-
-
Nawyki od starej au pair
pannaadamska > 19-09-2012, 22:19
Z góry przyznaję się bez bicia , że nie szukałam czy podobny temat był czy nie , więc PRZEPRASZAM jeśli takowy podwoiłam.
Czy miałyście problem, że dzieciaki traktowały Was jak stara au pair i od niej miały nawyki ?
Moje np. nie ściągają same butów bo ja mam to robić, nie zakładają skarpetek, rozrzucają książki i nie sprzątają za wiele bo ogólnie wychodzą z założenia , że to moja robota.
Na hostów narzekać nie mogę bo jak widzą, że dzieciaki coś robią źle to jest zaraz karają i każą się poprawić. Ale jak jestem sama to już jest gorzej.
Czy to może być nawyk poprzedniej, że ona to robiła dlatego oni tego wymagają teraz ode mnie ? Miałyście taką sytuację ? -
Re: Nawyki od starej au pair
marvellous > 20-09-2012, 0:28
jesli ci top nie odpowiada zeby zakladac im buty itd to podtaraj sie nauczyc je po swojemu swoich zasad - ty sie nimi opiekujesz. Ale rozumiem ze czasami cudze dzieci ciezko sie wychowuje no i to raczej nalezy do rodzicow ( przedewszystkim) wiec w sumie ciezko mi doradzic. Ale to nie powinno tak byc, ze ona maja Cie traktowac jak sluzaca bo poprzednia tak sobie pozwalala -
Re: Nawyki od starej au pair
pannaadamska > 20-09-2012, 0:46
Wiesz co ciężko ich nauczyć, bo rodzice sami im ulegają. Raz hostka mi powiedziała, że dobrze, że jestem konsekwentna bo oni nie są. Ale jak za często będę dzieciom kazała coś robić to oni nie będą chcieli siedzieć ze mną ;/ -
Re: Nawyki od starej au pair
vaszka > 20-09-2012, 2:18
Jeśli dobrze rozumiem to dopiero Twoje pierwsze dni u host familii. Wydaje mi się, że dzieci "próbują Cię", sprawdzają na ile mogą sobie z Tobą pozwolić. Moja rada- nie daj sobie wejść na głowę, bądź stanowcza i nie pozwól im przyzwyczaić się, że coś robisz, bo np. chcesz im się na początku przypodobać. Pomarudzą trochę, może nawet powiedzą, że Cię nienawidzą, a poprzednia operka była tysiąc razy lepsza, ale to tylko dzieci. Zdanie zmienia im się tysiąc razy dziennie, więc odwagiWażne żebyś miała wsparcie w rodzicach, pozwolenie na wprowadzenie własnych metod. Ile lat mają Twoi podopieczni? U mnie ogromnym problemem było ubieranie się, ale zawsze powtarzałam, że jeśli tego nie zrobią to pójdą do szkoły w piżamach i to ich wybór. Je m'en fiche, ich mama wciągała im bluzki na ramiona podczas gdy one bezwładnie oglądały kreskówki, przy mnie nie przyszłoby im to nawet do głowy. Ale wiesz co?? Gdy przychodził wieczór to ja słyszałam najwięcej "je t'aime", więc nie przejmuj się, że przez dyscyplinę stracisz w ich oczach, czasami może być wręcz przeciwnie :lol: -
Re: Nawyki od starej au pair
agata. > 14-10-2012, 20:07
No właśnie wsparcie w rodzinie....
Moje 5 i 8 latki nie potrafią założyć butów, o skarpetkach nawet nie mówię. Żuć obiadu też nie umieją, więc wszystko (!) (z wyjątkiem chipsów i frytek) jedzą miksowane...
Jak nie chcę im założyć butów, tylko każe spróbować zrobić to samodzielnie - lecą z rykiem do mamusi, a mamusia do mnie z pretensjami.
Czasami mam wrażenie, że pracuję z ludzmi upośledzonymi. (Nie mam na celu obrażać tutaj ludzi upośledzonych, po prostu takie zaczynam mieć podejście do szanownej hostki).
Poza tym co trzecie zdanie wypowiadane przez nią zaczyna się od: "poprzednia niania...ble, ble, ble..." -
Re: Nawyki od starej au pair
LadyInRed > 14-10-2012, 21:50
U mnie mój prawie 6-latek nie podcierał sobie sam pupyWkurzało mnie to, bo duży chłopak, chodzący do szkoły... Ja co prawda rzadko mu w tym asystowałam, ale kiedyś się pytam: A co jak będziesz musiał zrobić kupę w szkole?
A on: ale ja nigdy nie robię w szkole... Ja zawsze robię kupę rano...
Raz zdarzyła się sytuacja, w której byliśmy w domu dziadków i on pilnie musiał na cięższą sprawę do toalety... mamy nie było. Woła mnie, żebym mu podtarła pupę. Przychodzę, uśmiecham się od ucha do ucha i mówię: hmm, przecież mówiłeś, że zawsze robisz kupę TYLKO rano... Wyobraź sobie, że jesteś w szkole, kto ci pomoże?
On zaczął stękać, jęczeć... Ja na to nic, mówię: spróbuj sam, potem sprawdzę.
Poprosił mnie, żebym wyszła, bo nie chce, żebym na to patrzyła. I zrobił to sam, po chwili przyszła babcia i pyta, co robię pod drzwiami toalety. Mówię, że czekam aż on podetrze pupę, bo pierwszy raz robi to sam i mam to sprawdzić. Zaczęłam się też trochę tłumaczyć i mówić że nie wiem w jakim wieku dzieci właściwie zaczynają robić to same, ale skoro on już chodzi do szkoły, to chyba powininen... A babcia puściła do mnie oko i mówi, że oczywiście, że powinien, więc bardzo dobrze, że w końcu ktoś go do tego zmusił -
Re: Nawyki od starej au pair
agnieszka89 > 14-10-2012, 22:17
Ja nie chcę nic mówić, ale ja się spotkałam z takim dzieckiem w PL, miało tez prawie 6 lat i chodził do przedszkola. Na pytanie jak sobie radzi w przedszkolu odpowiedz była że wtedy się nie wyciera. -
Re: Nawyki od starej au pair
Ullalala > 01-11-2012, 13:44
Ja wychodziłam z założenia, że tylko wykonuję robotę, a nie wychowuję dzieci, więc cierpliwie wycierałam te pupy 4 i 5ipółlatka, a jak narobili w gacie to zmieniałam (i dawałam pomocy domowej do prania, z resztą to akurat było rzadko). Smutniejszy był widok dziewczynki, która miała 2 lata, gadała dużo i nawet mówiła, jak zaczynała robić kupę, a rodzice jej nie zaczynami oduczać pieluchy... Ale to nie na temat starej au pair tylko niezajmujących się dziećmi rodziców. -
Re: Nawyki od starej au pair
Saiisuke > 01-11-2012, 19:09
Też im tyłki wycierałam, ale w gacie narobić zdarzało się tylko młodszemu, na szczęście nie jakąś wielką potrzebę nr 2.
Za to moja następczyni we Włoszech może mieć ciężko, bo nauczyłam dzieciaka grać na kompie