-
-
Ten Pierwszy raz ;-)
rajtuzy > 10-10-2010, 16:47
Hejka!
Dziewczyny, chciałabym wykorzystać Wasze doświadczenie i wiedzę raz jeszcze :-) Trochę panikuję, bo pierwszy raz będę au-pair :roll: Rodziny szykałam sobie sama na AuPairWorld i ostatecznie na polu bitwy zostały mi dwie rodziny. Rodzina A ma trójkę dzieci (dwie dziewczynki (6, 4 i 3 latki, dwie dziewczynki i chłopiec. Wszyscy chodzą do szkoły). Mieszkają pod Galway. Wszystkie weekendy(oprócz jednego kiedy pracuja) mam off, a także jeden długi weekend od czawrtku do poniedziałku :mrgreen: Pocketmoney to 100 euro. Minus - jestem ich pierwszą au-pair, o żadnej w pobliżu host-mama nie słyszała.
Rodzina B - również z trojką dzieciaków, sami chłopcy ( 5, 2 i pół i jednoroczny berbeć). Najstarszy chodzi do szkoły, dwójka pozostałych na mojej głowie 8) Mieszkają bliziuteńko Corku, w okolicy gdzie jest mnóstwo au-pair ( host-mama będzie płacić za moją siłownię). Minusy to to, że musiałabym pracować od 8 ( najstarszy chłopiec chodzi do szkoły na 9, niby 15 minut jest do niej, ale wątpię, że dziecko uwinęło się ze śniadaniem, ubraniem, toaletą etc w ciągu nastepnych 15 minut ;-) ) do 18, a dostawałabym od 80 do 120 euro w zależności ile zrobiłabym babysittingu i extra sprzątania ( co samo w sobie może i złe nie jest, ale mając na głowie dwóch szkrabów, nie mam pojęcia czy i ile udałoby mi się go zrobić).
Mam masakryczny mętlik w głowie. Wałkuję to w kółko, w te i z powrotem, więc może Wy coś poradzicie.
Dzięki i pozdrawiam :-) -
Re: Ten Pierwszy raz ;-)
au pair_ala > 10-10-2010, 18:49
[quote name="rajtuzy"]Mieszkają pod Galway. Wszystkie weekendy(oprócz jednego kiedy pracuja) mam off, a także jeden długi weekend od czawrtku do poniedziałku Pocketmoney to 100 euro. Minus - jestem ich pierwszą au-pair, o żadnej w pobliżu host-mama nie słyszała.[/quote]
Wydaje mi się, że są ok. Galway duże miasto i napewno jest tam spora liczba au pair. Pocketmoney 100 to jest ok jak za 3 dzieci, ale najpierw porozmawiałabym z nimi kilka razy przez tel. lub skype. :mrgreen: -
Re: Ten Pierwszy raz ;-)
WhiteDove > 10-10-2010, 22:56
Ja tez jestem za 1 rodzinka. Zawsze kilka godzin w ciagu dnia na odpoczynek, zakupy, drzemke, cokolwiek! A poza tym, jak to duze miasto, to na brak au pair nie bedziesz pewnie narzekac, no i to ze jestes 1 operka wcale nie musi byc mienusem, przynajmniej nie bedziesz porownywana. -
Re: Ten Pierwszy raz ;-)
WhiteDove > 10-10-2010, 22:56
Aaa i jeszcze jedno! Dziewczynki sa duuzo spokojniejsze! -
Re: Ten Pierwszy raz ;-)
Katka > 10-10-2010, 23:48
WhiteDove, jak chcesz to CI moja oddam, bo jest okropna czasamichlopaka do rany przyloz, a mala to Ci sola posypie jeszcze, zeby sprawdzic co sie stanie ;D
ale tez bym byla za 1 rodzina, to duze miasto, na pewno sa jakies inne au pair, o ktorych oni nie slyszeli bo dopiero sami zaczynaja wchodzic w ten swiat. Znajdz na fb jakas grupe, na pewno cos wyszukaszPoza tym dzieciaki starsze, beda potrafili sie soba zajac, wiecej czasu dla siebie
Ale wszystko zalezy tak na prawde jak sie z hostami dogadujesz i jacy sa ;] -
Re: Ten Pierwszy raz ;-)
rajtuzy > 11-10-2010, 3:06
Dzięki wielkie, dziewczynki :-)
[quote name="Katka"]wszystko zalezy tak naprawde jak sie z hostami dogadujesz i jacy sa ;][/quote]
Otóż to. Lepszy kontakt mam z rodziną B - host-mama jest straszną gadułą, bardzo otwartą, ale wiecie - teraz może być super, a później niekoniecznie. Trochę dobijający jest fakt, że wychodzi mi 10 godzin dziennie razy 5, na dodatek 2 maluchów ( co prawda podobno od 14 do 16 mają drzemkę wszystkie dzieci, ale to, że one odpoczywają nie jest jednoznaczne, że ja też :roll: ). Z drugiej strony, maile i rozmowy są naprawdę przemiłe, generalnie cały obraz moich obowiązków i typowy rozkład dnia został mi przedstawiony.
Rodzina A - bardzo suche maile, zero reakcji na moje prośby o rozmowę ( tzn. host-mama dzwoniła wczoraj o 11 pm - bez uprzedzenia - ale ze względu na to, że przebywałam na imprezie i na wypite...napoje orzeźwiającenie bardzo było jak rozmawiać). Prosiłam również, aby został mi przedstawiony obraz tego, co będzie nalezało do moich obowiązków ( odpowiedź z dziś - planowo mam być u nich za niecały tydzień - "pracujemy nad tym"). Aha, jeden obowiązek znam - mam prać rzeczy WSZYSTKICH, bo "all laundry is done together" :? Wolałabym wiedzieć z góry, co należy do moich obowiązków, żeby póżniej nie było, że naprawianie dachu o też moja powinność -
Re: Ten Pierwszy raz ;-)
mloda > 11-10-2010, 12:54
Na pranie bym sie nie zgodzial, bo ty nie jestes ich gosposia. Moze powiedz jakie masz warunki jak sie dogadacie to ok a jak nie to suzkaj dalej, bo te Twoje kieszonkowe 8--120 to takie troche smeiszne jest dla mnie.
A co do dzieci jakie beda to juz sprawa indywidualna. Ja kiedys mialam jedna dziewcyznke i chcialam ja zabic, pozniej 3 dzieci i pracowalo mi sie cudownie. Tak wiec to tylko kwesia jak trafisz. -
Re: Ten Pierwszy raz ;-)
Katka > 11-10-2010, 21:57
u mnie pranie tez wszystkich, tyle ze wszystko jest w pralni, posegregowane, ktora jest na pietrze z moim pokojem wiec mam blisko, rano wrzucam jedno pranie, po poludniu wywieszam, wrzucam drugie, wieczorem wywieszamswoje tez piore z ich i nikt nie ma z tym problemu ;p dobrze ze po domu nie musze lazic i szukac a potem rozdzielac wszystkiego ;0