-
-
Potrzebuję rady sama nie wiem już co robić ;(
Kachaaa > 17-06-2010, 18:20
Pisalam na innym watku ale jednak powinnam zalozyc chyba oddzielny temat bo zasmiecilam niepotrzebnie :|
jadę na tigerach i tabletkach na uspokojenie od pol roku ponad bo już w ciągu dnia brak czasu. I się uczę. Brzuch boli jak pomyśle o tych wszystkich egzaminachmatko. Tyle teraz wszystkiego. Jak tu podołać. Doba za krótka
Mam taki charakter ze sie szystkim strasznie przejmuje
Bo u nas na uczelni na I roku nie ma warunków a nawet jak nie zdam to trójek nie przepisują a ja mam tylko trojewięc nie opłaca się iść jeszcze raz. I być jak idiotka 22lata i na pierwszym roku. Ale spróbujcie wytłumaczyć to moim rodzicom że moje marzenia są inne niż ich eh... Więc się mecze.
Rodzice oczekuja ze jak nie ten kierunek to skoncze inny wiadomo... Ja w tej chwili zaluje ze poszlam na studia narobilam sobie ochoty ze sie jakos ulozy i skoncze je a teraz juz nie mam nadzieiale nie rezygnuje przed koncem roku bo to by byla glupota. Mnie znowu zaden inny kierunek nie interesuje. Zaluje ze nie poszlam do pracy bo teraz mi przykro bedzie jak nie zdam.
wroce z londynu, bede we wrzesniu miec poprawki i praktyki a jak nie uda sie to co wtedy
Ja nie mowie ze moi rodzice mysla zle. Bron Boże :roll: wiem ze chca dla nie dobrze bo sami studiow nie maja,byly inne czasy kiedys.
ale ten kierunek jest dla mnie za ciezki a inny mnie nie interesuje, nie wiem czy jest sie sens uczyc tzn studiowac cos co mi e wogole nie interesuje... :/
no nie ma sensu..
a ja poszlam na filologie bo chcialam sobie plynnie po ang mowic z nie ze dlatego ze nauczycielem chcialam byc czy cos ;/
robię wszystko co w mojej mocy ale czuje a raczej widzę że i tak to za małowyje wieczorami jestem w tym wszystkim sama. Brat też nie rozumie. No tak. On się zawsze super uczył dzis licencjat na 4 obronil, rodzice dumni a ja...czarna owca
i chyba o rzeczywiscie kierunek nie dla mnie ale ja nie wiem co chce robiz poszlam bo rodzice chcieli zebym studiowala cos a ja ang lubie ....no to na filologie padlo..
myslalam ze skoncze ja jakos moze i potem wylece do UK na stale..tam chce zyc tam mi sie podoba.. rodzice by nie skakali ze studiow nie mam
ale wyszo inaczej
zalamka jest i tyle.
nie chce nic innego studiowac najchetniej bym sie spakowala i wyjechala od razu
nic nie trafia do rodziców. Chciałam skończyć filologię i wyjechać i tak ale po studiach nie gadali że nic nie zrobiłam a oni 'bo będziesz jak x że za najniższą stawkę pracuje a na studia tam nie pójdziesz i tak a poza tym tu ci nie idzie a co dopiero tam' i 'idź tu do pracy,na staż, coraz to inne kierunki wymyślają socjologia,turystyka,stud ium jakieś. 'bo co źle ci w polsce? A tam się traktuje podrzednie obcokrajowców a tu w swoim kraju to w swoim' nikt tam nie był a wszystko wiedzą. I teksty 'bo tam na życie jakoś starczy a niczego się nie dorobisz' a tu to niby tak?!
no niestety rodzice zaraz 'i co tu pracy nie ma niby? Że będę za najniższą stawkę tam i że co że nic nie dorobie się że studiów żadnych mieć nie będę' i tak dalej rycze mam już dosyć a muszę się wziąć w garść jutro egzamin i się uczyć
wiem że spełnianie czyichs marzeń mi nie da nic ale mama mówi 'tu ci nie poszło a w anglii studia byś miała niby zdać' no i może ma rację ale mnie nie interesuje inny kierunek bynajmniej z tych co mam tu dostępne
ciężko się postawić. W takiej sytuacji. Na dniach okaże się co i jak czy jest sens do poprawek we wrześniu wogóle podchodzić i ile by ich było. Bo jak nie to zabieram papiery ja uważam że kurcze jak bym rok temu londynu nie widziała pewnie bym poszła na inne studia z braku pomysłu na życie. Ale widziałam i podoba mi się tam i od kiedy tylko wróciłam czekam na powrót tam. Moja rodzina tego nie rozumie niestety. Tu jest wszystko czarno białe dla mnie. Brakuje mi czegoś. Tej różnorodności kulturowej,angielskiego na codzień i nawet metra ludzie przyjaźni inne życie choć też nie luksus i ciężko bywa. Ale nie chce mieszkać w polsce byłam tam dwa miesiące wiem pewnie głupia jestem za mało by to stwierdzić ale podobało mi się tam strasznieglupia jestem iem
no wiec, na razie mam 4 przedmioty na wrzesien
w najgorszym wypadku bedzie 8(
bu nic tylko sie pociac
teraz sie ucze na kolejne egzaminy. Nie spie po nochach zeby nie bylo nie teraz tylko bo ucze sie solidnie od pol roku i wiecej nawet tak perfidnie a mi nie wychodzi nie zaliczam o czlowieka doluje
przepraszam za dlugosc tematu ale chcialam sie wyzalic, nie musicie czytac najwyzej, po prostu juz sama nie wie mmoze ktos byl w podobnej sytuacji
pozdrawiam i dziekuje jesli ktos to wogole przeczytal -
Re: Potrzebuję rady sama nie wiem już co robić ;(
ell > 17-06-2010, 18:30
domyślam się co czujesz - nie chcesz zawieść rodziców i być dobrą córką, ale z tego co piszesz wynika, że jesteś bardzo nieszczęśliwa z tym jakie masz życie teraz. Nie zrozum mnie źle, ale... To Twoje życie, nikt za Ciebie go nie przeżyje, więc weź za nie odpowiedzialność i rób to co dyktuje Ci serce. Rodzice chcą dobrze, ale czasem nie widzą, że to co dla nich jest marzeniem nie zawsze jest marzeniem ich dzieci. Skoro nie chcesz mieszkać w Pl, to te studia i tak na nic Ci się zdadzą. Wyjedź i tam zacznij naukę (jeśli będziesz chciała), a jak nie... cóż, nie wszyscy muszą mieć studia. Ważne, żebyś była szczęśliwa i nie żałowała za parę lat, bo tylko raz jest się młodym -
Re: Potrzebuję rady sama nie wiem już co robić ;(
Kajtka > 17-06-2010, 18:54
szkoda życia żeby się tak męczyć... a co będą mówić jak nie uda się zaliczyć tego roku ?
lepiej dobrze to przemyśl... bo jak Ell napisała, nikt za Ciebie życia nie przeżyje...
rodzice są wychowani w trochę innych czasach niż my, myślą że studia dają prace a tak naprawdę bez znajomości niewiele po nich się ma... a tam jak podszkolisz jezyk to też możesz skończyc jakąś szkołe ;>
się da, mam znajoma która tam studiuje i daje rade
więc głowa do góry !~
Powodzenia jutro i pamiętaj że pewnie jesteś silną kobietką tylko sama musisz to sobie udowodnić
pamiętaj rób wszystko dla siebie a nie dla innych, nie warto bo Ci `inni` nigdy nie będą żyć Twoim życiem! -
Re: Potrzebuję rady sama nie wiem już co robić ;(
ell > 17-06-2010, 19:03
[quote name="Kajtka"]
pamiętaj rób wszystko dla siebie a nie dla innych, nie warto bo Ci `inni` nigdy nie będą żyć Twoim życiem![/quote]
amen -
Re: Potrzebuję rady sama nie wiem już co robić ;(
Kachaaa > 17-06-2010, 19:18
Łatwiej powiedzieć gorzej wykonać stale płacze zaczynają się jak ten temat 'że co ci zrobiliśmy Że od nas chcesz uciekać itd' tłumaczenie stale im też mnie już męczy bo po prostu mnie nie rozumieją i tak. Za dwa tygodnie koniec sesji będę wiedzieć jak w końcu -
Re: Potrzebuję rady sama nie wiem już co robić ;(
Kajtka > 17-06-2010, 19:24
Chciałas rady to CI ją dałyśmy....
zawsze jest trudniej wykonać, łatwo się mówi..
ale jeśli Ty nie będziesz wiedziała czego tak naprawdę chcesz od życia żadne rady Ci nie pomogą
a rodzice beda gadać całe życie taka ich rola..
ale czasami warto się im postawić, pokazać na co Cie stać...
moi tez na poczatku nie brali mojego wyjazdu do usa na poważnie, ba nawet sobei zaklepali termin wakacji w terminach kiedy [wtedy jeszcze -jakos styczen] mialam podane jako moj temin wylotu...
a teraz mam troche ponad 3 tygodnie do wylotu, rodzicom smutno ze nie odwożą mnie na lotnisko[ nie pozwoliłam im już skracać tych wakacji] i teraz wiedzą, że trzeba się liczyć ze zdaniem swojej młodszej córeczki.
wiec postaw na swoim... zdaj poprawki... i wyjedz, a na studia zawsze mozesz sie pozniej wpisac i miec rok z głowy -
Re: Potrzebuję rady sama nie wiem już co robić ;(
ell > 17-06-2010, 19:25
w końcu zrozumieją, że nie robisz tego przeciwko im, ale dla siebie. No i jasne, że łatwiej powiedzieć/napisać. Ale skoro założyłaś taki wątek to myślałam, że chcesz poznać naszą opinię. -
Re: Potrzebuję rady sama nie wiem już co robić ;(
dosiunia > 17-06-2010, 20:34
a nie chcesz zaczac studiow za granica? w WB sa raczej drogie, ale w Irlandii np bezplatne, wiec droga stoi otworem, mysle ze to dobre rozwiazanie i przeciez mozna pogodzic bycie oper ze studiowaniem.
Wiem, co masz na mysli, przez studiowanie czyichs marzen, mam ten sam problem z mama i jej niespolnionymi ambicjami z mlodosci, ale ja zrobilam jej nie tyle na zlosc, ale pokazalam jej ze mozna wszystko i wyjechalam do Irlandii, troche mi jej zal ze siedzi sama, ale to juz inna sprawa.
Pokaz im, ze potrafisz i sie nie poddawaj, polecam zastapienie Twojego zestawu - tiger i tabsy - herbatka ziolowa np. mietowa, a nie truj sie. -
Re: Potrzebuję rady sama nie wiem już co robić ;(
ila > 17-06-2010, 21:31
[quote name="dosiunia"]a nie chcesz zaczac studiow za granica? w WB sa raczej drogie, ale w Irlandii np bezplatne.[/quote]
Since when? Jakiś czas temu interesowałam się studiami w Irlandii ale nie przypominam sobie żeby były bezpłatne :? . -
Re: Potrzebuję rady sama nie wiem już co robić ;(
Kachaaa > 17-06-2010, 21:44
Tak,chciałam rady i wszystkim wam dziękuję :* o studiach w uk myślałam ale ieltis czy toefla nie mam więc mnie nigdzie z polska matura nie przyjmąa rodzice zaraz wiadomo 'tu sobie nie poradzilas na studiach a tam poradzisz' i itd. Na wszystko znajdą rozwiązanie. Do poprawek podejde bo było by to głupota uważam nie podejść i uczyć też się do nich będę ale nie idę na studia jak nie wyjdzie bo męczy mnie to po prostu. Myślałam nawet czy nie umówić się z moja wakacyjną rodzina u której drugi raz będę czy mogłabym do nich jak coś wrócić jeśli by potrzebowali au pair dalej w razie czego jak nie zdam bo ja na wrzesień wracam a oni do kanady lecą akurat więc może bym od października czy połowy października mogła jak by co zacząć u nich jak by się dało,wiem że tam miałabym super rodzinna atmosfera i nic nie brakuje na prawdę i dziecko znam.