| Statystyki |
» Użytkownicy: 10,000
» Najnowszy użytkownik: PorterAgove
» Wątków na forum: 1,973
» Postów na forum: 83,555
Pełne statystyki
|
| Użytkownicy online |
Aktualnie jest 44 użytkowników online. » 0 Użytkownik(ów) | 44 Gość(i)
|
| Ostatnie wątki |
Porady na długi
Forum: Mess
Ostatni post: Balley
16-08-2019, 12:23
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,745
|
Au Pair w kuchni :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 17:02
» Odpowiedzi: 268
» Wyświetleń: 32,703
|
zarzadzanie/merketing/tur...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 16:41
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 1,576
|
Aparat ortodontyczny w UK
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:28
» Odpowiedzi: 14
» Wyświetleń: 5,301
|
aviator okulary
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:24
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 703
|
Kredyt jako małżeństwo
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
13-08-2018, 17:21
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 1,829
|
Kuchnia :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:29
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,473
|
Taniec?
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:27
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,259
|
Pytanie. Czy w Hiszpanii ...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:24
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 2,390
|
remach
Forum: Kosz
Ostatni post: mare454cg
14-03-2018, 9:26
» Odpowiedzi: 95
» Wyświetleń: 15,110
|
|
|
| Kieszonkowe |
|
Napisane przez: Saiisuke - 09-02-2012, 23:36 - Forum: Irlandia
- Odpowiedzi (11)
|
 |
Ile dostawałyście kieszonkowego?
Jakie były Wasze obowiązki i ile godzin musiałyście pracować?
Dostawałyście jakieś bonusy od rodziny, np. kurs, bilet miesięczny itp?
Być może pojadę do Irlandii w wakacje jako summer aupair i chciałabym wiedzieć jakich warunków mogę oczekiwać od rodzin.
|
|
|
| Nigdy więcej Szwajcarii! |
|
Napisane przez: EwelinKa24 - 03-02-2012, 20:51 - Forum: Szwajcaria
- Odpowiedzi (21)
|
 |
Opowiem wam moją historię...
Pisałam już na forum parę dni temu, ale nie wiedziałam jeszcze przez jakie piekło będzie mi dane przejść.
W Szwajcarii jestem od 9-go stycznia. Znalazłam rodzinę przez agencję. Wszystko było ok na początku. Rodzina mieszka w bogatej części Zurichu i nasze relacje były jak najbardziej ok. Rodzina dużo podróżuje, dlatego wymagała większej ilości godzin niż standardowa au-pair.Podliczyłam i wyszło mi 54 h tygodniowo za 1 000 franków ( napomknę tylko że za 43 h w Szwajcarii niania dostaje 1500 EURO!). Zaakceptowałam jednak. Po jakichś 2 tygodniach hostka mi powiedziała, że to raczej nie wyjdzie, ale daje mi jeszcze tydzień na wykazanie się. Dawałam z siebie wszystko, pomimo, iż w raporcie wysłanym do Proworku jest napisane coś zupełnie innego...Fakt, męczyły mnie te ciągłe podróże, dźwiganie ich walizek itp, ale chyba zmęczenie to ludzka rzecz, tym bardziej przy jednym dniu wolnego w tygodniu i 54 h. W niedzielę, hostka mi oznajmiła, że ma już nową au-pair a ja musze w ciągu kilku dni znaleźć sobie nową rodzinę! Nie 2 tygodnie jak w kontrakcie, ale 2 dni, gdyż wyjeżdżają na wakacje! W porządku, przyjęłam ze smutkiem, ale pogodziłam sie z losem popychadła. Pani z agencji znalazła mi nową pracę, u kobiety, której moja hostka nie znosiła, też Francuzka, mąż bankier, ona housewife. Poszłam na interview i obie się zaakceptowałyśmy. Przyjechałam do niej wczoraj wieczorem. Jak tylko weszłam, zostawiłam torby w pokoju i od razu zabrałam się do pracy. Wykąpałam dziewczynki, podałam kolację, położyłam do łóżka i przeczytałam bedtime story. Po tym całym procederze, zapytałam hostki czy moge coś jeszcze dla niej zrobić. Powiedziała, że pozbierać zabawki i powkładać naczynia do zmywarki. Tak też zrobiłam. Rano wstałam jako pierwsza, zajrzałąm do pokoju dziewczynek, spały...Hostka się obudziła i od razu z pretensjami do mnie, że nie tak ułożyłam naczynia w zmywarce jakby sobie tego życzyła. Powiedziałam jej, że nie miałam pojęcia jak powinny być poukładane, bo jestem tu od kilkunastu godzin i dopiero się uczę, a ty bardziej ona sama zaproponowała mi pomoc na początku. Ubrałąm dziewczynki, wyprawiłam do szkoły...i według hostki miałam czas wolny, więc poprosiłam ją o pomoc w wytłumaczeniu drogi dojazdu do sklepu. Byłam potwornie głodna, jako że od wczoraj popołudnia nic nie jadłam ( w lodówce hostki jogurty dla dzieci, 2 banany, dżemy, brak chleba, nawet czajnika do herbaty nie miała). Pojechałam za jej namową do Migros - marketu i kupiłam sobie chleb jak i jogurty. Przed wyjściem powiedziałam, że nie będzie mnie przez około 1,5 h ( a wolne miałam aż do 14.30). Wróciłam do domu 2 godziny po wyjściu, zamiast tylko 1,5, ponieważ zgubiłam się i szłam na pieszo w mrozie -13 stopni. Wchodzę do domu, a ona zbiega ze schodów z krzykiem na mnie, że musimy porozmawiać. Poszłam do pokoju, zdenerwowana....Nagle wpada ona i mówi, że nasza współpraca się nie ułoży i że mam sobie znaleźć lokum, bo oni jutro wyjeżdżają na wakacje ( o czym ja nie wiedziałam!). Po. Poprosiłam ją o przenocowanie i pozostanie w domu do jutra do wieczora, gdyż najwcześniejszy bus jedzie do PL w sobotę o 20.45. Stanowczo odmówiła i kazała zadzwonić do agencji. Pani z agencji nie była mi w stanie pomóc, ale poprosiła hostkę o zarezerwowanie biletu dla mnie. Zeszłyśmy z hostką do jej biura. Ona stała nade mną, cały czas mi mówiła jaka to jestem źle wychowana, że jestem pod jej dachem a mam wymagania ( poprosiłam ją jedynie o internet, gdyż w PL jest mój ojciec, sam i zawsze do niego dzwonię co wieczór, żeby sprawdzić, czy wszystko w porządku). Rezerwowałam bilet, ale karta mi nie działała (brak weryfikacji przez bank, z uwagi na niemożliwość zalogowania; nazwa mojej miejscowości ma polskie znaki a klawiatura jej kompa nie mogła wpisać "ł". Denerwowałam się....Dzwoniłam do biura obsługi klienta...nie można zarezerwować telefonicznie!!! Poprosiłam kolegę w PL żeby mi zarezerwował bilet a ja oddam pieniądze. Tak też się stało. Hostka wydzwaniała do agencji i skarżyła jaka to jestem nieodpowiedzialna itp. A JA PRZECIEŻ NIC NIE ZROBIŁAM! Skakałam wokół niej i dzieci od wczoraj wieczora! W końcu, powiedziała mi że mogę zostać do jutra rana, ale ja chciałam jak najszybciej uciekać. Ona stałą nade mną, wyzywała mnie, przygadywała i tylko patrzyła kiedy wyjdę. Bogu dzięki, udało mi się skontaktować z kolegą, którego poznałam niedawno i tylko dzięki niemu mam teraz gdzie spać. Jeden z jego znajomych odebrał mnie spod domu tej wariatki, a drugi kolega przenocuje oraz pomoże jutro z bagażami. Co więcej, udostępnił mi swoją lodówkę, łazienkę i nawet kanapki zrobił. Jak tylko o tym myślę, to się cała trzęsę. Zadzwoniłam do agencji szwajcarskiej i poprosiłam panią, która mi tą rodzinę znalazła, żeby już NIGDY nie umieszczała tam żadnej au-pair, bo ta kobieta to wariatka. Co więcej, jak jeszcze byłam w jej domu i spotkałam jej housekeeper, to ta housekeeper powiedziała mi, że ona ma coś z głową. Na odchodne, byłam świadkiem awantury pomiędzy nią a tą housekeeper....Powiedzcie mi dziewczyny - co jest złego w wyjściu po zakupy żywieniowe jak mam time off, albo co jest złego w prośbie o wpisanie hasła do modemu, wiedząc, ze mam ojca w Polsce z którym jestem w kontakcie na skype i który może się martwić....A może au-pair to 24-h niewolnik pani domu? Najgorsze jest to, że teraz polska agencja może nie chcieć mi pomóc w wyborze nowej rodziny w innym kraju, bo zapewne uważa, ze to moja wina, chociaż to ja jestem ofiarą. Siedzę w tej chwili w obcym domu, korzystam z dobroci człowieka, którego nie znam, mam ochotę się rozpłakać i jeszcze pewnie obie agencje myślą, że to ja zawiniłam....
|
|
|
| Psy, koty i inne zwierzaki |
|
Napisane przez: blonde - 28-01-2012, 19:24 - Forum: USA
- Odpowiedzi (10)
|
 |
Ok, a więc na początku proszę - nie krzyczcie jeśli jest już taki wątek. Szukałam, ale nie znalazłam odpowiedzi na swoje pytanie. Jeżeli okaże się, że coś przeoczyłam, to przepraszam.
Otóż mam taki problem. Mam alergię na sierść zwierzaków domowych. W aplikacji jest opcja zaznaczenia, czy chcemy żeby rodzinka miała psa/kota, ale... boję się, że jeśli zaznaczę, że nie chcę, to będę miała problem ze znalezieniem rodziny. Czy to nie jest tak, że tam większość rodzin ma zwierzaki? Czy one mają duży kontakt z domownikami czy np. przebywają raczej w ogrodzie? Czy ktoś z Was ma podobny problem (alergię)? No i czy ktoś z Was zaznaczył w aplikacji że nie chce zwierzaków?
|
|
|
|