| Statystyki |
» Użytkownicy: 9,999
» Najnowszy użytkownik: bigfal
» Wątków na forum: 1,973
» Postów na forum: 83,555
Pełne statystyki
|
| Użytkownicy online |
Aktualnie jest 42 użytkowników online. » 0 Użytkownik(ów) | 41 Gość(i) Bing
|
| Ostatnie wątki |
Porady na długi
Forum: Mess
Ostatni post: Balley
16-08-2019, 12:23
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,743
|
Au Pair w kuchni :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 17:02
» Odpowiedzi: 268
» Wyświetleń: 32,681
|
zarzadzanie/merketing/tur...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 16:41
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 1,572
|
Aparat ortodontyczny w UK
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:28
» Odpowiedzi: 14
» Wyświetleń: 5,298
|
aviator okulary
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:24
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 699
|
Kredyt jako małżeństwo
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
13-08-2018, 17:21
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 1,824
|
Kuchnia :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:29
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,469
|
Taniec?
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:27
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,255
|
Pytanie. Czy w Hiszpanii ...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:24
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 2,385
|
remach
Forum: Kosz
Ostatni post: mare454cg
14-03-2018, 9:26
» Odpowiedzi: 95
» Wyświetleń: 15,087
|
|
|
| Szlachetne zdrowie :-) |
|
Napisane przez: rajtuzy - 31-10-2010, 21:43 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair
- Odpowiedzi (5)
|
 |
Witam serdecznie,
Dziewczyny, pomóżcie! Jestem au-pair w Irlandii Południowej ( tej z Dublinem i Corkiem ;-) ). Przed przyjazdem tutaj zakupiłam kartę euro26. Teraz pobolewa mnie gardło i zastanawiam się nad pójściem do lekarza. Chciałabym się dowiedzieć, czy będę musiała płacić za wizytę, no generalnie jak to wygląda :roll:
Dzięki wielkie z góry!
|
|
|
| Wyjazd, żeby uciec? |
|
Napisane przez: madzia8912 - 29-10-2010, 23:33 - Forum: Historie życiowe
- Odpowiedzi (49)
|
 |
Cześć!
Zastanawiam się nad wyjazdem w ramach programu au pair, jednak decyzję podjęłam pod wpływem zawirowań w moim życiu [rozpad 6letniego związku- miał być ślub, kiedyś dzieci, miała być miłość; problemy w domu z rodzicami etc.].
Nie chciałabym wyjeżdżać TERAZ, ZARAZ [przede wszystkim najpierw obrona licencjatu], jednak cały wyjazd traktowałabym jako... swego rodzaju ucieczkę. I nie wiem, czy to dobrze, czy poradzę sobie, czy może to jakoś nie wpłynie na moje dalsze funkcjonowanie gdzieś tam w świecie?
Czy dla którejś z Was wyjazd jako au pair był taką ucieczką od życia tutaj w Polsce? Czy jest to dobra, lub chociaż satysfakcjonująca metoda na odbudowanie sobie jako takiego życia [przede wszystkim emocjonalnie]?
Wiadomo, że zanim dojdzie do wyjazdu minie przynajmniej pół roku, jak nie więcej, więc ja już będę jakoś pogodzona ze wszystkim, jednak i tak to dla mnie będzie wyjazd, żeby zapomnieć i odżyć. Czy te wyjazdy dają możliwość nowego [lepszego?] życia? I czy nie spapram czegoś, przez sam powód wyjazdu?
PS; oczywiście, myślałam dawno temu o wyjeździe, ale zawsze było jakieś "ale", przede wszystkim [były] narzeczony. A chciałam wyjechać pod szlifować język, nauczyć się prawdziwej samodzielności, życia, kultury itd. Więc to nie jest tak, że TYLKO dlatego chcę wyjechać, jednak ostateczną decyzję podjęłam z tamtych przyczyn.
|
|
|
| Maturalne au-pair - 2011 |
|
Napisane przez: martak - 23-10-2010, 16:28 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair
- Odpowiedzi (557)
|
 |
Tak więc spróbujemy, mam nadzieję że nie łamiąc regulaminu naszego cudownego forum, założyć nowy temat dla tych dziewczyn które tak jak ja zamierzają po maturze wyjechać w 2011 roku za granicę 
Tutaj możemy pogadać trochę więcej, bo ponarzekać na maturę jak to celnie zauważyła szuszuvp oraz pogadać o zdawaniu prawka, o podejściu rodziny że "dlaczego nie chcesz iść od razu na studia" oraz innych problemach, które mogą dręczyć nasz rocznik 
Taka mała grupa wsparcia 
Więc ja zacznę od tego, że mam 29 października egzamin praktyczny, w Lublinie, mam nadzieję że wszystko pójdzie dobrze 
Oprócz tego jak gdzieś wspomniałam, im więcej mówię o moim wyjeździe, tym bardziej starają się odciągać mnie od tego pomysłu, ale ja się nie dam 
A, i jak radzicie sobie z referencjami? Bo teraz będąc w klasie maturalnej coraz trudniej mi znaleźć ofertę opieki nad dziećmi w weekend i chyba podejmę jakiś staż w przedszkolu aby zwiększyć swoje referencje, ale z tym też różnie może być ;/ Macie jakieś swoje pomysły, sposoby?
|
|
|
| pomocy!!! mam dola |
|
Napisane przez: karola3002 - 21-10-2010, 23:42 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair
- Odpowiedzi (48)
|
 |
hejka wszystkim. pisze zeby sie was poradzic. neiwiem co mam robic. jestem u rodzinki od ponad miesiaca, wszystko na poczatku bylo pieknie a teraz robi sie coraz gorzej. zaczynaja buczec pod nosem i obgadywac choc neiwiem czemu. rodzinka jest ogolnie sympatyczna i rodzinna i ciepla ale tyllko miedzy soba.dostalam na poczatku mojego pobytu grafik sprztania takze juz widzicie czemu pisze. czuje sie jak sprztaczka. na kazdy dzien mam rozpiske co robic....w kazdy dzien 1 pokoj na blank czysto, do tego odkurzanie calego miezskania a jest duze, pranie, prasowanie, kurze w pokoju od starszego chlopcazyka bo ma alergie, lazienki-moja i niestety od nich(obrzydliwe jak dla mnie) scielenie lozek ich no i UWAGA-ogarniecie sypialni rodzicow-mam na mysli odkurznie, poukladanie ich ubran a zawsze maja burdel i poscielenie pieknie lozka;/ matka jest mega pedantka, wymaga pieknej czystosci jak w zamku a sama to swinia za przeproszeniem, nie sprzata za soba i co chwile mnei wola, zrob to zrob tamto. jakby miala 2 lewe rece;/ co chwile tylko przyjdz, zrob, posprztaj. do tego kazdego dnia przygotowanie dla calej rodziny sniadanie, czesto ugotowanie obiadu i kolacji, do tego spzatanie po kazdym posilku bo oni sa tak wygodni ze dupy nie dzwigna ze stolu i nie posprztaja, nawet nie odniosa talerzy po sobie, nic nie pomoga a jak ja im nie posrzpatam to bucza ze nic nie robie, do tego musze im uslugiwac i robic co chca, przynies to bo mam na to ochote itd. mam DOSC bilet mam zarezerwowany na za 2 mies, co mam robic? pomozcie mi uciekac do domu czy pogadac pierw z nimi o tym? boje sie troszke bo sa falszywi
|
|
|
| Straszne historie ;] |
|
Napisane przez: efffce - 20-10-2010, 18:22 - Forum: Ciekawostki
- Odpowiedzi (46)
|
 |
Ze wzgledu na zblizajace sie halloween, pomyslalam, ze podziele sie z wami historia, ktora ostatnio uslyszalam od kolezanki-operki. Byc moze wy rowniez slyszalyscie kiedys jakas mrozaca krew w zylach historie dotyczaca niani/au pair, albo wam sie kiedys cos strasznego przytrafilo? :twisted:
W kazdym razie, ostatnio jechalam z kolezankami na wspinaczke po gorach i w samochodzie jedna z nich opowiedziala przerazajaca historie Nie wiem czy to prawda, czy nie... mozliwe, ze to jakas scena z horroru, ktorego nigdy nie widzialam, a moja kolezanka sobie przywlaszczyla opowiesc :wink: ...ale jak to uslyszalam to niemal nie moglam spac tej nocy
(Opowiadam jako moja kolezanka ) "Moja hostka opowiadala mi ostatnio, o niani swoich znajomych. Zwykla niania, ktora przychodzila jak jej potrzebowali, zadna au pair. Przyszla do pracy pewnego wieczoru, bo rodzice dzieciakow wychodzili na kolacje. Nakarmila dzieciaki, pozniej przeszla z nimi do salonu gdzie sie bawili, ogladali telewizje itd. Jednak dziewczyna czula sie bardzo niekomfortowo, gdyz na fotelu w salonie byla posadzona duza kukla clowna, a ona bala sie clownow. Zadzwonila wiec do matki dzieci: 'Hej [imie matki]. Mam takie dziwne pytanie. Czy moglabym schowac do szafy te kukle clowna, bo boje sie clownow i czuje sie bardzo nieswojo', na co matka jej odpowiada 'Poczekaj chwile, oddzwonie do Ciebie za doslownie 2 sekundy'. Rozlaczyla sie i doslownie za 2 sekundy dzwoni ponownie i mowi 'Wez ze soba dzieci, idzcie do lazienki i zamknijcie drzwi. My nie mamy zadnej kukly clowna w domu'."
Bozeeeeeee jak to uslyszalam to serce mi az stanelo Najwyrazniej zlodziej myslal, ze nikogo nie ma w domu, ale jak sie okazalo, ze jest niania z dziecmi, usiadl po prostu na kanapie i udawal zabawke, caly czas im sie przygladajac!!! Teraz postawcie sie w sytuacji niani, ktora musi zachowac spokoj, zeby nie przestraszyc dzieci i nie zdradzic sie przed zlodziejem, ze wie kim on jest. Ja bym chyba wybiegla z placzem i piskiem z tego domu
|
|
|
|