• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Trudny kontakt z dzieckiem

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • Trudny kontakt z dzieckiem
       
  • Trudny kontakt z dzieckiem
  • Trudny kontakt z dzieckiem

    robin > 17-01-2013, 14:23

    Jak w tytule, jaki macie kontakt z waszymi dziećmi/dzieckiem?

    Bo ja mam świetną host rodzinę, świetne warunki, bardzo mało obowiązków, ale...

    Chłopiec którym się opiekuję po prostu mnie nie lubi. I szczerze, przed wyjazdem martwiłam się, że mnie ktoś oszuka, że będę tania siłą roboczą, ale miałam dość dużo doświadczenia, i nie przyszło mi do głowy, że będę mieć problem z dzieckiem.

    Nie spędzamy razem dużo czasu, ale jeśli już jesteśmy razem, to on albo się nie odzywa, albo na mnie krzyczy, wyzywa itp. (np, jak wjechałam w złą uliczkę w drodze do szkoły to nazywa mnie idiotką, teksty typu "what is wrong with you" są na porządku dziennym, jak wraca ze szkoły to sam sobie nie poniesie nawet czapki nie mówiąc już o torbie, tylko wpycha mi to wszystko i krzyczy że mam to nieść, jak np oglądam tv w domu (a jest kilka telewizorów) to przychodzi tam gdzie ja, koniecznie musi usiąść na moim miejscu i przełączyć. Na początku myślałam, że po prostu musi się do mnie przyzwyczaić, mieć czas na to żeby mi zaufać, albo po prostu mnie testuje, ale minęło juz trochę czasu i sama nie wiem.

    Przede mną miał inne au pairki. Nie wiem, czy porozmawiać o tym z jego rodzicami, czy zostawić tak jak jest? Bo przyznam szczerze, nie czuję się z tym najlepiej. Może brytyjskie dzieci po prostu takie są?
  • Re: Trudny kontakt z dzieckiem

    Saiisuke > 17-01-2013, 17:44

    Ile ma lat ten chłopiec?

    Jak zachowuje się wobec rodziców i jak oni reagują?

    Ode mnie taka rada: bądź twarda i stanowcza. Porozmawiaj z hostami czy możesz go jakoś karać, np. nazwał Cię idiotką to nie wolno mu tego dnia grać na komputerze itp. Bądź zdecydowana, chce Ci zabrać pilota i przełączyć to powiedz "nie" i nie daj się przegonić. Rzuca Ci czapkę i torbę, powiedz, że póki sam nie odniesie nie dostanie obiadu. Zwykle na dzieci dobrze działa jak jasno im się pokaże, że nie mogą Cię lekceważyć. Dopilnuj tylko by hości podtrzymywali Twoje decyzje, by w sytuacji kiedy on poskarży się, że nie dałaś mu oglądać TV to oni Cię wesprą i powiedzą, że mu nie wolno bo był chamski.

    Myślę, że dałaś mu za dużo luzu w czasie tego "przyzwyczajania się", chciałaś, żeby Cię polubił, a teraz on myśli, że nie masz żadnego autorytetu i może sobie robić co chce.
  • Re: Trudny kontakt z dzieckiem

    robin > 17-01-2013, 19:06

    Dzięki za rady. Jeśli chodzi o luz z mojej strony, to nie sądzę, żebym miała okazję dać mu luz. Jest to chyba typowe dziecko "bezstresowe", bo np. ojciec go potrąci niechcący, to on oddaje mu z pięści, co np. u mnie w domu byłoby nie do pomyślenia, tak samo jak powiedzenie do matki "shut up". A więc jeśli chodzi o rodziców, to nie ma praktycznie żadnej dyscypliny. Chcę się zabrać za taką rozmowę jak go nie będzie w domu, ale nie wiem czy to nie przyniesie odwrotnego skutku, skoro rodzice nie karzą go za takie zachowanie w stosunku do nich. O tym jak zachowuje się wobec mnie nie wiedzą.

    A jeśli tak, to jak przeprowadzić taką rozmowę a nie być tym złym?
  • Re: Trudny kontakt z dzieckiem

    Saiisuke > 18-01-2013, 17:52

    Powiedz im, że się źle czujesz gdy on nazywa Cię głupią, chamsko traktuje. Dodaj, że Ci przykro, bo u nich w domu jest miło, a on potrafi sprawić, że Ci smutno itd. Póki zachowasz spokój i będziesz mówić miło to powinni zrozumieć. Spytaj czy możesz jakoś go ukarać jeśli jest niegrzeczny. Jednak z tego co piszesz o hostach to pewnie wiele nie zdziałasz. A jeśli nie zrozumieją kompletnie, to może warto pomyśleć o rematchu?
  • Re: Trudny kontakt z dzieckiem

    margerich > 21-01-2013, 12:40

    heh, to jest własnie ten paradoks bycia operką. Bo wiekszosc z nas przygotowuje sie na to, że bedzie tesknic, ze bedzie trudno na poczatku ze wzgledu na obcyhc ludzi, inne zasady itd a nikt nie mysle, że najwieksze problemy są tak naprawde z tymi uroczymi kilkulatkami, które mimo tego ze są od nas mniejsze, głupsze (sorry ale takas jest prawda), mniej doświadczone, wywracają nam nasze plany do góry nogami, psują humor, starania itd



    Ja np. mam problem z najmniejszym 5 letnim dzieckiem. Nie robilam niczego nie tak. Od poczatku staralam sie byc przyjazna, dawalam z siebie 100 procent, a w zamian za to zamiast docenienia (ja w tym wieku docenialam gdy dorosły był dla mnie miły) słysze inwektywy, pyskowanie, nie robi o co prosze, ale ostatnio zaczal mnie wyzywac wlasnie tak jak i u Ciebie. Miedze wierszami stwierdzil ze jestem kretynką bo nie wymówiłam jednego wyrazu z akcentem tak jak on to robi i nie mial zadnych wyrzutów ze sprawil komus przykrosc takim zachowaniem. Dlatego tez fakt jest taki, że tej sytuacji u mnie bedzie akcja i szybka moja reakcja. Dziecko jak zrobi cos zle to jasno trzeba wytyczyc granice. Stop. Koniec Zrobiles bardzo zle i masz teraz kare przez jakis czas. Nie zmienisz sie po karze, bedzie nastepna i tak w kołko. ZObacze jak dlugo wytrzyma z robieniem na złosc, bo na złosc to akurat ja mu zaczne robic i to do tego stopnia ze zrozumie ze nie mozna pomiatac dorosłymi. Nie chodzi o to ze bede wredna czy zlosliwa. Po prostu ochlodze relacje na czas kary, bede wykonywac co mam do wykonania ale skoncze z pysznymi deserami, z ulubionymi zabawami, z odpuszczaniem i nie byciem restrykcyjną. Zawsze dzieciom odpuszczalam nie bylam sztywna w zasadach, starszy to docenia, mlodszy zaczyna swirowac, wiec sprowadze nasza relacje na wlasciwe tory. Zawsze mialam obawy ze jak bede jednak zbyt wymagajaca a nie mila to dzieci nie bede mnie lubily (kazda operka tak ma) ale teraz widze ze nawetjak jestem mila to nie ma skutkow, zawsze powraca sytuacja ze dziecko w pewnym momencie znow jest podle, wiec zmieniam taktyke. I mam to gdzies w tej chwili czy bedzie mnie lubic czy nie.
  • Re: Trudny kontakt z dzieckiem

    Natalkooo89 > 24-03-2013, 20:36

    ja mam taka sytuacje

    praca --> raz w tygodniu pranie ubran, raz w tyg pranie poscieli. odbieranie dziewczynek ze szkoly, zawozenie ich na basen/karate (praca mnie wiecej od 15-20) mam samochod dla siebie, mieszkam w "spring housie", mam pokoj dla gosci, moge zapraszac kogo chce, kiedy chce-oczywiscie informujac wczesniej hostow.

    hosci --> super mili <3

    dzieci --> dziewczynki 9 i 13, chlopiec 14



    9latka--> moj maly aniolek, prze kochana, zawsze slucha, zawsze po sobie sprzata <3

    13latka --> dramat !! na poczatku super mila, teraz nie moge wytrzymac..zgrywa snobke, chce mi pokazac, ze zawsze jest jak ona chce, mala paniusia-oczko w glowie tatusia...nie sprzata, nie slucha, mowi tylko o sobie, nikt sie nie liczy tylko ona..ja rozumiem nastolatka, ale bez przesady, wszyscy sa brydcy tylko ona piekna... jej mala siostra jest sliczna, a ta starsza nie bardzo...natomiast ubliza mlodej i wszystkim dookola, mojej kolezance powiedziala ze jest gruba.. albo sie nie odzywa,albo ryczy jak jej cos nie pasuje...nie bardzo sie nia przejmuje-hosci tez powiedzieli ze na ile jestem w stanie mam nie zwracac na nia uwagi..jesli cos zrobi nie tak,mam ich informowac-ale to tez nie jest fajne...

    14letni chlopczyk--> ma na mnie tak wyrabane ze w ogole sie nie odzywa... jestesmy dla siebie mili i tyle.



    poszlam do hostow i pwiedzialam, ze dzieciaki raczej za mna nie przepadaja i zeby sie zastanowili czy tutaj pasuje..od razu powiedzieli ze mam sie nimi nie przejmowcac, ze to poczatki i ze przepraszaja za nich..tak wiem wiedzialam ze to nastolatki... dlatego jeszcze sie staram



    nie mam pojecia jak dotrzec do tej szalonej 13stki.. jesli ktos ma jakis pomysl piszcie ))
  • Re: Trudny kontakt z dzieckiem

    Gosia1423 > 24-03-2013, 22:36

    Wydaje mi się, że ona w ten sposób próbuje zwrócić na siebie uwagę... więc np. może zróbcie sobie babski wieczór, tylko Ty i ona, pomalujcie sobie paznokcie, pooglądajcie jakieś filmy (nie wiem co ona lubi), albo pójdźcie razem do kina, na lody... Może wtedy ona się do Ciebie przekona, otworzy się przed Tobą i wasze relacje się poprawią. Znając życie 13-latka uważa się już za dorosłą, a tu w domu ma ktoś ją "niańczyć", więc traktuj ją jak równy sobie. Niech zobaczy, że traktujesz ją poważniej i doroślej, niż jej młodszą siostrę, może to zadziała i przestanie ją gnębić.
  • Starszy wątek Nowszy wątek