16-08-2019, 12:23
    » Odpowiedzi: 1
    » Wyświetleń: 1,741
    Au Pair w kuchni :)
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    05-09-2018, 17:02
    » Odpowiedzi: 268
    » Wyświetleń: 32,662
    zarzadzanie/merketing/tur...
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    05-09-2018, 16:41
    » Odpowiedzi: 2
    » Wyświetleń: 1,571
    Aparat ortodontyczny w UK
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    16-08-2018, 16:28
    » Odpowiedzi: 14
    » Wyświetleń: 5,296
    aviator okulary
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    16-08-2018, 16:24
    » Odpowiedzi: 0
    » Wyświetleń: 699
    Kredyt jako małżeństwo
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    13-08-2018, 17:21
    » Odpowiedzi: 3
    » Wyświetleń: 1,824
    Kuchnia :)
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    11-06-2018, 12:29
    » Odpowiedzi: 1
    » Wyświetleń: 1,469
    Taniec?
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    11-06-2018, 12:27
    » Odpowiedzi: 1
    » Wyświetleń: 1,254
    Pytanie. Czy w Hiszpanii ...
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    11-06-2018, 12:24
    » Odpowiedzi: 4
    » Wyświetleń: 2,384
    remach
    Forum: Kosz
    Ostatni post: mare454cg
    14-03-2018, 9:26
    » Odpowiedzi: 95
    » Wyświetleń: 15,079

     
      Co dostajecie od biura starajac sie o wize
    Napisane przez: MLODY-AU-PAIR - 07-02-2006, 12:36 - Forum: Kosz - Odpowiedzi (17)

    Tak sie ostanio zastanawialem co dostajecie od biura starajac sie o wize do USA napewno wypleniacie dokument ten o wize J1 i zastanawiam sie jak wyglada to zaproszenei od rodziny czy tak samo jak od zwyklego obywatela ten support cos takiego o wszelkie odpowidzi z góy dziekuje .

    Wydrukuj tę wiadomość

      Wiza do Holandii - potrzebna?
    Napisane przez: Lieveke - 03-02-2006, 15:12 - Forum: Kosz - Odpowiedzi (5)

    Czy wiza do Holandii jest potrzebna? Gdzie ja można załatwic? Czy trzeba sie o nia starać w Polsce czy można już na miejscu?

    Wydrukuj tę wiadomość

      Przygody i podroze, te male i duze.
    Napisane przez: oliwka911gt - 19-01-2006, 0:41 - Forum: Historie życiowe - Odpowiedzi (280)

    na lotnisku w krakowie balice stawilam sie punktualnie o 6.30 9 stycznia 2006, mimo ze mialam lot do paryza dopiero o 8.05. musialam odzyskac swoj bilet "zgubiony" :lol: wiec chwile to trwalo, ale nie tak dlugo jak w biurze mowili. pani w okienku byla kumata i poszlo szybciutko. odprawa bagazowa rozniez. pan nie psykowal ze walizka za ciezka o 13 kg :twisted: wiec poszlo gladko. tylko nie podobalo mi sie jak przy odprawie paszportowej pan chcial otworzyc zakazana koperte. a to dlatego bo przewrazliwiona bylam na tym ptk czy mnie w chicago odprawia z kwitkiem czy z wbita wiza w paszporcie. kumpela mowila mi ze mnie nieowuszcza albo dadza mi wize na 3 miesiace. monica pisala jak to nie raz widziala jak w chicago PL odprawiaja spowrotem so strachu bylo troche.



    zanim odlecialam byloby niewazne gdyby nie bylo prbolemow z samoletm. wiec wylot byl pol h pozniej. najpierw woda zamrzla w ubikacji samolotu - w nocy na balicach bylo - 18C - wiec trzeba bylo pomocy technicznej by goracym powietrzem odmrozili to co trzeba. samolot ruszyl. nue na dlugo. stado sarenek zrobilo sobie spacer po pasie startowym 8O wiec znowu czekanie az laskawie zechca ruszyc swoje raciczki w przeciwnym kierunku czyt LAS. w glowie mi mialam jedna mysl wszytko na przekor bym dotarla do stanow, nawet samolot i sarny protestuja :lol:



    lot bomba zwlaszcza ze przy oknie siedzialam. tylko jeden mit zostal obalony. zawsze wydawalo mi sie ze stweardessy to mlode kobiety ok 30 lat lus minus 5 lat a tu muzeum 8O 8O pilot ok ze w wieku sredniawym pod starszawy ale stweardessy?? gosh. turbulencje sa bomba i faktycznie mozna niezy klimat wkrecic osobie o slabybh nerwach. jak to kiedys zrobili kumple bogu ducha winnej starszej kobicinie co do syna w odwiedziny do szwecji leciala. wkrecili jej klimat ze samolot zaraz w kawalkach bedzie i ze wlasnie skrzydlo jedno odlecialo juz. byli nad baltykiem a gdzie koniec lotu. ale do rzeczy, zaraz po tym jak wystrotwalismy i zanim zdarzylam spojrzec w dol przez okno zobaczylam ze juz tenczym i zamek (riuny) widac, miejsce moich praktyk i byc moze przyszlej pracy. zobaczylam jak slask jest zdregradowany przez haldy pogornicze i jesli uda mi sie to w przyszlosci zalapie sie na moje wymarzone stanoiwsko pracy: ksztaltowanie terenow po przemyslowych. gosh, czuje sie wtedy jka ryba w wodzie. ale kto wie czy zdaze do PL wrocic bo stan washington potrzebuje specjalistow z mojej dziedziny :roll: we will see :twisted: w miedzy czasie dostalam papau samolotowe. jest dokladnie takie jak monka pisala awful, blee. tylko zamiast buleczki z szynka dostalam cos omletowatowego, slonego do granic mozliwosci, jakiegos batonika i mini buleczke. ogolnie rzecz biorac podziekowalam za stolowanie sie na pokladzie. wybralam kawe i byl to dobry wybor. bo LOT kawe dobra serwuje w porownaiu do american airlness i southwest.



    ledwo co skonczylam kawe pic a tu juz paryz i ogromniaste lotnisko de golla. i znowu obalilam mit ze po udanym wyladowaniu pilota naradza sie brawami 8O a tak mi o tym mowiono ze to takie fajne jak na koniec sa oklaski. i zonk again. przy ladowaniu podaba mi sie jedno jak blachy deba staja :lol: :lol: :lol: tzn w momencie gdy kola samolotu dotykaja nawierzchni lotniska na skrzydlach umieszczona blachy zmieniaja swoja pozycje ulozenia z poziomej na pioniwa. jeszcze niedowiedzialam sie jak to siw zwie ale sie dowiem. i dla czego sie to dzieje. uczelnie techniczna skonczylam a jezykiem dizecja sie posluguje :twisted: doznalam szoku jakie to lotnisko HUGE jest. myslam ze okecie jest duze bo w stolicy, balice male ok, bo port lotniczy dodatkowy. ale to co zobaczylam w paryzu zabilo mnie w jakis sposob. wiec wyszlam juz z samolotu i ide zobaczyc co z bagazem czy czasem omylkowo mi go nie wywalili. nie usmiecha mi sie czekac na niego kilka miesiecy i zyc z odzskodowaniem 100$ za zgubienie. ciuchy na mnie wiecej kosztuje niz te 100$ warte jest.



    zaczelo sie poszukiwanie wyznaczonego stanowiska odlotu. fakt mialam przesiadke 4h w paryzu i balam sie ze to strasznie dlugo ale to zle myslam. czas zlecial szybko. lotnisko dobrze oznakowane ale nie wzieli pod uwage jednej rzeczy: zmienili miejsce wydawania biletow kupionych elektronicznie z portala pierwszego na drugi. wiec zaczely sie poszukiwania. i wypytywanie co i jak. w miedzy czasie trafilam na sklep bezclowy gdzie zapatrzylam sie w kosmetyki lancoma bo tansze niz w PL a musialam bo deficyt w podklady itp. pytam sie jednej pani a ta mi mwi ze jest gdzie indziej bo to nie te linie lotnicze tylko amerykanskie insze (nazwyn iepamietam) w miedzy czasie moje tipsy furore robie i kazdy what a beautifull tips a ja 8O bo wg mnie maja do zyczenia troche i teraz zbija sie czy prawde mowi?? okazalo sie ze prawde bo tylko w PL do pilowania uzywa sie recznego pilnika i nie robi sie masowki mechanicznej. pani odprawila mnie z kwitkiem. pytam security, kto ja kkto ale oni powninni wiedziec najlepiej. pan stweurdzil ze bardzo szybko mowie po ang i prosi replay. a ja chlopie wiem ze moj ang perfekt nie jest ake suchaj co mowie a nie oczy/uszy w druga storne. pan w maire zrozumial o co mi loto o odpowiada na moje pytanie. zagralam tak jak on: could u repeat?? i think slowly :lol: pan sie usmiechanl i powtorzyl. poszlam za jego wskazowkami i co i zobaczylam dwie dlugasne kolejki do odprawy. pan ochroniarz zapomnial mi dodac ze mam zejsc na dol i poczekac na autobus bo ja musze terminal zmienic. poczekalam az loong cue zniknie i znow pytam pani powiedziala dokladnie to co powinnam uslyszec wczesniej: zejsc na dol i czekac na autobus do terminalu 2A. miedzy casie mnie zalalo 8O :evil: wszedzie tylko nieteraz! tampony w walizce. walizka juz prawie w samolocie do chicago a ja uszczesliwona przez matke nature! wiec pytam sie pana czy w terminalu 2 sa sklepy z tamponiami itp bo moja sa w walizce a na tym terminalu prwadopodobnie nie zdaze kupic. pan zdegustowany odpowida ze tak. ja uhahana ze powodzi nie bedzie :lol:



    autobus przyjechal. wyprawa z jednego terminala na drugi trwala 20 minut. tyle objechalam. mialam wycieczke rkajoznawcza. samoloty, samoloty i jeszcze raz samoloty Big Grin dotarlam tam gdzie powinnam dotrzec 2h wczesniej i odbieram moj zabookowany bilet. pani z odprawy paszportowej wypytuje mnie o wzytko nawet o to kiedy kupilam komrke i cyfrowke. gosh, tak wwoze PL stuff do ameryki bo u nas lepszy i tanszy :lol: a musze miec za co zyc przez rok :lol: after odprawa paszportowa zdejmujemy buty i wszytko co metalowe i bizuteria zwiemy. nic na mnie nie zostali zawyjatkiem ubran z materialu. okazalo sie ze zapomnialam z plecaka przepakowac do walizki cazek do paznokcie wiec na kazdym satelit/gate musialm zei z nich tlumaczyc. dotarlam tam gdzie chcialm czyli na terminal 2A boarding 24, zakupilam tampny by doleciec spokojnie do chicago i SF. wsiadam do samolotu i co miejsce nie kolo okna tylko w srodkowym rzedzie 8O :evil: mit nadal obalamy ze stweardessy to mlode kobiety. tu muzeum goni muzeum. wszycy biora mnie za francuzke lub wloszke co jest dla mnie porozumienm. i zamiast po ang ospowadc mi na pytania ci po francusku. jeden stweard jak zapytal sie skad jestem zaczal po rozyjsku do mnie naijac a ja chlpoie i don't understand!!! stweardessy mialy ubaw ja tez w pewnym sensie. wycieczka po samolocie odbywala sie non top bo fotki trzeba bylo popstrykac. i grenlandie i ocean i chmury i wszystko. trzeba floga odswiezyc bo ile mozna foty z PL ladowac.



    lot byl dlugasny 9h 45 minut tyle leci sie z paryza do chicago. zasmakowalam amerykanksiego zarcia. powiedzialm NEVER EVER! amerykanie zajadali sie jakby w zyciu zarcia niewidzieli. kawa koszmar. smakowala jak guma! z mlekiem jeszcze ujdzie ale bez NO!!! w miedzy czasie z siedzaco obok ameryknka rozmaiwalam nawet mila dziewczyna ale wiedza porazajaca na temat PL to w PL sa samoloty?? i do chicago dolatuja?? OMG!!! WSTYD! tak i niedziwedzie poalrne po ulicach chodza a nasz tryb zycia to niczym u eskimosow mysle sobie i tyle.



    odprawa paszportowa w chicago bezporblemu. dostalam wize jak kazda operka na rok z mozliwoscia przedluzenia na drugi Big Grin i tu w chicago dowiedzialam sie po raz enty jacy to polacy sa. jedna laska leciala ze mna od samego krakowa do chicago. na pierwzy rzut oka wiesniara do granic mozliwosci z drewniana walizka w rece podrozujaca. ALE JAKA Z NIEJ WIELKA PANI. musialam terminal zmienic i pytam jej czy ta kolejka jedzie na terminal 3 a ta do mnie nieiwem chyba tak, ale wiesz ja pierwzy raz jestem na lotnisku w chicago. zaesze do dallas lece przez NYC tak a ja mieszkam na tym lotnisku razem z postacia grana przez toma hanksa w filmie terminal. sama dalam sobie lepiej rade niz z ta poleczka. lot do SF mily choc noca Sad mialam na chwile teorie odwoch niebach :lol: :lol: bo jak ladowalismy w chicago tzn zanim zaczelismy to nad chmurami bylo widno. po wyladowaniu w chicago ciemno jak w murzynksiej chacie. wiec ja o co loto. dwa nie basa?? wydawalo misei ze nad chmurami jak i pod jest ciemno/widno. a tu zonk. teoria zostala obalona po tym jak wsytrtowal samlot z lotniska w chicago i udal sie do SF. niebo znowu jest jedno. jest ciemno nad chmurami Big Grin

    Wydrukuj tę wiadomość

      gare centrale - Bruksela
    Napisane przez: magda-mei - 04-01-2006, 0:57 - Forum: Historie życiowe - Odpowiedzi (42)

    moze ja opisze moje przezycia zwz z belgia i tym wszytskim jak sie pojawilam ??



    mialam isc na SUM mgr fizjoterapii ale cosik sie stalo i nie soetalam stependium - trzeba bylo wyjehac za granice



    szukalam przez wszystkie biura wyjazdu za granice



    glownie szykalam pracy dla fizjoterapeutow - w sumie mam ten dyplom



    no ale nie tak latwo z tym wszystkim



    ze czesto stawalam na promocjach w supermarketach (usmiechajac sie do ludzi za smieszne pieniadze)

    teraz sie zastanawiam jak ja moglam to kiedy robic hehhehe

    tak w ten sposob poznalam inne dziewczyny dorabiajace sobie jak ja Smile



    i od slowa do slowa Smile

    trafialam na fora gdzie rozmawialam



    doradzilam sie jednej dobrej duszyczki ktora mi bardzo ale to bardzo pomogla w szukaniu rodziny i pojechalam



    ale jakie jaja mialam ......

    Wydrukuj tę wiadomość

      swieta u host-rodzin?
    Napisane przez: matis - 28-12-2005, 16:27 - Forum: Kosz - Odpowiedzi (5)

    jak wygladaja dni swiateczne takich operek? z rodzinka? czy z innymi operkami sie spotykacie? a w ogole te co miesieczne spotkania innych opiekunek w regionie to sie odbywaja czy to taka raczej sciema? ;) serdecznosci z zimnej jeszcze Polski

    Wydrukuj tę wiadomość

      Sol - OSZUKAC PRZEZNACZENIE!
    Napisane przez: Sol - 27-12-2005, 0:06 - Forum: Historie życiowe - Odpowiedzi (314)

    Postanowilam dzisiaj zaczac moja historie. Jeszcze nie wyjechalam ale atmosfere czuje juz od kilku dni. Pewnie dlatego ze sa swieta. Moja babcia raz nade mna placze, raz krzyczy a raz mowi ze jestem kretynka ze chce wyjechac i to jeszcze jako au pair ("i po to do szkoly 5 lat chodzilas zeby teraz cudze dziecka bawic!"). Nie wiem czy wy taz tak mialyscie przed pierwszym wyjazdem, czy to tylko moja babcia taka jest?

    Moje rodzenstwo to juz sie chyba nie moze doczekac mojego wyjazdu bo takich prezentow jakich od nich dostalam na gwiazdke to bym sie nigdy nie spodziewala :lol: Rodzice jak rodzice-martwia sie ale rozumieja ze to moje zycie i ze nie moge tu tkwic wiecznie bo uschne :!:

    ...a ja...

    Ja chcialabym miec to juz wszystko za soba.Te zakupy, przygotowywania, narzekania babci...ja chcialabym byc juz w tej Warszawie i zaczac wszysko od poczatku uciakajac przed przeznaczeniem :wink:

    Wydrukuj tę wiadomość

      WIZA DO USA - Bardzo prosze o odpowiedz
    Napisane przez: igaa - 26-12-2005, 19:12 - Forum: Kosz - Odpowiedzi (13)

    Chcialabym jechac do USA jako au pair - rzecz polega na tym ze za 2 miesiace koncze operowanie w UK i kiedy bede sie ubiegala o wize nie bede studentka a w dodatku bede bezrobotna. Chce zaznaczyc ze w UK bylam rok moja host rodzina da mi referencje, moj angielski jest na poziomie highintermediate. Jak udowodnic konsulowi ze wroce skoro nie zaczelam studiow i nie bede pracowac - czy to ze wrocilam z Wilekiej Brytani znaczy cos dla niego??? Po powrocie z USA chce isc na anglistyke. Na dzien dzisiejszy moj angielski nie jest jeszcze na takim poziomie ale wiem ze po kolejnym roku zagranica bedzie. Czy ktos byl w podobnej sutuacji i otrzymal wize???

    Wydrukuj tę wiadomość

      Mariusz-przyszly Au Pair w USA
    Napisane przez: MLODY-AU-PAIR - 15-12-2005, 23:44 - Forum: Historie życiowe - Odpowiedzi (245)

    No tak to w tym miejscu zechcial bym opisac swoja historie , wlasnie zaczalem proces rekrutacyjny w jednej z agnecji AU PAIR wyslalem zgloszenie i tak o to spotkalme sie z konsultantka , spotkanie trwalo dlugo ok . 2,5 gadania ciagle po angielsku oraz jakies test psychologiczny ( dziewne pytanie Tongue ), ogolnie spotkanie mi sie bardzo podobalo a zwlaszcza przytoczona juz na wstepie konsultantka ( mloda studentka wydzialu prawa Uniwerstyetu Wroclawskiego 8O Big Grin ).

    No i tak wyszlo ze w ta sobote mam egazmin jeszcze na prawko , ktory musze zdac zeby ogolnie wyjechac , no i musze jakies zaswiadcznie o niekaralnosci wyrobic . Bo wszystkie te papierkowe sprawy juz zalatwilem , nie wiem jak wy ale mi najgorzej szlo zrobienie zdjeci bo nie wiedzialem sam co zrobic heh.

    No to by bylo tyle wiecej napisze in soon teraz moze poucze sie na jutrzejsza probna maturke z angielskiego heh. :wink:

    Wydrukuj tę wiadomość

      Emi, skandynawska syrenka ;)
    Napisane przez: Gość - 04-12-2005, 13:07 - Forum: Historie życiowe - Odpowiedzi (263)

    Jak inaczej moglabym uczcic moja rocznice na forum jak nie zakladajac swoja historie? :lol:

    :twisted: 8)



    Wlasnie zaczelam powoli zdawac sobie sprawe z tego, ze moj rok tutaj konczy sie za 2 tygodnie (wlasciwie dokladnie za 2 tygodnie bede siedziec na lotnisku w Kopenhadze i czekac na samolot do Wa-wy) i mimo wielu minusow (miedzy innymi mieszkanie na wsi) bede wspominac go naprawde milo.



    Pamietam jak bylam juz wlasciwie zdesperowana w grudniu 2004 i pewnego wieczoru postanowilam, ze jesli nie uda mi sie znalezc host rodziny w Skandynawii przed swietami, wroce do swojej poprzedniej pracy. Nie jest zbyt sympatycznie siedziec w domu i nic nie robic, wiedzac, ze w tym samym czasie rodzice pracuja (tata czasem nawet i cala dobe!), zeby dac jesc i splacic cholerny studencki kredyt, ktory sie wzielo za ich namowa (bo gdyby nie to, nie moglabym byc we Wroclawiu dluzej niz jeden semestr, wlasnie z powodow finansowych) - a potem rzucilo studia, bo to naprawde nie bylo to, co chcialam robic. Poczucie winy zzeralo mnie inside out.

    I wtedy przyszedl mail z jednej z zakazanych stronek, ze system dopasowal mi swiezo zarejestrowana rodzinke z finskiego archipelagu (od razu jak to przeczytalam to mialam jedno skojarzenie, male miasteczko Mariehamn na Wyspach Alandzkich, ktore badz co badz do archipelagu tego samego naleza, a nielatwo z tego forum doczytac sie, ze w tamtym momencie rozkwitala milosc w moim zyciu i to wlasnie w tych rejonach - wiec chcialam, aby zycie jakby co ulatwic, znalezc sie jak najblizej, Sztokholm bylby bardziej odpowiednim miejscem, ale oferty z tego miasta mnie po prostu przerazaly - jak projektantka mody, ktora twierdzila, ze przewiduje dla au pair "kilka dni wolnego w roku" !!!). Polozenie mi odpowiadalo. Sprawdzilam wiek i ilosc dzieci - 2 dziewczynki, 8 i 12 lat - jak dla osoby bez doswiadczenia to super wiek, bo wiele uwagi nie wymagaja. Kolejna rzecza, ktora zmusila mnie do napisania do owej rodziny byl fakt, ze ogloszenie napisane bylo 100% poprawnym angielskim (a ja mam zboczenie filologiczne). Napisalam do nich. Mail przerosl moje oczekiwania, byl dlugi i wyczerpujaco odpowiadal na moje pytania. No i kasa, 400€ plus oplata za telefon do 25€ wygladalo pociagajaco (na tle tych 250-300 oferowanych przez inne rodzinki) - co prawda nie wzielam wtedy pod uwage zadnych podatkow czy dojazdow gdziekolwiek, ktore potem zezarly polowe mojego dochodu, ale kto by przypuszczal... Wykanczalam sie psychicznie bedac bezrobotna od 3 miesiecy wiec rodzina spadla mi z nieba.

    3 maile, 2 telefony i dostalam bilet na samolot na 5.stycznia 2005 Smile I tak sie znalazlam w miejscu, z ktorego obecnie pisze, Parainen (czy tez szwedzkojezycznie Pargas) 30km od Turku w poludniowo-zachodniej Finlandii.



    Mysle ze jak na poczatek historii to takie male przypomnienie (male, sic! :lol: ) moich operskich poczateczkow jest jak najbardziej na miejscu Smile

    cdn.

    Wydrukuj tę wiadomość

      prezenty swiateczne dla host rodzinki...
    Napisane przez: agulka - 02-12-2005, 5:38 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair - Odpowiedzi (78)

    tak sobie pomyslalam, ze mozemy w tym temacie wpisywac pomysly na prezent, ciekawe linki do stron, gdzie mozna cos fajniutkiego wynalezc..



    zakupilam juz prezenty dla dzieci -bo to najlatwiejsze.. / wydajac przy tym majatek, ktory przeznaczylabym na torebki lub pierscionki :wink: ale na swieta przemowie ludzkim glosem i kupie cos komus..a nie sobie :roll: / niestety musze jeszcze kupic cos dla pauli, briana , jej rodzicow i siostry / wiem, ze oni maja dla mnie prezenty, wiec tez chce cos kupic..a poza tym swieta spedzamy razem /



    mam kilka opcji w glowie..no ale ..ja to ja..dylematow 102.. a co wy kupiliscie/ kupujecie/ kupicie.. :?:

    Wydrukuj tę wiadomość

    • Pierwsza
    • Poprzednia
    • Następna
    • Ostatnia