| Statystyki |
» Użytkownicy: 10,001
» Najnowszy użytkownik: mathaamoug
» Wątków na forum: 1,973
» Postów na forum: 83,555
Pełne statystyki
|
| Użytkownicy online |
Aktualnie jest 26 użytkowników online. » 0 Użytkownik(ów) | 26 Gość(i)
|
| Ostatnie wątki |
Porady na długi
Forum: Mess
Ostatni post: Balley
16-08-2019, 12:23
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,749
|
Au Pair w kuchni :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 17:02
» Odpowiedzi: 268
» Wyświetleń: 32,992
|
zarzadzanie/merketing/tur...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 16:41
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 1,580
|
Aparat ortodontyczny w UK
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:28
» Odpowiedzi: 14
» Wyświetleń: 5,318
|
aviator okulary
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:24
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 705
|
Kredyt jako małżeństwo
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
13-08-2018, 17:21
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 1,835
|
Kuchnia :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:29
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,476
|
Taniec?
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:27
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,263
|
Pytanie. Czy w Hiszpanii ...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:24
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 2,396
|
remach
Forum: Kosz
Ostatni post: mare454cg
14-03-2018, 9:26
» Odpowiedzi: 95
» Wyświetleń: 15,218
|
|
|
| Host-mama ciągle ma konto na APW |
|
Napisane przez: Foxy Lady - 10-11-2013, 17:54 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair
- Odpowiedzi (10)
|
 |
I bezczelnie je aktualizuje! Wrzuca zdjęcia z np. naszej wyprawy do Legolandu. Ostatnio logowała się wczoraj. Do mnie żadnych uwag nie ma - nic mi nie powiedziała, więc cała ta sytuacja jest tym dziwniejsza dla mnie. Szuka au pairki, która zaczęłaby w tym miesiącu lub w przyszłym. Nie chcę się pytać i zaczynać konfliktu (hostka jest osobą, która na każde zwrócenie uwagi odpowiada defensywą). Miałam tu zostać do sierpnia 2014. Na razie szukam pracy, żeby mieć jakąś podstawę, aby tu zostać (w Polsce nie mam do czego wracać).
Byliście w takiej sytuacji?
|
|
|
| jak ja kocham utrudniać sobie życie! |
|
Napisane przez: Foxy Lady - 07-11-2013, 17:49 - Forum: Historie życiowe
- Odpowiedzi (27)
|
 |
Nie wiem od czego zacząć... Najlepiej od początku.
Program au pair poznałam dzięki mojej koleżance, której kuzynka wyjechała w ten sposób do USA. Obie zawsze chciałyśmy wyjechać za granicę, toteż każda nowinka czy pomysł na ten temat powodował u nas wielki entuzjazm. Szybko sprawdziłyśmy zasady programu i kilka tygodni później znalazłyśmy się na spotkaniu informacyjnym jednej z agencji.
Po spotkaniu obie byłyśmy pod ogromnym wrażeniem, bardzo podobała nam się idea programu i już snułyśmy plany, co robiłybyśmy, gdybyśmy były w Stanach i też przyrzekałyśmy sobie znaleźć rodziny w miastach położonych niedaleko siebie To była wczesna jesień, początek trzeciej klasy technikum. Przez cały rok szkolny żyłam entuzjazmem wobec programu au pair, naprawdę chciałam wyjechać i w ogóle byłam tym wszystkim bardzo podjarana 
W następne wakacje, po zakończeniu trzeciej klasy, poszłam do pracy wakacyjnej, żeby zarobić pieniądze na kurs prawa jazdy. Udało mi się zarobić sporą sumkę, ale... pod koniec wakacji (druga połowa sierpnia), w dniu kiedy rozwiązywałam umowę z moim sezonowym pracodawcą, zadzwoniła do mnie koleżanka z pytaniem, czy nie mam ochoty zużyć ostatnich dni wakacji na wypad krajoznawczy za granicę. Planowałam zacząć kurs prawka, ale pomyślałam "a co mi szkodzi" i wstępnie się zgodziłam. Nie wiedziałam, że to zaważy na dalszych wydarzeniach w moim życiu...
Pakując cały nasz dobytek w dwa niewielkie plecaki, z moją koleżanką pojechałyśmy na stopa do Niemiec, lecz naszym celem był Paryż i odbicie od Paryża do Bilbao (gdzie mieszka mój znajomy i którego chciałyśmy odwiedzić). Ciężko nam było przedostać się przez Niemcy - obie nie mówimy po niemiecku, a Niemcy są niechętni do używania angielskiego. Ponadto poznałyśmy na couchu bardzo fajnych ludzi, którzy spowodowali, że zostałyśmy w Niemczech dłużej niż planowałyśmy. Ostatecznie przewaliłam większość kasy na imprezowanie w Niemczech i już z resztką kasy planowałyśmy podbić Paryż. Skontaktowałyśmy się też z naszym znajomym z Bilbao, przepraszając go, ponieważ nie dałybyśmy rady dojechać do jego miasta - chciałyśmy tylko "zaliczyć" Paryż i wrócić. Ale i to okazało się niemożliwe xD W Reims (Francja) dostałyśmy mandat za zakłócanie porządku publicznego i zapłaciłyśmy za niego z ostatnich pieniędzy. Tutaj nastąpił moment zastanowienia - damy radę dotrzeć do Paryża mając w kieszeni nie więcej niż 5 euro? Oczywiście, że nie. No ale my, niepokorne, nie poddamy się tak łatwo. Poszłyśmy na autostradę i próbowałyśmy łapać stopa. Długo siedziałyśmy przy drodze i ostatecznie... Zostawiłyśmy tam kurtkę z mojej koleżanki telefonem w środku i naszymi pendrivami, kartami pamięci oraz ładowarką do lapa... Ktoś, kto to później oglądał, musiał mieć niezły ubaw, bowiem kiedy wróciłyśmy w to miejsce, kurtki już mnie było (w ogóle kto pakuje takie rzeczy do kurtki?!). Wtedy nastąpił przełom. Nie ma bata, wracamy. Nie mamy kasy, ona nie ma telefonu, mój laptop już się wyładował. W jakiejś knajpie ubłagałyśmy o dostęp do neta i tam umówiłyśmy couche. Miałyśmy także szczęście, że spotkałyśmy tam kierowcę tira, który właśnie jechał do Niemiec, do Hamburga. Zabrałyśmy się z nim, a on był tak miły, że podzielił się swoim jedzeniem a także "przekazał" nas swojemu znajomemu, który jechał do Polski. W Polsce również wracałyśmy na stopa do naszego miasta. Nie było nas na rozpoczęciu roku a moja mama miała mnie ochotę zaszlabanować do końca życia 
I w ten oto sposób, nasz nieudany trip spowodował, że nie miałam prawa jazdy, a więc nie mogłam jechać do USA. Byłam tak wkurzona, że ostatecznie zrezygnowałam z wyjazdu na au pair w ogóle.
Rok szkolny się skończył, zdałam dyplom i szykowały się matury, poza tym egzaminy wstępne na uczelnie. Znów zaczęłam myśleć o programie au pair. Od niechcenia założyłam profil na APW, ale jednocześnie jeździłam zdawać egzaminy na uczelnie. Nie byłam pewna swoich możliwości, więc równocześnie szukałam rodziny z kraju, w którym mogłabym już zostać (nastawiałam się na Skandynawię i kraje, gdzie studia są darmowe, bo rozważałam możliwość zostania już w tym kraju). Po paru rozmowach na Skype w końcu znalazłam "swoją" rodzinkę. Parę dni później dostałam list, że dostałam się na ASP na kierunek rysunek&malarstwo, parę dni później kolejny - że dostałam się na grafikę. Zadręczałam się myślami, nie wiedziałam co mam zrobić, a nikt nie mógł mi doradzić.
Ostatecznie stwierdziłam, że raz się żyje. Zrezygnowałam ze studiów i wyjechałam do kraju, którego języka nie znam kompletnie, opiekować się dziećmi, które nie znają ani słowa po angielsku.
Jestem au pairką w Danii już czwarty miesiąc. Upatrzyłam sobie szkoły, w których planuję studiować od przyszłego roku. Nie żałuję Lecz nie wiążę całej swojej przyszłości z tym krajem. Ciągle moim marzeniem jest mieszkać w Stanach Zjednoczonych i mam nadzieję, że kiedyś mi się uda.
Niedawno hostka zapytała, czy pojechałabym jako au pair drugi raz. Jasne, że tak! Tylko tym razem do kraju, którego język znam i nie na rok, lecz krócej 
Muszę lecieć, toteż moje wrażenia i przemyślenia z au pairowania napiszę tutaj później.
|
|
|
| W co bawić się z dziećmi mówiącymi w obcym języku |
|
Napisane przez: Foxy Lady - 07-11-2013, 17:05 - Forum: Masz pytanie? Napisz je tutaj!
- Odpowiedzi (5)
|
 |
Hej, opiekuję się 3-letnimi bliźniaczkami i 5-latką. Jestem w Danii i po duńsku potrafię powiedzieć niewiele, a bardzo zależy mi na zacieśnieniu więzi z nimi. Chodzimy na spacery, bawimy się w "ganianego", układamy puzzle, chodzimy na plac zabaw i do lasu, ale mimo to i tak ciężko mi do nich dotrzeć. Poza tym ich ulubionym zajęciem jest oglądanie bajek, od których ciężko je odciągnąć. Tak małe dzieci nie chcą zbytnio bawić się w wycinanki i malowanki (próbowałam). Macie jakieś pomysły, co jeszcze mogę z nimi robić?
|
|
|
| au pair 2015 |
|
Napisane przez: troud - 03-11-2013, 23:46 - Forum: USA
- Odpowiedzi (160)
|
 |
Cześć 
Już niebawem zastanie nas 2014, więc powoli można zacząć myśleć o wyjeździe w 2015
Jest tu ktoś, kto tak jak ja, planuje wyjazd w tymże roku?
Poczęłyście już jakieś kroki związane z tym? Ja chcę niedługo zacząć chodzić do przedszkola, by zdobyć referencje, ale mam mało czasu i nie mam z kim, a wiadomo, z kimś raźniej (więc jak jest tutaj ktoś z Gorzowa Wielkopolskiego, kto również chce zdobyć referencje, zapraszam do kontaktu ).
PS, jeśli był już taki temat, to wybaczcie, ale wpisałam au pair 2015 w wyszukiwarce i nie wyskoczył ;]
|
|
|
| Francja - Au pair szuka rodziny |
|
Napisane przez: Margaretka - 03-11-2013, 13:03 - Forum: Szukam rodziny
- Odpowiedzi (1)
|
 |
Cześć.
Może ktoś z Was może mi pomóc. Od dwóch miesięcy szukam rodzinki w okolicach Paryża. Niestety każda, która się zgłasza nie odpowiada mi i na odwrót, te, które wydają się fajne to nie są zainteresowana.
Może ktoś z Was zna jakąś miłą rodzinkę w Paryżu, która szuka au pair?
|
|
|
| Zabawy z 4,5 latkiem |
|
Napisane przez: mencik - 29-10-2013, 20:11 - Forum: Masz pytanie? Napisz je tutaj!
- Odpowiedzi (10)
|
 |
Dziewczyny! Dajcie mi jakieś pomysły na zabawy z chłopaczkiem w domu. Za niedługo skończy się granie w piłkę, czy wychodzenie do parku, a bez planu czas mija taaaak wolno.
Dzieciak jest... trudny. Rozpieszczony przez matkę, ojciec trzyma go w miarę w ryzach. Przy mnie ani razu nie zapłakał, przy ojcu też nie. Jak matka jest obok NIKT nie może nic zrobić, nie może przebywac obok, płacze 5 razy na dzień i jest... zryty.
Nie jest najgorzej, ale czasem cięzko go zachęcić do czegokolwiek, Ciągle tylko karty, bijatyki(udawanie super mocy i takie tam ;D ), gra w piłkę.
Macie jakieś pomysły? Mam pustkę w głowie. Wycinanki, zrobienie własnej gry... spoko, ale nie był w niebo wzięty.
|
|
|
|