-
-
Co wypada, a co nie wypada robic w domu hostow?
WhiteDove > 03-11-2010, 15:28
Mam takie pytanie, bo mysle, ze kazda z nas ma troche inne spojrzenie to co wolno, a czego nie wypada robic w domu hostow, czy tez w swoim pokoju. Czy np pytacie sie po godzinach pacy czy mozecie kogos zaprosic, czy po prostu ktos przychodzi i bez slowa zamykaci sie w Twoim pokoju? Czy np ogladacie sobie tv, czy dvd w livingroomie, albo czy bez skrepowania w weekend gotujecie sobie obiad w ich kuchniz ich skladnikow? Niby to jest 'nasz' dom, ale oczywistym jest, ze nigdy sie nim do konca nie stanie, wiec jak to jest ze stopniem zadomowienia sie u was? -
Re: Co wypada, a co nie wypada robic w domu hostow?
nicola_1992 > 03-11-2010, 15:41
mnie tez to ciekawi, niech ktos odpisze ;> -
Re: Co wypada, a co nie wypada robic w domu hostow?
Plumeczka > 03-11-2010, 17:05
Hej dziewczyny
Jestem au-pair od ponad dwóch lat i to u różnych rodzin.Moje doświadczenie na temat jest jak najbardziej pozytywne. Nigdy nie było problemu, żebym mogła sobie coś ugotować, czy to że sie stroje kilka godzin na imprezę i zajmuje łazienkę, ( oczywiście wszystko w miarę rozsądkujeśli co chodzi o gotowanie, nie ma problemu, mogę korzystać z wszystkich produktów i urządzeń w mieszkaniu, choc jest jedno małe coś.. - zawsze mam napisać na kartce, jeśli coś się skończyło, lub o tym powiedzieć szefowej gdy jedzie na zakupy, często mi sie zapomina ale szefostwo już się przyzwyczaili
Zdarzyło się mi też, ze kilka razy po imprezę ktoś u mnie nocował, jakaś koleżanka, brat który odwiedza mnie czasem w Londynie czy też kolega z którym się spotykam. Nigdy nie było złego słowa powiedzianeale sa pewne granice...Czasami jednak, jest tak że mam znajoma która przyjeżdża do mnie na weekend i śpi u mnie, taki babski wieczór, wtedy tylko uprzedzam szefa i szefowa i nie ma problemu , także w ciągu dnia kiedy pilnuje dzieci odwiedzają mnie koleżanki, bo np.coś oddają, albo pożyczają, nigdy nie był to jakiś ogromny problem dla mojego szefostwa. Usłyszałam niedawno że moje zdanie jest tak samo ważne jak innych członków rodziny, ze nie jestem obca osoba w tym domu gdyż to ja wychowuje ich dziecko i stanowię ważna cześć ich życia rodzinnego. -
Re: Co wypada, a co nie wypada robic w domu hostow?
nicola_1992 > 03-11-2010, 18:25
wow, to widzę, że masz na prawdę szczęście !
Ja wyjeżdżam niedługo do Niemiec, mam nadzieję, że też trafię na tak poyztywnych ludzi ;-) -
Re: Co wypada, a co nie wypada robic w domu hostow?
mloda > 03-11-2010, 18:48
To zalezy wlasnie na kogos sie strafi. Niektorzy beda postepowac jak w podanym wyzej poscie, a czasami sa jakies granice, czy zasady wyznaczone z gory przez hostow, no czasami to w ogole sie na nienormalna rodzine trafia ale wtedy zmieniaj jak jak najszybiej -
Re: Co wypada, a co nie wypada robic w domu hostow?
Plumeczka > 03-11-2010, 19:07
zgodze się w 100% z Młoda, zależy jak sie trafi na jaka rodzinkę.
Wiec przestrzegam wszystkie przyszłe au-pair aby rozsądnie wybierały swoich przyszłych szefów -
Re: Co wypada, a co nie wypada robic w domu hostow?
WhiteDove > 03-11-2010, 22:29
Ojj to nie jest takie proste wcale, bo na poczatku wszyscy sa mili, och i ach...Trzeba miec duzo szczescia i odrobine intuicjiA tak propos tematu, to co na przyklad z puszczaniem muzyki, piciem alkoholu(wracanie pod wplywem z imprezy for example), czy zmienianiem wystroju swojego pokoju? -
Re: Co wypada, a co nie wypada robic w domu hostow?
tosia_ > 04-11-2010, 0:04
Jak wracam w nocy z imprezy to mnie nie widzą. Często nocuję u koleżanki, wtedy wysyłam im tylko SMS'a, że będę następnego dnia. Muzykę puszczam sobie dość głośno, pozwolili. W weekendy zazwyczaj nie ma mnie w domu, więc nie mam problemu z robieniem sobie jedzenia - jem na mieście. W ciągu tygodnia już się nie krępuję zrobić sobie jedzenia, czy też wyprać moje rzeczy. Pokój sobie też przemeblowałam i hości nie mieli nic przeciwko. Grunt to dobrze trafić - na szczęście mi się udało. -
Re: Co wypada, a co nie wypada robic w domu hostow?
nicola_1992 > 04-11-2010, 18:45
tosia a gdzie jestes ? -
Re: Co wypada, a co nie wypada robic w domu hostow?
tosia_ > 04-11-2010, 18:53
Londyn, Finchley.