-
-
Jak to z wami było?
strzygaxd > 30-07-2011, 12:18
Tak siedzę i się zastanawiam jak to było z wami jak zaczynałyście swoją przygodę u nowej rodzinki. Czy miałyście problemy z przestawieniem się na myślenie i mówienie w danym języku,czy w ogóle miałyście jakąś blokadę w mówieniu i na początku bardzo mało się udzielałyście? Czy siedziałyście większość czasu właśnie z hostami czy po swojej pracy chwilę posiedziałyście i zmykałyście do pokoju np pogadać ze znajomymi z Polski albo chociaż troszkę odpocząć? Jak to było ? Pozdrawiam -
Re: Jak to z wami było?
Glenda > 31-07-2011, 20:32
Ja po raz pierwszy wyjechałam jako summer au-pair w 2008 roku. Miejsce docelowe - Schwarzwald, Niemcy. Au pair byłam w rodzince polsko - niemieckiej. Wyjechałam razem z przyjaciółką, do jednej rodzinki;-) Na początku nie wiedziałam jak się zachowywać, bo naokoło sami Niemcy, a ja studiowałam filologię angielską;-) Na szczęście, Niemcy z małych wiosek są baaaardzo mili i pierwsi przełamali lody;-) Jeżeli chodzi o moją rodzinkę, miałam tylko pretensje o to, że zamiast umówionych 5 godzin dziennie, musiałyśmy być z dzieciakami 10 godzin, bo rodzice zapracowani (dlatego właśnie omijam aupair-world, bo rodzinki nie zawsze przestrzegają regulaminu). Nie musiałam się martwić o łazienkę i godziny użytkowania, gdyż miałyśmy swoje osobne małe mieszkanko;-) Kurs językowy też mi nie potrzebny, bo jako językowiec szybko się uczę i tak w 2 miesiące nauczyłam się tyle ile nie zdołałam w dwa lata w gimnazjum. -
Re: Jak to z wami było?
leila > 31-07-2011, 22:45
Cześć dziewczyny
Mam takie pytanie...
Piszę z jedna rodziną z Irlandii Północnej, 3 dzieci(8,9,5 lat) , hostka proponuje mi, że załatwi dla mnie miejsce na kursie językowym, ogólnie pyta o moje zainteresowania, jest miła, opisała mi w e-mailu wszystki obowiązki i ogólnie nie jest źle.
Proponuje 65 funtów tygodniowo, gratisowo zajęcia na siłowni 2 razy w tyg.
Jutro mam z nią rozmawiać przez telefon. Wiem, że nigdy nie miała Au-pair, ja też decyduję się pierwszy raz na wyjazd (około rok).
Co o tym myslicie?
Opłaca się?
Była któraś z was w tym rejonie Au-pair?
Leila -
Re: Jak to z wami było?
strzygaxd > 01-08-2011, 0:10
Glenda :
Fajnie,że tak szybko przyswoiłaś język i nawet Ci troszkę zazdroszczęTeż jestem w Niemczech i znalazłam,a raczej to oni mnie znaleźli, właśnie przez aupair-world.. I naprawdę nie mogę narzekąć. Tylko się zastanawiałam czy może też za mało czasu z nimi przebywam albo hmm po prostu też do końca nie wiem co i jak mam zrobić,ponieważ to mój pierwszy wyjazd.
Leila:
musisz popytać chyba inne dziewczyny które pracują/pracowały właśnie w Irlandii czy 65 funtów tygodniowo to taka minimalna stawka czy oferują za mało,ja niestety nie moge ci pomóc -
Re: Jak to z wami było?
Patty > 01-08-2011, 1:59
Szczerze to jak na trojke dzieci ta stawka wydaje sie byc dosc niska, ale może będziesz spedzac z nimi mało godzin i bedziesz miec malo obowiazkow -
Re: Jak to z wami było?
Glenda > 01-08-2011, 12:04
do strzyga xd:
Wiesz, to jak szybko przyswajasz język zależy też od tego ile czasu mu poświęcasz. Ja jeszcze obecnie jestem w Polsce (czekam na zainteresowanie ze strony Proworku) i chodzę na rosyjski, 5 godzin w tygodniu. Oprócz tego, sama w domu spędzam z kursem multimedialnym 2 godziny dziennie. Za granicą jest o tyle fajnie, że masz język na co dzień - gazety, tv, hości...i tak naprawdę chcąc nie chcąc musisz go przyswoić;-) Też swego czasu zastanawiałam się nad Niemcami, ale te 260 euro mnie przeraża..do tego hości nie zawsze płacą za kurs;-( -
Re: Jak to z wami było?
leila > 01-08-2011, 12:46
do Patty:
Hostka pisała, że chodzi 4 godziny dziennie opieki nad dziećmi, 2 dni wolnego w tygodniu.
To dzisiaj będę z nią rozmawiać przez telefon - trzymajcie kciuki
Leila -
Re: Jak to z wami było?
3wka > 01-08-2011, 13:10
strzygaxd:
Od jak dawna jesteś u tej rodzinki?
Mam podobny problem. Jestem pierwszy tydzień jako aupair u 6ścio osobowej rodzinki. Każdy siedzi w swoim pokoju więc i ja zamykam się w swoim i spędzam długie godziny na Skype
Rodzinkę znalazłam przez aupair-world. Wygląda to pewnie znacznie inaczej niż przez firmy zajmujące się poszukiwaniem aupairek i rodzin dla nich. Nie mam wolnych dni w tygodniu (mogę wziąć sobie wolne-30 dni w ciągu roku płatnego urlopu). Jednak w ciągu dnia mam trochę czasu dla siebie, który na razie nie wiem jak spożytkować
Co do wypłat-też wygląda to inaczej,bo nie mam 260 Euro,ale 400 na miesiąc. Jednak sprawuję opiekę nad niepełnosprawnymi dziewczynkami,do tego prasuję tony ubrań,odkurzam,sprzątam,zmywam itd.
Co do jeżyków obcych...od tygodnia jestem w Niemczech jak już pisałam i..budzę się w nocy z myślami w języku niemieckim. Na razie nie mam ochoty na czytanie niemieckich gazet,bo i tak tego języka mam wystarczająco na co dzień -
Re: Jak to z wami było?
Nathalie > 01-08-2011, 13:15
Ja jadę do Szwajcarii, sama znalazłam rodzine, ale nie Wiazalam z nią przyszłości, ale okazali sie super i wszystko jest na najlepszej drodze
Ale boje sie o moj niemiecki- boje sie, ze szwajcarski akcent mnie dobije i ze sie nie odezwę. Boje sie, ale jestem podekscytowana i szczesliwa, ze jadę! -
Re: Jak to z wami było?
strzygaxd > 01-08-2011, 19:49
do Glenda:
To jest oczywiste, że dużo zależy od nas samych i ja też nie leżę z palcem w nosie licząc na cudSama wzięłam również różne podręczniki i próbuję się uczyć gdy mam chwilkę dla siebie.Poza tym mam na tyle wspaniałą Hostkę że powiedziała,że może mi pomóc ze wszytskim..
do 3wka :
Zaczynam dopiero drugi tydzień i mam zamiar zostać do maja..Ja właśnie też chwilę z nimi siedzę i spadam do pokoju gadać. Ona wraca koło 18-19 jemy kolacje,chwilę pogadamy i jest zmęczona i chce też zapewne z dzieciaki posiedzieć. Tym bardziej że w grudniu ma rodzić to naprawdę ją rozumiem
A gdzie dokładanie jesteś ?;>