| Statystyki |
» Użytkownicy: 10,001
» Najnowszy użytkownik: mathaamoug
» Wątków na forum: 1,973
» Postów na forum: 83,555
Pełne statystyki
|
| Użytkownicy online |
Aktualnie jest 44 użytkowników online. » 0 Użytkownik(ów) | 43 Gość(i) Bing
|
| Ostatnie wątki |
Porady na długi
Forum: Mess
Ostatni post: Balley
16-08-2019, 12:23
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,746
|
Au Pair w kuchni :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 17:02
» Odpowiedzi: 268
» Wyświetleń: 32,706
|
zarzadzanie/merketing/tur...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 16:41
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 1,576
|
Aparat ortodontyczny w UK
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:28
» Odpowiedzi: 14
» Wyświetleń: 5,301
|
aviator okulary
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:24
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 703
|
Kredyt jako małżeństwo
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
13-08-2018, 17:21
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 1,829
|
Kuchnia :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:29
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,473
|
Taniec?
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:27
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,259
|
Pytanie. Czy w Hiszpanii ...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:24
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 2,390
|
remach
Forum: Kosz
Ostatni post: mare454cg
14-03-2018, 9:26
» Odpowiedzi: 95
» Wyświetleń: 15,111
|
|
|
| Angielskie jedzenie |
|
Napisane przez: margerich - 30-07-2012, 11:46 - Forum: Wielka Brytania
- Odpowiedzi (20)
|
 |
Do mojego wyjazdu "na stałe" jeszcze kilka tygodni ! Potrafię przygotowac trochę polskich dań, tyle że w Anglii będę odpowiedzialna za zrobienie obiadu i tea (ktoś pisał że to coś w stylu kolacji). Szczerze mówiąc nie bardzo wiem, co takiego tam jedzą, stąd moje pytanie do osób które tam mieszkały/mieszkają. Co przeważnie lubią jeść Anglicy na obiady or kolację ? i jak się to przyrządza ? Jakieś rady ?
|
|
|
| Prywatność |
|
Napisane przez: elizawieta - 29-07-2012, 16:14 - Forum: Masz pytanie? Napisz je tutaj!
- Odpowiedzi (51)
|
 |
Proszę doradźcie co zrobić w takiej oto sytuacji: przyszłam dzis do domu i widzę, że hostka grzebała mi w rzeczach (zasunęła walizkę którą ja nigdy nie zasuwam do końca bo czesto z niej cos wyciągam i jest mi wygodniej wiec jestem pewna, że ruszała a tylko ona była w domu) z tym, że jeśli jej zarzucę to sie wyprze wszystkiego i później bedzie strasznie (ona nie znosi krytyki, ponad miesiąc temu miałam z nią ostry konflikt i lepiej nie opowiadać w jakim byłam po tym stanie psychicznym). Zastanawiam sie czy przemilczeć sprawę i zwyczajnie chować rzeczy o których nie chcę, żeby wiedziała czy rozpętać wojnę, która gorzej sie na mnie odbije (zostało mi półtorej miesiąca do końca). Kiedyś wchodzę do pokoju a ona leży na moim łóżku z laptopem i kiedy zobaczyła moją głupią minę stwierdziła, że sie uczy do egzaminów. Nawet nie raczyła mnie zapytać, kulturalnie ją wyprosiłam że niby sama chcę się uczyć. Rozmowy niewiele dają, "po godzinach" wysyła dzieci, żeby pobawiły sie z operką a moje interwencje dają rezultat parodniowy :evil: chociaż z tym już sobie lepiej radzę, metoda klina - mowie dzieciakom ze papa jedzie do tesco albo sie do nich nie odzywam ewentualnie jak skaczą mi po łóżku wynosze je za drzwi, albo bezczelnie pytam mamuśkę po tysiąć razy czy by je mogła zabrać to mam spokój chociaż na pół godziny. Poradzcie, zo zrobiłybyście w takich sytuacjach bo czasami już nie mam siły...
|
|
|
| Londyn i cała reorganizacja życia |
|
Napisane przez: margerich - 27-07-2012, 22:38 - Forum: Wielka Brytania
- Odpowiedzi (10)
|
 |
Jak to było u Was? Czy od razu super radziłyście sobie z wsiadaniem do właściwych pociągów/autobusów, w ogóle się nie gubiłyście etc? Jak radziłyście sobie z tymi trudnymi początkami? Gdzie najlepiej kupić angielskie karty do komórki i jak ułatwiłyście sobie start w nowej "rodzince"?
|
|
|
| Nie wiem czego oczekuje ode mnie hostka... |
|
Napisane przez: Saiisuke - 23-07-2012, 19:27 - Forum: Byłam Au Pair
- Odpowiedzi (13)
|
 |
W sumie nawet nie wiem jak opisać ten problem. Jestem we Włoszech już prawie cztery tygodnie, przede mną jeszcze sześć i będę w domu. Dzisiaj hostka gadała ze mną i stwierdziła, że jest okay, ale... no i właśnie tu się zaczęło. Wyobrażała sobie, że będę starszą siostrą dla jej dzieci. Kiedy spytałam co przez to rozumie to stwierdziła, że za mało czasu z nimi spędzam i nie widzi, żebym jakimś specjalnym uczuciem darzyła jej dzieci. Pracuję codziennie od 9 do 15 gdy hostka pracuje, potem mam czas wolny, chyba, że chcą aby została jeszcze z dziećmi wieczorem. Umówiłyśmy się na 40h tygodniowo, przeważnie wychodzi mi ok. 35h. Po pierwszym tygodniu powiedziała mi, że chciałaby żebym też zwróciła uwagę na dzieci w swoim czasie wolnym, tzn. zagadała do nich czy coś. Więc okay: po kolacji przeważnie siedzimy całą rodziną jeszcze z godzinę, dwa razy w tygodniu w swoim czasie wolnym jestem na plaży z rodziną i wtedy też bawię się z dziećmi, zawsze jak schodzę na dół to zagaduję do dzieciaków, sporo rozmawiam z hostką, byłam na paru imprezach z ich znajomymi. Starałam się bardziej włączyć w życie rodziny chociaż osobiście wolę skończyć pracę i gdzieś sobie wyjść na miasto czy poczytać sobie w spokoju. A ona dzisiaj mi powiedziała, że widzi iż bycie aupair to nie jest moja wymarzona praca i choć chodzę uśmiechnięta to nie wykazuję wielkiego entuzjazmu. Stwierdziła, że jestem odpowiedzialna i robię to co ona chce, ale że nie wykazuję odpowiednio dużo własnej inwencji. Mówiła, że za każdym razem docenia kiedy w swoim czasie wolnym opróżnię zmywarkę czy rozwieszę pranie, ale jednak chciałaby tego więcej.
Nie bardzo wiem jak ją rozumieć: mam po pracy swój czas wolny spędzać nadal opiekując się jej dziećmi? Czy w czasie wolnym mam sprzątać jej w domu? Czy po prostu czepia się czegoś, żeby po prostu się przyczepić? Bo tak naprawdę nic mi nie zarzuciła, że robię źle, wręcz przeciwnie, jest zadowolona że może na mnie polegać. Do tego dodała, że docenia rozmowy ze mną i że wiele jej opowiedziałam o sobie, swojej rodzinie itd, ale uważa, że mam osobowość z którą ciężko jej nawiązać intymną relację. Macie jakiś pomysł o co jej może chodzić?
A rozmowę zaczęła po tym jak wróciłam z dziećmi po całym przedpołudniu spędzonym w parku i sprzątałam z nią po lunchu. Potem jeszcze musiałam zostać z dziećmi do 16 podczas gdy ona się po prostu kręciła po domu.
Nie będę udawać - męczy mnie to bardzo, bo czuję się krytykowana za nic podczas gdy staram się robić wszystko i przykładam się do pracy.
|
|
|
|