-
-
Kilka pytań :)
maraszrum > 18-07-2011, 0:11
Więc pewnie wiele wątków tutaj powtórzę, z góry przepraszam, jednak wydaje mi się ze lepiej jak zadam pare pytań tutaj i będą one w jednym tamacie niż w 10 innychłatwiej i przyjemniej moim skromnym zdaniem ;p choć jak komuś przepszkadza, to bardzo przepraszam więc zaczynam wyliczać i z góry dziękuję za odpowiedź
1) Jeżeli wybrałam agencję GAWO to czy muszę jechać do Gdańska by wszystko załatwić czy dam radę załatwić to elektroniką i pocztą ?
2) Jak <opcjonalnie> długo trwa załatwianie wszystkich potrzebnych papierów i dokmuentów ? < nie wliczając czekanie na paszport i prawko>
3) Czy muszę egzaminatorowi powiedzieć, że chce zdawać prawo jazdy międzynarodowe, czy to ktore zdaję normalnie jest już takie ?
4) Ile potrzebuję doświadczeina, tj przepracowanych godzin z dziećmi by to zaświadczyć?
5) czy jako Druhna na obozie harcerskim również mogę wliczyć w opiekę nad nimi?
6) Pytanie o kursy
- ile kursów MUSZĄ zaliczyć < a ile mogę? >
- czy orientuje się ktoś może, czy jesetem w stanie znaleźć kursy gastronomiczne bądź barmańskie?
7) Czy dodatkowy język jest dużym plusem i ułatwieniem? (myślę o francuskim)
8) Czy mogę mieć duży problem ze względu na moje wyznanie < ateista> oraz tatuaż ?
9) Czy sprzęt < tj laptop czy aparat fotograficzny> jest tam tańszy czy droższy?
10) Czy wizę załatwiam dopiero wtedy, kiedy zostanie już mi przydzielona rodzina ?
11 ) Ile < w przybliżeniu> w GAWO wynosi koszt wszystkich dokumentów - w przeliczeniu na złotówki?
12) Czy jeśli mam aparat na zęby, ubezpiecznie mi pokrywa i mogę chodzić tam to stomatologa ?
13) Ile bierzecie "zaskórniaków" ze swoich uzbieranych ?
I teraz najważniejsze :
14) Jak przekonaliście rodziców, że to dobry pomysł? Ponieważ mam z tym duży problem, gdyż moi sądzą, że jest to glupie - robienie sobie przerwy na rok od nauki by pozwiedzać. twierdzą że lepiej skończyć studia i jechać. A gadki ze podszkole język, będę bardziej odpowiedzialna itp nie dają skutków ...
dzięki za odpowiedz, i wybaczie jakby ktoś się wkurzał, że powielam wątek -
Re: Kilka pytań :)
tosia_ > 18-07-2011, 1:41
Ad. 7) Jezeli rodzinka jest dwujezyczna oczywiscie, ze jest to duzy plus, zreszta zawsze dobrze znac wiecej jezykow.
Ad. 8) Tatuaz zalezy gdzie (czy widoczny) wiem, ze niektorzy maja z tym problem (nie mam pojecia czemu oO); wyznanie raczej nie ma nic do rzeczy, to Twoja sprawa.
Ad. 9) Z tego, co wiem to w miare tanszy.
Ad. 14) Ja moich jako tako nie przekonalam, po prostu powiedzialam, ze lece i koniec, czy im sie to podoba, czy nie, ale ze wolalabym miec w nich wsparcie niz prowadzic z nimi ciagle wojny, wiec ostatecznie, moze nie zaakceptowali, ale pogodzili sie z ta decyzja. -
Re: Kilka pytań :)
kallan0 > 18-07-2011, 8:41
3) Nie musisz o niczym informować egzaminatora, poprostu zdajesz normalny egzamin na prawo jazdy, potem, kiedy już masz dokument, idziesz do "swojego" wydziału komunikacji i składasz papiery o prawo jazdy międzynarodowe, średnio 3-5 dni później masz to załatwione -
Re: Kilka pytań :)
Nathalie > 18-07-2011, 9:16
Im wiecej języków znasz, tym lepiej!
Moi rodzice... Cóż, mama za, tata niezbyt, babcie całym sercem za mnąw końcu(miało byc USA) doszliśmy do konsesusu- Europa, ale nie Niemcy . Los trafił na Szwajcarie. To będzie mój gap year, wiec powiem Ci jedno- rozmawiaj z rodzicami rzeczowo, bez emocji! Reszta sama sie ułoży! -
Re: Kilka pytań :)
niteczka0511 > 18-07-2011, 12:47
1) Nie, wszystko można załatwić telefonicznie i mail'owo.
2) Jak się postarasz to myślę, że w tydzień można wszystko załatwić. Mnie to zajęło ponad tydzień. Wszystko zależy, jak szybko uda ci się załatwić referencje od rodzin.
3) Nic egzaminatorowi nie mówisz. Jak już się ma PL prawko, idzie się do Urzędu Miasta i tam się składa wniosek ze zdjęciem o międzynarodowe prawko + opłata(w moim mieście płaciłam 30zł), czekasz 2-3dni (ja miałam następnego dnia
4) O ile dobrze pamiętam minimum 400 godz.
5) Nie mam na ten temat wiedzy, ale myślę, że jeśli opiekowałaś się tam dziećmi, to się liczy.
6) Trzeba zaliczyć 6 kredytów. Oczywiście można więcej, ale to kosztuje!
7) Plusem na pewno, ale czy ułatwieniem?... najważniejszy i tak jest angielski xD
8) Wiara - twoja sprawa, a tatuaż - nie powinien być problemem, ale to zależy na jakich hostów trafisz.
9) Tu ci nie pomogę, jeszcze nie wyjechałam ;p
10) Papiery wizowe przyslą ci po tym, jak z wybraną rodzinką ustalicie termin wylotu i oficjalnie na siebie się zdecydujecie
11) tzn. chodzi ci o koszt całego wyjazdu, czy samych dokumentów? Bo same dokumenty, to kosztują wszędzie tyle samo, niezależnie od agencji. Międzynar. prawko 30zł, zaświadczenie o niekaralności 50zł + wszelakie zdjęcia ok 50zł. Reszta dokumentów jest darmowa xD A jeśli chodzi o opłaty dla agencji, to w promocji opłata dla Gawo to 550zł + opłata dla amerkańskiego biura 100$. Potem wiza - chyba 131$. Plus koszty paszportu i prawka PL jeśli się nie ma.
12) Ubezpieczenie pokrwa tylko powypadkowe zabiegi stomatologiczne. Za resztę się płaci ze swojej kieszeni. Ale tu nie jestem pewna na 100%.
13) Ponoć najlepiej wziąć tak ok 200$. Oczywiście jak się weźmie więcej, to nie zaszkodzi xD
14) Cóz...ja nie miałam z tym żadnego problemu. Powiedziałam, że jadę i tyle. Wiadomo na początku było znechęcanie mnie, ale jak się zorientowali, że to na poważnie a nie bajdu, bajdu, klechtu, klechtu, to nawet mnie wspierająPamiętaj, że to jest twoje życie, a nie ich! Rób z nim, co tylko zechcesz Jak twoi rodzice zobaczą, że traktujesz to poważnie, nie takie widzi mi się, to pewnie odpuszczą Powodzenia -
Re: Kilka pytań :)
maraszrum > 18-07-2011, 14:21
łałdzięki wszystkim za odpowiedzi , na prawdę dużo mi pomogły :* -
Re: Kilka pytań :)
niteczka0511 > 18-07-2011, 15:20
sorki, chyba się pomyliłam w liczbie godzin ;p minimum to 200 godzin doświadczenia w opiece nad dziećmi, ale lepiej mieć więcej -
Re: Kilka pytań :)
maraszrum > 18-07-2011, 16:59
Uff, ulzo mi troch, bo to mnie przeraziło, ta liczba bo się wystraszyłam że nie wyrobię
chodziłam do świetlicy, teraz chodzę do żłobka, więc licze że mi się nazbieraa czy jeśli opiekowałam się swoją kuzynką , to również się liczy ? -
Re: Kilka pytań :)
anetaar > 18-07-2011, 23:32
Musisz miec minimum 2 referencje od 2 osob niespokrewnionych, ale kazde kolejne moze byc od kgos z rodziny, wiec takie doswiadczenie tez sie liczy -
Re: Kilka pytań :)
kamyk > 19-07-2011, 1:21
Też się udzielę.
1) Ponoć większość spraw można załatwić pocztą/telefonicznie.
2) Wiele zależy od tego, czy sama się sprężysz i ile potrzebujesz na zrobienie aplikacji. Nie wiem, jak to wygląda ze strony biura czasowo. Sądzę, że na aplikację tak na spokojnie powinny wystarczyć dwa tygodnie, nawet z zapasem. Ale żeby wszystko ogarnąć, pozbierać referencje, wybrać zdjęcia, napisać list do rodziny... Trochę tego jest.
Czekanie na paszport do 1 miesiąca, a prawko... zależy, za którym razem się zda, a potem jeszcze troszkę na otrzymanie papierka.
3) Prawo jazdy, które otrzymujesz tak normalnie, jest ważne w Unii Europejskiej, a międzynarodowe, to taka brzydka, szara książeczka, po którą trzeba się zgłosić do Wydziału Komunikacji (czy czegoś podobnego). Płaci się chya 26 zł, może ciut więcej, czeka ok. tygodnia. Egzaminatorowi nic nie mówisz na ten temat. (Powodzenia na egzaminie!)
4) Absolutne minimum to 200 udokumentowanych godzin u dzieci (lepiej niespokrewnionych z tobą, wszelkie godziny ponadto minimum to już niemal dowolnie). Ale wszystko ponadto jest na korzyść. Im więcej, tym większe twoje doświadczenie.
5) Sądzę, że nie powinno być problemów. Takie doświadczenie to poza tym spory plus - zajmujesz się całą gromadką, uczysz ich różnych rzecz, jestes za nie odpowiedzialna.
6) Musisz uzyskać 6 kredytów, a ilość kursów jest dowolna. Trzeba jednak pamiętać, że są one płatne, a stypendium na naukę wynosi 500 dolarów. Kursy są wszelkiego rodzaju, od językowych, przez taniec, fotografię, literaturę. Ponoć każdy znajdzie coś dla siebie.
7) Niektóre rodziny szukają operek z drugim językiem (np. niemieckim), także może być to plusem, ale pewnie już zależnie od rodziny.
8) Nie wiem...
9) Ponoć tańszy.
10) Tak, wizę załatwiasz dopiero po znalezieniu rodziny. Wtedy dostajesz dokumenty wizowe i możesz ubiegac się o wizę.
11) Nie wiem dokładnie, jakie opłaty pobiera Gawo, ale zazwyczaj wygląda to tak: opłata dla agencji (w tym ubezpieczenie lub ubezpieczenie płatne dodatkowo) + wiza + rozmowa telefoniczna na umówienie się "na randkę" z konsulem + zaświadczenie o niekaralności + międzynarodowe prawo jazdy + wszelkie wydatki pocztowo/aplikacyjno/zawracające głowę, typu: paszport, kurs na prawko, prawko, dojazd do Ambasady/Konsulatu, zdjęcia, nerwy, czekanie, czekanie, czekanie... I to nie są wszystkie koszta jak sądzę...
12) Aparat - miałam ten sam problem, ale w końcu nie pojechałam wtedy do USA i udało się sprawę aparatu zakończyć normalnym trybem w Polsce. Ale chyba niestety muszę Cię zmartwić, gdyż ubezpieczenie nawet "rozszerzone," niemal na pewno tych kosztów nie pokrywa. Tak jak ktoś wspomniał,jak sądzę, ubezpieczenie działa w sytuacjach "powypadkowych", awaryjnych, a na zęby jest chyba jakaś kwota do iluś tam dolarów.
Jak pytałam w agencji, to mówili, że tego typu wydatki ponosi się z własnej kieszeni. Może coś się zmieniło, ale wątpię. A koszty aparatu zębowego w Stanach są... kolosalne.
Możesz poszukać w archiwum, były ze dwa wątki na ten temat.
Ale żeby mieć pewność zadzwoń/napisz do agencji i przeczytaj warunki ubezpieczenia.
I najważniejsze... Ja po prostu powiedziałam, że chcę jechać, gadałam o tym namiętnie długi czas i w końcu chyba przywykli do myśli... Do Stanów jeszcze nie doleciałam, ale podobne pytanie pojawiło się, gdy oznajmiłam, że jadę do Włoch operkować. I szczerze mówić nie umiałam tego dobrze wytłumaczyć. Najważniejsze, że to twoje życie i chcesz je przeżyć po swojemu. Operowanie dostarcza naprawdę wielu niesamowitych doświadczeń.
Jeśli się z kimś powtórzyłam, bardzo przepraszam. Ale sama doskonale wiem, ile to zamieszania, niepewności i czekania. Więc życzę powodzenia i radze uzbroić się w ooooogrooooooomną cierpliwość.W razie pytań - pytaj.