| Statystyki |
» Użytkownicy: 10,000
» Najnowszy użytkownik: PorterAgove
» Wątków na forum: 1,973
» Postów na forum: 83,555
Pełne statystyki
|
| Użytkownicy online |
Aktualnie jest 33 użytkowników online. » 0 Użytkownik(ów) | 33 Gość(i)
|
| Ostatnie wątki |
Porady na długi
Forum: Mess
Ostatni post: Balley
16-08-2019, 12:23
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,746
|
Au Pair w kuchni :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 17:02
» Odpowiedzi: 268
» Wyświetleń: 32,703
|
zarzadzanie/merketing/tur...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 16:41
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 1,576
|
Aparat ortodontyczny w UK
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:28
» Odpowiedzi: 14
» Wyświetleń: 5,301
|
aviator okulary
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:24
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 703
|
Kredyt jako małżeństwo
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
13-08-2018, 17:21
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 1,829
|
Kuchnia :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:29
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,473
|
Taniec?
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:27
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,259
|
Pytanie. Czy w Hiszpanii ...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:24
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 2,390
|
remach
Forum: Kosz
Ostatni post: mare454cg
14-03-2018, 9:26
» Odpowiedzi: 95
» Wyświetleń: 15,110
|
|
|
| Opłata wizowa |
|
Napisane przez: kalciaa - 20-04-2012, 10:40 - Forum: Wizy
- Odpowiedzi (10)
|
 |
Witam,
Mam pytanie dot. opłaty wizowej. Na stronie ambasady amerykańskiej znalazłam informacje, że można wnosić ją w dolarach i w kasie ambasady. Czy rzeczywiście tak to wygląda, czy muszę jednak płacić w złotówkach i tylko na poczcie?
Dorzucam jeszcze cytat ze strony ambasady
Cytat:Wszystkie opłaty, z wyjątkiem opłaty za rozpatrzenie wniosku o wizę nieimigracyjną, należy wnosić wyłącznie w Sekcji Konsularnej. Wszystkie opłaty należy uiszczać w dolarach lub złotych w przeliczeniu po kursie dnia Ambasady. W kasie przyjmowane są wpłaty gotówkowe lub karty kredytowe (Visa, MasterCard, American Express, Novus/Discover, Diners). Nie przyjmujemy czeków. Opłaty nie podlegają zwrotowi. Uwaga: Obywatele krajów nie należących do Unii Europejskiej mogą wnosić opłaty wyłącznie gotówką.
|
|
|
| Allie na wrzosowisku... |
|
Napisane przez: allie - 18-04-2012, 0:08 - Forum: Historie życiowe
- Odpowiedzi (30)
|
 |
Cześć dziewczyny!(i chłopaki?^^)
Postanowiłam pisać tutaj o mojej au pairkowej przygodzie, bo za bloga jakoś nie mogę się zabrać 8)
Tak więc jak pewnie większość z Was wyjeżdżam żeby doszlifować angielski i przeżyć ciekawą przygodę, anie wykluczam nawet pozostania poza granicami Polski, którą kocham, ale obawiam się, że życie tutaj doprowadziłoby mnie do permanentnej irytacji.
Na początku koniecznie chciałam do USA, zaczęłam nawet już aplikować, ale ogrom papierków w połączeniu z problemami szkolnymi wywołał u mnie atak paniki, postanowiłam liczyć już tylko na siebie i zaczęłam szukać rodzin a Anglii. Fajnych ofert było bardzo dużo, odbyłam parę rozmów, kilka razy byłam pewna, że to już TO, ale minęło bardzo dużo czasu zanim znalazłam rodzinę idealną dla mnie (przewaga szukania na własną rękę)
Rodzina mieszka na wyspie Man, przepiękne, cudowne miejsce...W sam raz dla mnie bo nie jestem typem imprezowiczki, nie przepadam za zakupami, szarymi miastami itp (co nie zmienia faktu, że do USA i tak się wybieram za rok! ) Kocham naturę, piękne krajobrazy, zwierzęta...Już widzę jak zaszyję się gdzieś na jednym w wrzosowisk lub na plaży z dobrą książką, tabliczką czekolady i psami u boku. : )
Rodzice są lekarzami, mają dwie urocze córki w wieku 5 i 7 lat, plus 2 psy i 2 koty ,idealnie jak dla mnie! ; )
Mieszkają w pięknym dużym domu, gdzie będę miała własny pokój z łazienką i samochód tylko i wyłącznie dla mnie (za paliwo muszę płacić)
Po rozmowie telefonicznej, odnoszę wrażenie że matka jest bardzo ciepłą, miłą, spokojną osobą. Dziewczynki natomiast bardzo żywe, rozgadane, niewstydliwe Z host ojcem nie miałam okazji jeszcze rozmawiać ale na zdjęciach wydaje się całkiem sympatyczny. Z opinii ich obecnej niemieckiej au pairki, z którą mam kontakt na facebooku, są super rodziną, traktują ją jak córkę, ale muszę być elastyczna. Najchętniej zostałaby dłużej ale zostawiła w swoim kraju chłopaka i studia.
Zapytałam ją o typowy tydzień, a więc tak:
W poniedziałki i środy wstaje rano z dziećmi, pomaga im się umyć, ubrać, uczesać, robi śniadanie i kanapki do szkoły i matka zawozi je na zajęcia. Wtedy wyprowadza psy, ogarnia lekko dom ( mają sprzątaczkę 2x w tygodniu więc tylko lekkie sprzątanie ) i ma czas wolny do 3:30, wtedy musi odebrać je ze szkoły i zajmować się nimi aż do przyjazdu rodziców. We wtorki i czwartki zajmuje się dziećmi tylko rano i wykonuje prace domowe, bo przywozi je matka i wtedy ewentualnie coś jej tam pomaga przy obiedzie itp. Piątek, sobota, niedziela wolne, ale może poprosić mnie o babysitting te dni. Kieszonkowe 80 funtów tygodniowo + szkoła językowa.
Mam wspólne zainteresowania z tą rodziną, hostka i starsza córka- konie, host- rower, młodsza córka-psy, także będzie o czym rozmawiać ; )
Wylatuję 30 czerwca do Liverpoolu, tam nocuję w hotelu i rano lecę na Man. Koszty rodzina zwraca 6miesiącach ; )
Nie mogę się doczekać, matura zeszła na dalszy plan, o ile w ogóle nie zniknęła z pola moich zainteresowań.... Ale co tam, plany na przyszłość mam takie, że matura nie jest moim priorytetem..
Pozdrawiam!
Dostałam zdjęcia domu i pokoju, wrzucę jak zmienię laptopa ! ;-)
tymczasem wyspa...http://www.facebook.com/#!/media/set/?s ... 473&type=3
|
|
|
| Au pair a studia |
|
Napisane przez: isubisou - 15-04-2012, 15:06 - Forum: Francja
- Odpowiedzi (7)
|
 |
Hej,
od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pomysł połączenia pracy au pair ze studiami za granicą (mam na myśli Europę, konkretnie Frację). Często rodziny potrzebują au pair tylko do przyprowadzenia dziecka ze szkoły i spędzenia 2-3 godzin do powrotu rodziców. Czy ktoś próbował już tak robic? Da się to pogodzic? co o tym sądzicie?
|
|
|
| BRAK RODZIN ! |
|
Napisane przez: usaok - 15-04-2012, 1:02 - Forum: USA
- Odpowiedzi (94)
|
 |
Witam wszystkich,
przeszukałam forum i nie tylko i nie znalazłam podobnego tematu . Owszem dziewczyny pisały ile czekały na 1 match i tak dalej i tak dalej. Ale ja mam inny problem. Od grudnia mam konto w CC i dostałam do tej pory 1 rodzine( oczywiście było cultural care au pair match czy jakoś tam i zero odzewu). Myślałam, że może moja aplikacja nie jest zbyt interesująca. Przysiadłam jeszcze raz i pozmieniałam dużo rzeczy a dokładniej założyłam nowe konto. Pani która się mną "opiekowała" powiedziała,że dawno nie widziała tak interesującej aplikacji, więc wiadomo ucieszyłam się i w ogóle ale moja radość nie trwała zbyt długo, ponieważ od założenia tego nowego konta znów nie mam żadnych rodzin. Czy któraś z was też miała taki problem ze znalezieniem rodziny? czy to normalne? dzwonie ciągle do biura dopominam się ale mówią mi tylko, że mam czekać. Zaczynam wątpić w to,że wyjazd do stanów sie uda.Zapisałam sie do drugiej agencji Au pair in America, ale póki co minęły dwa tygodnie od zaakceptowania mnie więc jeszcze się nie denerwuję.Znacie jeszcze jakieś agencje którym nie trzeba płacić przed wyjazdem do USA?
|
|
|
| Odwiedziny przed prawdziwym wyjazdem |
|
Napisane przez: mirabella - 12-04-2012, 19:40 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair
- Odpowiedzi (9)
|
 |
Hej, :-)
szukałam podobnych wątków na forum, ale wydaje mi się że jeszcze nikt nie podjął tego tematu.
Mianowicie chodzi mi o sytuację, gdy potencjalna Hostfamily zaprasza AuPair na kilkudniowe odwiedziny do siebie.
Spotkałyście się już z czymś takim, może któraś z Was odwiedzała swoją rodzinkę nim została oficjalnie ich AuPair?
Często jest to niemożliwe ze względu na dzielącą odległość przyszłego kraju, ale w krajach tj. Niemcy, Szwajcaria czy Francja podróż na parę dni nie jest aż tak wielkim problemem.
Pytam, gdyż sama zetknęłam się już dwukrotnie z taką propozycją i zastanawiam się na ile jest to powszechne.
Pierwsza rodzinka pochodziła ze Szwajcarii i po rozmowie na skypie zaproponowała mi przyjazd na kilka dni, aby lepiej się poznać, zobaczyć czy dobrze się dogadujemy i czy dobrze bym się u nich czuła. Tej rodzince niestety musiałam odmówić...
Jakiś czas temu nawiązałam kontakt z rodziną mieszkającą w Brukseli i również zostałam zaproszona. Zdecydowałam się i jadę do nich w przyszłym tygodniu na weekend.
Stresuję się naprawdę bardzo, gdyż oprócz tego iż pierwszy raz zamierzam zostać AuPairką, to wiem że sporo zależy od tego wyjazdu.
Trochę też obawiam się reakcji dzieci (5 i 7 lat), gdyż ich obecna AuPair jest z nimi już 3 lata... Zapewne tak przywykli do niej, że trudno będzie im pojąć, iż nagle ni stąd ni zowąd pojawia się nowa obca dziewczyna, która od jesieni być może będzie ich nową AuPair, po czym po dwóch dniach znowu wyjeżdża...
Cieszyłabym się, gdyby ktoś może mógł podzielić się doświadczeniem,
może opowiedzieć jak takie "odwiedziny" wyglądały...
Pozdrawiam! :-)
|
|
|
|