-
-
Co robicie w czasie wolnym?
yves > 18-08-2013, 17:40
Bonjour a tous!!!!!
Tak jak w temacie - co robicie gdy macie wolne?
Czy zdarza się Wam, że przesiedzicie prawie cały dzień w pokoju i siedzicie na necie, albo uczycie się nowych słówek poprzez czytanie gazety czy oglądanie tv?
Przyznam się, że ja tak mam często... Samej nigdzie mi się nie chce wychodzić. Miejscowość, w której jestem jest mała i wszystko już zwiedziłam... A jak jestem gdzieś dalej to razem z rodzinką, ale to zazwyczaj w tygodniu gdy powinnam pracować.
Czasami mi głupio, że siedze w pokoju cały czas, ale co mam innego robić? -
Re: Co robicie w czasie wolnym?
paulinanor > 18-08-2013, 18:20
Ja też siedzę cały czas w pokoju bo mieszkam na wsi. Mi też głupio bo słyszę ich komentarze ale co innego robić prawda? Zwłaszcza na wsi. Nie mam prawa jazdy i roweru tutaj. Mieszkam w górzystym terenie więc drogi są bardzo kręte i wąskie. Do sklepu 5km do centrum 3tys miasteczka 8km. Żadnych znajomych. Więc siedze na Skype oglądam Beverly Hills po angielsku bo nawet mi się nie chce uczyć z książekWłaśnie też dlatego trochę żałuje że zdecydowałam się pojechać tu ale nie chciałam też czekać.... Pracowałam w Call Center Cyfry i każdy dzień to była masakra zdecdowanie nie dla pracy w call center!!!!! I wściekła na siebie że nie zdałam prawa jazdy! -
Re: Co robicie w czasie wolnym?
Laketka > 27-08-2013, 19:26
W wolnym czasie jeżdżę na rowerze, chodzę po górach -
Re: Co robicie w czasie wolnym?
arek_mck > 13-10-2013, 11:24
Hej,
dołączę się do tego postu i zapytam, jak to jest z powrotami do domu w czasie wolnym, czyli np: weekend, czy przychodzicie o której chcecie?? (w końcu pelnoletni/e jesteśmy wszyscy) ? czy macie swój klucz?? bo np: chcemy przyjsć w sobote powiedzmy o 1 am no to raczej wszyscy śpią i zastanawia mnie jak to jest. Dzięki za odpowiedź! -
Re: Co robicie w czasie wolnym?
allie > 20-10-2013, 1:07
Hej, jestem au pair drugi raz i zawsze wracam do domu kiedy mi się podoba -
Re: Co robicie w czasie wolnym?
prettyvisitors > 22-10-2013, 18:44
Ja w tygodniu musiałam wracać o 23, ale w weekendy mogłam wracać o której chciałam, często zdarzało się, że przed ósmą rano dopiero. Nikomu to nie przeszkadzało, a hostka nawet mówiła, że się cieszy, że wychodzę, mam znajomych, bo wtedy będę bardziej zadowolona z wyjazdu.