| Statystyki |
» Użytkownicy: 10,000
» Najnowszy użytkownik: PorterAgove
» Wątków na forum: 1,973
» Postów na forum: 83,555
Pełne statystyki
|
| Użytkownicy online |
Aktualnie jest 32 użytkowników online. » 0 Użytkownik(ów) | 32 Gość(i)
|
| Ostatnie wątki |
Porady na długi
Forum: Mess
Ostatni post: Balley
16-08-2019, 12:23
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,745
|
Au Pair w kuchni :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 17:02
» Odpowiedzi: 268
» Wyświetleń: 32,703
|
zarzadzanie/merketing/tur...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 16:41
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 1,576
|
Aparat ortodontyczny w UK
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:28
» Odpowiedzi: 14
» Wyświetleń: 5,301
|
aviator okulary
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:24
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 703
|
Kredyt jako małżeństwo
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
13-08-2018, 17:21
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 1,829
|
Kuchnia :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:29
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,473
|
Taniec?
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:27
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,259
|
Pytanie. Czy w Hiszpanii ...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:24
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 2,390
|
remach
Forum: Kosz
Ostatni post: mare454cg
14-03-2018, 9:26
» Odpowiedzi: 95
» Wyświetleń: 15,110
|
|
|
| Siostrzany problem. |
|
Napisane przez: Katasza - 06-03-2012, 22:29 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair
- Odpowiedzi (17)
|
 |
Nie wiem czy to dobry dział na mój problem ale wiem,że potrzebuję wypowiedzi od osób 'z zewnątrz'.
Otóż 4lata temu urodziła się moja chrześnica,Tosia. Kocham ją,przepadam za nią i jest moim słoneczkiem. Wtedy też zaczęło się pilnowanie jej i jej siostry. Poprosiła mnie o to moja siostra a ja sie zgodziłam. I żałuję,że wtedy nie usiadłyśmy i nie obmówiłyśmy konkretnych spraw a głównie - do którego momentu bd opiekować sie Młodymi.
I tutaj wszyscy uczą się na moim teraz już wielkim błędzie.
Jeżdżę do niej co sobotę,każde wakacje odkąd jest Tosia spędzam u nich i powiem Wam,że jestem już zmęczona taka sytuacją. Siostra nauczyła sie,że zawsze jestem. Czasami odnosze nawet wrażenie,że jest miło żebym tylko przyjeżdżała... Kiedyś już powiedziałam 'nie,koniec tego' to przestała się do mnie odzywać a jak już się decydowała na kontakt to warczała.
I też wydaje mi się,że wykorzystuje to,że jestem blisko z Tośką...a tego nie zmienię i nawet nie chcę.
Chcę żeby moja siostra nauczyła się,że ja też mam swoje życie.
Chcę umówic się z nią,że mogę przyjeżdżać co 2gą sobotę a na tamte dni niech znajdzie nianię bo od września będę mieszkała w Poznaniu i nie będę specjalnie darła kilometrów żeby pilnować 4 i 7letniego dziecka. Wyskoczyła ostatnio,że mogę u niej w wakacje robić i będzie mi płaciła a mi się to nie usmiecha,powiedziałam jej,że raczej nie skorzystam bo będę szukać innej pracy,odskoczni od pilnowania dzieci.
Już tez widzę jej reakcje na wyjazd au pair - moich dzieci nie chcesz pilnować a cudze tak ? Tylko to dla mnie ogrmona różnica,kto jest w takiej sytuacji zrozumie najlepiej.
Podsumowując:
jestem zmęczona i wykończona takimi manewrami,chcę w sobotę postawic kawę na ławę i porozmawiać z nią szczerze. Już wszyscy widzą to zmęczenie: mama,druga Siostra,przyjaciółka,znajomi...
|
|
|
| Mieszkanie czy pokój u HOSTA |
|
Napisane przez: klaudia104 - 05-03-2012, 20:48 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair
- Odpowiedzi (27)
|
 |
Witam. Dostałam ciekawą ofertę w WB 15 min od Londynu. Host chce mi zapłacić 480 funtów tygodniowo ,dać tel. z opłacanym przez niego abonamentem, płacić za bilet autobysowy i ogólnie stawka to 12f za godzine w tyg. mam przepracować 40 godz. Opiekowac mam się 8 letnim chłopcem.
Rodzina obiecała pomoc w wynajeciu mieszkania/ pokoju. Sama nie jestem przekonana do tego pomysłu. Nie wiem ile mniej wiecej kosztuje tygodniowe utrzymanie (opłaty za mieszkanie ,czynsz).
Czy możecie mi powiedzieć jakie wy mieliscie doświadczenia z mieszkaniem osobno ? i ile was to kosztowało?
Pozdrawiam Klaudia
|
|
|
| Jak przekonać rodziców do wyjazdu? |
|
Napisane przez: Sznurkowa - 02-03-2012, 17:22 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair
- Odpowiedzi (21)
|
 |
Witam, jestem tu całkiem nowa. Planuję wyjechać do USA na calutki rok. Jestem w klasie maturalnej i miałam zamiar zrobić sobie rok przerwy przed studiami.
Opowiedziałam mojej mamie, co planuję. Oczywiście nie była zadowolona z pomysłu. Najlepsza sentencja mojej mamuśki :
"A jak będę musiała później Rutkowskiego wzywać, by Cię znalazł? A jak znajdziesz się na bruku, albo, nie daj Boże, w jakimś domu publicznym."
Podpowiada mi, żebym wpierw wyleciała bliżej, np. do Wielkiej Brytanii. Sęk w tym, że jakoś mnie WB nie pociąga. Odkąd pamiętam, zawsze chciałam zwiedzić Stany.
Poza tym, chcę się troszkę usamodzielnić, zobaczyć jak to jest bez rodziny.
Jak Wy przygotowałyście swoich rodziców? Jak im udowodnić, że nie muszą się martwić, żeby byli spokojni.
|
|
|
| Zmiany na forum, propozycje |
|
Napisane przez: martamaua - 27-02-2012, 12:23 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair
- Odpowiedzi (54)
|
 |
Witam wszystkich młodych forumowiczów!
Zjawiłam się tu po jakimś czasie nieobecności i po wiadomości, którą otrzymałam od Aguty.
Mianowicie macie tu ogromny problem z bałaganem i potrzebujecie moderatorów, którzy mogliby się tym zająć.
Niestety ja NIE POSIADAM uprawnień, które umożliwiłyby mi przydzielanie takiego statusu, nie zrobię tu również porządku, ponieważ tak długo nie jestem na bieżąco, że bardziej bym Wam zaszkodziła niż pomogła. 
Dlatego apeluję ADMINIE DROGI RACZ ZAJRZEĆ RAZ KIEDYŚ NA FORUM, za które jesteś odpowiedzialny i pomóc tu obecnym.
Nie mówiąc już o tym, że sama mam sprawę do Ciebie i niezwykle irytującym jest fakt, że jest się notorycznie olewanym. Strasznie nie lubię niekompetencji, tak już mam. Jeśli ktoś podejmuje się wykonywania zadania, to niech robi to sumiennie albo przekaże pałeczkę innej osobie, która z radością tu sobie porządzi. 
A z tego co pamiętam, to jeszcze za moich forumowych czasów był odwieczny problem z wyegzekwowaniem od administratorów czegokolwiek.
Mam nadzieję, że to się zmieni i że wszystkim będzie się dobrze korzystało z forum, które jak widzę, ciągle jest kopalnią informacji dla wielu osób. 
Pozdrawiam serdecznie i kto "ZA" niech się podpisze )
Buziaki dla wszystkich :*
|
|
|
| Kącik au pair - ZEBRANE PORADY DLA POCZĄTKUJĄCYCH |
|
Napisane przez: hellomaurice - 24-02-2012, 17:47 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair
- Odpowiedzi (7)
|
 |
A zatem postanowiłaś zostać au pair.
Od pomysłu usiłują cię odwieść wszyscy starsi i bardziej doświadczeni, ale, jak przystało dziatwie co ledwie pełnoletność nadgryzła, swoje wiesz i swoje zrobisz. Nadal wydaje ci się, że lubisz dzieci. Polsza jakaś taka szara i bez perspektyw (you don’t say?). Doszło do ciebie, że po filologii polskiej ze specjalizacją nauczycielską chyba nie zostaniesz słynną pisarką fantasy. Białoróżowe, przysypane brokatem ulotki agencji au pair przekonują, że czeka cię dwanaście miesięcy poznawania przyjaciół na wakacjach w tropikach, no i może ze trzy godzinki tygodniowo bujania huśtawki pod blondwłosym aniołkiem. Lecisz.
Ale zanim polecisz, musisz najpierw uwić sobie zagraniczne gniazdko w tym wypadku nazywa się to FINDING MY PERFECT MATCH. W zależności od potrzeb i zasobności portfela, rodziny możesz szukać sama lub zlecić robotę agencji, która w zamian za tysiaka czy dwa poudaje, że sprawdza proponowane rodziny (równie wiarygodne, co twoje referencje od sąsiadki).
Aby pomóc ci w wyborze perfekcyjnej dla ciebie rodziny, poniżej znajdziesz, oparte na (zbyt bliskim) doświadczeniu, krótkie charakterystyki host rodzin biorących udział w programie.
Nadziani zagraniczni
Na jedno zdjęcie bachorzęcia w śpioszkach Armaniego wysyłają cztery zdjęcia willi: garaż na sześć samochodów, kryty basen, prywatne spa i cętkowana kanapa w salonie. Ewentualnie dziecka nie ma, jest za to informacja, że mamusia właśnie oczekuje (miesiąc trzeci), a ciebie potrzebuje na od-razu-po-porodzie, bo kiedy maleństwo się pojawi, będzie zbyt zmęczona głodówką, ćwiczeniami z prywatnym trenerem i psychoterapią baby blues. Po przyjeździe dostaniesz kanciapę dwa na cztery z łóżkiem i szafką tuż obok pokoju dziecinnego, ale nie martw się: liźniesz trochę bogactwa podczas pierwszego tournee po włościach, kiedy zagraniczna mamusia pokazując ci marmurowe łazienki spyta, czy w Polsce też macie automatyczne pralki.
Biedni zagraniczni
Nie stać ich na profesjonalną nianię, więc po skrupulatnym sprawdzeniu referencji au pair (co najmniej 3 lata doświadczenia, płynny francuski, angielski i hiszpański, wyższe wykształcenie) proponują jej 60 godzin pracy tygodniowo w zamian za 45 euro/tyg i miskę ryżu z sosem dziennie. W końcu jest z Trzeciego Świata, to jej chyba starczy?
Druga rodzina
Bardzo biorą sobie do serca założenia programu wymiany kulturowej. Traktują au pair jak własną nastoletnią córkę. Ma godzinę policyjną o dwudziestej pierwszej trzydzieści i szlabany na internet. Bardzo martwią się jej życiem osobistym i postępami na kursie językowym. Dlatego „to dzisiaj wieczorem nasza córusia pomoże ci z pracą domową z angielskiego, a my skoczymy do supermarketu, co?â€. Bonusowo w weekendy „przecież i tak jesteś w domu, co ci szkodzi zerknąć na dzieciaki kiedy my jesteśmy raptem parę godzinek u znajomych?â€
Samotny tatuś
Bardzo ciekawy odłam host rodziny występujący w dwóch podstawowych odmianach:
1. Nagle stał się samotnym ojcem, a jego wiedza na temat własnych dzieci ogranicza się do imion i wieku mniej-więcej (dobrze, jeśli świta mu, że „młodsze ma urodziny jakoś tak w zimieâ€). Umiejętności w prowadzeniu gopodarstwa domowego ograniczają się do wsadzenia puszki zupy do mikrofali. Potrzebuje au pair ASAP, najlepiej na co najmniej dziesięć lat, cena nie gra roli.
2. Nie będzie za dużo pracy, bo dzieci mają kolejno 27 i 32 lata. Wymagane CV ze zdjęciem.
Samotna mamusia
Czas wolny? Przecież ona musi robić karierę w mediach, a jej dwulatek sam się nie zawiezie na kurs tańca i japońskiego, prawda? A te schody w przedpokoju chyba mogłabyś odkurzyć, skoro ona dopiero co zrobiła manicure?
Stay-at-home mum
Interesujące połączenie mamusi samotnej i nadzianej. Obserwuje twoje zmagania z bachorzęciem z odległości bezpiecznej dla jej nowej sukienki Versace, oceniając, czy odpowiada jej kąt nachylenia łyżeczki, na którą nabierasz organiczną papkę rybną za dwadzieścia cztery dolce. Nakaże ci usługiwać na przyjęciach dla jej bogatych przyjaciółek i, jeśli ma dobry dzień, pozwoli im przyprowadzić własne niewolni... to znaczy, au pair, żebyś miała z kim poplotkować w kuchni.
Kochający rodzice
Oczywiście, kochający swoje maluszki, a nie au pair. Po powrocie z pracy oczekują chronologicznego sprawozdania z wydarzeń dnia, z bonusami w postaci opisu konsystencji kupek. Kiedy skrupulatność relacji ich zadowoli, spytają dzieciątko „Fajnie się dzisiaj bawiłeś z nianią?â€, na co ich słoneczko ryknie „NOŁâ€, obsika kanapę, zdzieli au pair plastikowym pociągiem i ucieknie na dwór, ścigane zachwyconymi westchnieniami mamusi i tatusia. Jeśli mowa o tobie, naprawdę nie mają pojęcia, czemu oczekujesz od nich pieniędzy przecież jedenaście godzin z rzędu z ich pysiemmisiem to czysta przyjemność i rozrywka, za którą to ty powinnaś płacić im.
W następnym odcinku: „Summer au pair: czyli jak skutecznie z szansą, że na zawsze zniechęcić nastoletnią córkę do posiadania własnych dzieciâ€
Z niepoprawnymi politycznie pozdrowieniami i zachętą do dodawania własnych (niepoprawnych politycznie) porad od hellomaurice vel Alicji
|
|
|
|