• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

forumAuPair.pl - Świat Operek

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Portal
       
  • Witaj, Gość
    Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

    Użytkownik
      

    Hasło
      





    Szukaj na forum

    (Zaawansowane szukanie)

    Statystyki
    » Użytkownicy: 10,001
    » Najnowszy użytkownik: mathaamoug
    » Wątków na forum: 1,973
    » Postów na forum: 83,555

    Pełne statystyki

    Użytkownicy online
    Aktualnie jest 36 użytkowników online.
    » 0 Użytkownik(ów) | 36 Gość(i)

    Ostatnie wątki
    Porady na długi
    Forum: Mess
    Ostatni post: Balley
    16-08-2019, 12:23
    » Odpowiedzi: 1
    » Wyświetleń: 1,746
    Au Pair w kuchni :)
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    05-09-2018, 17:02
    » Odpowiedzi: 268
    » Wyświetleń: 32,716
    zarzadzanie/merketing/tur...
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    05-09-2018, 16:41
    » Odpowiedzi: 2
    » Wyświetleń: 1,576
    Aparat ortodontyczny w UK
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    16-08-2018, 16:28
    » Odpowiedzi: 14
    » Wyświetleń: 5,301
    aviator okulary
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    16-08-2018, 16:24
    » Odpowiedzi: 0
    » Wyświetleń: 703
    Kredyt jako małżeństwo
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    13-08-2018, 17:21
    » Odpowiedzi: 3
    » Wyświetleń: 1,830
    Kuchnia :)
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    11-06-2018, 12:29
    » Odpowiedzi: 1
    » Wyświetleń: 1,473
    Taniec?
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    11-06-2018, 12:27
    » Odpowiedzi: 1
    » Wyświetleń: 1,260
    Pytanie. Czy w Hiszpanii ...
    Forum: Mess
    Ostatni post: dasznierja
    11-06-2018, 12:24
    » Odpowiedzi: 4
    » Wyświetleń: 2,390
    remach
    Forum: Kosz
    Ostatni post: mare454cg
    14-03-2018, 9:26
    » Odpowiedzi: 95
    » Wyświetleń: 15,113

     
      Odejść czy zostać?
    Napisane przez: Ronie - 12-12-2014, 2:01 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair - Odpowiedzi (6)

    Męczę się, męczę, i nie wiem co zrobić... Może na forum znajdę jakąś radę.
     
    Postaram się krótko, ale niczego nie obiecuję.
     
    Przyjechałam do UK w połowie maja, wstępnie do końca września. No i nie mogłam uwierzyć, że drugi raz jestem operką i drugi raz trafiłam na idealną host family. Smile W lipcu ogłosiłam, że zostaje z nimi na dłużej, co ich strasznie ucieszyło, bo wcześniej mieli problemy z "krótkoterminowymi" operkami. Czy już wtedy zaczęło się psuć? Sama nie wiem. Nie jest to jednak typowa historia 'było miło, ale się skończyło', bo wtedy nie miałabym problemu - spadam stąd. Pod wieloma względami naprawdę jest idealnie - świetny kontakt z hostką, mało obowiązków, przez co stosunkowo niezłe kieszonkowe. Miasto beznadziejne, nudne, szare, żadnych operek (no dobra, są w okolicznych miastach, ale to jednak nie ma miejscu), ale za to 25 minut do Londynu, więc idzie przeżyć. Rodzina hostki mnie uwielbia (host jest z drugiego końca świata, więc nie ma takiego kontaktu) i to jest jeden z głównych powodów, dla których tak ciężko mi stąd odejść (ich reakcje, gdy obwieściłam, że zostaję - bezcenne).
     
    No ale właśnie gorzej jest od tej "drugiej" strony. HM wydawał się na początku meeega facetem (bez podtekstów). Sympatyczny, z poczuciem humoru, pomocny. I kolejno - za sympatyczną twarzyczką chowa się perfidna dwulicowość (po ostatniej rozmowie telefonicznej cholera wie z kim na MÓJ temat nie przespałam z nerwów pół nocy), poczucie humoru jest delikatnie mówiąc specyficzne, no i najgorsze - pomocny jest zawsze, kiedy pomoc jest potrzebna. Ale kiedy nie jest, on również jest "pomocny". Kiedy na początku hostka mi powiedziała, że ma 'zaburzenie obsesyjno-kompulsywne' wzięłam to za żart, można nie do końca rozumiejąc z czym to się wiąże. Ale jego perfekcjonizm mnie dobija. Dosłownie. Źle pastuję buty, źle zmywam naczynia. Nie jestem w stanie samodzielnie robić lekcji z 8-latkiem, więc on MUSI (jego stwierdzenie) mi pomóc. Po odprowadzeniu dziecka 100m pomiędzy samochodem (on mnie zazwyczaj podwozi) a szkołą, zawsze zastaję pytanie "czy wszystko z nim w porządku?". Takich przykładów jest mnóstwo. Do tego dochodzą jego życiowe mądrości, na czele z moją ulubioną - on musi dawać dziecku (z lekką już nadwagą) lody, prawie po każdym obiedzie, nieważne, że tego obiedu nie zjadł (albo zjadł, ale fastfood), no bo lody to "tylko" zamrożona śmietana, która zawiera wapń, więc są dobre dla dzieci. Mleka młody nie pije. Bo nie i już, nie ma żadnych alergii.
     
    Od jesieni po prostu nie jestem w stanie tolerować obecności tego człowieka. A jak na złość, ona pracuje całymi dniami, a on większość czasu spędza w domu, bo takie ma zmiany. No ale miałam inny powód, by zostać do końca listopada, więc jakoś to przetrzymałam. Później miała miejsce nieprzyjemna sytuacja, skończyło się na tym, że autentycznie na mnie wrzeszczał, nie dając mi ani razu dojść do słowa (a z chęcią wtedy wiele rzeczy bym mu wygarnęła, ale dosłownie się nie dało). W zamian usłyszałam m.in. że on musi mi pomagać, bo nie mam szkolenia do dzieci z autyzmem. Co ciekawe, nikt mi o tym przed przyjazdem nie powiedział, ba!, nawet po był to temat tabu, dopiero gdy sama zaczęłam zadawać pytania o jego zachowanie, po jakimś 1,5 miesiąca padło słowo autyzm. No ale to łagodna odmiana (prawda akurat), więc to nie problem, prawda? Po tej sytuacji całkowicie straciłam ochotę na rozmowę z tym człowiekiem. Więc przestałam. Po 3-4 dniach doszła kolejna rozmowa przez telefon, z której, poza tym jaka to ja jestem zła i niedobra, dowiedziałam się również, że jeżeli nic się nie zmieni, to po Świętach mają ze mną porozmawiać. Domyśliłam się również, że poprosić o szukanie innej rodziny, ewentualnie wracaj do domku.
     
    Więc postanowiłam ich wyprzedzić i tego samego wieczora odwrócić role. Musiałam jednak ochłonąć i poczekać do następnego dnia, tym bardziej, że ona miała wolne, on był w pracy. Chyba pierwszy raz w życiu przed, mimo wszystko, obcą osobą miałam ewidentnie łzy w oczach. Tak, jest mi jej cholernie szkoda, bo wiem, że jej naprawdę zależy na mnie (dwa razy musiałam odwiedzić Polskę wyjeżdżając w połowie tygodnia, wracając po weekendzie - nie dość, że podrzucała mnie na lotnisko, to jeszcze płaciła całe tygodniówki, choć sugerowałam, że nie muszę dostawać całej; za pierwszym razem nawet wzięła dodatkowe wolne, żebym została dłużej w PL). Powiedziała, że nie jest zaskoczona, bo widzi, że coś jest nie tak, przyznała także, że rozmawiali z hostem o mnie. Albo inaczej, host się na mnie poskarżył. Że nie mam do niego szacunku, że ja go bez powodu (!) ignoruje, że generalnie zachowuje się źle wobec niego (podobno moje gesty o tym świadczą, wtf?, no ale on się na tym zna, on na wszystkim się przecież zna). Dzień później zapytała czy jestem pewna decyzji, że ona mnie nie chce na siłę zatrzymywać, ale że możemy porozmawiać. We trójkę. Nie chciałam, ale za względu na nią i być może na ostatnie dwa tygodnie, które tu spędzę, się zgodziłam.
     
    Jeśli cokolwiek wynikło z tej rozmowy, to: on jest u siebie, więc ja muszę dostosowywać się do wszystkiego (ok, zgoda, ale w drugą stronę choć trochę powinno to działać, a tak nie jest), on jest kochającym ojcem, więc dba o swojego synka (w sumie to NIKT, włącznie z matką, nie jest w stanie o niego dobrze zadbać - też jego słowa), no i tysiąc razy powtórzone "nie bierz tego do siebie". Ale tego się nie da nie brać! Zła atmosfera w domu, to tylko i wyłącznie - ja. Wszystko przeze mnie, no ale 'don't take it personally'. Plus cytat dnia - "Tak, jestem idealny. Co złego jest w byciu idealnym?". Skończyło się pokojowym przybiciem żółwika (omg, my w Polsce wiemy, co to znaczy przybijać żółwika!), choć w głowie i tak miałam jeden wniosek - zdania nie zmieniam. Odchodzę na początku stycznia.
    A, przyznałam się, że słyszałam rozmowy przez telefon. W żywe oczy się wyparł.
     
    No i dzisiaj od rana znowu mętlik w głowie. Nie chcę ich zostawiać, bo ona, jej rodzina, kasa, którą chcę trochę przyoszczędzić, a teraz mam taką możliwość, to, że potrafią swoje plany do mnie dostosować (no choćby tak, jak z tymi wyjazdami). Czeka mnie też trochę nauki, a tutaj mam na nią czas (że chęci brak, to inna sprawa). Nawet nie wiem czy znajdę inną rodzinę. Jeśli tak, może być przecież gorzej.
     
    No ale jego dłużej nie mogę znieść, a z jego strony, nawet po ostatniej rozmowie, żadnych zmian nie będzie. Do tego, co akurat czuję od początku, kontakt z tym dzieckiem jest naprawdę trudny. Nie zawsze jest w stanie odpowiedzieć na proste pytanie, więc normalnie z nim nie porozmawiasz, nie ubierze się sam, nie umyje zębów. Całymi dniami siedzi przed TV (próbowałam go odciągać, poddałam się jeszcze latem po słowach tatusia "no ale on to kocha"). To nawet nie kwestia jego "małego problemu", ale wychowania. I potężnego rozpieszczenia. No i na koniec dochodzi moja osobowość - jeśli zostanę, będę miała poczucie, że uległam, a to też nie będzie dla mnie łatwe. No i po tym wszystkim, co usłyszałam o sobie za moimi plecami, nie jestem w stanie uśmiechać się do niego każdego ranka, jak gdyby nigdy nic. Nie umiem i już.
     
    Kiedy myślę o tym "na sucho" - wyjeżdżam. Zaczynam szukać rodziny - nie, jednak zostaję. 
     
    No tak, pewnie nikt nie dotarł do tego miejsca. Przynajmniej mogłam się wygadać. Cholera, to jednak nie pomaga.

    Wydrukuj tę wiadomość

      Faktyczne koszty wyjazdu
    Napisane przez: labamba - 09-12-2014, 1:41 - Forum: USA - Odpowiedzi (2)

    Cześć dziewczyny! Chcę we wrześniu wyjechać jako Au Pair do Stanów. Zastanawiam się nad agencją i z tego powodu mam pytania na które niestety nie znalazłam bezpośredniej odpowiedzi w internecie (Jeśli odpowiedź gdzieś jest, to wystarczy mi link nie chcę zaśmiecać forum Wink)
     
    I tutaj moje pytanie: Ile zapłaciłyście za całość programu? Chodzi mi o to, że słyszałam, że podobno agencje mają jakieś ukryte koszty, których nie piszą na stronie internetowej (np. jakiś transport z lotniska), a nie wiem czy to prawda, więc wolałam spytać Smile Nawet jeśli nie są to dużo kwoty to mogłybyście napisać co, jak i kiedy trzeba było zapłacić? Smile
     
    + Poprawcie mnie jeśli się mylę: w Gawo i Prowork płaci się dwie raty. Jeśli rezygnujesz nie zwracają pieniędzy za pierwszą ratę. w Au Pair in America nie płaci się nic dopóki nie znajdzie się "Perfect Match"? (myślę nad tymi 3 agencjami dlatego wolę się upewnić Smile) 

    Wydrukuj tę wiadomość

      Prezenty na swieta!
    Napisane przez: roziolek - 02-12-2014, 20:46 - Forum: Masz pytanie? Napisz je tutaj! - Odpowiedzi (4)

    Heej Smile 

    Moze Wy dziewczyny bedziecie mialy jakies pomysly co kupic hostom na swieta!? Pytalam ich juz wiele razy i za kazdym razem odpowiadaja, ze nie wiedza co chca Big Grin W sumie maja wszystko, wiec sie im nie dziwie c(; Co wy zamierzacie badz juz kupilyscie swoim? 

    Wydrukuj tę wiadomość

      Druga część e-booka "Ameryka oczami Au Pair"
    Napisane przez: darusia93 - 27-11-2014, 17:11 - Forum: USA - Odpowiedzi (2)

    <ALIGN align="center"><s>

    </s>Witajcie moi mili!<e>
    </e></ALIGN>
    <ALIGN align="center"><s>
    </s>Odkąd ukazała się pierwsza część mojego e-booka, zaczęłam otrzymywać od Was wiele wiadomości na maila i na Facebooku. Bardzo mnie to cieszy!<e>
    </e></ALIGN>
    <ALIGN align="center"><s>
    </s>Prawie codziennie dostaję wiadomości od przyszłych Au Pair, które mają wiele wątpliwości, obaw i pytań.<e>
    </e></ALIGN>
    <ALIGN align="center"><s>
    </s>Z wieloma z Was przeprowadziłam bardzo ciekawe rozmowy na Skype. Miałam okazję poznać Wasze wspaniałe i barwne osobowości. I oby tak dalej!<e>
    </e></ALIGN>
    <ALIGN align="center"><s>
    </s>Pomysł na napisanie drugiej części e-booka pojawił się pod koniec września 2014 roku, kiedy spojrzałam na kartkę, na której zapisywałam sobie rzeczy, o które wiele z Was mnie pytało. Pomyślałam, że pytania jakie zadawałyście były bardzo trafne. Dlaczego by więc nie udzielić odpowiedzi na łamach książki, tak, aby każda/każdy z Was mogła/mógł zapoznać się z nowymi faktami dotyczącymi życia w USA?<e>
    </e></ALIGN>
    <ALIGN align="center"><s>
    </s>Mam nadzieję, że informacje zawarte w drugiej części e-booka okażą się równie przydatne.<e>
    </e></ALIGN>
    <ALIGN align="center"><s>
    </s>Gorąco zachęcam do przekazywania mi swoich opinii, pomysłów oraz pytań. Postaram się odpowiedzieć na każde z nich! Smile<e>
    </e></ALIGN>
    <CODE><s>
    Kod:
    </s><i>
    </i>http://beezar.pl/ksiazki/ameryka-oczami-au-pair-czesc-ii<e>
    </e></CODE>

    Wydrukuj tę wiadomość

      Aupairmom
    Napisane przez: EMO - 23-11-2014, 23:59 - Forum: USA - Odpowiedzi (2)

    Dziewczyny to jest swietna strona dla au pair in host mom.


    Aupairmom.com


    Mieszkam w Stanach I mysle o aupair dla moich dzieci. Duzo sie tutaj dowiedzialam.

    Wydrukuj tę wiadomość

      E-book o życiu Au Pair w USA!! :)
    Napisane przez: darusia93 - 15-11-2014, 1:13 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair - Odpowiedzi (2)

    Z tego e-booka dowiecie się wszystkiego, co związane z programem Au Pair i życiem w USA.
    "Ameryka oczami Au Pair" to ksi??ka wydana przez au pair, kt�ra sp?dzi?a dwa lata w USA.
    Jej spostrze?enia i uwagi mog? okaza? si? przydatne dla wielu os�b, kt�re chc? wyelcie? do Stan�w jako au pair. Zawiera wiele zdj?? i ciekawych opis�w. Wszytsko przedstawione jest w zabawny spos�b. Z ksi??ki mo?emy dowiedzie? si? istotnych rzeczy, np. jak wygl?da zatrzymanie przez policj? i jak w tej sytuacji nale?y si? zachowa?.
     
    Polecam!
     
    <URL url="http://beezar.pl/ksiazki/ameryka-oczami-au-pair"><s></s>http://beezar.pl/ksiazki/ameryka-oczami-au-pair<e></e></URL>
     
     

    Wydrukuj tę wiadomość

      ds 160 jakie nazwisko wpisać? help!:)
    Napisane przez: tequsia - 13-11-2014, 18:25 - Forum: USA - Odpowiedzi (3)

    Hej laski, 
    Mam problem z wnioskiem ds 160. Otóż moi hości nie są małżeństwem. Mają różne nazwiska. We wniosku ds 160 jest kilka miejsc gdzie wpisuje się dane hostów. Jednak jest jedna rubryka na nazwisko i jedna na imiona. Co wpisać? 
    Jestem w Proworku i nie mam co liczyć na pomoc ze strony Pani Dowodzącej, która nigdy nie była w USASmile
    Na wszystkich dokumentach mam wpisane ich oboje. Na umowie z agencja APC mam wpisane ich oboje ale podpis tylko Hostki. Czy ktoś spotkał się z podobna sytuacją i może doradzić?Smile

    Wydrukuj tę wiadomość

      Szukam au pair na zastępstwo.
    Napisane przez: allie08 - 12-11-2014, 15:31 - Forum: Szukam Au Pair - Odpowiedzi (2)

    Witam wszystkich! Smile

    Poszukuję au pair do wspaniałej rodzinki w Irlandii na min. rok czasu.

    Rodzinka mieszka w Tralee.
    Au pair może rozpocząć swą pracę od stycznia 2015 roku.

    Do opieki jest dwójka dzieci: chłopiec (5 lat) i dziewczynka (8 lat).

    Wynagrodzenie to 100 euro miesięcznie + babysitting 3,50 euro za godzinę Smile

    Obowiązków jest naprawdę bardzo mało:

    - pomoc w uszykowaniu i zaprowadzeniu dzieci do szkoły na 9 am
    - odebranie młodszego dziecka ze szkoły o 1.40 pm
    - pomoc w uszykowaniu obiadu, np. ugotowanie ziemniaków, itp.
    - pomoc w lekcjach,
    - uporządkowanie pokoju dzieci po zabawie,
    - czasami pomoc w uszykowaniu dzieci do snu.

    Au pair może także pomóc w drobnych pracach domowych, np. pozamiataniu, czy pomyciu podłogi.

    Dziewczynka sama wraca ze szkoły Smile

    Dobrze byłoby gdyby au pair potrafiła robić naleśniki, ponieważ dzieci za nimi przepadają Smile
    Jest to rodzinka polska, natomiast można spokojnie rozmawiać po angielsku, rodzinka zna też w stopniu komunikatywnym niemiecki.

    Au pair ma do dyspozycji własny pokój z łazienką. Niedziele ma 100% wolne.

    Tata dzieci pracuje od 7.30 do 18.30, natomiast mama dzieci pracuje różnie w nursing home + w salonie kosmetycznym (praca uzależniona od klientek). Codziennie od godz. 18.30, jak tata dzieci wróci z pracy au pair ma wolne.

    Rodzinka jest fantastyczna, a dzieci są naprawdę przekochane i bardzo grzeczne.

    Z wielkim żalem Ich opuszczam, ale z powodów rodzinnych muszę wrócić do domu...

    W razie jakichkolwiek pytań podaję maila: <EMAIL email="hopefuly@wp.pl">hopefuly@wp.pl</EMAIL>

     

    Wydrukuj tę wiadomość

      Szukam rodziny gdziekolwiek w USA
    Napisane przez: ajłona - 10-11-2014, 7:23 - Forum: Szukam rodziny - Odpowiedzi (1)

    Hej jestem operką w USA i chce przedłużyć na pół roku. Jestem wolna od 6 stycznia, moze troche wczesniej. Szukam NORMALNEJ rodzinki w zasadzie gdziekolwiek w USA, najchętniej w jakimś większym mieście. Nie istotne gdzie dokładnie, ważne żeby rodzina była fajna. Dajcie znać jak coś wiecie.
    Dzięki

    Wydrukuj tę wiadomość

      Au pair Berlin
    Napisane przez: blackeddout - 05-11-2014, 14:57 - Forum: Szukam Au Pair - Odpowiedzi (1)

    Jest ktos zainteresowany praca w Berlinie w charakterze au-pair?Rodzina sprawdzona i bardzo fajna, dzieci tez.

    Proszę o kontakt na <EMAIL email="blackeddout@gmail.com">blackeddout@gmail.com</EMAIL>

    Wydrukuj tę wiadomość

    • Pierwsza
    • Poprzednia
    • Następna
    • Ostatnia