-
-
mam 2 nurtujące pytania:
sgalazka1985 > 04-01-2011, 14:19
Proszę doświadczone koleżanki o pomoc:
po pierwsze-
czy pracownicy agencji (PRO....)sprawdzali ludzi, którzy wypełniał wam referencje dotyczące pilnowania dzieci? tzn dzwonili czy wysyłali jakieś zawiadomienia na podany adres w referencjach? bo nie mam utrudniony kontakt z ludzmi, u których pilnowałam dzieci i nie ma kto mi wystawić takich referencji.
po drugie-
jak wyglądały wasze pierwsze kontakty, rozmowy z host rodzinami? przez tel? skype? e-mail? mam zamiar wyjechać, żeby podszkolić swoj język angielski(bo nie jest perfect) i trochę się obawiam, że w słownej konwersacji sobie nie poradzę. co innego w pisaniu e-maili: jest chwila na zastanowienie, słownik w ostateczności itp? napiszcie jak wyglądały wasze konwersacje zanim wybrałyście swoją host family?
PS. planuję wyjazd do UK.
Dziękuję z Góry! pozdro! -
Re: mam 2 nurtujące pytania:
anetaar > 04-01-2011, 19:35
jezeli planujesz wyjazd do UK, to ja bym sie zastanowila nad poszukaniem rodzinki w internecie, jest ogrom takich stronek i mozesz przebierac i sama ogladac oferty rodzin. no i teez w tym przypadku nie musisz sie obawiac o referencje, bo zazwyczaj rodzinki od Ciebie tego nie oczekuja i problem z glowy -
Re: mam 2 nurtujące pytania:
sgalazka1985 > 04-01-2011, 20:08
dzięki! ale juz zalatwiam z agencją formalnosci.
a może ktoś jeszcze się wypowie na powyższy temat? -
Re: mam 2 nurtujące pytania:
young_lady_88 > 05-01-2011, 14:17
co do agencji PRO nie moge sie wypowiedziec, bo wyjechalam przez inna.
Z rodzina najpierw wymienilismy kilka maili, potem do mnie zadzwonili. W sumie mialam kilka takich rozmow z roznymi rodzinami bo nie wybralam pierwszej lepszej. Kazda rozmowa jaka mialam byla PRZEMILA, mnostwo smiechu i humoruOprocz tego pytali o moje doswiadczenie z dziecmi, o moja rodzine, od ilu lat ucze sie angielskiego, kiedy moge przyjechac, na jak dlugo moge zostac i o inne potrzebne informacje. Wszyscy dzwonili do mnie na telefon bo nie uzywam Skype'a. Czasami rozmawialam tylko z przyszla host matka, a czasami z obojgiem rodzicow, najpierw z jednym potem z drugim. Zdarzalo sie ze nie rozumialam co mowia, wtedy prosilam zeby powtorzyli albo zeby powiedzieli to innymi slowami. Albo powtarzalam ich pytanie zeby upewnic sie, czy dobrze zrozumialam. albo mowilam po prostu ze nie rozumiem i zeby powiedzieli to wolniej.
Z kazda rodzina (zanim wybralam ta, u ktorej teraz jestem) rozmawialam ok. 40-60 minut. Nawet nie wiem kiedy ten czas zlecial, tak milo sie gadalo
Czyli najpierw o wszystko co chcialam wiedziec pytalam w mailach, a ta rozmowa to byly glownie ich pytania do mnie. Dobrze jest zastanowic sie co chcialabys o nich wiedziec i o jakie rzeczy zapytac, i podczas rozmowy po prostu to wszystko powiedziec. Tutaj na forum jest kilka BARDZO dobrych tematow z lista pytan ktore trzeba zadac. Sama z nich korzystalam. Powodzenia! -
Re: mam 2 nurtujące pytania:
dosiunia > 06-01-2011, 0:35
No to ja się wypowiem na drugi temat. Ja byłam oper raz, w wakacje po maturze i ze swoją rodziną ani z żadną inną nie rozmawiałam nigdy przez tel czy skajpa. Moja rodzina nie wymagala ode mnie zdolności językowych, więc im chyba na tym nie zależało za bardzo. Nie musiałam pomagać dzieciakom w szkole i to też pewnie mialo wpływ, bo moje dziewczynki były między 1 a 6 rokiem życia.