| Statystyki |
» Użytkownicy: 9,999
» Najnowszy użytkownik: bigfal
» Wątków na forum: 1,973
» Postów na forum: 83,555
Pełne statystyki
|
| Użytkownicy online |
Aktualnie jest 20 użytkowników online. » 0 Użytkownik(ów) | 18 Gość(i) Bing, Google
|
| Ostatnie wątki |
Porady na długi
Forum: Mess
Ostatni post: Balley
16-08-2019, 12:23
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,743
|
Au Pair w kuchni :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 17:02
» Odpowiedzi: 268
» Wyświetleń: 32,673
|
zarzadzanie/merketing/tur...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 16:41
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 1,572
|
Aparat ortodontyczny w UK
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:28
» Odpowiedzi: 14
» Wyświetleń: 5,297
|
aviator okulary
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:24
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 699
|
Kredyt jako małżeństwo
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
13-08-2018, 17:21
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 1,824
|
Kuchnia :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:29
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,469
|
Taniec?
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:27
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,254
|
Pytanie. Czy w Hiszpanii ...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:24
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 2,385
|
remach
Forum: Kosz
Ostatni post: mare454cg
14-03-2018, 9:26
» Odpowiedzi: 95
» Wyświetleń: 15,085
|
|
|
| Little Michael In Big World |
|
Napisane przez: Johnson - 28-03-2009, 0:47 - Forum: Historie życiowe
- Odpowiedzi (191)
|
 |
Ahoy! 
Nie wiem jak zacząć, więc zacznę banalnie
Nazwano mnie Michał, mam 18cie lat. Pochodzę sobie z małej mieściny w małopolsce, gdzie życie toczy się swoim własnym torem i podlega innym prawom fizyki.
Jak to w życiu bywa, przeżyłem wiele dobrego jak i złego. Ale to nie o tym czas pisać. Chociaż nazwa działu "Historie życiowe" nakłania do refleksji , no nic
a więc
natrafiłem na to forum w momencie gdy moje życiowe plany legły w gruzach a mianowicie dotarła do mnie myśl iż, nie dostane się na wymarzone studia. W tym samym czasie , moja dobra koleżanka wyleciała do UK jako aupair co skłoniło mnie do przegrzebania zasobów sieci w celu rozszerzenia swojej wiedzy. Wiele razy natrafiałem na stronki agencji, ale nigdy nie mogłem się zdecydować która będzie tą odpowiednią. Do wyboru CC przyczyniły się w sumie dwa czynniki, 1. Była z nimi moja koleżanka i baaardzo sobie chwaliła, i 2. Ta sama koleżanka została konsultantką w ich firmie. Pomijając szczegóły wypełniania aplikacji, było miło i sympatycznie, do pewnego momentu.
Momentu w którym w mojej malutkiej główce zrodził się pomysł studiów zaocznych, zrezygnowania z USA, i wstyd się przyznać - ucieczki od czegoś nowego,nieznanego...z jednego powodu...strachu....
po wielu wielu nieprzespanych nocach, podjąłem decyzje, strach i bojaźń nie może przeszkodzić mi w spełnianiu marzeń, i próby znalezienia miejsca na tym świecie. Może znajdę je za wielką wodą ? Tego nie wiem, ale wiem na pewno ,że warto próbować....dlatego Żegnaj Polsko....witajcie plastikowe USA...
Coś o mnie:
szalony, spontaniczny, nie znający pojęć "wstyd" "obciach", uwielbiający się bawić, ciągle szukający tego czegoś w życiu, cynik, introwertyk, ironiczny, obiektywnie patrzący na świat, dostrzegający swoje wady, śpioch, słodkościoholik, wiele wiele innych....ale to wyjdzie w praniu
Moje aktualne motto życiowe?
"F*ck the rules"
WIELKI EDIT:
Do strony 7mej, temat jest tematem gdzie przez 3 lata moje plany życiowe zmieniały się od A do Z, gdzie pomysł bycia aupair zawiesiłem w próżni.
Od strony 7mej, zaczyna się historia aupair again 
Pozdrawiam
|
|
|
| ...::: CALIFORNICATION BY PAWEÅ :::... |
|
Napisane przez: PawelAuPair - 27-03-2009, 1:07 - Forum: Historie życiowe
- Odpowiedzi (334)
|
 |
No to czas zacząć )
Na prośbę - kilka słów o mnie...
Jak widać po nicku, mam na imię Paweł i mieszkam w Warszawie (w tej Warszawce jak to złośliwi mawiają). Urodziłem się yyy nie pamiętam kiedy to bylo ale w papierach mam rok 1990 ;] Jestem w klasie maturalnej i sporo mi się w tym roku zebrało na głowę: kurs prawa jazdy, załatwianie formalności dotyczących wyjazdu no i samo przygotowywanie się do matury, ale od początku...
Stany Zjednoczone są moją pasją od 6 klasy szkoły podstawowej (tuż obok podróży) i już wtedy postawiłem sobie za cel, że chcę tam wyjechać. Potem moje plany się rozwijały wręcz "dojrzewały" i moim największym marzeniem stało się po prostu zamieszkanie w tym cudownym kraju. Interesuje mnie emigracja nie w stylu: pracuję na budowie i mieszkam na Greenpoint'cie czy w Jackowie (dla ścisłości są to polskie dzielnice w NYC i w Chicago) i uważam się za wielkiego Wujka Sama z chAmeryki ale chcialbym "wbić" się w amerykańskie społeczeństwo, mieć normalną pracę, mieszkanko (yy dom ), amerykański paszport i PRAWDZIWYCH amerykańskich przyjaciół. Wiem, że jest to możliwe i do tego właśnie dążę.
Od 6 klasy SP "siedzę w temacie", czyli czytuje fora, przeglądam stronki o tematyce migracyjnej itp. Cały czas pogłębiam swoją wiedzę i doszedłem właśnie do opcji wyjazdu jako Au Pair! Jest to dla mnie najlepsze rozwiązanie pod względem realizacji moich życiowych planów. Na dodatek lubię zajmować się dziećmi, mam spore doświadczenie w tej dziedzinie i jak podają na stronach "Jestem gotowy na przygodę życia".
Dodam jeszcze, że udało mi się spełnić 1szą część mojego marzenia w zeszłym roku - całe 6 tygodni spędziłem w Nowym Jorku (wyskakując na drobne wycieczki m.in. do Kanady i Waszyngtonu), jeszcze bardziej zakochując się w całej amerykańskiej kulturze. Powiedziałem wtedy: nie ma bata, muszę tam wrócić!! No i wrócę... )
WE WRZEŚNIU 2008 PODJĄŁEM OSTATECZNĄ DECYZJĄ ODNOŚNIE WYJAZDU JAKO AU PAIR DO STANÓW ZJEDNOCZONYCH.
Wiadomo, były dylematy i mnóstwo pytań. Na szczęście mam znajomą, która była Au Pairką w 2000 roku i rozjaśniła mi co nieco apropos samego programu i procedur.
Tak naprawdę sama i pierwsza myśl o Au Pairowaniu pojawiła się w 1szej klasie liceum czyli dwa lata temu 
WYBÓR BIURA
Ze względu na to, że moja znajoma była właśnie z Cultural Care nie myślałem długo nad wyborem organizatora mojego wyjazdu. Byłem kiedyś na stronie Gawo czy Proworku i odrzuciła mnie ich strona internetowa, która zdaje się chaotyczna i niezbyt rzetelna. Ale wiadomo nie ocenia się książki po okładce i do samego biura nie mam zastrzeżeń bo go nie znam ale z tego co zdążyłem się zorientować, w opinii innych jest bardzo dobre 
CDN
|
|
|
| Pojawiam sie i znikam... |
|
Napisane przez: mloda88 - 26-03-2009, 16:43 - Forum: Historie życiowe
- Odpowiedzi (31)
|
 |
Czesc wszystkim!
Juz wczesniej pisalam na tym forum, ale uzywalam innego nicka: "pawlok". ZNiknelam na jakis czas a pozniej moje konto zostalo usuniete (?)...chyba.. pamietam, ze dostalam jakiegos maila od administratora.
W kazdym razie cos tam nie teges bylo z moim kontem :p
U mnie nic sie nie zmienia. Wciaz ta sama rodzina, koncze swoj program w stanach w czerwcu, pozniej pojade na miesiac do chlopaka, wroce na dwa miesiace do Polski. We wrzesniu planuje poleciec na jakies 9 miesiecy do Wielkiej Brytanii, a pozniej wrocic do USA i zaczac studia. Czy sie uda? ZObaczymy, mam nadzieje 
I mam nadzieje, ze i u Was wszystko w porzadku ))
sledze Wasze fotologi, ale do historii na tym forum nie mialam dostepu bo nie zakladalam nowego konta (do dzis )
i jeszcze raz czesc wszystkim, ktorzy mnie moze pamietaja (?)
|
|
|
| Co myślicie..? |
|
Napisane przez: Sushi - 26-03-2009, 0:55 - Forum: Kosz
- Odpowiedzi (56)
|
 |
Helloooo!!
Postanowilam w tym roku wyjechać jako Au pair. Na początku za swój cel obrałam Stany ale ostateczny wybór padł na UK. Jestem w trakcie wybierania rodzinki no i oczywiści robię to na własną rękę. Tzn poprzez strony internetowe Wiem wiem że to ryzykowne ale bardziej opłacalne finansowo
Jestem właśnie w trakcie wybierania rodzinki. Dostałam od jednej z nich list. Powiedzcie co po jego przeczytaniu o tym sądzicie? Zdanie mniej i bardziej doświadczonych Au pair jest pomocne
oto list:
"We are looking for a positive, mature and independent Au Pair Plus, working for 35 hours a week and baby-sitting/putting to bed 3 times a week. Experience with kids, especially boys 6-9 years old, is essential.
The days start at 7.30AM getting the boys ready for school, preparing breakfast and their lunch and also clearing. Then helping with uniforms, and walking to and from school. During holidays and if children are ill you would be expected to look after them all day (and will be paid extra for this).
Afternoons should be spent preparing them a snack and helping them with homework and then playing with them.
There is housework,including cleaning, ironing, helping with washing, keeping house tidy in the week, changing beds, folding clothes and keeping the boys rooms tidy.
You will have plenty of time off whilst they are in school, to allow you to attend college (at your own cost, we can sort out this as part of your pocket money), which is nearby if you so wish. Afternoons and early evening is where it is really busy and your help is needed. Chris normally cooks, but it would be nice if you could help/cook ocasionally.
You have your own room with TV, DVD player and the use of computer (we prefer you bring your own lab-top)with internet access, mobile phone with UK number. You must be independent with plenty of energy, as we expect you to actively engage with the boys after school until we come home from work, playing football, going to the park or forest, drawing, painting, reading, baking or whatever fun you can come up with."
Czekam na wasz odzew!!
Pozdro Miśki!
|
|
|
| błagam o radęęę:) |
|
Napisane przez: martynak - 15-03-2009, 21:01 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair
- Odpowiedzi (3)
|
 |
Czesc wszystkim. Siedze 2 godz na tym forum i mniej więcęj mam wizję tego jak to wygląda, chociaż wiadomo,że wszystko zależy od szczęścia. Liczę na Waszą radę, gdyż pomimo tego,że przeczytałam znaczną część postów niebardzo rozumiem pewnych kwesti.
Za 1,5 miesiąca napiszę maturę. Na temat wyjazdu do Stanów, dokładniej NY myślę od września. Myślałam o wizie turystycznej i nielegalnej pracy,lecz wiadomo,że z powodu kryzysu jest to niebezpieczne.
Nie chcę być odebrana jako marzycielka z głową w chmurach,ale tańczę od 14 lat i chciałabym się kształcić pod tym względem w NY. Oprócz tego nie chciałabym rezygnować z edukacji. Mam pytanie czy gydbym podjęła taką pracę czy miałabym możliwość zrealizowania tego? Z tego co czytałam dają jakieś środki finansowe na edukację, ale czy chodzi tlyko o jęz.ang? Czy godziny pracy są takie,że oprócz zajmowania się dziećmi można zająć się też sobą? z postów wynika,że bywa różnie.. I ile wynosi faktyczny zysk finansowy, który idzie na rękę , po odjęciu wszystkich niezbędnych wydatków?
Pozdrawiam i będę czekać na odp
|
|
|
| PROWORK |
|
Napisane przez: dominikan@ - 08-03-2009, 15:46 - Forum: Agencje Au Pair
- Odpowiedzi (1558)
|
 |
Pytanie do osób które sa na etapie wypełniania dokumentów bądź poszukiwania rodziny przez ww agencję. Chodzi mi mianowicie o to czy w Prowork opłatę tą wpłaca się od razu przy składaniu aplikacji czy może po znalezieniu i zaakceptowaniu rodziny.
Z góry dziękuję za opdowiedź
|
|
|
| Cultural Care |
|
Napisane przez: emiemiemiemiemi - 04-03-2009, 19:36 - Forum: Agencje Au Pair
- Odpowiedzi (633)
|
 |
Mam kilka watpliwosci co do tego biura...jednak wydaje mi sie, ze jest najbardziej rzetelne. Czy rezydenci naprawde przy kazdym problemie sluza pomoca? Czy ktos z Was jechal juz z tego biura? Jaki rodzaj ubezpieczenia wykupiliscie, podstawowe czy rozszerzone? Jak wygladalo szkolenie w NY? Czy bede musiala tam wykazywac duza znajomosc jezyka (raczej jestem kiepska)? I sadzicie, ze karta au pair club jest korzystna i pomocna?
|
|
|
| Kto wyjezdza we wrzesniu 2009? |
|
Napisane przez: emiemiemiemiemi - 04-03-2009, 18:26 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair
- Odpowiedzi (13)
|
 |
Witam! Mam zamiar wyjechac we wrzesniu do USA z Cultural Care. Czy ktos jezdze wyjezdza w tym samym czasie? Jezeli tak, to jakie miejsce wydaje Wam sie najabardziej atrakcyjne. Mam tez problem z napisaniem listu do rodziny...chodzi mi o to, co powinnam w nim zawrzec, jaki powinien byc dlugi? Czy miesieczne kieszonkowe wystarcza na wydatki? Mam wiele watpliwosci, ale zrobie wszystko, zeby wyjechac...bo przeciez "do odwaznych swiat nalezy",a Ameryka zawsze byla moim marzeniem. A jakie sa Wasze odczucia i spostrzezenia przed wyjazdem? Pozdrawiam:*
|
|
|
|