• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

wyjechac?

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • wyjechac?
       
  • wyjechac?
  • wyjechac?

    whitelady > 23-02-2009, 15:22

    Moja sytuacja wyglada nastepujaco, moze to zabrzmiec banalnie aczkolwiek mimo wszystko sprobuje dokladnie opisac sytuacje w jakiej sie znajduje.

    Moja zyciową aspiracja jest wyjazd do USA, poznanie "innego swiata", kultury, ciekawych ludzi- doskonałym wariantem dla mnie jest wyjazd do USA jako au-pair. Kolejną banalną rzeczą jest to, że marzę o tym od kąd przyjaciółka mojej siostry opowiedziała mi o swoim tego typu pobycie w Stanach (mysle, ze to juz ok. 5-6 lat).

    Mam kilka problemów typu:

    *rodzice- nie dociera do nich to, ze po maturze nie chce isc odrazu na studia- moze uda mi sie po polepszeniu angielskiego isc na studia do usa?

    *za rodzicami ciagnie sie watek pieniedzy- kiedy sprzeciwie sie odetna mi dostep do pieniedzy stad pytanie mniejwiecej o jakiej sumie mowimy chcac wyjechac do stanow (w przyblizeniu)

    *ile czasu przed wyjazdem trzeba rozpoczac zalatwianie wszelkich formalnosci.

    *angielski- moj angielski jest na dosc dobrym poziomie, chodze na dodatkowy angielski itp. Na przeprowadzanach speakingach itp radze sobie dobrze tyle ze, moja "cudowna" nauczycielka z LO wprost mnie nie trawi czy konieczna jest opinia osoby uczacej j. angielskiego??

    *jakie umiejetnosci sa konieczne aby dostac sie do programu (slyszalam cos o plywaniu itp.)



    PS: mature mam dopiero za rok, ale na powaznie zastanawiam sie nad w/w wyjazdem dlatego prosze o odpowiedzi na moje pytania i z góry dziekuje.
  • Re: wyjechac?

    Johnson > 23-02-2009, 15:33

    Opinii od nauczycielki nie musisz mieć ponieważ będziesz musiała przeprowadzić rozmowe po ang z konsultantką i to ona oceni Twój poziom....

    co do kwestii finansowej.... myśle ,że minimalna kwota to 3 tyś zł. Ja mam nadzieje ,że zmieszczę się w takiej ( ale mi odpada koszt programu )



    Spróbuj porozmawiać z rodzicami, pokaż im amerykańskie uczelnie, to co oferują. Wg mnie nie można wyjechać ot tak bez zgody rodziców...jeszcze tak daleko...bo potem po powrocie....ktoś dalej Cię musi utrzymywać
  • Re: wyjechac?

    Yoanna > 23-02-2009, 17:59

    no tak, ci jadacy do usa maja gorzej, bo wiecej kasy potrzeba na start..

    ale co ja ci bede mowic - realizuj swoje marzenia, moi rodzice byli bardzo przeciwni ale co zrobic.. pamietam jak po maturze wyjechalam - powiedzialam ze mam rodzinke na wakacje, a mialam na rok z tym ze po 2,5mies mialam ich dosc i odeszlam. pracowalam w jednym miejscu przez miesiac, wrocilam do pl na 3 tyg zeby studia zaczac :lol: :lol: :lol: zostawilam po jakichs 2 tyg i powiedzialam rodzicom ze wracam do uk. kiedy? pojutrze :lol: cale szczescie mialam odlozone na bilet. bilet autokarowy bo na lotnisko mam daleko a w takiej sytuacji nie chcialam prosic zeby mnie zawiezli. wiec sie tluklam dwa dni :lol: no i tak sobie pojechalam w ciemno, juz do operowania mnie nie ciagnelo, ale jakos zaczelam sobie zycie ukladac (teraz jak sobie przypomne, ze pojechalam nie majac ani mieszkania ani pracy to sama sie smieje hehehe ale grunt ze przezylam :wink: ) a rodzice... przez pare miesiecy byli zli, dostawalam piekne mejle od nich nawet na boze narodzenie nie pojechalam.. ale zmienili swoje nastawienie jak sie dostalam tutaj na studia. teraz sa ze mnie dumni, aczkolwiek dalej tesknia. coz, rodzice potrzebuja czasu zeby zrozumiec ze dziecko jest juz duze i kiedys wyfrunie.. niektorzy potrzebuja duzo czasu... ty sie wybierasz do usa wiec wiadomo, duzo formalnosci, duze koszty.. musisz wiec rodzicom wczesniej powiedziec o swoich planach. w sumie juz teraz moglabys jakos zaczac.. pewnie i tak nie uwierza ze ty na serio to mowisz no i beda chcieli ci to wybic z glowy.. ale powiedz im to, co nam tutaj napisalas.. ze od zawsze o tym marzylas, ze chcesz zobaczyc stany a taki program to najlepsza mozliwosc na to.. ze chcesz przezyc przygode, nauczyc sie samodzielnosci, podszkolic jezyk (zwlaszcza to podkreslaj, rodzice lubia widziec ze dziecko ciagnie do nauki :lol: ). o ewentualnych studiach bym nie wspominala poki co, bo sie przestrasza, ze straca ciebie na kilka lat, a moze i na zawsze, bo wiadomo jak sie wraca po paru latach emigracji.. wiec lepiej powiedziec, ze to tylko na rok :wink: co do umiejetnosci.. prawko to chyba najwazniejsza rzecz jesli sie jedzie do usa. wiec zadbaj o to
  • Re: wyjechac?

    kamildzianka > 25-02-2009, 18:28

    Znajdz dobre biuro, zadzwon, popros o aplikacje. Mysle, ze od czasu wizyty w biurze (czyli papiery, oplata, test angielskiego, test psychiki) do pierwszego telefonu od rodzinki bedzie ok. 2 miesiecy. Na poczatku to troche trwa, bo zanim wypelnisz aplikacje, zanim znajdziesz referencje, to minie troche czasu. Pozniej przynosisz wszystko do biura.

    Konieczne umiejetnosci to prawo jazdy, a plywaniem sie nie martw tak bardzo. Ja do tej pory nie mialam z tym problemow.

    Rodzicom powiedz, ze jesli uda ci sie pojechac do Stanow, bedziesz mogla po powrocie zrobic test TOEFL'a, ktory moze mi pomoc w przyszlej karierze czy w pojsciu na studia w Polsce po powrocie. Bedziesz miala stycznosc z zywym jezykiem, a nie te ksiazkowe madrosci, ktorymi jestesmy karmieni w szkolach. Nauczy Cie to odpowiedzialnosci i pokory.

    Studia w USA kosztuja MASE pieniedzy, najtansze to 20.000$ za rok, wiec nawet sie tym nie martw. Musisz myslec w ten sposob: wyjazd, kursy, angielski i powrot do Polski, gdzie bede miala latwiejszy start. Moze po powrocie pojdziesz na anglistyke? Moze dzieki TOEFL'owi bedziesz mogla zdac bez egzaminow? Kto wie?

    Tez mysle, ze 3.000 zl to wystarczajaco. W biurze placi sie chyba cos ok. 1.500 zl (trzeba popytac), do tego dochodzi koszt wizy (ok. 400zl), koszty dojazdu do i z Warszawy, koszty dojazdu na lotnisko, koszty lekow, ktore sobie kupisz przed wyjazdem, srodkow higienicznych na poczatek, a i reszta to bedzie twoje kieszonkowe. No i koszty prawa jazdy w Polsce, ale moze juz masz.

    Dluga droga przed Toba. Zacznij od wyjasniania rodzicom o plusach, jakie sa po takim programie, o znajomosci jezyka, o poznaniu kultury. Czy nie byliby dumni z corki, ktora wyjechala do Stanow?

    Inna sprawa, ze taki wyjazd zmienia czlowieka. Przyjedziesz inna, doroslejsza, bardziej odpowiedzialna i bedziesz robila pranie na okraglo.
  • Re: wyjechac?

    Yoanna > 25-02-2009, 18:57

    ze sie tak glupio spytam - co ma toefl do przyjecia na studia i to bez egzaminow?? jedynie matura sie liczy, nie certyfikaty.
  • Re: wyjechac?

    kamildzianka > 25-02-2009, 19:00

    Pewnie sie myle. Kiedys mowiono, ze gdy ma sie jakis kurs, to mozna sie dostac na niektore uczelnie bez egzaminow. Pewnie teraz sie to zmienilo, ale przyznam, ze TOEFL wiele mi ulatwil po powrocie. Znalazlam dwie prace jako nauczyciel angielskiego, mimo, ze nie mam ukonczonych studiow. Kursy sie licza, papier sie liczy - jednak warto cos takiego zrobic i miec latwiejszy start.
  • Re: wyjechac?

    alagol > 28-02-2009, 15:52

    Cześć whitelady. Mam ten sam problem chcę ale sie boje... . Z rodzicami nie bede miala duzego problemu, ale nie wiem czy wytrzymam ROK w USA. Mimo tego ze poznanie tego kraju jest moim marzeniem, boje sie. Ktory Stan cie interesuje?;]
  • Re: wyjechac?

    ewekow10 > 01-03-2009, 18:20

    Hej ja też planuję wyjazd do USA jako au -pair ale jeszcze daleka droga mnie czeka ,bo aktualnie jestem w trzeciej klasie szkoły średniej a maturą mam dopiero za rok. Już wtajemniczyłam mamę w moje plany i o dziwo nie ma nic przeciwko mówi że to moje życie Najbardziej chciałabym, wyjechać do NY. Główną przeszkodą jest strach że trafię do rodziny z którą się nie dogadam i przenoszenie się do innych to mnie trochę przeraża. Mam jeszcze w planach po roku w stanach zostać tam i startować na studia ale boję się że nie podołam egzaminom (SAT). Myślę, że po roku w USA nie będzie problemu z TOEFL ale nie wiem czego się spodziewać i jak się przygotowywać do SAT-u może ktoś potrafi mi jakoś doradzić ?
  • Re: wyjechac?

    alagol > 02-03-2009, 21:14

    Też sie boje że trafie na rodzinke z ktora sie nie dogadam. Ja jestem w 2 klasie LO, wiec maturka za rok jedziemy razem. hah. mnie ciągnie do LA lub Floryda, w ostatreczności NY może być x]
  • Re: wyjechac?

    kamildzianka > 02-03-2009, 21:24

    Oj, dziolchy, nie marzcie, ze uda wam sie trafic na rodzinke z miasta. Czytam, ze jedna chce NY, druga LA, inna na FL ciagnie. Zazwyczaj potrzebuja operek w mniejszych miejscowosciach - mnie nigdy nie trafila sie oferta z duzego miasta. Teraz szukam pracy jako niania od miesiaca w duzym miescie i nic (mieszkam w Stanach prywatnie). Lapcie te oferty, ktore wygladaja porzadnie, pytajcie o obowiazki. Pozniej popatrzcie na mape, czy nie ma jakiegos wiekszego miasta obok, zapytajcie o samochod, lub dojazd pociagiem. I macie duze miasto!

    Mysle, ze ludzie w duzych miastach oddaja dzieci do przedszkoli, day care, a wtedy potrzebuja niani tylko na czas, kiedy dzieci wroca ze szkoly, albo zeby je odwiezc i przywiezc. Jak juz pisalam wczesniej - duze miasto to tlok, smrod, nieprzyjazne srodowisko, a male miejscowosci sa piekne, bogate, blisko do sklepow. Jeszcze bedziecie mialy czas na zwiedzenie LA, NYC. Spokojnie!
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Następna