• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

forumAuPair.pl - Świat Operek

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Portal
       
  • Witaj, Gość
    Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

    Użytkownik
      

    Hasło
      





    Szukaj na forum

    (Zaawansowane szukanie)

    Statystyki
    » Użytkownicy: 9,999
    » Najnowszy użytkownik: bigfal
    » Wątków na forum: 1,973
    » Postów na forum: 83,555

    Pełne statystyki

    Użytkownicy online
    Aktualnie jest 31 użytkowników online.
    » 0 Użytkownik(ów) | 29 Gość(i)
    Bing, Google

    Ostatnie wątki
    Porady na długi
    Forum: Mess
    Ostatni post: Balley
    16-08-2019, 12:23
    » Odpowiedzi: 1
    » Wyświetleń: 1,741
    Au Pair w kuchni :)
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    05-09-2018, 17:02
    » Odpowiedzi: 268
    » Wyświetleń: 32,663
    zarzadzanie/merketing/tur...
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    05-09-2018, 16:41
    » Odpowiedzi: 2
    » Wyświetleń: 1,572
    Aparat ortodontyczny w UK
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    16-08-2018, 16:28
    » Odpowiedzi: 14
    » Wyświetleń: 5,296
    aviator okulary
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    16-08-2018, 16:24
    » Odpowiedzi: 0
    » Wyświetleń: 699
    Kredyt jako małżeństwo
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    13-08-2018, 17:21
    » Odpowiedzi: 3
    » Wyświetleń: 1,824
    Kuchnia :)
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    11-06-2018, 12:29
    » Odpowiedzi: 1
    » Wyświetleń: 1,469
    Taniec?
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    11-06-2018, 12:27
    » Odpowiedzi: 1
    » Wyświetleń: 1,254
    Pytanie. Czy w Hiszpanii ...
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    11-06-2018, 12:24
    » Odpowiedzi: 4
    » Wyświetleń: 2,385
    remach
    Forum: Kosz
    Ostatni post: mare454cg
    14-03-2018, 9:26
    » Odpowiedzi: 95
    » Wyświetleń: 15,080

     
      Jakiej znajomości języka angielskiego wymagają w biurze?
    Napisane przez: Kitens - 28-12-2006, 17:18 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair - Odpowiedzi (6)

    Witam Was wszystkich

    Jestem nowa na forum i mam już pierwsze pytanie dotycz?ce biur Au Pair.

    Mianowicie kiedy przechodzimy pierwsz? rozmowę w biurze au pair w języku angielskim to jak on jest sprawdzany? Poprzez jaki? test czy może rozmowę? Na czym to polega? Proszę o opisanie tego osoby do?wiadczone Smile. Wiecie wolałabym wiedzieć czego mam sie spodziewać Smile

    Z góry dziękuje ! Smile

    Wydrukuj tę wiadomość

      Dlaczego warto byc au pair
    Napisane przez: bahaha20 - 07-12-2006, 13:11 - Forum: Kosz - Odpowiedzi (19)

    Tym oto postem chcialam sie symbolicznie pozegnac z kariera operki. Nigdy bym sie nie spodziewala czytajac cos o operstwie w jakiejs gazecie pare lat temu ze to zmieni moje zycie na zawsze...



    W Polsce mialam w wieku 21 lat dobra prace jako kadrowa (niestety zle platna). Zadnego zycia osobistego bo wiekszosc wolnego czasu spedzalam w pracy wlasnie. I pewnie dalej by tak bylo ale na szczescie podczas mojego urlopu zmuszona zostalam wrocic do pracy. A bylam nad morzem na co zbieralam kase pare miesiecy. I musialam wrocic wczesniej bo nikt nie umial chwilowo poradzic sobie z moimi obowiazkami. I wtedy, nawet nie wiem czemu weszlam na to forum ktorego nie odwiedzalam od dluzszego czasu. Zobaczylam posta Oli ktora szukala operki do rodziny w Oxfordzie. Wkurzona sytuacja w pracy odpisalam. I tak po doslownie paru dniach dostalam zaproszenie od tej rodziny i zlozylam wymowienie w pracy. Nawet nie pomyslalam ze oferta moze byc podejrzana a ja ryzykuje wszystko wyjezdzajac.



    Zegnajac sie ze wszystkimi mowilam 'Nie, nie, to tylko na rok, ja potem wracam' Chcialam podszkolic jezyk zeby potem moc dostac lepsza prace, zobaczyc troche swiata i wrocic do kraju w ktorym sie urodzilam. Smieszne czasem jak zycie plata nam figle.



    A teraz wyprowadzam sie od hostow. Znalazlam tu milosc mojego zycia (sorki jesli brzmi patetycznie ale tak wlasnie jest) w osobie Anglika o dziwoWink Uklada nam sie wietnie. Prace wlasciwie juz mam, na razie nie chce pisac zeby nie zapeszyc. Powoli mi sie wszystko w zyciu uklada.



    Wiec laski jesli macie watpliwosci - jechac czy nie jechac - ryzykujcie. Jesli sie uda - super. Jesli nie - zawsze mozna zmienic rodzine. A jesli mimo wszystko sie nie uda, wrocicie do kraju z nowymi doswiadczeniami i silniejsze psychicznie. Co mnie nie zabije to mnie wzmocni! I bedziecie mialy o czym opowiadac wnukomSmile



    Tym niewierzacym w siebie polecam ksiazke: Joseph Murphy - 'Potega podswiadomosci' ('The power of your subconcious mind').



    Powodzenia, trzymam kciuki za nowe i stare operki a jesli nie zdaze sie odezwac to juz Wam zycze wesolych Swiat!

    Wydrukuj tę wiadomość

      czy rodzina ma prawo?
    Napisane przez: iron_wanienka - 27-10-2006, 0:44 - Forum: Porady prawne - Odpowiedzi (8)

    przypuscmy ze podpisalam umowe ale rezygnuje wczesniej. czy rodzina ma prawo wymagac ode mnie zebym znalazla sobie'w takim razie'kogos na swoje miejsce? czy ma do tego podstawy prawne? pytam bo taki dylemat ma moja kolezankaSad

    Wydrukuj tę wiadomość

      jestem legalnie w niemczech
    Napisane przez: iron_wanienka - 26-10-2006, 10:58 - Forum: Porady prawne - Odpowiedzi (11)

    z tego co wiem to mozna byc tylko raz w niemczech. tesknie i chce zrezygnowac i wrocic do polski. czy np za kilka miesiecy bede mogla ponownie znalezc legalnie rodzinke w niemczecz? tnz w przeciagu roku? pozdr

    Wydrukuj tę wiadomość

      17-STO LATKA !! JAKIEŚ SZANSE?
    Napisane przez: polly - 25-10-2006, 17:56 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair - Odpowiedzi (48)

    Baardzo chciałabym wyjechać jako au pair do uk, w wakacje.. tyle,ze jako niepełnoletnia 17stka, czy mam jakiekolwiek szanse? jak myslicie, co wiece.. blagam o radę..[/b]

    Wydrukuj tę wiadomość

      Z serca Finlandii...
    Napisane przez: senni - 29-09-2006, 11:06 - Forum: Historie życiowe - Odpowiedzi (32)

    Postanowilam w jakis sposob uczcic fakt iz jestem ostatni dzien au pair.Jasne,ze moglabym to zrobic w jakis bardziej przyjemny sposob jak wlanie w siebie wielkiej ilosci alkoholu lub przetanczenie calej nocy,ale...postanowilam jednak cos napisac.



    W marcu 2005 tuz przed Wielkanoca wyjechalam nagle do Holandii.Dostalam prace u moich holenderskich pracodawcow-mialam pracowac w ich hotelu we Francji,a takze zajmowac sie ich domem w Holandii i czasem ich rozpuszczona do granic corka.Pracowalam tam troche,ale pewnego dnia wyszlo na to iz moj pracodawca oznajmil(tuz przed otwarciem hotelu-do czasu ktorego wszystko bylo na mojej glowie wlacznie z zamowieniem rodzaju fotelu,ktore mialy byc w recepcji itd.),ze jestem za mloda,zeby u niego pracowac (bylam wtedy 22latka i mialam 3 lata doswiadczenia z praca w hotelu,restauracji itd)-glupi argument no,ale dobra.Poszukalam sobie wiec pracy jako au pair w Holandii,alebowiem mialam tam przyjaciol i nie chcialam ich zostawiac.Wybralam jedna oferte *rodziny,ktora wydawala sie spoko*.Mialam doswiadczenie z dzieciakami,pracowalam tez w Polsce jako opiekunka wiec cieszylam sie na ta prace.Szybko jednak okazalo,ze sie,ze rodzina rzeczywiscie tylko *wydawala* sie spoko,a ich poprzednia au pair,z ktora mialam okazje mieszkac przez tydzien ostrzegla mnie bym na nich uwazala...

    Pracowalam od 6.30-20 zazwyczaj,a w domu robilam wszystko-5-6 pralek na dzien,suszenie,sprzatanie calej chaty,gotowanie dla calej rodziny,prasowanie,odbieranie i zawozenie dzieci do/z szkoly,basenu,lekarza i innych bzdur,czyszczenie i inne.Wszystko czego oni nie robili (czytaj NIC)robilam ja.Dzieci byly fajne,ale wspolczulam im rodzicow.Rano mowili im *czesc* i szli do pracy,a wieczorem *dobranoc* starszemu (mlodszy zwyczajowo spal) i tyle.Mieli ich tylko w weekendy.Nawet gdy byli w domu (bo mieli wolne) to sie chowali przed dzieciakami-ojciec na kompie z grozna mina *wez dzieci ode mnie bo pracuje*,a matka zamykala sie na gorze w swoim pokoju mowiac * pod zadnym pozorem ich nie wpuszczaj bo mam bol glowy (na przyklad)*.Czesto przychodzily do mojego pokoju,plakaly i mowily,ze chcialyby miec taka mame jak ja. Na poczatku jak tam przyjechalam to sasiedzi mowili mi,ze *ONa nie jest dobra matka* myslalam,ze sa tylko zlosliwi,ale mieli duzo racji. Jak trzeba bylo to *swietnie grali* wspaniala rodzinke.W sklepie,przed znajomymi,przed au pair ktora przyszla po mnie,na wakacjach przed rodzina itd.Do tego byli strasznie skapi.Ale juz nie bede o tym gadala.

    Po kilku miesiacach odeszlam od nich bo mialam dosc.Ulzylo mi bardzo i poczulam sie duzo lepiej.Chcialam jednak zostac w Holandii,ze wzgledu na przyjaciol i zycie jakie tam mialam.Duzo imprezowalam,zwiedzalam itd.Cala wyplata na to szla zazwyczaj.

    Ale z drugiej strony ciagnelo mnie do mojego kraju marzen,do Finlandii.Kocham ten kraj od wielu lat,byla jest i bedzie to moja pasja.BYlam tam pare razy i tak mnie tam ciagnelo,ze ...postanowilam tak *na wszelki wypadek* zaznaczyc w profilu na stronie,ze szukam rodziny z Holandii lub Finlandii.Mialam kilka spotkan z kilkoma rodzinami w Holandii.Zblizal sie czas,kiedy mialam zdecydowac gdzie sie wybiore.W tym czasie mialam tez jeden,intensywny kontakt z jedna finska rodzina.Najkrotszy ze wszystkich kontaktow.Ale po dwoch rozmowach telefonicznych,jeszcze podczas mojej wizyty u rodziny w Niemczech zadzwonili w czwartek z pytaniem,czy sobota pasuje mi na przelot?Okazalo sie,ze to ta najblizsza sobota,ale...zdecydowalam sie wlasnie na ta rodzine bo czulam,ze robie wlasciwie.

    Jasne,ze sie troche balam,ale naleze do odwaznych kobietek,wiec....spakowalam sie,wrocilam do Holandii,spakowalam sie ponownie i w sobote wieczorem moja noga stanela po raz kolejny na finskiej ziemi...I pomyslec,ze jeszcze w srode nikt i nic tego nie mogl przewidziec....



    cdn

    Wydrukuj tę wiadomość

      Ja i Belgia...
    Napisane przez: kasssienka - 17-09-2006, 16:47 - Forum: Historie życiowe - Odpowiedzi (9)

    Juz od 2 miesiecy jestem operka na poludniu Belgii... jeju, jak ten czas szybko leci... dzis niedziela, dopadla mnie homesick Cry



    Ale od poczatku.



    W maturalnej klasie liceum nie myslalam o czym niczyim innym, tylko o wyjezdzie za granice, mialam rozne pomysly, ale zwyciezyl w koncu pomysl z operowaniem. Uczylam sie w dobrym liceum i bez wiekszego problemu moglam dostac sie na studia dzienne w moim miescie, ale marzylo mi sie cos wiecej... wiec nawet nei zlozylam nigdzie papierow, tylko spokojnie szukalam rodzinki. Do matury tez se za bardzo eni przykladalam, jakos nie mialam motywacji. Poza tym nei lubilam swoejj klasy :twisted: Za bardzo nei mowilam nawet o swoich planach, bo jak tylko sprobowalam zaczac cos na ten temat, kazdy patrzyl na mnie jak na wariatke.. jak to nie na studia :!:



    Na poczatku myslalam o Anglii albo Irlandii. POzniej jednak pojawila sie mysl o kraju francuskojezycznym(w liceum uczylam sie franc, malo to malo, ale zawsze 8) )dogadalam sie z rodzinka z Belgii i tu wlasnie jestem.



    Opiekuje sie trojka chlopakow- 5, 8 i 11 lat. Nie moge na nich narzekac, sa w miare dobrze wychowani, wiadomo jak to dzieci czasem bywaja niegrzeczni, ale na ogol sa OK. Hosci tez w porzadku. Ona tylko czasami za duzo sie wymadrza i czasem mi dziala na nerwy.

    Mieszkam na wiosce, ale warunki mam dosc niezle- pokoj z lazienka, samochod zazwyczaj do dyspozycji(jesli im nie jest potrzebny drugi), nic nie sprzatam, tylko prasuje co tydzien dzieciakopm za dodatkowe 50E.

    Do szkoly chodze 2 razy w tyg po 2,5 godz.

    Odetchnelam wraz z rozpoczeciem roku szkolnego, jak chlopcy poszli do szkoly, bo w czasie wakacji musialam caly dzien z nimi przebywac, myslalam ze oszaleje khh :evil:

    Teraz rano godzinke mi zajmuje przygotowanie i zawiezienie ich do szkoly, po poludniu spedzam z nimi 3- 4 godziny, czyli nie jest zle Smile



    Minely 2 miesiace... czuje sie bardzo samotna... zadnych operek w okolicy.. w szkole tez nikogo nei poznalam, same starsze babeczki... no jest jedna laska, troche starsza ode mnie, mam nadzieje ze sie z nia zakoleguje... ale to ni to samo ona ma swoje zycie juz tu... no zobacze. bede dobre mysli :twisted:



    W weekendy nie mam pojecia co robic. Bylam juz sama w Luxemburgu, Brukseli... Ale pomimo wspanialosci tych miast, samotnosc i tak mi bardzo dokuczala...



    Aaaa... po 2 tygodniach pobytu tutaj mialam tydzien wolnego... wtedy mialam zaproszenei na weselicho od kolegi... pojechalam do PL. Narobilam dlugow hee :twisted: i wrocilam. A tak mi bylo ciezko, ze ja pierd... cala noc przed wyjazdem plakalam i caly ranek... nie potrzfilam sie opanowac, jedno z najgorszych przezyc :evil:



    echh mam jeszcze pare rzeczy do opisania, ale to pozniej Smile



    Pozdrawiam!!!

    Wydrukuj tę wiadomość

      moja przygoda z Irlandia
    Napisane przez: patrula - 15-09-2006, 13:12 - Forum: Historie życiowe - Odpowiedzi (13)

    witam was. To bardzo fajna strona. Czytalam i oderwac sie nie moglam od waszych historii Smile Fajnie jest ze au pair maja jakby wlasny swiat gdzie moga sie wygadac lub podzielic z kims radoscia.



    Moze zaczne od poczatku. 4 wrzesnia moja noga stanela na irlandzkiej ziemi. mialam wielkie opznienie. Myslalam no niezle sie zaczyna. Najpierw opozniony lot , potem wsadzili nas do autobusu ktory dowozi ludzi do samolotu i siedzielismy tam przez prawie 40 minut wrrr. Jak usiadlam w samolocie pomyslalam 'no nareszcie ruszamy' a tu niespodzianka krązylismy nad Dublinem i krazylismy matko ale to bylo wneriajace mowie wam. Wyladowalam o 3 w nocy moja hostka na szczescie na mnie czekala bo inaczej nie bylo by ciekawie. Sporo ludzi zostalo na noc na lotnisku ;/



    Tu na miejscu okazalo sie ze rodzinka jest wspaniala. W polsce nieco sie denerwowowlam zeby byli ok i zeby dzieciaki byly grzeczne nie rozpuszczone.

    Opiekuje sie 2 dziewczynkami 4 lata i 3 miesiace. Malenka jest rozkoszna caly czas sie usmiecha albo spi a jak nie to bawi sie sama ze soba. Nie trzeba jej nosic na rekach ani lulac zeby usnela rewelacja. Starsza tez grzeczna, dobrze wychowana , slucha mnie bez sprzeciwu jest usmiechnieta czterolatka Smile

    Mam tu dla siebie na poddaszu pokuj dzienny, sypialnie i lazienke. Mam wlasny samochod, dobre kieszonkowe. Zadnych prac domowych tylko dzieci.

    Ogolem trafilam bardzo dobrze. Ciesze sie bo bralam po uwage takze to ze trzeba bedzie wyjechac wczesniej bo nie bede mogla wytrzymac.

    Bardzo mi sie tu podoba napewno zostane tu rok potem zobaczymy. Hostka uczy mnie angielskiego ,slowek i gramatyki z czego tez jestem bardzo zadowolona.

    Miwszkam niedaleko plazy codziennie biore psa i biegam wzdloz morza .Zawsze o tym marzylam .



    to tyle moich wypocin mam nadzieje ze na dlugo zagoszzce w waszej aupairskiej rodzinie.

    Wydrukuj tę wiadomość

      Kilka pytan o au-pair i biuro
    Napisane przez: just_me - 25-08-2006, 18:04 - Forum: Kosz - Odpowiedzi (5)

    Witam wszystkich Tongue forum znalazłam niedawno dzieki Oliwce :wink: i ciezko je ogarnac za jednym podejsciem tyle tu tematow i postow.... Tongue,

    ale do rzeczy. Mam pytanie odnosnie agencji w USA, wiem ze istnieje taka w ... i powiedzcie mi prosze czy jest ona jedna na cale stany czy istnieje kilka takich agencji? I jak do tego maja sie biura w PL, tzn za co wlasciwie im sie placi? Zastanawialam sie nad ... ale u nich koszty wynosza ok 5000 zl, wiec to na prawde duzo jak dla mnie tym bardziej, ze to jednak rodzice beda placic za wyjazd.. :roll: z drugiej strony czy jesli zaplace wiecej mam wieksza gwarancje ze nie zostawia mnie w Stanach na pastwe losu w razie gdyby cos sie dzialo? Wiem ze osoby jadace z tego biura maja w stanach LCC, ktora ma byc cos jakby 'opiekunka' ale czy tylko to biuro ma takie osoby (chodzi o LCC)? Czy moze to w ogole nie zalezy od biura w PL tylko od agencji w USA?

    Jezeli jednak z doswiadczenia znacie tansze agencje oferujace wyjazdy do USA to wpisujcie swoje opinie o nich Big Grin Czekam rowniez na opinie osob, ktore wyjechaly z ... czy sa zadowolone z uslug tej agencji Tongue Troche sie napalilam na to to biuro, ale kurde troche duzo to wynosi Chyba mozna na forum wymieniac nazwy agencji?



    P.S

    Jak bardzo zakrecilam to sorry staralam sie ujac sprawe jasno Tongue 8)



    Pozdrawiam Ania Tongue

    Wydrukuj tę wiadomość

      ,,NieChodziOToByZycWiecznieAleByZycieMialoSens"aupair w
    Napisane przez: Ela333 - 23-08-2006, 22:55 - Forum: Historie życiowe - Odpowiedzi (93)

    Witam! Mam na imie Ela mam 19 lat od 2 miesiecy i dokladnie 4 dni jestem aupair w stanach w stanie Illinois w Highland Parku niedaleko Chicago. Moje podopieczne to 3 szalone dziewczynki w sumei to tylko 2 sa szalone bo najmlodsszza ma niecale 5 miesiecy i jest bardzo slodziutka i z nia jestem najbardziej zrzyta- moja kochana Alexis niegdy mi nie napyskuje tak jak to robia czasami starsze Halle ma 4 lata a Maddie niecale 6 wlasnie za miesiac ma urodziny.

    Ogolnie to mi sie nie podoba w jaki sposob sa wychowywane bo maja wszystko co chca i robia co chca nawet wlasnej mamy nie sluchaja to mnie tez na pewno nie beda.

    Dobrze ze chociaz mam normalnych host rodzicow naprawde przepadam za nimi traktuja mnie jak bym byla czlonkiem rodziny i to jest bardzo mile.

    czasami te strsze tak mi potrafia dopiec ze mam ochote plakac albo zucic to wszystko i wracac do polski.

    Dzisiaj mam jakis meeting z innymi aupair pewnie same niemki beda, bo ich tu pelno. Tak mi sie nie chce isc, bo musze sie uczyc testow na prawko bo zdaje w next week i nie wiem jak to bedzie bo w koncu amerykanie jest calkiem inna niz polska sie okaze co bedzie.

    Teraz gdybym wiedziala ze bedzie tak ciezko z 3 dzieci to bym zaznaczyla w tej aplikacje ze chce rodzine z 1 dzieckiem bo tutaj naprawde to jest meczace jeszcze za akie pieniadze... ehh...

    Jutro napisze jak bylo na tym meetingu...

    Wydrukuj tę wiadomość

    • Pierwsza
    • Poprzednia
    • Następna
    • Ostatnia