• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Aupairmom - tak nas postrzegają amerykańskie hostki;)

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • Aupairmom - tak nas postrzegają amerykańskie hostki;)
       
  • Aupairmom - tak nas postrzegają amerykańskie hostki;)
  • Aupairmom - tak nas postrzegają amerykańskie hostki;)

    EwelinKa24 > 28-10-2012, 22:01

    Zachęcam do przeczytania kilku wątków z tej strony. Natknęłam się na nią jeszcze kiedy byłam au-pair. Można się z niej dowiedzieć, co naprawdę sądzą amerykańskie host families o swoich au-pair i kim dla nich są dziewczyny spoza Ameryki Warto przeczytać przed wyjazdem, żeby trochę ostudzić swoje emocje i entuzjazm

    Dowiecie się na przykład, że au pair powinna bez jakiegokolwiek sprzeciwu pracować w weekendy, bo to jej obowiązek, czy napisane wprost przez jedną z rodzinek, że au-pair jest dla nich tanią siłą roboczą, bo na przedszkole ich nie stać, a au-pairka nie dosyć, że zajmie się dziećmi, to jeszcze posprząta w domu.

    Uwaga! Niektóre posty są szokujące;-)



    www.aupairmom.com
  • Re: Aupairmom - tak nas postrzegają amerykańskie hostki;)

    LadyInRed > 29-10-2012, 11:15

    No cóż, ja od dawna jestem zdania, że ten program to jedna wielka ściema.

    Ale teksty na tej stronie w stylu "W sypialni twojej aupair musi być okno" (oh, really?!) aż mrożą krew w żyłach.
  • Re: Aupairmom - tak nas postrzegają amerykańskie hostki;)

    margerich > 29-10-2012, 23:31

    Ale tak koniec końców, to jeśli nie jedzie się z agencji, to jesteśmy tu jak? na czarno? więc nie mając żadnej czystej i klarownej umowy mogą nas wykorzystywać ile im się chce, a my, grzeczne i ułożone boimy się słowem odezwać jak nam coś nie pasuje, bo jesteśmy jedne kontra cała rodzina i to jeszcze w obcym domu.
  • Re: Aupairmom - tak nas postrzegają amerykańskie hostki;)

    californiadreaming > 30-10-2012, 8:28

    [quote name="EwelinKa24"]Zachęcam do przeczytania kilku wątków z tej strony. Natknęłam się na nią jeszcze kiedy byłam au-pair. Można się z niej dowiedzieć, co naprawdę sądzą amerykańskie host families o swoich au-pair i kim dla nich są dziewczyny spoza Ameryki Warto przeczytać przed wyjazdem, żeby trochę ostudzić swoje emocje i entuzjazm

    Dowiecie się na przykład, że au pair powinna bez jakiegokolwiek sprzeciwu pracować w weekendy, bo to jej obowiązek, czy napisane wprost przez jedną z rodzinek, że au-pair jest dla nich tanią siłą roboczą, bo na przedszkole ich nie stać, a au-pairka nie dosyć, że zajmie się dziećmi, to jeszcze posprząta w domu.

    Uwaga! Niektóre posty są szokujące;-)



    http://www.aupairmom.com[/quote]



    Rzeczywiście całkiem fajna stronka, dzięki za linka. Ale powiem szczerze, że nie rzucił mi się tam w oczy żaden post, w którym rodzinka by mówiła, że au pair jest tanią siłą roboczą i jest tańsza niż przedszkole. Dasz linka do takiego postu? Poczytamy.



    Co do pracy w weekendy - to czy to nie zależy przypadkiem od ustaleń między rodzinką a au pair? Czy którakolwiek agencja obiecuje pracę od poniedziałku do piątku? Agencje mają przepisy, które regulują takie rzeczy. Z tego co kojarzę, au pair w USA nie może pracować więcej niż 45 godzin tygodniowo i musi mieć co najmniej jeden pełny weekend w miesiącu wolny. I musi mieć w każdym tygodniu co najmniej 1,5-dniową przerwę (może to być np. wolny wtorek i pół środy). Czy są jeszcze jakieś inne regulacje dotyczące wolnych weekendów? Mogę się mylić co do szczegółów - koniecznie daj znać, jeśli się mylę. A jeśli się nie mylę, to rzeczywiście weekendy nie muszą być wolne. A jeśli nie muszą i jeśli rodzinka, która bądź co bądź jest tak jakby pracodawcą, wymaga, żeby pracować w weekend, no to można uznać, że to jest obowiązek. Inna sprawa, jeśli rodzinka obieca przez wyjazdem, że weekendy będą wolne, a potem się okazuje, że nie są, wtedy to co innego.



    Powiem szczerze, że gdy czytam tamtą stronkę, to widzę tam wiele dobrej woli ze strony rodzinek, widzę tam szukanie porad, jak być lepszymi hostami, jak uzdrowić sytuację, jeśli jest niezdrowa, co zrobić, żeby kolejny rok był bardziej udany od poprzedniego itd. Mam wrażenie, że wielu z tamtych osób zależy na tym, żeby au pair była zadowolona, żeby relacje były jak najlepsze.



    Daj linki do tych bardziej szokujących postów, chętnie poczytamy.
  • Re: Aupairmom - tak nas postrzegają amerykańskie hostki;)

    californiadreaming > 30-10-2012, 8:37

    [quote name="margerich"]Ale tak koniec końców, to jeśli nie jedzie się z agencji, to jesteśmy tu jak? na czarno? więc nie mając żadnej czystej i klarownej umowy mogą nas wykorzystywać ile im się chce, a my, grzeczne i ułożone boimy się słowem odezwać jak nam coś nie pasuje, bo jesteśmy jedne kontra cała rodzina i to jeszcze w obcym domu.[/quote]



    Nie wiem, jaka jest dokładnie definicja pracy na czarno, ale tak z grubsza: jeśli masz formalną umowę z rodziną i płacisz podatek od tego, co zarabiasz, to raczej nie pracujesz na czarno . Ale wygląda na to, że stronka zalinkowana w pierwszym poście to stronka amerykańska, a w Stanach można być au pair tylko z agencją, więc jeśli ktoś jedzie do Stanów jako "au pair" bez agencji to tak, jedzie na czarno. A wtedy to "au pair" chroni niewiele więcej niż czyjaś dobra wola i poczucie przyzwoitości, i prawo karne.
  • Re: Aupairmom - tak nas postrzegają amerykańskie hostki;)

    balbina > 30-10-2012, 12:53

    a co do podatków to to jest temat wciąż niewyjaśniony ; /

    nikt nie wie czy płacić podatki czy nie, no bo te niecełe 200$ to jest nasze kieszonkowe, a za kieszonkowe płaicć podatek? a drugiej strony jest to nasza praca, za którą nam płacą...

    Kiedyś pisałam w tej sprawie do konsulatu, ale powiedzieli że mam się wysłać tego maila do ( i podali maila do kogoś tam ) no ale jakoś tego nie robiłam ;x
  • Re: Aupairmom - tak nas postrzegają amerykańskie hostki;)

    margerich > 30-10-2012, 16:33

    [quote name="californiadreaming"]
    [quote name="margerich"]Ale tak koniec końców, to jeśli nie jedzie się z agencji, to jesteśmy tu jak? na czarno? więc nie mając żadnej czystej i klarownej umowy mogą nas wykorzystywać ile im się chce, a my, grzeczne i ułożone boimy się słowem odezwać jak nam coś nie pasuje, bo jesteśmy jedne kontra cała rodzina i to jeszcze w obcym domu.[/quote]



    Nie wiem, jaka jest dokładnie definicja pracy na czarno, ale tak z grubsza: jeśli masz formalną umowę z rodziną i płacisz podatek od tego, co zarabiasz, to raczej nie pracujesz na czarno . Ale wygląda na to, że stronka zalinkowana w pierwszym poście to stronka amerykańska, a w Stanach można być au pair tylko z agencją, więc jeśli ktoś jedzie do Stanów jako "au pair" bez agencji to tak, jedzie na czarno. A wtedy to "au pair" chroni niewiele więcej niż czyjaś dobra wola i poczucie przyzwoitości, i prawo karne.[/quote]

    ja jestem bez agencji i nie wiem jak to rozstrzygnąć. Ktoś ma pomysł?

    bo nie mam żadnej takiej typowo formalnej umowy, a podatku póki co też nie płacę. Jakoś w kwietniu się tego typu sprawy załatwia, host family chyba też powinna coś płacić nie? W Polsce, jeśli zatrudniasz jakiegoś pracownika u siebie w domu, to musisz to zgłosić i płacić kasę. Jak jets w Anglii? Ktoś wie?
  • Re: Aupairmom - tak nas postrzegają amerykańskie hostki;)

    Nimell > 30-10-2012, 17:11

    Moi hości powiedzieli, że podatek będę musiała zapłacić..ale mam się nie martwić bo oni zrobią to za nas i że dla nich to jest głupie bo jesteśmy tutaj na wizie wpół studenckiej i generalnie nie pracujemy, tylko wymieniamy się kulturowo poprzez opiekę nad dziećmi.. taka głupota, ale podatek zapłacić trzeba jeżeli chcesz kiedyś w przyszłości ubiegać się o jakiś rodzaj wizy. Jak nie zapłacisz to pewne jak w banku, że nie dostaniesz żadnej wizy w przyszłości.
  • Re: Aupairmom - tak nas postrzegają amerykańskie hostki;)

    LadyInRed > 30-10-2012, 17:59

    Moim zdaniem bycie aupair to NIE PRACA. Aupair to GOŚĆ, nie pracownik w HOST domu. GOŚĆ wykonuje "pracę" dobrowolnie - jest udawanym dzieckiem host rodziców, którzy płacą mu KIESZONKOWE, a nie wypłatę. JAKIE PODATKI?!
  • Re: Aupairmom - tak nas postrzegają amerykańskie hostki;)

    californiadreaming > 30-10-2012, 22:12

    [quote name="LadyInRed"]Moim zdaniem bycie aupair to NIE PRACA. Aupair to GOŚĆ, nie pracownik w HOST domu. GOŚĆ wykonuje "pracę" dobrowolnie - jest udawanym dzieckiem host rodziców, którzy płacą mu KIESZONKOWE, a nie wypłatę. JAKIE PODATKI?![/quote]



    Masz prawo mieć takie zdanie, ale myślę, że nieco różni się od zdania rządu amerykańskiego na ten temat: http://www.irs.gov/Individuals/Internat ... s/Au-Pairs.



    Myślę też, że twoje zdanie na temat tego, czy au pair jest tylko gościem, który wykonuje pracę dobrowolnie, może się różnić od zdania rodzin i agencji. W pewnym sensie bycie au pair jest dobrowolne, bo przecież nikt nikogo nie zmusza do wyjazdu do obcego kraju i w ogóle brania udziału w programie. W tym sensie nawet każda praca jest dobrowolna. Bo gdy nie jest, to zwykle nazywa się albo "niewolnictwo", albo "handel ludźmi" i na to są we współczesnym świecie paragrafy.



    Natomiast gdy już ktoś dobrowolnie zgodzi się brać udział w programie, którego jednym z założeń jest opieka nad dziećmi w zamian za mieszkanie, jedzenie, regulowane prawnie kieszonkowe itd., to z faktu wyrażenia zgody na udział i z podpisania pewnych dokumentów wynikają pewne zobowiązania. Wtedy już pewne rzeczy można nazwać obowiązkami i to, które czynności są dobrowolne, a które nie są, zależy od au pair, od rodziny i od regulacji prawnych.



    Dla osób, które chcą zwiedzać świat będąc tylko "gośćmi" i dla osób, które są przyjmować gości z różnych stron świata, są inne ciekawe formy realizacji tych marzeń, na przykład couch surfing.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Następna