-
-
Ich pięcioro i Catia!
catia > 23-07-2010, 16:28
I stało się! Na nic sie zdały wpisy do pamiętnika, na nic kodowanie w pamięci pt. "nigdy więcej", na nic sny o rozwrzeszczanych dzieciach- catia postanowiła znów zostać au pair. Mało tego! Postanowiła powrócić do francuskiej rodziny z 5 dzieci, by znów spędzić z nimi wakacje. Jakby mało jej było łez wylanych z tęsknoty za Polską rok temu. Moje niespokojne serce nie jest w stanie usiedzieć dłużej niż rok na tyłku w Polsce. Jestem w Anglii (miał być Londyn a na lotnisku okazało się, że to jednak będzie wieś gdzieś pod Oxfordem), za tydzień jedziemy do St. Tropez. jeden dzień a ja tęsknię jakbym kochanych przeze mnie ludzi nie widziała sto lat...
Dzieci na szczęście tyle samo, ale jakby odmienione...Mój ukochany Arti ma już prawie 2 latka i spogląda na mnie z niedowierzaniem,ale z tym samym uśmiechem. Charles, który rok temu codziennie skracał moje życie o co najmniej 5 lat jest milutki i chce się bawić! O zgrozo! Boją się, że to cisza przed burzą, tym bardziej, że starsza trójka też jakoś wyjątkowo miła...Trzymajcie kciuki 10 tygodni z 5 dzieci to jak marsz w pierwszej linii Armii Czerwonej, przetrwają najsilniejsi! -
Re: Ich pięcioro i Catia!
tosia_ > 23-07-2010, 16:59
O kurde! Podziwiam za chęć do opieki nad tyloma dziećmi, no i życzę powodzenia 'na wojnie'. -
Re: Ich pięcioro i Catia!
Ash > 23-07-2010, 17:01
Ja zrobiłam podobnie, wróciłam na wakacje do wcześniejszej rodzinki ale... z tą różnicą, że tu mam 2 dzieci ;p -
Re: Ich pięcioro i Catia!
Katka > 23-07-2010, 17:16
wow :O powodzenia ;Dale moze jak juz cie znaja to bedą fajniejsi i w końcu to wakacje! -
Re: Ich pięcioro i Catia!
catia > 24-07-2010, 12:55
tfu, tfu, odpukać póki co nie jest źle. dzieciaki traktują mnie jak nową- stara zabawkę, rodzice rozumieją, że przez 14 godz. dziennie nie jestem w stanie funkcjonować na pełnych obrotach, więc czasem mnie podmieniająEch, czego się nie robi dla kilku chwil na lazurowym Wybrzeżu -
Re: Ich pięcioro i Catia!
Aśśśś > 26-07-2010, 14:47
Rany 5 dzieci to dość "liczne" wyzwanie ;D mogę bez wahania Cie nazwać super nianią 8) i życzę oczywiście powodzenia -
Re: Ich pięcioro i Catia!
catia > 28-07-2010, 23:09
Do super niani to mi baaardzo daleko! Właściwie to póki co skupiam się na tym żeby maluchy były bezpieczne a szczególne 2 i 3-latek, ale przez to, że się tak wyrażę, zaniedbuję ich rozwójnie wymyślam dla nich żadnych ciekawych zabaw...łaże za nimi i bawię się z nimi w to chcą...a to zwykle mało rzowijające jest...w dodatku straszny ze mnie leń :oops: -
Re: Ich pięcioro i Catia!
catia > 12-08-2010, 23:03
Właściwie 5 dzieci to jeszcze nie jest źle. Dziś mam wieczorny baby- sitting z 9... jutro z 11 !!! Maskara. Zastanawiam się po co ludziom tyle dzieci?! Ja się wychowałam w rodzinie z 3 i myślę, że tyle w zupełności wystarczy! -
Re: Ich pięcioro i Catia!
mloda > 13-08-2010, 10:47
jedni wola 1, drudzy 11Ja tez sobie tego nie wyobrazam- bo raz najpierw je trzeba urodzic, ale pozniej wychwac, zapiwenic odowiednie warunki, utryzmanie, szkole, itd, itd. :roll: No ale jak kto lubi :lol: Swoja droga to widac, ze masz szczescie do rodzin wielodzietnych :mrgreen: 11 na babysitting? KONIECZNIE opisz nam jak bylo! :lol: -
Re: Ich pięcioro i Catia!
carly15 > 13-08-2010, 12:27
o kurcza to jak przedszkole ;/ a skad oni te dzieci biorą? i czemu Ty masz sie opiekowac nimi wszystkimi? placa Ci wiecej czy poprostu wymagają?