-
-
Wypalenie au pairowe
darphee > 10-07-2012, 7:17
Czy to tylko ja czy Wy też czujecie się "wypaleni zawodowo"?
Ja miałam super rodzinkę, ale zachciało mi się West Coast i trafiłam do takiej, której nie lubię... Najchętniej wróciłabym do poprzedniej, ale już pozamiatane.
I czuję, że już nie mam siły zajmować się dziećmi czyimiś tak full time. Mam dość...
Wy też tak się czujecie? -
Re: Wypalenie au pairowe
marika1 > 11-07-2012, 16:02
a który raz jesteś au pair? -
Re: Wypalenie au pairowe
Efka87 > 20-07-2012, 6:43
moja Droga! zaraz będzie rok szkolny i Ci się polepszy!!!!!!!
Zawsze możesz przyjechać na East Baya ;p ;p ;p -
Re: Wypalenie au pairowe
Patty > 26-07-2012, 15:51
Wiem o czym mówisz też tak czasem mam, mówiąc szczerze zależy od nastroju, (ehh hormony) mianowicie są dni, kiedy ciesze się, że tu jestem, nie ma tylu problemów co w Polsce, z drugiej strony są jednak dni, kiedy wszystko mnie irytuje. Kiedy mam ochotę krzyczeć, że nie jestem sprzątaczką i czuję się niedoceniona, irytuje mnie fakt, że doświadczenie, cv, edukacja etc. stoi w miejscu, ale tak sobie wybrałam, nikt mnie nie zmuszał do bycia au pair -
Re: Wypalenie au pairowe
Blue_Sky > 13-09-2012, 18:32
a macie takie coś jak przywiązanie do rodzin? kurcze ja jestem bardzo emocjonalna... -
Re: Wypalenie au pairowe
aniao > 12-10-2012, 18:31
dziweczyny, dzięki, że się podzieliłyście swoimi odczuciami. Patty ja mam dokładnie tak samo. Czasem cieszę się, że tu jestem i że nie mogło być lepiej, a czasem mam ochotę zostać w łóżku i dobija mnie fakt, że moja bogata rodzinka traktuje mnie jak sprzątaczkę. Macie jakieś sposoby na te momenty, w których jest ciężko? -
Re: Wypalenie au pairowe
braxii000 > 08-01-2013, 2:21
ja też się powoli "wypalam", do tego doszły jeszcze problemy zdrowotne, eh życie au pair nie jest łatwe -
Re: Wypalenie au pairowe
kukurydza > 28-07-2013, 16:55
witam, chcialabym pociagnac ten temat dalej, ale moze troche ciut innym kierunku..
czy czujecie się szczęśliwe jako aupair? dla mnie nigdy nie będzie to jak w normalnej rodzinie, nie czuję się tu dobrze, mimo mojej chęci z integracją z rodziną (są naprawdę mili i nie moge nic zarzucić), gdy wracają z pracy, zamienią sympatycznie dwa trzy zdania i robią coś między sobą, a ja czuję się niezręcznie. Niezręczność towarzyszy mi kazdego dnia. brakuje mi Polski, mojej rodziny.... przyjaciol... -
Re: Wypalenie au pairowe
mencik > 29-10-2013, 19:28
Niezręczność owszem. Ale odsuwam od siebie od razu takie myśli dzięki świadomości... ich ŚWIADOMEGO wyborupoza tym w mojej rodzinie jestem trzecią Au Pair, więc myślę, że są przyzwyczajeni.
Ja stosuję ,,taktykę" bardzo prostą ;p nie narzucam im się, zapraszają mnie to idę, czasem odmówię, gdy przemknie mi przez myśl, że zapraszają jedynie z grzeczości(da się to wyczuć). Daje to obustronną swobodę. -
Re: Wypalenie au pairowe
asiunia525 > 31-10-2013, 1:47
Ja w domu nic nie mogę robić, na nic mi nie pozwalają. Ogólnie jest do d.upy i się zastanawiam czy nie zwiać do Polski... Ale moja sąsiadka się wyprowadza i szuka aupair, a ja lubię jej dzieci, one lubią mnie, sąsiedzi też mnie lubią, może mnie wezmą... Chociaż mam problem - oni są bardzo dobrymi przyjaciółmi z moimi Hostami i się zastanawiam, czy sąsiadka nadwyrężyłaby przyjaźń z nią dla mnie...