-
-
NVQ - nanny
Glenda > 02-09-2011, 14:51
Hej dziewczyny,
Mam pytanko:
Czy któraś z was będąc w Londynie na dłużej, zastanawiała się na NVQ i zostanie zawodową nianią?
Pytam, ponieważ sporo agencji zatrudnia chętnie nianie, ale wymagają tzw. nanny qualifications. Rodzinki płacą niezłą kasę, bo od 400 f do 650 f na tydzień.
Jeżeli któraś z was zrobiła taki kurs, to proszę o radę - gdzie, jak długo i za ile -
Re: NVQ - nanny
Adderall > 02-09-2011, 22:58
No tak, ale musisz się sama utrzymywać za to. -
Re: NVQ - nanny
Gobarakago > 03-09-2011, 17:35
HejMi się wydaje , że to bardzo dobry pomysł, zwłaszcza jeżeli masz zamiar zabawić w Anglii na dłużej. Fakt, że będziesz się musiała sama utrzymywać, ale wtedy wtedy płacisz normalnie podatki, opłacasz ubezpieczenie itd, dostajesz NIN. W tym kontekście lepiej być profesjonalna nianią niż au-pairką. Poza tym profesjonalna niania po pracy wraca do swojego domu. Na dłużą to jedyne rozwiązanie. Ja sobie nie wyobrażam pracowania i mieszkania w tym samym miejscu przez okres dłuższy niż kilka miesięcy ! -
Re: NVQ - nanny
Gobarakago > 03-09-2011, 17:39
Aha, a co do pytania. Nie wiem jak to jest z nianiami, ale wiem jak to jest w branży opieki. NVQ można mieć za darmo. Jeżeli pracuje się dla jakiejś firmy odpowiednio długo ( minimum pół roku), to oni sponsorują cały kurs. czy rzeczywiście aby zacząć musisz mieć to NVQ ? W opiece najczęściej pada zdanie : kandydat idealny powinien posiadać NVQ , ale osoby bez tego ( ale z doświadczeniem) też są mile widziane. -
Re: NVQ - nanny
Yoanna > 03-09-2011, 20:33
podstawa to doswiadczenie i referencje z uk. samo nvq nie wystarczy.. -
Re: NVQ - nanny
Glenda > 04-09-2011, 19:12
Dzięki dziewczyny;-)
Doświadczenie, wiadomo, ważne, aczkolwiek akurat te agencje, które przejrzałam, wymagają NVQ. Dla mnie osobiście to wszystko to jedna wielka ściema...W Polsce, rodziny zatrudniają nianie i nikt nie wymaga od takiej osoby studiów lub ukończonych kursów, no ewentualnie kursu pierwszej pomocy lub przygotowania pedagogicznego (czasami)...
Co do samodzielnego mieszkania - właśnie dlatego fajnie jest być nianią, bo po pracy wracasz do siebie...Co do bycia au-pair, widziałam na stronkach opcje "live out", ale logicznie to ujmując....która au-pairka jest w stanie od razu po przyjeździe do obcego kraju zapłacić sobie za zakwaterowanie, wyżywienie itp? Nieraz odnoszę wrażenie, że te host rodzinki pojęcia nie mają co taka dziewczyna przeżywa jadąc na obczyznę...
Powiem wam szczerze, że troszkę zazdroszczę dziewczyną, które po au-pairowaniu zostały w danym kraju i odnoszą sukcesy;-)