-
-
Bardzo proszę o pomoc
justineee > 25-11-2008, 1:10
Witajcie, planuje swoj pierwszy wyjazd au pair i nie mam doswiadczenia. Znalazlam fajna rodzinke z Nicei z 2 dzieci w wieku 4 i 7 lat. I kogos takiego szukalam. Jednak mam pewne watpliwosci i chcialam sie was zapytac o rade, jako doswiadczone operki.
Mianowicie pracuje 35godz tygodniowo plus 1 baby sitting tygodniowo. Do moich zadan nalezy zaprowadzenie do szkoly, odebranie, pomoc w pracy domowej i ja zajmuje sie ich ubraniami. W domu maja sprzataczke, wiec sprzatanie mnie nie dotyczy i wszystko mi odpowiada, ale mam miec osobne mieszkanie 600m od ich domu, zapewnione jedzenie. Moje wynagrodzenie wynosi 75euro na tydzien. A weekendy zaczynaja sie od soboty ok 12.00 (badz piatku ) do poniedzialku do 15.00 A i jest mozliwosc, ze czasami poposza mnie o prace w weekendy( za to upomne sie o kase).
Ta propozycja wydaje mi sie spoko, ale troche sie boje o to mieszkanie osobne. Oczywiscie fajniej jest mieszkac samej, ale jak to wyglada w praktyce z tymi rodzinami?? Poprosilam ich o foty, narazie nie wiem jak to wyglada.
Bardzo Was prosze o rady, co Wy o tym sadzicie? -
Re: Bardzo proszę o pomoc
Johnson > 25-11-2008, 8:40
Ja pomimo tego ,że nie jestem au-pair...to osobiście cieszyłbym się z własnego mieszkania...kończysz prace i się odcinasz od nich kiedy chcesz...miałabyś wybór czy chcesz się z nimi zżywać czy tylko pracować te pare godzin i do siebie -
Re: Bardzo proszę o pomoc
Yoanna > 25-11-2008, 20:53
co ja bym dala zeby mieszkac oddzielnie!!! -
Re: Bardzo proszę o pomoc
justineee > 25-11-2008, 21:03
Widze, ze chyba nie mam sie czym przejmowacDzieki za odpowiedzi, ale jesli ktos ma jakies uwagi lub opinie to chetnie je poznam... -
Re: Bardzo proszę o pomoc
dominikan@ > 09-02-2009, 18:17
Brzmi fajnie ale ja bym się chyba trochę tego bała. Chodzi np: o jedzienie o swoją lodówkę napewno będą dbali ale nie wiesz jak tam będzie z twoją. Teraz zapewniają wyżywienie ale nie wiesz jak to będzie jak już tam dotrzesz. Rodzinki często dużo pięknych rzeczy piszą a w praktyce jest to dalekie prawdy. Nie odradzam ani ni doradzam. To tylko moja opinia. Fajnie by było gdyby wypowiedział sie ktoś kto już był w takiej sytuacji. -
Re: Bardzo proszę o pomoc
justineee > 09-02-2009, 19:36
Tez o tym myslalam, ale wyslali mi fotke tego mieszkania i spodobalo mi sieSniadania i obiady i tak bede jesc u nich w ciagu tygodnia, ogolnie duzo nie jem, wiec nie bedzie tak zle... zreszta zawsze mozna zmienic rodzinke a to osobne mieszkanie mnie kusi i juz sie z nimi umowilam na przyjazd. Mam nadzieje,ze bedzie dobrze : -
Re: Bardzo proszę o pomoc
dominikan@ > 09-02-2009, 20:01
Justineeee rób to co Ci intuicja mówi. Ja gdybym znalazła rodzinkę która spełniała by wszystkie kryteria a miaszkać bym miała np: w domku gościnnym to chyba bym się skusiła. Tak naprawde to dużo zalezy od samej rodziny. Trzymam za ciebie kciuki. -
Re: Bardzo proszę o pomoc
Yoanna > 09-02-2009, 20:31
to ja moze o jedzeniu na przykladzie moich rodzin. zawsze mieszkalam z rodzinami, ktoras z was wspomniala ze wtedy jedzenie jest zapewnione. a wiec jak to u mnie wygladalo?
rodzina nr1
wszystkiego pod dostatkiem. pelna lodowka i zamrazarka, moglam brac co chcialam, do tego szafka ze slodyczami. soki, owoce, lososie, nikt mi nie wyliczal.
rodzina nr2
znowu milo jesli chodzi o jedzenie, jadalismy razem nawet w weekendy, dbali o mnie i krzyczeli jak za malo jadlam :lol:
rodzina nr3
w domu tylko tosty i makaron, jakies sosy do makaronu w lodowce. czasami udalo sie jakas pizze chwycic, ale to rzadko
rodzina nr4
tez glod.
na sniadanie platki lub tosty, jezeli oczywiscie jest z czego zrobic. np dzis z rana ani chleba ani mleka. musialam isc kupic. obiady robie dzieciom, z tym ze czesto tez nie ma z czego, a jak jest t bywa, ze tylko dwie porcje wiec operce nie ma. w weekendy nawet do kuchni nie zagladam :wink:
jakbym miala miec wlasne mieszkanie to bym chyba oszalala ze szczescia ;D tak koncze prace i ide do siebie na gore, a tu wszystkie 5 sypialni skupione obok siebie wiec prywatnosci mam, ze hej. chcialoby sie zniknac a nie ma gdzie... -
Re: Bardzo proszę o pomoc
justineee > 09-02-2009, 22:31
Ja bardzo cenie sobie niezaleznosc, wiec to mieszkanie to dla mnie idealne rozwiazanie. A nigdy nie ma sie 100% pewnosci do kogo sie trafii, niestety zawsze jest ryzyko... a to sa jest rodzina francusko - hiszpanska takze powinno im zalezec na jedzeniua jak bedzie to sie okaze ... -
Re: Bardzo proszę o pomoc
ja > 17-02-2009, 2:45
Ja nie mam swojego mieszkania, ale mam basement z kuchnia. Fajnie ze mam kuchnie i moge gotowac co chce i kiedy chce. Problem jest taki, ze przewaznie sama musze kupowac jedzenie do mojej lodowki, bo jakos nikt nie pomysli zeby mi cos kupic. Jak hosci mnie wysla po zakupy dla nich to moge sobie cos kupic, ale oni nie wysylaja mnie czesto. Nie moge nakupowac sobie na zapas, bo nie daja za duzo pieniedzyCzasami cos wezme z ich lodowki, tylko ze oni tam niewiele maja... Prawie nie gotuja, a jak ugotuja to nie zawsze mnie wolaja na obiad. Najczesciej jem u siebie i wydaja kase na jedzenie chociaz oni mi powinni je zapewnic. Gdybym nie miala kuchni to pewnie nie pomyslalabym o gotowaniu, tylko jadlabym mrozone pizze i krakersy z nimi..i bylabym bogata