-
-
Problemy z dziećmi
malinowowa > 15-06-2011, 14:52
Witam. Jestem we Francji dopiero 3 dzień. Mam problemy z chłopakami - 5 i 8 lat. W ogólnie nie chcą się mnie słuchać. Młodszy, gdy jest sam, bez brata jest ok. Niestety ma humorki i potrafi rozpłakać się na cały dom i uspokoić go może tylko mama. Gdy tylko przyjdzie starszy, to biją się, dokuczają. A gdy w domu jest jeszcze ich matka, to tak jakbym ja nie istniała. Robią co zechcą. Gdy czegoś potrzebują, nie poproszą mnie, mimo że to jest mój czas, tylko biegną do matki. Ona się denerwuje, bo opiekuje się córeczką i nie ma czasu się nimi zajmować, po to właśnie tutaj jestem. Wczoraj odebrałam ich ze szkoły i poszliśmy na przedstawienie. Starszy spotkał swoich kolegów i udawał, że nie słyszy co do niego mówię. Coś w stylu "patrzcie jaki jestem fajny. ona do mnie mówi, a ja mam ją w du*ie".
Dodam, że mama też sobie z nimi nie radzi. Krzyczy na okrągło, dostają klapsy. Powiedziała mi, że gdy będą niegrzeczni albo nie będą się słuchać mam ich uderzyć, mam być stanowcza. Dziwnie się poczułam, gdy usłyszałam, że mam któregoś z nich uderzyć. Ciężko jest mi nawet krzyczeć na dzieci. W tym domu nie ma żadnej dyscypliny. -
Re: Problemy z dziećmi
Kama^^ > 15-06-2011, 15:15
Timeout! Wiadomo, że na wyjściach to nie zadziała ale nawet stosowany w domu prznosi swietne efekty bo dzieci widza ze nie ma z toba zartow, tylko musisz byc strasznie uparta i cierpliwa bo czasem trzeba powtorzyc to 100 razy. Nie chce isc - kara na cos tam i timeout minute dluzszy. Dziecko nie bedzie sie opieralo w nieskonczonosc. To brzmi bez sensu ale jak bylam wolontariuszem w przedszkolu i do ogarniecia bylo 15 dzieci tylko timeout byl skuteczny/ Jeden chlopiec byl wyjatkowo nieznosny, no masakra po prostu i w ogole nie chcial sie mnie sluchac, mowil ze nie jestem jego matka ani wychowawca wiec moge mu naskoczyc. Ale powoli, powoli, po milionie timeoutow zrozumiial ze tak samo trzeba mnie szanowac jak nauczycielki, chociaz bylo mnostwo sytuacji kiedy ja mowilam, ze ma kare i ma przyjsc i usiasc, a on tylko pokazywal jezyk i uciekal. Wiec powtarzalam to do skutku, az bylo tak ze ja tylko wstalam z krzesla i spojrzalam na niego, a on przychodzil i mowil "Przepraszam" i siadal na timeoucie. -
Re: Problemy z dziećmi
hellomaurice > 15-06-2011, 15:34
Krzyki i bicie raczej podkręcają chaos niż poprawiają dyscyplinę, to tyle, ile wie każdy, kto miał cokolwiek do czynienia z dziećmi. Poczekaj jakiś czas, aż do ciebie przywykną, bądź stanowcza (niekoniecznie krzycząca). Timeoutów i innych sztuczek można próbować, ale z drugiej strony wyjeżdżamy jako au pair a nie super nianie, braki w wychowaniu dzieci to sprawa do rozwiązania dla rodziców - na co się zdadzą timeouty, jeśli potem przyjdzie matka i "załatwi sprawę" klapsem? -
Re: Problemy z dziećmi
malinowowa > 15-06-2011, 15:40
Dokładnie. Co z tego, że matka go uderzy, jak za chwilę on robi to samo. Postawi go do kąta, on ucieka, śmieje się, wytyka język.
Opiekowałam się wieloma dziećmi, ale takich niegrzecznych jeszcze nie miałam.
Mam nadzieję, że za tydzień będę mogła powiedzieć, że jest dobrze.
A najgorsze jest, że skarżą się na mnie, że podniosłam głos, albo wzięłam za rękę gdy nie chciał przyjść. -
Re: Problemy z dziećmi
Saiisuke > 15-06-2011, 15:55
Myślę, że dzieciaki po prostu Cię testują. Chcą wiedzieć na co mogą sobie z Tobą pozwolić. Myślę, że musisz być teraz wyjątkowo stanowcza dla nich, żeby wiedziały, że nie ma żartów. Bo potem już sobie nie dasz rady, jak będą wiedziały, że rzeczywiście możesz im "skoczyć". Powodzenia i wytrwałości! -
Re: Problemy z dziećmi
anika1992 > 15-06-2011, 16:01
Watpie, zeby tydzien wystarczyl. Dziewczyny maja racje: tylko stanowczosc i konsekwencja. I timeouty sa skuteczne bez dwoch zdan.
Na moje kiedy krzycza i nie chca przestac, az zanosza sie placzem, bo czegos nie moge dostac: komorki, kluczy, slodyczy... dziala wskazanie im czegos innego, tez ciekawego: samochodu, ktory ma super sprzet, dzieci na podworku, kartki z mazakami itd itp. Czasem trzeba sporo kreatywnosci, bo nie mozna dostrzec nic interesujacego wokol...no i trzeba szybko reagowac.
Moza na os sie przydadza nasze rady... Nie poddawaj sie i nie pozwol im soba rzadzicPOzytywne nastawienie tez jest wazne: szczesliwa au pair= szczesliwe dzieci
Powodzenia!!
PS: mozesz tez pogadac z host mama o timeoutach, sama duzo nie zwojujesz -
Re: Problemy z dziećmi
carly15 > 15-06-2011, 16:06
i nie radziłabym Ci ich bić (dawać klapsy) chociaz hostka Ci pozwoliła, bo jak ktos zobaczy nau ulicy albo gdzies indziej moze sie zrobic nieprzyjemnie. Badz stanowcza, podnoś głos jeżeli trzeba tylko nie okazuj zdenerwowania. -
Re: Problemy z dziećmi
malinowowa > 15-06-2011, 16:09
Dzięki dziewczyny. Dzisiaj zostaje z nimi sama. Mam nadzieję, że bez mamy będą zachowywali się inaczej. -
Re: Problemy z dziećmi
hellomaurice > 15-06-2011, 16:11
Przynajmniej nie będą próbowali zwrócić na siebie jej uwagi, pewnie są dodatkowo zazdrośni o młodszą córeczkę. Jesteś tam jako summer au pair, czy na dłużej? -
Re: Problemy z dziećmi
malinowowa > 15-06-2011, 16:15
Do końca lipca. Ale od poniedziałku dali mi popalić. A w niedzielę, gdy przyjechałam byli tacy mili.