-
-
Nie wiem czego oczekuje ode mnie hostka...
Saiisuke > 23-07-2012, 19:27
W sumie nawet nie wiem jak opisać ten problem. Jestem we Włoszech już prawie cztery tygodnie, przede mną jeszcze sześć i będę w domu. Dzisiaj hostka gadała ze mną i stwierdziła, że jest okay, ale... no i właśnie tu się zaczęło. Wyobrażała sobie, że będę starszą siostrą dla jej dzieci. Kiedy spytałam co przez to rozumie to stwierdziła, że za mało czasu z nimi spędzam i nie widzi, żebym jakimś specjalnym uczuciem darzyła jej dzieci. Pracuję codziennie od 9 do 15 gdy hostka pracuje, potem mam czas wolny, chyba, że chcą aby została jeszcze z dziećmi wieczorem. Umówiłyśmy się na 40h tygodniowo, przeważnie wychodzi mi ok. 35h. Po pierwszym tygodniu powiedziała mi, że chciałaby żebym też zwróciła uwagę na dzieci w swoim czasie wolnym, tzn. zagadała do nich czy coś. Więc okay: po kolacji przeważnie siedzimy całą rodziną jeszcze z godzinę, dwa razy w tygodniu w swoim czasie wolnym jestem na plaży z rodziną i wtedy też bawię się z dziećmi, zawsze jak schodzę na dół to zagaduję do dzieciaków, sporo rozmawiam z hostką, byłam na paru imprezach z ich znajomymi. Starałam się bardziej włączyć w życie rodziny chociaż osobiście wolę skończyć pracę i gdzieś sobie wyjść na miasto czy poczytać sobie w spokoju. A ona dzisiaj mi powiedziała, że widzi iż bycie aupair to nie jest moja wymarzona praca i choć chodzę uśmiechnięta to nie wykazuję wielkiego entuzjazmu. Stwierdziła, że jestem odpowiedzialna i robię to co ona chce, ale że nie wykazuję odpowiednio dużo własnej inwencji. Mówiła, że za każdym razem docenia kiedy w swoim czasie wolnym opróżnię zmywarkę czy rozwieszę pranie, ale jednak chciałaby tego więcej.
Nie bardzo wiem jak ją rozumieć: mam po pracy swój czas wolny spędzać nadal opiekując się jej dziećmi? Czy w czasie wolnym mam sprzątać jej w domu? Czy po prostu czepia się czegoś, żeby po prostu się przyczepić? Bo tak naprawdę nic mi nie zarzuciła, że robię źle, wręcz przeciwnie, jest zadowolona że może na mnie polegać. Do tego dodała, że docenia rozmowy ze mną i że wiele jej opowiedziałam o sobie, swojej rodzinie itd, ale uważa, że mam osobowość z którą ciężko jej nawiązać intymną relację. Macie jakiś pomysł o co jej może chodzić?
A rozmowę zaczęła po tym jak wróciłam z dziećmi po całym przedpołudniu spędzonym w parku i sprzątałam z nią po lunchu. Potem jeszcze musiałam zostać z dziećmi do 16 podczas gdy ona się po prostu kręciła po domu.
Nie będę udawać - męczy mnie to bardzo, bo czuję się krytykowana za nic podczas gdy staram się robić wszystko i przykładam się do pracy. -
Re: Nie wiem czego oczekuje ode mnie hostka...
carly15 > 23-07-2012, 20:02
kurcze dziwna ta hostka, jakby sama nie wiedziała czego chce. Niby ma Ci coś do zarzucenia, ale tak naprawde konkretnie nie powiedziała czego chce. Może ona chciała zebys cały swój czas wolny spędzała z nimi, żebys sprzątała zabawiała ciągle dzieci była poprostu nonstop pod ręką. Ale widac, że niby dobrze sie w miare dogadujecie to bez sensu ze jej cos nie pasuje. -
Re: Nie wiem czego oczekuje ode mnie hostka...
Saiisuke > 23-07-2012, 20:09
Czasem kompletnie nie wiem o co jej chodzi... bo wydawało mi się, że dogadujemy się dobrze, niczego co robię się nie czepiała, dzieci zadowolone, a tu dzisiaj wyskoczyła z taką krytyką, której w zasadzie nie rozumiem i strasznie mnie to zabolało i zniechęciło.
A do tego dzisiaj zaproponowała mi, żebym w środę poszła z nią na kolację z jej wszystkimi znajomymi z firmy, bo to "młodzi ludzie i kogoś fajnego poznasz", tylko że ona ma 35 lat i ci jej znajomi też, więc niezbyt wykazałam chęci pójścia. Ostatnio też chciała mnie swatać ze swoim znajomym singlem, który ma 38 lat! Może o brak entuzjazmu też w tej dziedzinie jej chodzi? -
Re: Nie wiem czego oczekuje ode mnie hostka...
EwelinKa24 > 23-07-2012, 21:53
Na Twoim miejscu wróciłabym do domu. Ja wiem, ze zostało Ci tylko 6 tygodni, ale pomyśl logicznie: czy ta kobieta, jeżeli w przyszłości ją poprosisz o referencje, to Ci je wystawi? Skoro już teraz uważa, że robisz "za mało", to nasuwa mi się pytanie dotyczące jej obiektywizmu. Może się zdarzyć tak, że za rok znowu zechcesz pojechać na au-pair i kolejna rodzina poprosi Cię o referencje od poprzedniej. Co wtedy zrobisz? -
Re: Nie wiem czego oczekuje ode mnie hostka...
elizawieta > 23-07-2012, 22:03
Wiesz co ci poradze....po prostu rób swoje i nie zawracaj sobie nią głowy bo nie jest warta twojego straconego czasu. Jeśli bardzo Ci źle to zmieniaj rodzinke ale jesli zostaniesz to z czasem pewnie przywykniesz. Widze, że kobieta podobny typ do mojej hostki - zwyczajnie musi pokazać ze cokolwiek byś nie robiła i tak jej jako matce i gospodyni nie dorównasz. I żeby cie nie podkusiło robic wiecej niz masz w obowiązkach bo przywykną i beda miec do ciebie pretensje. Co do "intymnych relacji" radze unikac tego jak ognia bo zaczną się przysługi a później przysługi zamienią się w obowiązki.... Trzymam kciuki bedzie dobrze -
Re: Nie wiem czego oczekuje ode mnie hostka...
marvellous > 23-07-2012, 22:16
takie drobne hgesty w kierunku do dzieci kiedy akurat schodzisz czy idziesz w ich poblizu to pewnie, jakies np przytulenie czasami czy cos ale zabawa - nie nie nie
ja interesuje sie dziecmi jak mam wolne tzn tyle ze wezme mala na rece ( blizniaka 10 miesiecznego) a z 3 latka czssmi sie KROTKO pobawier jak prosi ale to tyle
moj czas wolny tzn dni off wygladja tak ze jem wczesnie rano sniadanie i wyjezdzam wracam pozno jak dzieciaki spia i nie mam problemu ( nie ze musowo uciekam ale to tez dobra ocpja ;p)
hostka sie nie rpzejmuj, to nie twoje dzieci nie musisz udawac milosci do nich -
Re: Nie wiem czego oczekuje ode mnie hostka...
prettyvisitors > 24-07-2012, 0:00
U mnie wyglądała sytuacja podobnie z ludźmi, do których miałam pojechać. Miałam siedzieć z dziećmi od 8 do 18, bo wtedy pracowali. Jak się zapytałam, czy po 18 będę mogła sobie wyjść, to stwierdziła, że nie, bo ona chciała, żebym była jak członek rodziny i z nimi spędzała wolny czas, a nie zamykała się w pokoju, albo włóczyła gdzieś po mieście...
Trudna sytuacja, ale zawsze z hostami po prostu najlepiej jest szczerze porozmawiać. Powiedz, że ich lubisz, spędzać z nimi czas, ale po prostu potrzebujesz trochę czasu w ciągu dnia tylko dla siebie, żeby odpocząć i zregenerować siły? xd -
Re: Nie wiem czego oczekuje ode mnie hostka...
owieczka dolly > 24-07-2012, 4:07
Ludzie nie rozumieja, ze au pair to jest PRACA - bo kto ma taka wielka fraje z siedzenia z cudzymi dziecmi 24 h na dobe - najwidoczniej nawet nie ich mamusia..skoro wybrala powrot do pracy.
Twoja ostka pewnie chciaby cie miec caly czas pod reka..nie zdaje sobie sprawy ze to meczace przbywac tyle czasu z obcymi ludzmi, ktorzy do tego sa twoimi pracodawcami. nie jestescie w rownej relacji -
Re: Nie wiem czego oczekuje ode mnie hostka...
Saiisuke > 24-07-2012, 18:45
Tez mi to powiedziala, ze czuje ze nasza relacja nie jest rowna. Ale ja nie moglabym jej traktowac jak przyjaciolki, jest sporo starsza, placi mi, to ona mnie zatrudnia, robie to co ona chce, a przyjazn tak nie wyglada.
Nie jest mi az tak zle zeby stad uciekac - mialam gorzej rok temu, a referencje dostalam dobre, mimo naprawde slabych ukladow z poprzednia hostka. Teraz tez mysle, ze referencje bede miec w porzadku. A poza tym to tylko 6 tygodni, da sie przezyc.
Jakbym miala miec 10 h pracy i jeszcze potem bawic sie z dziecmi to bym oszalala i uciekla na drugi dzien.
Po prostu wczoraj mnie strasznie podlamala taka krytyka z dupy za przeproszeniem wzieta. Bo jakby mnie np. skrytykowala, ze wyzeram jej ciastka to bym musiala schylic glowe z pokora i przeprosic, bo to prawda xD ale zarzucanie mi zbyt malego entuzjazmu to jest jakis wymysl. Nie wydaje mi sie, zeby ktokolwiek mogl pomyslec, ze zabawianie dzieci za kase w wakacje to moja wymarzona praca. Lubie byc z dzieciakami, ale na pewno to nie jest to w czym sie spelniam zawodowo. Powiedziala tez, ze widzi iz bycie aupair traktuje jak prace i jej sie to niezbyt podoba. Ale w koncu to jest praca, i do tego ciezka i slabo platna.
Dzisiaj nic mi na ten temat nie mowila, ale to moze dlatego, ze jednak zeszlam pobawic sie z dziecmi z pol godziny jeszcze jak juz odpoczelam troche.
W dodatkowe obowiazki staram sie nie dac wciagnac, na razie nie mialam tak zeby pracowac wiecej niz sie umowilysmy. -
Re: Nie wiem czego oczekuje ode mnie hostka...
LadyInRed > 24-07-2012, 20:50
Ja bym się referencjami nie martwila, ona też wie, że jak będziesz chciała, możesz zrobic trochę szumu i ostrzec inne dziewczyny przed nią