-
-
nie znam języka, nie potrafię się dogadać
kamila.k > 05-07-2009, 18:08
Jestem w niemieckiej rodzinie i nic nie rozumiem co do mnie dziecko mowi, maly ma 4,5 latka.
dzis bylam z nim na placu zabaw, na wycieczce po miescie i nie czuje klimatu tego domu i dziecka a chyba bardziej jego wieku. w poblizu nie ma au pair, bo tutaj jest dziura. gdy pisze tego posta mam lzy w oczach, nie wiem co robic, czy cierpiec czy z podkurczonym ogonem wracac do domu ;/ najgorsze to wydatki, kasa wydana na biuro;/ nie chce wracac do domu nie chce slyszec slow mamy "a nie mowilam", ....
maly do 12 siedzi w przedszkolu, pozniej w sumie do 19 z nim jestem ;/, dzieciak ruchliwy, pyskaty a ja nawet nie wiem co do mnie gada;/ jakie acie sposobu zeby malucha przytemperowac? jakie zabawy, zeby sam sie zajal a ja nie musialam sie tak meczyc?? o zmianie rodziny nie ma mowy jestem za slaba psychicznie.
gdybym miala kolezanke, jakas au pair w okolicy, dalabym rade... ale wszedzie tylko obcy, obcy.
jak z siebie wziac sile i sprawic aby dni lecialy szybko??
weekendy mam wolne, ale co bede robic, pojade do miasta i sama bede po nim lazic -
Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać
shante > 05-07-2009, 18:18
Z tematu postu rozumiem, że jesteś tam pierwszy dzień? Moim skromnym zdaniem jest to zdecydowanie za wcześnie byś wyciągała takie wnioski. Z językiem musisz się osłuchać i do niego przyzwyczaić. Tak samo do miejsca i rodziny. I jak po pierwszym dniu doszłaś do wniosku, że nie ma tam żadnych au pair lub kogoś, kogo mogłabyś poznać? Zbyt pochopnie wyciągasz wnioski. Do tego 'jestem zbyt słaba psychicznie' zdziwiło mnie, skoro wybrałaś pracę jako au pair. Rozumiem, że jest Ci ciężko, ale powinnaś dać sobie i otoczeniu większą szansę. Rozmawiałaś z host rodzicami, czy w pobliżu nie ma au pair? Lub czy nie mają znajomych z dziećmi w Twoim wieku? No i co ze szkołą językową, będziesz chodzić na kurs? Tam z pewnością byś poznała nowych ludzi. Nie możesz się zniechęcać tak szybko, głowa do góry. :wink: -
Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać
kamila.k > 05-07-2009, 18:22
tak temat czy nie ma au pair poruszalam przed wyjazdem, nie ma nikogo...
a kursy sie zaczynaja od wrzesnia...
doradzcie jak chocby na bilet odrobic zeby na zero wyszlo, chocdzi mi jak z takimi 4,5 latkami dac rade ;( -
Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać
dominikan@ > 05-07-2009, 18:23
Kamila daj sobie trochę czasu na zaklimatyzowanie się. Jako doświadczona au pairka wiem co mówię. To jest tak że najpierw tyle czekamy na ten wyjazd a jak już znajdziemy się w miejscu docelowym to często czujemy się obco, samotne i chcemy wracac do domu. Ciężko jest poczuć się w obcym państwie, obcym domu u obcych ludzi jak u siebie dlatego musisz sobie dac trochę czasu za 2-3 tyg będzie lepiej zobaczysz. To że nie rozumiesz dziecka to kwestia czasu - wiec nie ma się o co martwic. Co do znajomych to inne au pairki możesz znalesc w szkole językowej (o ile do takiej chodzisz) bądź na różnych portalach typu własnie au pairforum, meet ups, NK, facebook itd itp -
Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać
kamila.k > 05-07-2009, 18:57
dziewczyny, wiem ze musze dac sobie troche czasu, ale same mozecie przyznac, ze z rodzina mozna sie bardziej lub mniej dopasowac. ja wlasnie sie mniej dopasowalam, okolo 19 weznie mnie na rozmowe i powie czego oczekuje a juz wiem, ze lista bedzie dllluga. gadalam z nia przed chwila, ona ma bzika na punkcie sprzatania, wszystko musi byc na blysk. z gory mi powiedziala, odkurzane ma byc co najmniej raz dziennie, mycie podlogi, ona nieznosi jak sie podloga lepi np... zabawki dziecka nie maja prawa lezec na ziemi, wszystko musi byc idealnie poukladane jak ona wroci z pracy, gdy bedzie balagan szlak ja trafi. wszystko idealnie posegregowane... dziecko musi lapki szorowac co troche.. no wlasnie do mojego niemca sie przyczepila, ze jej synek, sie meczy i wynikaja z tego problemy, (wczesniej jej pytalam sie w mailu czy nie bedzie problemu ze moj niemiecki kulawy) (z nia mowie po ang)
ciekawe co mnie jeszcze dzis zaskoczy. -
Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać
shante > 05-07-2009, 19:02
To rzeczywiście nieciekawa sytuacja, współczuję Ci. Najgorsze jest właśnie, gdy w mailach host rodziny są takie wyrozumiałe, a gdy jest się już na miejscu, to wtedy pokazują swoje prawdziwe oblicze i wymagania. Nie rozumiem tego, ponieważ sami sobie utrudniają życie. Poczekaj na rozmowę z hostką i zdaj nam relację. Jeśli jej wymagania będą wygórowane, to moim zdaniem lepiej zrezygnować niż się męczyć całymi dniami. Z tego co pisałaś, to wnioskuję, że jechałaś przez agencję. Nie mogłabyś im przedstawić sytuacji i poprosić o znalezienie nowej rodziny? -
Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać
cailet > 05-07-2009, 19:03
Ale to nie ustaliłaś z nią zakresu twoich obowiązków przed przyjazdem tam?
Czemu dopiero teraz będziecie ustalać "czego ona od ciebie oczekuje"?
No i sorry, ale jak siedzisz z dzieciakiem przez 7 godzin dziennie, to ten zakres dodatkowych obowiązków musi brać pod uwagę, że doba ma tylko 24 godziny. Nie wiem, jak to jest w Niemczech, ale o ile się orientuję to w Europie au-pair pracuje 35 h tygodniowo. -
Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać
kamila.k > 05-07-2009, 19:04
wyjazd byl spontanem, jezeli o obowiazki domowe, powiedziala, ze przedyskutujemy to w domu na miejscu.
co zrobic zeby mnie w calej chaty, nie wrobila?? -
Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać
shante > 05-07-2009, 19:08
To szczerze powiedziawszy sama się wkopałaś. Najgorsze co można zrobić, to ustalać obowiązki już na miejscu. Baaardzo rzadko spontaniczne decyzje wychodzą nam na dobre. Dlaczego tak się pospieszyłaś? W takiej sytuacji to możesz mieć głównie żal do siebie samej. Aż się dziwię, że się na takie coś zdecydowałaś. Całe szczęście, że Niemcy graniczą z Polską, to w razie czego nie będzie większego kłopotu z powrotem do domu... -
Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać
dominikan@ > 05-07-2009, 19:10
Powiedz jej że jesteś au pair a au pair pomagają w LEKKICH pracach domowych a nie w sprzątaniu całego domu a jak będzie chciała żebyś wyprasowała jej ciuchy to powiedz że au pair prasują tylko rzeczy dzieci.