-
-
Pytania jednorazowe
Glenda > 14-07-2011, 19:46
Hej dziewczyny;-)
Postanowiłam założyć temat, wydaje mi się potrzebny. Wiele z was zadaje pytania, które podpinacie pod nowy wątek, pytania tak naprawdę jednorazowe, np. co zrobić w danej (trudnej) sytuacji itp.
Myślę, że wygodniej będzie, jeśli tego typu pytania umieścimy w dziale pytań jednorazowych.
Od razu zadam swoje pytanie, bo nie rozumiem dlaczego au-pair NIE MOŻE BYĆ MĄŻATKĄ?
Czy problem polega na tym, że może zajść w ciążę? Przecież jeśli w danym kraju w którym przebywamy poznamy jakiegoś chłopaka i powiedzmy "stworzymy nieformalny związek", to również możemy zajść w niechcianą ciążę!
A może jest jakiś inny powód dla którego au-pair nie może być mężatką, bezdzietną oczywiście -
Re: Pytania jednorazowe
amarr91 > 14-07-2011, 20:14
To raczej proste. Większość au pair musi wyjechać za granicę, a mąż/chłopak/narzeczony zostaje w kraju. Rodziny obawiają się, że au pair będzie tęsknić i po jakimś czasie zdecyduje się na wcześniejszy powrót do domu. A ich to akurat nie urządza, bo muszą znowu kogoś szukać na jej miejsce. -
Re: Pytania jednorazowe
Glenda > 14-07-2011, 20:47
Wiesz, niekoniecznie;-) Mąż może się przeprowadzić do kraju, do którego jedzie żona...zresztą, wiele kobiet wyjeżdża za granicę na rok (kontrakt, studia itd.) i jakoś żyją;-) Przecież au-pair może też tęsknić za psem, przyjacielem, kotem i czy to ma oznaczać, że au-pair nie wolno mieć psa, bo może tęsknić? -
Re: Pytania jednorazowe
amarr91 > 14-07-2011, 21:50
Jasne, że może się wyprowadzić, ale jeśli partner niekoniecznie chce wyjechać, to to JEST problem. A wiadomo, że za psem, kotem czy przyjacielem nie tęskni się tak samo jak za mężem/chłopakiem. To po prostu ułatwienie. Nie ma chłopaka - mniejsza szansa, że nas opuści wcześniej, niż się umawialiśmy. -
Re: Pytania jednorazowe
sylwiaQ > 14-07-2011, 23:52
Przecież wiele rodzin jest w jakiś sposób "rozbitych" ze względu że np mąż pracuje gdzieś tam,
a żona w polsce z dziećmi, albo na odwrót, myślę że przez agencję to mają taki wymóg,
ale jak znajdzie się rodzinę samemu, to jest kwestia dogadania,
również młode osoby które mają po 19-20 parę lat mogą tęsknić za rodzicami...
I czy jest tutaj choć jedna która wyjechała nie tęskniąc za rodziną?? -
Re: Pytania jednorazowe
blackberry1 > 15-07-2011, 1:27
A ja mam pytanie trochę z innej beczki
Chodzi mi o kurs języka angielskiego.Lepiej dowiadywać się i załatwiać jak jest się jeszcze w Polsce,czy dopiero na miejscu ?
I czy jeśli jadę na minimum rok,to opłaca się chodzić na kurs,czy "samo przyjdzie" ? bo nie ukrywam,że na podszlifowaniu języka mi zależy... -
Re: Pytania jednorazowe
Glenda > 15-07-2011, 8:45
Uważam, że lepiej zorientować się na miejscu. W internecie są zazwyczaj podane ceny, ale niekoniecznie wszystko to, co obejmuje danym kurs. Parę rodzin zainteresowanych moim profilem podesłało mi linki do kursów ( niemiecki, hiszpański) i kiedy weszłam na stronkę, to nie mogłam się połapać. Jeśli Twój docelowy język jest na poziomie komunikatywnym i potrafisz coś tam wydukać;-) to najlepiej tuż po przyjeździe przejdź się do collegu sama, a jeśli masz obawy co do zrozumienia drugiej osoby, to poproś jednego z hostów żeby z Tobą poszedł;-) -
Re: Pytania jednorazowe
Patty > 17-07-2011, 12:25
WitamMusiałyście kiedys upominac sie o kieszonkowe? -
Re: Pytania jednorazowe
Flower.Power.Diva > 17-07-2011, 13:09
Hmmm... mi sie zdazylo, ale to nie bylo na zasadzie "ze nikt mi nie chce dac", po prostu wszyscy zalatani byli, to sie zapomnialo im. Mysle, ze to dosc normalne, jezeli ktos jest traktowany jak czesc domu. Ale teraz juz nikt nie zapomina -
Re: Pytania jednorazowe
marika299 > 17-07-2011, 13:15
tez mi sie wydaje ze to normalne, jesli sie upomnimy.co nie zmienia faktu, ze ja do takich osob nie naleze i jak cos to czekam te 2-3dni,bo dla mnie roznicy nie ma,a mimo wszystko jakos mi glupio pytac,moze jestem troche niesmiala? :roll: