-
-
wielki dylemat
amelia_mor > 10-07-2012, 11:48
Hej,
W tym roku będę pierwszy raz au pair. Załatwiałam wszystko sama, poprzez aupair.world. Znalazłam rodzinę z dużego miasta. Rozmawialiśmy przez skype'a etc. To jest sprawdzona rodzina, w takim sensie że mam mnóstwo danych na ich temat itd. Zaprosili mnie do siebie na tydzień pod koniec lipca, a pod koniec sierpnia mam juz u nich byc na stałe. Problem w tym , że wszystko jest juz ustalone, babka ustalia ze mną nawet kiedy wroce na swięta, kazała kupić sobie bilety na sierpień i na święta, bo teraz taniej (jeszcze nie kupiłam, ale ona o tym nie wie) no i dogadywałyśmy się że po mnie wyjadą teraz w lipcu jak dotrę, ale zostało raptem niecałe dwa tygodnie, babka do mnie nie pisze od ponad tygodnia, nie wiem co się dzieje, mam kupione bilety na lipiec, a teraz nie wiem czy jechać, bo nie mam żadnych wieści i co pojadę, a nikt po mnie nie wyjdzie? nie znam ich adresu jeszcze i nie wiem co mam robić. Wysłałam dwa maile z pytaniem i nie odpisali. Wątpię żeby byli na tyle chamscy by z premedytacją pozwolili mi wywalić kilka tysięcy na bilety a później nie dawać odpowiedzi, ale coś jest nie tak, bo jednak hości powinni utrzymywac kontakt i odpowiadać na maile. Może coś jest z pocztą? ehhh nie wiem co mam robić....... -
Re: wielki dylemat
prun > 10-07-2012, 12:56
Spokojnie! Też zwykle miewam czarne scenariusze, ale póki co mogę na to spojrzeć z innej strony.. może wyjechali na wakacje? Poczekaj jeszcze parę dni. Szkoda tylko, że nie znasz adresu w razie co. Trudno tak powiedzieć co się dzieje, nie znamy tych ludzi. Byłaś pewna, że chcesz zostać ich au pair? -
Re: wielki dylemat
angelaa > 10-07-2012, 13:12
[quote name="amelia_mor"]
To jest sprawdzona rodzina, w takim sensie że mam mnóstwo danych na ich temat itd. [/quote]
[quote name="amelia_mor"] nie znam ich adresu jeszcze i nie wiem co mam robić. [/quote]
Po pierwsze gdzie masz do tej rodzinki pojechać?
Po drugie oni powinni przy zmatchowaniu podać swój adres, dlaczego od razu ich o to nie zapytałaś?
Po trzecie poszukaj pierwszego listu, który do Ciebie napisali, skopiuj jego część, wklej w google i zobacz czy Ci nie wyskakują jakieś strony o scamerach.
Jeśli chcesz to wyślij mi na PW link do ich profilu na APW, to ogarnę, czy to scamerzy
no i jakim cudem wywaliłaś tysiące na bilety? -
Re: wielki dylemat
amelia_mor > 10-07-2012, 13:38
A więc droga prun:
Tak byłam pewna i nadal jestem. No może sa na wakacjach, tyle że żyjemy w takich czasach że można wysłać maila z telefonu, co niejednokrotnie robili. Zresztą to zajmuje 5 minut, więc nie rozumiem o co im chodzi ...
angelaa
Oni podali mi dzielnicę w jakiej mieszkają, są z Dublina, mąż jest dość znanym w tamtych rejonach dziennikarzem, gadałam z nimi przez skype'a, no i googlowałam na ich temat. Bardzo spoko się zachowywali, dzieci też poznałam dwie dziewczynki i chłopca. Sensownie mówili i raczej na 100 % pewne że to nie są scamerzy.
Co do biletów. Eh, no właśnie. Kupiłam z LOT-u w diwe strony na lipiec, a reszty nie kupiłam ale oni myślą że mam już wykupione. Wszystko jest ustalone już z nimi, co kiedy na ile, urlopy. Nie pytałam o adres dokładny, bo jeszcze jest trochę czasu, zresztą cały czas się sugerowałam że praktycznie wszystko o nich mogę sprawdzić w necie, bo to znani ludzie. Nie wiem, może coś nie dochodzi albo bez kitu mnie olali... -
Re: wielki dylemat
angelaa > 10-07-2012, 14:11
wszystko wygląda spokow takim razie nie pozostaje Ci nic innego niż czekać -
Re: wielki dylemat
marika1 > 10-07-2012, 17:10
moi też w trakcie ustalania nie odpisywali z tydzień, okazało się, że Hostka myślała, że Host odpisał, a on, że Hostka i tak milczeli dopóki się nie upomniałam, więc wiesz, róznie bywa, czekaj, jeśli są w porządku tak jak mówisz, to napiszą -
Re: wielki dylemat
marvellous > 12-07-2012, 21:27
ja tez mysle ze wszytsko ok
ja tez tak mialam ze jak mi hostka nie odpisywala tyle czasu to sobie myslalam o czarnych rzeczach tylko -
Re: wielki dylemat
LadyInRed > 13-07-2012, 0:43
Jak w ogóle się sprawa toczy? -
Re: wielki dylemat
kasiulek91 > 14-07-2012, 13:05
Myślę, że jakby zmienili zdanie to by Cię o tym poinformowali w jakiś sposób skoro wiedzą, że masz bilety. No nie wiem dziwne... Chyba pozostaje Ci tylko czekać. Ewentualnie spróbuj zadzownić na tel./skype? I pisz jak się sprawa toczy... A jak oni się wciąż nie odezwą to może zacznij szukać innej rodzinki w Irl? Coby się bilety nie zmarnowały...? -
Re: wielki dylemat
prettyvisitors > 14-07-2012, 18:58
Nie denerwuj się, rodzinka wydaje się w porządku, więc jeszcze odpiszą. Sama miałam podobną sytuację. Też kupiony bilet, a hostka przez 10 dni się nie odzywała, więc może to o niczym nie świadczyć.
W razie gdyby rzeczywiście się nie odezwali (tfu, tfu!), poszukaj rodzinki na gumtree, bo wiele z nich szuka ASAP, a bilet by się nie zmarnował.