-
-
Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp
owieczka dolly > 31-10-2011, 21:12
Jestem ciekawa czy wasze rodzinki zapewniaja wam jakies atrakcje?
W trakcie rozmow z potencjalnymi rodzinkami dosc czesto rodzinki deklarowaly ze:" feel welcome to come with us.." w przypadku jakis wyjsc, do restauracji, kina, itp
Jak to wyglada u was w praktyce?
Czy zdaza sie ze idziecie z nimi na jakis obiad, kolacje na miasto? probujecie roznych kuchni bo np zamawiaja jedzenie do domu, jedzicie z nimi na kregle, do kina, zwiedzac okolice..czy tez np na grilla czy inna impreze rodzinna czy do ich znajomych..?
Czy zabieraja was z soba na wakacje? czy tez ulrop?
Jesli nie to czy oferuja wam za to normalnie nalezne tygodniowe pieniadze?
U mnie wyglada to tak - w ciagu 8 tygodni bylam z nimi raz w miejscu przypominajacym troche zoo ( koszt 12 f ). Bylismy tam ok 6 h - przy czym jedzenie kupowali tylko dla siebie...nawet loda ;/..co nie bylo mile..
Ten wyjazd trafil sie po tygodniu mojego pobytu..i byl jedyna mila rzecza ;]
Raz tez bylam z nimi w pubie bo ich znajomy, ktorego rowniez poznalam mial urodziny - wtedy za mnie zaplacili 5 f za obiad.
Ostanio nie bylo obiadu i poszli rodzinka do pobliskiego pubu..mi zaproponowali ale tez na wlasny koszt..nie poszlam;p
To tyle naszych wyjsc..
Wiem ze ostanio byli na kreglach ze znajomymi (takze tym od urodzin) i malym - ale mnie nie pytali.
W ostani piatek mialam niespodziewane wolne - dzis zapytalam malego gdzie byli..okazalo sie ze w Legolandzie..(to gdzies podobno kolo Oxfordu)..oczywiscie nic mi nie proponowali;p
Za 4 tyg jada tez na wycieczke - powiedzieli zebym czula sie zaproszona :roll: .tle ze musze zaplacic jesli chcem jechac 600 f
dodam ze oczywiscie podczas rozmow tel deklarowali cos innego
Jak jest u Was? -
Re: Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp
bossowsky > 31-10-2011, 22:40
no u mnie jest spoko, tez sie obawialam jak to bedzie ale jest dobrze
nawet za fryzjera za mnie zaplacili jak poszlismy razem, sasiedzi zaprosili nas na kolacje- ale nie poszlam bo mi sie nie chcialo. jedziemy na weekend w gory- oni placa, na narty tez jedziemy zima- oni placa. takze, nie jest zlejak narazie paliwa ani razu za swoje nie musialam tankowac, bo zawsze jest full -
Re: Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp
hellomaurice > 31-10-2011, 22:43
Jeśli twój udział w wycieczce kosztowałby ich rzeczywiście kilkaset funtów, nie dziwię się, że nie chcą ci jej ot tak zafundować. Nie muszą też płacić za jedzenie w restauracji - w domu chyba mogłaś sama sobie coś przygotować? Ale fakt, to już kwestia dobrej woli, której najwyraźniej trochę im brakuje. Trzeba wychodzić z założenia, że mimo bycia na jakiś czas quasi-rodziną, wszyscy macie własne życia i może w wolne dni chcą spędzić trochę czasu sami z dziećmi (czy dzieckiem), np. zabierając je do Legolandu bez aupairki. Więc zamiast się tym przejmować, lepiej zaprzyjaźnij się z paroma ludźmi i spędzaj czas z nimi.
Hości zapraszają mnie na wyjścia w rodzaju kawa, kino - zwykle płacą, ale nie traktuję tego jako mojego naturalnego przywileju i dopiero kiedy wyciągnę portfel słyszę "Nie, nie trzeba, my cię zaprosiliśmy". Mogę z nimi jeździć do znajomych czy rodziny i na początku to robiłam - ale powiedzmy sobie szczerze, spotkanie z przyjaciółmi w moim wieku to dla mnie znacznie większa przyjemność niż herbatka u babciW czerwcu na miłe podsumowanie roku zabierają mnie do Kornwalii na tydzień. -
Re: Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp
Ash > 31-10-2011, 23:13
W weekendt gdy jestem off a jadą na obiad do restauracji ZAWSZE pytają czy jadę z nimi. Na początku jeździłam z nimi i smakowałam różnych kuchni obecnie w weekend wole zostać sama, niż ciągle z nimi przebywać
Gdy np. w sobotę gdy mam off i hostka mówi, że jedzie na zakupy na co ja pytam się czy mogę z nią jechać i podczas takiego wypadu idziemy na lunch głupio mi bo czuję, że wtedy to ja powinnam zapłacić, ale mimo wszystko ona to robi.
Na wakacje zabierają mnie i płacą za przelot hotel, żarcie w restauracjach + kieszonkowe za opiekę nad dziećmi. Do kina chodzę z nimi jak mi się chcę. Legolandy i inne parki rozrywki również sponsorowane przez nich.
Raczej spoko z tym. Nigdy nie miałam podobnych akcji jak autorka tematu. -
Re: Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp
owieczka dolly > 01-11-2011, 0:49
[quote name="hellomaurice"]Jeśli twój udział w wycieczce kosztowałby ich rzeczywiście kilkaset funtów, nie dziwię się, że nie chcą ci jej ot tak zafundować. Nie muszą też płacić za jedzenie w restauracji - w domu chyba mogłaś sama sobie coś przygotować? Ale fakt, to już kwestia dobrej woli, której najwyraźniej trochę im brakuje. Trzeba wychodzić z założenia, że mimo bycia na jakiś czas quasi-rodziną, wszyscy macie własne życia i może w wolne dni chcą spędzić trochę czasu sami z dziećmi (czy dzieckiem), np. zabierając je do Legolandu bez aupairki. Więc zamiast się tym przejmować, lepiej zaprzyjaźnij się z paroma ludźmi i spędzaj czas z nimi.
Hości zapraszają mnie na wyjścia w rodzaju kawa, kino - zwykle płacą, ale nie traktuję tego jako mojego naturalnego przywileju i dopiero kiedy wyciągnę portfel słyszę "Nie, nie trzeba, my cię zaprosiliśmy". Mogę z nimi jeździć do znajomych czy rodziny i na początku to robiłam - ale powiedzmy sobie szczerze, spotkanie z przyjaciółmi w moim wieku to dla mnie znacznie większa przyjemność niż herbatka u babciW czerwcu na miłe podsumowanie roku zabierają mnie do Kornwalii na tydzień.[/quote]
Odniose sie do tego co napisalas..
Jsli chodzi o wycieczke na ktora sie wybieraja.. to mogli powiedziec sluchaj my jedzimy a ty masz tydzien wolnego i te 70 f..a nie ze zapraszamy ale musisz zaplacic za siebie..no bo ktora osoba na takie wakacje by chciala jechac..z hostami i dzieckiem.. :evil: ..oczywiscie nic nie wspomnieli czy za ten czas co ich nie bedzie zostanie mi zaplacone..domyslam sie ze nie..
Jak widac po postach dziewczyn..nie jest to az takie rzadkie, ze rodzina zabiera je z soba.
Co do jedzenia - do restauracji ( wlasciwie pobliskiego pubu- nie chodza tam co drugi dzien - tylko bylo to raz na przestrzeni 2 miesiecy - skoro nie przygotowali obiadu to chyba nie fair ze sami ida sobie zjesc cos dobrego a ja mam znowu zajadac fasolke z puszki...(bo dojadam nia juz jakis czas)..
Co do przygotowania sobie czegos samej - ok. ale niech bedzie cos konkretnego w szafkach czy lodowce - nie wchodzac w szczegoly niby cos tam jest a tak naprawde nie ma..
Kolejna rzecz- my spedzamy caly czas oddzielnie..wcale nie traktuje ich ani oni mnie jako czlonka rodziny..
Nie musisz pouczac mnie jakie mam miec do tego podejscie - ja sobie weekendy organizuje sama i nie jestem mloda dziewczyna ktora 1 raz jest za granica i potrzebuje opieki. Nie idelizowalam operkowania. I nie spodziewalam sie bog wie czego..ale tego co jest to jednak tez nie. -
Re: Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp
Piotr > 01-11-2011, 1:03
Czwartego dnia w Anglii rodzina zabrała mnie do polskiej restauracji.Był teatr(miałem zaproszenie na Harego potera nowego nie lubię nie poszedłem)Mają mieszkanie w Edemburgu (mieszkają w Reading) z widokiem na morze bajka byłem z nimi już 3 razy za każdym razem 5 dni.Raz był Edemburg festival bilety minimum 15 funtów za przedstawienie byłem na 5 za darmo wszystko.Wakacje tydzień na Lanzarote (w tym nurkowanie za free od hosta)Zwiedzanie tej pięknej wulkaniecznej wyspy jadzenie na mieście(jak to Anglicy hotel ze śniadaniem) + tygodniówka a nic nie robiłem.Liverpool gdzie sa rodzice hosta wyspa Solent no południu Anglii.Birmingam gdzie dzieciaka zabrałem tam go dziadkowie odebrali a ja zwiedzałem cały dzień bilet i kasa na lunch za free.Jeszcze jak wakacje w szkole były pojechałem z hostki córką z pierwszego małżeństwa do Londynu do Madame Thousand i London Eye za darmo (1 klasa na pociąg bilet) i na wszystko za free wejścia i lunch.Kiedyś kręgle,i grill ze znajomymi.
Zapomniał bym przyleciałem tu w sobotę a w następną zabrali mnie na Wimbledon (był turniej)za darmo było świetnie kocham tenis.Do Edemburga jeszcze nie raz pojadę.Na ferie do Austrii chyba lecą więc tydzień na nartach z nimi spędzę za darmo.Chyba tyle niestety do restauracji nie chodzimy,czasami zamawia Chińskie jedzenie za którym nie przepadam(tylko ryż lubię)nie kurczaka w panierce.Sam zwiedzam Londyn muzea itp. nie da się tu nudzić a mam 20 min do Londynu.Hości tacy sobie hostkę bym wymienił lub obojga ale dzieciaka w życiu.Psa szczeniaka którego kupili nie dawno wyrzucił bym bałagani strasznie.
Z tego co dziewczyny mówią to dużo podróżuję z hostami,inni tak nie mają.Jak jadą na dłużej wolą żebym z nimi jechał niż w domu sam był i nie wiadomo co robiłDobrze dla mnie,nie wydaję kasy a zwiedziłem kawałek Anglii i Szkocji. -
Re: Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp
emika > 01-11-2011, 1:39
Cztery lata temu byłam au pair w Anglii. Mieszkałam u samotnej matki z pięcioletnią dziewczynką. Może dlatego, że byłam ich pierwszą AP traktowali mnie naprawdę super. Każde wyjścia były opłacane przez hostke i nawet nie było mowy żeby chociaż raz dała mi zapłacić. Zaliczyłam z nimi m.in. dziesięciodniowy pobyt na Cyprze, tydzień w Walii, wyjścia do kina, restauracji itp. Nawet jej rodzice traktowali mnie jak swoją wnuczkęSpędziłam u nich parę dni gdzie zabrali mnie do safari parku i oczywiście płacić też mi nie pozwolili.Nawet na swoją 40-stą rocznicę ślubu byłam zaproszona i to jako gość a nie opiekunka do dziecka. W dniu moich urodzin hostka zabrała mnie do Thorpe Parku do tego kupiła jakiś vip'owski bilet który upoważniał mnie do ominięcia kolejek A kiedy zbliżała się moja data powrotu w podzięce za dobrą opiekę nad córką z organizowała całodniową wycieczkę po Londynie i musical Chicago co było rewelacją! Przez cały pobyt dostałam też parę, nietanich prezentów.
Oczywiście nie zawsze było tak idealnie bo i parę zgrzytów się zdarzyło ale ogólnie pół roku spędzone tam wspominam z uśmiechem na twarzy i przyznaję, że miałam szczęście.
Teraz czeka mnie au pair'kowanie w USA więc mam nadzieję, że przyszła rodzinka też okaże się w porządku. A to już za dwa tygodnie! -
Re: Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp
hellomaurice > 01-11-2011, 1:43
Nie unoś się, bo jestem daleka od pouczania cię, serio. Licz się z tym, że ludzie ci odpowiedzą - i w dodatku subiektywnie! - jak założysz nowy temat -
Re: Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp
tatiana88 > 01-11-2011, 12:53
U mnie ani w poprzedniej, ani w nowej nie zabierali mnie nigdzie. W poprzedniej rodzinie czasem wychodzili na obiad do restauracji, a ja musiałam sobie sama cos w domu szykować. Do tego była taka sytuacja, że hostka miała urodziny, też dałam jej mały prezent, po czym wieczorem jak jej mąż wrócił z pracy zaczęli się gdzieś szykować i kazali mi ładnie ubrać dzieci, i oznajmili że wychodzą do restauracji na obiad, a mi dali jakąś mrożonkę, żebym sobie zrobiła na obiad.
W nowej rodzinie równiez sami wychodzą, a mnie nakłaniaja do ciągłych wyjść z przyjaciółmi.
Mam koleżankę blisko, która jest zabierana do restauracji itp, zazdroszczę takim osobą, bo poznają bardziej kulturę, hości pokażą ciekawe miejsca, jest bardziej rodzinnie. Doceniajcie to. -
Re: Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp
tatiana88 > 01-11-2011, 13:01
Do tego w porzedniej rodzinie wysłali mnie w kwietniu na 2 tyg do Polski, gdyz jechali na wczasy na Florydę, zbukowali mi bilet powrotny na 4 dni przed świętami wielkanocnymi, bo niby w tym czasie bardzo mnie potrzebowali. Tak naprawdę w tym czasie potrzebowali mnie tylko do zrobienia wielkiego prania i prasowania po ich wczasach, i pogrania w piłkę z dzieckiem by się nie nudził ( hostka siedziała w domu, nie pracowała w ogóle). W święto wielkanocne rano sie spakowali i oznajmili, że wyjeżdzają na Świeta do rodziny i wrócą za 3 dni. Sama sobie zrobiłam i jadłam śniadanie wielkanocne...
W tej rodzinie na Świeta Bożego Narodzenia wyjeżdzają do Indii na 2 tygonie, więc zostałam zmuszona jechac do Pl i z własnej kieszeni zapłacic bilet ponad 200f, w tym czasie także nie zarabiam.