| Statystyki |
» Użytkownicy: 9,999
» Najnowszy użytkownik: bigfal
» Wątków na forum: 1,973
» Postów na forum: 83,555
Pełne statystyki
|
| Użytkownicy online |
Aktualnie jest 31 użytkowników online. » 0 Użytkownik(ów) | 29 Gość(i) Bing, Google
|
| Ostatnie wątki |
Porady na długi
Forum: Mess
Ostatni post: Balley
16-08-2019, 12:23
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,741
|
Au Pair w kuchni :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 17:02
» Odpowiedzi: 268
» Wyświetleń: 32,663
|
zarzadzanie/merketing/tur...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 16:41
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 1,572
|
Aparat ortodontyczny w UK
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:28
» Odpowiedzi: 14
» Wyświetleń: 5,296
|
aviator okulary
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:24
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 699
|
Kredyt jako małżeństwo
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
13-08-2018, 17:21
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 1,824
|
Kuchnia :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:29
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,469
|
Taniec?
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:27
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,254
|
Pytanie. Czy w Hiszpanii ...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:24
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 2,385
|
remach
Forum: Kosz
Ostatni post: mare454cg
14-03-2018, 9:26
» Odpowiedzi: 95
» Wyświetleń: 15,080
|
|
|
| jestem legalnie w niemczech |
|
Napisane przez: iron_wanienka - 26-10-2006, 10:58 - Forum: Porady prawne
- Odpowiedzi (11)
|
 |
z tego co wiem to mozna byc tylko raz w niemczech. tesknie i chce zrezygnowac i wrocic do polski. czy np za kilka miesiecy bede mogla ponownie znalezc legalnie rodzinke w niemczecz? tnz w przeciagu roku? pozdr
|
|
|
| Z serca Finlandii... |
|
Napisane przez: senni - 29-09-2006, 11:06 - Forum: Historie życiowe
- Odpowiedzi (32)
|
 |
Postanowilam w jakis sposob uczcic fakt iz jestem ostatni dzien au pair.Jasne,ze moglabym to zrobic w jakis bardziej przyjemny sposob jak wlanie w siebie wielkiej ilosci alkoholu lub przetanczenie calej nocy,ale...postanowilam jednak cos napisac.
W marcu 2005 tuz przed Wielkanoca wyjechalam nagle do Holandii.Dostalam prace u moich holenderskich pracodawcow-mialam pracowac w ich hotelu we Francji,a takze zajmowac sie ich domem w Holandii i czasem ich rozpuszczona do granic corka.Pracowalam tam troche,ale pewnego dnia wyszlo na to iz moj pracodawca oznajmil(tuz przed otwarciem hotelu-do czasu ktorego wszystko bylo na mojej glowie wlacznie z zamowieniem rodzaju fotelu,ktore mialy byc w recepcji itd.),ze jestem za mloda,zeby u niego pracowac (bylam wtedy 22latka i mialam 3 lata doswiadczenia z praca w hotelu,restauracji itd)-glupi argument no,ale dobra.Poszukalam sobie wiec pracy jako au pair w Holandii,alebowiem mialam tam przyjaciol i nie chcialam ich zostawiac.Wybralam jedna oferte *rodziny,ktora wydawala sie spoko*.Mialam doswiadczenie z dzieciakami,pracowalam tez w Polsce jako opiekunka wiec cieszylam sie na ta prace.Szybko jednak okazalo,ze sie,ze rodzina rzeczywiscie tylko *wydawala* sie spoko,a ich poprzednia au pair,z ktora mialam okazje mieszkac przez tydzien ostrzegla mnie bym na nich uwazala...
Pracowalam od 6.30-20 zazwyczaj,a w domu robilam wszystko-5-6 pralek na dzien,suszenie,sprzatanie calej chaty,gotowanie dla calej rodziny,prasowanie,odbieranie i zawozenie dzieci do/z szkoly,basenu,lekarza i innych bzdur,czyszczenie i inne.Wszystko czego oni nie robili (czytaj NIC)robilam ja.Dzieci byly fajne,ale wspolczulam im rodzicow.Rano mowili im *czesc* i szli do pracy,a wieczorem *dobranoc* starszemu (mlodszy zwyczajowo spal) i tyle.Mieli ich tylko w weekendy.Nawet gdy byli w domu (bo mieli wolne) to sie chowali przed dzieciakami-ojciec na kompie z grozna mina *wez dzieci ode mnie bo pracuje*,a matka zamykala sie na gorze w swoim pokoju mowiac * pod zadnym pozorem ich nie wpuszczaj bo mam bol glowy (na przyklad)*.Czesto przychodzily do mojego pokoju,plakaly i mowily,ze chcialyby miec taka mame jak ja. Na poczatku jak tam przyjechalam to sasiedzi mowili mi,ze *ONa nie jest dobra matka* myslalam,ze sa tylko zlosliwi,ale mieli duzo racji. Jak trzeba bylo to *swietnie grali* wspaniala rodzinke.W sklepie,przed znajomymi,przed au pair ktora przyszla po mnie,na wakacjach przed rodzina itd.Do tego byli strasznie skapi.Ale juz nie bede o tym gadala.
Po kilku miesiacach odeszlam od nich bo mialam dosc.Ulzylo mi bardzo i poczulam sie duzo lepiej.Chcialam jednak zostac w Holandii,ze wzgledu na przyjaciol i zycie jakie tam mialam.Duzo imprezowalam,zwiedzalam itd.Cala wyplata na to szla zazwyczaj.
Ale z drugiej strony ciagnelo mnie do mojego kraju marzen,do Finlandii.Kocham ten kraj od wielu lat,byla jest i bedzie to moja pasja.BYlam tam pare razy i tak mnie tam ciagnelo,ze ...postanowilam tak *na wszelki wypadek* zaznaczyc w profilu na stronie,ze szukam rodziny z Holandii lub Finlandii.Mialam kilka spotkan z kilkoma rodzinami w Holandii.Zblizal sie czas,kiedy mialam zdecydowac gdzie sie wybiore.W tym czasie mialam tez jeden,intensywny kontakt z jedna finska rodzina.Najkrotszy ze wszystkich kontaktow.Ale po dwoch rozmowach telefonicznych,jeszcze podczas mojej wizyty u rodziny w Niemczech zadzwonili w czwartek z pytaniem,czy sobota pasuje mi na przelot?Okazalo sie,ze to ta najblizsza sobota,ale...zdecydowalam sie wlasnie na ta rodzine bo czulam,ze robie wlasciwie.
Jasne,ze sie troche balam,ale naleze do odwaznych kobietek,wiec....spakowalam sie,wrocilam do Holandii,spakowalam sie ponownie i w sobote wieczorem moja noga stanela po raz kolejny na finskiej ziemi...I pomyslec,ze jeszcze w srode nikt i nic tego nie mogl przewidziec....
cdn
|
|
|
| Ja i Belgia... |
|
Napisane przez: kasssienka - 17-09-2006, 16:47 - Forum: Historie życiowe
- Odpowiedzi (9)
|
 |
Juz od 2 miesiecy jestem operka na poludniu Belgii... jeju, jak ten czas szybko leci... dzis niedziela, dopadla mnie homesick
Ale od poczatku.
W maturalnej klasie liceum nie myslalam o czym niczyim innym, tylko o wyjezdzie za granice, mialam rozne pomysly, ale zwyciezyl w koncu pomysl z operowaniem. Uczylam sie w dobrym liceum i bez wiekszego problemu moglam dostac sie na studia dzienne w moim miescie, ale marzylo mi sie cos wiecej... wiec nawet nei zlozylam nigdzie papierow, tylko spokojnie szukalam rodzinki. Do matury tez se za bardzo eni przykladalam, jakos nie mialam motywacji. Poza tym nei lubilam swoejj klasy :twisted: Za bardzo nei mowilam nawet o swoich planach, bo jak tylko sprobowalam zaczac cos na ten temat, kazdy patrzyl na mnie jak na wariatke.. jak to nie na studia :!:
Na poczatku myslalam o Anglii albo Irlandii. POzniej jednak pojawila sie mysl o kraju francuskojezycznym(w liceum uczylam sie franc, malo to malo, ale zawsze 8) )dogadalam sie z rodzinka z Belgii i tu wlasnie jestem.
Opiekuje sie trojka chlopakow- 5, 8 i 11 lat. Nie moge na nich narzekac, sa w miare dobrze wychowani, wiadomo jak to dzieci czasem bywaja niegrzeczni, ale na ogol sa OK. Hosci tez w porzadku. Ona tylko czasami za duzo sie wymadrza i czasem mi dziala na nerwy.
Mieszkam na wiosce, ale warunki mam dosc niezle- pokoj z lazienka, samochod zazwyczaj do dyspozycji(jesli im nie jest potrzebny drugi), nic nie sprzatam, tylko prasuje co tydzien dzieciakopm za dodatkowe 50E.
Do szkoly chodze 2 razy w tyg po 2,5 godz.
Odetchnelam wraz z rozpoczeciem roku szkolnego, jak chlopcy poszli do szkoly, bo w czasie wakacji musialam caly dzien z nimi przebywac, myslalam ze oszaleje khh :evil:
Teraz rano godzinke mi zajmuje przygotowanie i zawiezienie ich do szkoly, po poludniu spedzam z nimi 3- 4 godziny, czyli nie jest zle
Minely 2 miesiace... czuje sie bardzo samotna... zadnych operek w okolicy.. w szkole tez nikogo nei poznalam, same starsze babeczki... no jest jedna laska, troche starsza ode mnie, mam nadzieje ze sie z nia zakoleguje... ale to ni to samo ona ma swoje zycie juz tu... no zobacze. bede dobre mysli :twisted:
W weekendy nie mam pojecia co robic. Bylam juz sama w Luxemburgu, Brukseli... Ale pomimo wspanialosci tych miast, samotnosc i tak mi bardzo dokuczala...
Aaaa... po 2 tygodniach pobytu tutaj mialam tydzien wolnego... wtedy mialam zaproszenei na weselicho od kolegi... pojechalam do PL. Narobilam dlugow hee :twisted: i wrocilam. A tak mi bylo ciezko, ze ja pierd... cala noc przed wyjazdem plakalam i caly ranek... nie potrzfilam sie opanowac, jedno z najgorszych przezyc :evil:
echh mam jeszcze pare rzeczy do opisania, ale to pozniej
Pozdrawiam!!!
|
|
|
| ,,NieChodziOToByZycWiecznieAleByZycieMialoSens"aupair w |
|
Napisane przez: Ela333 - 23-08-2006, 22:55 - Forum: Historie życiowe
- Odpowiedzi (93)
|
 |
Witam! Mam na imie Ela mam 19 lat od 2 miesiecy i dokladnie 4 dni jestem aupair w stanach w stanie Illinois w Highland Parku niedaleko Chicago. Moje podopieczne to 3 szalone dziewczynki w sumei to tylko 2 sa szalone bo najmlodsszza ma niecale 5 miesiecy i jest bardzo slodziutka i z nia jestem najbardziej zrzyta- moja kochana Alexis niegdy mi nie napyskuje tak jak to robia czasami starsze Halle ma 4 lata a Maddie niecale 6 wlasnie za miesiac ma urodziny.
Ogolnie to mi sie nie podoba w jaki sposob sa wychowywane bo maja wszystko co chca i robia co chca nawet wlasnej mamy nie sluchaja to mnie tez na pewno nie beda.
Dobrze ze chociaz mam normalnych host rodzicow naprawde przepadam za nimi traktuja mnie jak bym byla czlonkiem rodziny i to jest bardzo mile.
czasami te strsze tak mi potrafia dopiec ze mam ochote plakac albo zucic to wszystko i wracac do polski.
Dzisiaj mam jakis meeting z innymi aupair pewnie same niemki beda, bo ich tu pelno. Tak mi sie nie chce isc, bo musze sie uczyc testow na prawko bo zdaje w next week i nie wiem jak to bedzie bo w koncu amerykanie jest calkiem inna niz polska sie okaze co bedzie.
Teraz gdybym wiedziala ze bedzie tak ciezko z 3 dzieci to bym zaznaczyla w tej aplikacje ze chce rodzine z 1 dzieckiem bo tutaj naprawde to jest meczace jeszcze za akie pieniadze... ehh...
Jutro napisze jak bylo na tym meetingu...
|
|
|
|