• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Rozterki i przemyślenia

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • Rozterki i przemyślenia
       
  • Rozterki i przemyślenia
  • Rozterki i przemyślenia

    Johnson > 02-03-2009, 21:56

    Witajcie,

    Ostatnio tak mnie naszło....

    czy ten wyjazd ma sens, czy to w czymkolwiek mi pomoże....

    a może jednak studia ? Albo gap year ale w polsce ? Nauka do matury za rok, zdawanie następnego przedmiotu...

    albo studia zaoczne ? Tyle rozterek, tyle przemyśleń



    Nie mam zielonego pojęcia czy chce lecieć do USA, czy chce zostać



    rozpisując plusy i minusy....zawsze wychodzi mi po tyle samo....
  • Re: Rozterki i przemyślenia

    kamildzianka > 02-03-2009, 22:33

    Jechac!

    Dzieki temu mam mase doswiadczen, dojrzalam, nauczylam sie wielu rzeczy, a glownie trzymania nerwow na wodzy, bo z tym mam problemy.

    Studia poczekaja, a swiat nalezy do odwaznych i mlodych, niestety. Jesli nie wyjdziesz, bedziesz zalowala i nadal marzyla palcem po mapie.

    Studiow zaocznych nie polecam - byly meczace, mielismy same cwiczenia, a wyklady trzeba bylo samemu przerobic w domu.
  • Re: Rozterki i przemyślenia

    Johnson > 02-03-2009, 23:28

    jestem FAAACEEETEM

    co za dyskryminacja



    hah



    odwołałem wyjazd

    tzn zawiesiłem...zobaczymy co i jak mi wyjdzie

    bo ja mam 100 pomysłów na minute
  • Re: Rozterki i przemyślenia

    justineee > 02-03-2009, 23:50

    Johnson ja jestem za wyjazdem W tym roku zdaje mature i zdecydowałam, ze wyjade do Francji jako au pair, a pozniej tam zaczne studia... ile ja sie nasluchalam, jakie to bezmyslne, ze w koncu skoncze jako " sprzataczka" ( nie mam nic do pan sprzataczek), zebym sobie nie myslala ze zycie to takie kolorowe jest i nie wszystko przychodzi latwo... coz ja to wiem, ale czemu mam nie zaryzykowac? Wielu osobom sie udaje, wiec czemu nie mi? Juz wszystko zalatwilam na wyjazd, nawet wybralam uniwersytet Za 4 miesiace wyjezdzam, narazie nie zrealizowałam swojego planu, ale na pewno to zrobie i uwazam, ze powinnismy spelniac marzenia. jesli masz ochote wyjechac do USA, czemu nie? Raz sie zyje, zawsze mozesz wrocic. Byc moze wlasnie tam ulozysz sobie zycie i zaczniesz studia? Jesli masz okazje wyjechac, to skorzystaj z tego. Lepiej zalowac czegos co sie zrobilo, niz tego co moglo sie zrobic....
  • Re: Rozterki i przemyślenia

    magd_ka > 03-03-2009, 3:39

    Johnson, przedstaw więc szczegółowo wszystkie plusy i minusy, może wspólnie coś doradzimy...



    P.S. Nie tylko ja Cie przekształciłam w dziewczynę;P haha;D
  • Re: Rozterki i przemyślenia

    Yoanna > 03-03-2009, 11:22

    Johnson czlowieku wez ty mnie nie zalamuj, od miesiecy piszesz, ze chcesz wyjechac a tu z czyms takim wyskakujesz :lol: powiem ci tak, ja mam nieraz najrozniejsze pomysly (bo pomyslow mi nigdy nie brakuje ;P) i to takie kompletnie rozne, totalnie sie wykluczajace, ale jednak na koniec wracam do tych starych, do starych marzen bo jednak byly ze mna tak dlugo nie bez powodu. od marzen nie uciekniesz :lol: pojdziesz w pl na studia i zawsze bedziesz myslal 'a jakby bylo gdybym wyjechal?' to tylko rok, studia nie zajac, zobaczysz kawal swiata i wrocisz bogatszy o nowe doswiadczenia! a gap year w polsce? nieeeeee. wtedy to bys sie nasluchal :lol: :lol:

    ale dawaj swoje plusy i minusy, zobaczymy co ci w glowie siedzi, latwiej bedzie doradzic
  • Re: Rozterki i przemyślenia

    dominikan@ > 03-03-2009, 11:24

    Ja miałam bardzo podobną sytuacje do Ciebie Kamildzianka. Rozpoczełam studia, przerwałam, wyjechałam do Wielkiej Brytani potem wróciłam poszłam na inne studia teraz je kończe i planuje znów wyjazd tym razem do USA. Gdybym uważała że ten program jest baznadziejny i nic mi nie dał to z pewnością bym już w nim nie brała udziału. Wg mnie daje on wiele możiwości i tylko od nas samych zalezy czy je wykorzystamy czy nie. Podczas tego pobytu w Anglii bardzo wiele się nauczyłam już nie mówiąc o samym języku, radzenia sobie w trudnych sytuacjach, gotowania, samodzielności, zaczełam wierzyć w siebie a przede wszystkim w to że nie ważne jak będzie źle i cięzko to i tak sobie poradze.



    Studia zaoczne są beznadziejne. (Nie chcę obrażać nikogo kto jest studentem takich studiów - pisze to wylącznie na postawie własnego doświadczenie). Ja bedąc na studiach zaocznych wogóle nie czułam tego że byłam studentką, nie czuje się na nich tej atmosfery. Dla mnie był to wręcz koszmar (zwłaszcza sobota) siedzenie na uczelni od 8 do 20!!! Studia rzeczywiście nie uciekną bo możesz studiowac mając i 30 lat. Ale drugiej takiej szansy żeby wyjechać do USA możesz już nie mieć.
  • Re: Rozterki i przemyślenia

    Yoanna > 03-03-2009, 11:29

    [quote name="dominikan@"]zaczełam wierzyć w siebie a przede wszystkim w to że nie ważne jak będzie źle i cięzko to i tak sobie poradze.

    [/quote]



    o wlasnie, ja tak samo!! pewnosci siebie nabralam i wiem, ze chciec to moc 8)
  • Re: Rozterki i przemyślenia

    Johnson > 03-03-2009, 13:54

    no to jadymy



    Plusy zostania w Kraju

    Pójście na prawo - coś o czym marze od dziecka, i wreszcie mogę spełnić

    Zostanie wśród swoich - dla kogoś może mały plus, dla mnie ogromny

    Na chwile obecną kompletny no stress związany z wyjadem

    Spokojne załatwienie ogromnej ilości spraw w Polsce (zakończenie kursów itp)

    Spokojne przygotowanie do matury, bez myśli ,żeby byle tylko zdać i lecieć do USA

    wiele wiele innych pierdołek które mnie tutaj trzymają



    Minusy zostania w Kraju

    Brak nowych doświadczeń

    Ograniczona nauka języka





    Plusy wyjazdu



    Nowe doświadczenia

    ogromne podszkolenie języka

    możliwość próbowania studiów za granicą

    poznanie nowej kultury



    minusy wyjazdu:

    jeżeli bym się dostał to studia na kierunku który pewnie by mi nie odpowiadał ( studia z przymusu )

    tęsknota ( w sumie mało ważne, ale może jednak )

    rok w plecy ( w sumie mało ważny minus )

    pozostawienie wielu spraw nie załatwionych

    reszte dopisze jak je ładnie sformułuje





    ogólnie rzecz biorąc, uwazam iz decyzje o wyjezdzie podjalem zbyt pochopnie...moze jestem tchorzem itp...



    ale zawsze moge wziac rok dziekanki i smignac do usa

    a jak sie nie dostane na studia...to juz na pewno
  • Re: Rozterki i przemyślenia

    kamildzianka > 03-03-2009, 18:41

    Dominikana - siostro! Tak samo uwazam. Zaoczne to byl stres, zajecia od 8 do 20, bylam zmeczona, glodna, nie mialam jak sie przygotowac. Mialam problemy, bo nie mialam dostepu do ksiazek, ktore byly tylko w bibliotece uczelnianej, a na weekendy byla ona zamknieta. Mialam glupi dojazd, w piateki 2,5h autobusem. Dla mnie to koszmar i nie chce nigdy na zaoczne. Chcialabym poznac zycie prawdziwego studenta - czyli od poniedzialku do piatku, wyklady (nie mielismy wykladow w ogole, tylko cwiczenia), zarty z profesorami, wyjscie do pubu.

    Czy ty tez studiowalas w Zielonej Gorze?

    Johnson, chlopie! Mysle, ze za duzo analizujesz. Potrzebujesz chyba jakiegos kopa od zycia, bo u mnie wlasnie sie tak zaczelo. Ktoregos dnia po prostu uwierzylam w siebie i postanowilam wyjechac. Mialam dosyc problemow w domu, a ten wyjazd nauczyl mnie, jak dziewczyny tutaj pisza, wiary w siebie. Kazdy sie zmienia po powrocie! Nie jestem juz zahukana, niesmiala dziewczyna, ktora bala sie odmowic, ktora miala wybuchy zlosci, ktora nudzily dzieci, ktora byla, jak i wszyscy Polacy, marudna, pesymistyczna, krzykliwa. Nauczylam sie patrzec pozytywnie, widziec plusy w zlej sytuacji. Nauczylam sie patrzec na dzieci jak na malych ludzi z duzymi problemami, a nie biegajace i wrzeszczace "COS". Nauczy cie to dyscypliny, pokory, wiary w siebie, samozaparcia, asertywnosci, pozytywnego patrzenia na swiat. Nie ma co - jedz i przestan marudzic!

    Kolezanka powiedziala mi jedno: Kamila, zycie jest jedno, a swiat nalezy do ciebie. Chwytaj szanse!
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Następna