• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
       
  • zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    asiafrugo > 03-06-2008, 16:15

    p.s. Grizzly stosowała (mma nadzieje, że mogę zdradzić) system punktacji, jej młody dostawał ile? tam punktów na koniec dnia, w zależno?ci od tego jak się zachowywał i je?li miał mało zabierano mu Nintendo, a jak miał dobre zachowanie (a miał kare na Nintendo) dostawał je spowrotem; dobrze się zachowywał chyba tylko dlatego bo mu zabierano grę, ale u niej możesz zastosować naklejki np. je?li zbierze ile? tam, dostanie suprajsa - jakie? wyj?cie na basen, wyj?cie na lody, wspólna zabawa w ogrodzie co? się da wymy?leć.



    powodzenia
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 03-06-2008, 16:36

    no z tymi naklejkami to hostka wlasnie przed chwila do mnie mowila. ze jak bedzie miec siedem duzych naklejek po tygodniu to na weekend pojda albo na lody albo do kina czy tam gdzie. jak bedzie miec troche duzych troche malych to bedzie mogla pojsc do kolezanki czy tam cos tak w odmu a jak nie bedzie miec naklejek to ma kare na weekend na tv i kompa.

    nie wiem czy to do konca tak ona mowila [juz nie pamietam] ale zoabczymy co z tego wyjdzie.



    hostka powiedziala ze sie jutro popyta wsrod kolezanek nad dodatkowa praca dla mnie zobaczymy!
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 03-06-2008, 16:36

    no z tymi naklejkami to hostka wlasnie przed chwila do mnie mowila. ze jak bedzie miec siedem duzych naklejek po tygodniu to na weekend pojda albo na lody albo do kina czy tam gdzie. jak bedzie miec troche duzych troche malych to bedzie mogla pojsc do kolezanki czy tam cos tak w odmu a jak nie bedzie miec naklejek to ma kare na weekend na tv i kompa.

    nie wiem czy to do konca tak ona mowila [juz nie pamietam] ale zoabczymy co z tego wyjdzie.



    hostka powiedziala ze sie jutro popyta wsrod kolezanek nad dodatkowa praca dla mnie zobaczymy!
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 03-06-2008, 20:43

    ale jestem przeszczesliwa! znalazlam lot z Londynu do Kowna!

    bosko!

    chodzi o wyjazd swiateczny [tak dalekosiezne plany no ale wiadomo bilety samolotowe a raczej ich ceny w okresach swiatecznych szaleja!]

    a ze wyjazd mam tylko 5-dniowy to zalezy mi na czasie. i tak jak w jedna stone zeby jechac do Wawy starcilabym jedne dzien wiec zostaloby mi tylko trzy dni z rodzina a wiadomo i kolezanki beda chcialy sie spotkac i na wszystko nie byloby czasu!

    a ze do Kowna z mojego miasta to okolo 120km [a nie prawie 400 jak do stolicy] to wiadomo ze dla mnie to odetchniecie z ulga. do tego drogi na Litwie fanstatyczne wiec w 1,5h bylabym w domu

    i do tego cena o wiele nizsza!



    ale mam dobry humor!

    tak malo potrzeba nie?!
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 03-06-2008, 20:43

    ale jestem przeszczesliwa! znalazlam lot z Londynu do Kowna!

    bosko!

    chodzi o wyjazd swiateczny [tak dalekosiezne plany no ale wiadomo bilety samolotowe a raczej ich ceny w okresach swiatecznych szaleja!]

    a ze wyjazd mam tylko 5-dniowy to zalezy mi na czasie. i tak jak w jedna stone zeby jechac do Wawy starcilabym jedne dzien wiec zostaloby mi tylko trzy dni z rodzina a wiadomo i kolezanki beda chcialy sie spotkac i na wszystko nie byloby czasu!

    a ze do Kowna z mojego miasta to okolo 120km [a nie prawie 400 jak do stolicy] to wiadomo ze dla mnie to odetchniecie z ulga. do tego drogi na Litwie fanstatyczne wiec w 1,5h bylabym w domu

    i do tego cena o wiele nizsza!



    ale mam dobry humor!

    tak malo potrzeba nie?!
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Yoanna > 03-06-2008, 21:57

    a jaka cena? i jakie linie?

    jeszcze malo ktory przewoznik ma rozklad na swieta... ja tam sie wstrzymuje bo nie wiem na ile polece, wszystko zalezy czy uda mi sie zrealizowac moj plan sa sa :lol:
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Yoanna > 03-06-2008, 21:57

    a jaka cena? i jakie linie?

    jeszcze malo ktory przewoznik ma rozklad na swieta... ja tam sie wstrzymuje bo nie wiem na ile polece, wszystko zalezy czy uda mi sie zrealizowac moj plan sa sa :lol:
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Ninka Jones > 03-06-2008, 23:31

    Yo powialo tajemnica :lol:

    Jula, ja mam romans do Ciebie :lol:

    bo 21 lipca wychodzi nowa plyta McFly :lol: a Ty 24 przylatujesz... :lol:
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Ninka Jones > 03-06-2008, 23:31

    Yo powialo tajemnica :lol:

    Jula, ja mam romans do Ciebie :lol:

    bo 21 lipca wychodzi nowa plyta McFly :lol: a Ty 24 przylatujesz... :lol:
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 04-06-2008, 12:56

    dobra Nina tylko mi dokladny tytul albumu podasz



    linie ryanair. no cena w zamyka sie [w dwie stony] w 265L. jak patrzylam w moim terminie w wizzairze to w jedna strone bylo cos okolo 200L







    a mialam dzisiaj rozmowe z hosta w stylu 'operki nie lubia takich rozmow'

    dzisiaj Miriam odprowadzalam do szkoly i szedl z nami host bo tez do metra szedl. i oni oboe rozmawiali i cos zartowali w swojej rozmowei nawiazywali do jakis znajomych i jakiegos przyjecia urodzinowego. no to ja ide i sie praktycznie nie odzywam, smieje sie tylko z zartow hosta.

    i host zadzwonil [nie przy mnie] do hostki i powiedzial co ona mi zrobila ze ja jestem smutna, lub niesmiala, lub niezadowolona, lub zmeczona.

    i powiedzial ze jak ja mam byc nieszczesliwa to wyjdzie na to ze hosta nie bedzie chodzic do pracy 8O





    hostka jak przyszlam wszytko to mi opowiedziala. nie z pretensja tylko ze szczerym zapytaniem o co chodzi i jak mi moze 'umilic' zycie zebym sie lepiej czula.



    no to ja zaczelam jakies bzdety o zaklimatyzowaniu mowic, o tym ze w zasadzie nikogo tutaj nie znam, ze jak pojde na dodatkowe zajecie [we wrzesniu dopiero ] to na pewno kogos poznam.

    i powiedzialm ze widze ze host malo spedza czau z Mimi [bo pracuje] wiec nie chcialam im przeszkadzam w zalapaniu wiezi itp.



    poznije wyszlo ze host mi tez zarzuca malo spontanicznosci!

    co mam przez to rozumiec nie wiem. pewnie podczas zabaw mam nagle tawac na glowie lub uprawiac zaglerke butelkami Zaka.

    ech...



    tez sie dowiedzialam ze jak Mimi sie dowiedziala ze zostaje po poludniu ze mna to powiedziala 'nuda'

    ale hosta skomentowala to ze nawet jakby klaun byl w domu caly czas to ona by mowila nuda.



    ale jak sie jej zapytala o czym rozmawiamy jak ja odbieram ze szkoly to ona mowi 'o niczym' co jest niestety po czesci prawda

    ja zaczynam rozmowe to ona ja ucina mowic 'nic, nie,'

    ale tez ostatnio opowiadala mi jak jej kolezanka Jena [nie wiem czy dobrze napialam ale tak jakos sie nazywa] dawala jej nowe naklejki z koala i pingwinem.

    trudnosc polega tez na tym ze ona nie chce obok mnie chodzic. idzie alb przede mna [2-3m] albo za mna bo nie chce zeby ja jacy chlopcy zobaczyli



    pozniej jak przychodzi do domu okolo 16:15 ma wyznaczony przez matke bardzo scisle przetrzegany grafik ktory trwa do okolo 18. pozniej ma cza do 19 kiedy moze robic co chce. ja chcialam ja w poniedzialek wyciaganc na ogrod zeby pograc w pilke to ona wolala ogladac tv.



    wieczorami jak mnie wola [jak jet juz w lozku i ma spac] to do niej przychodze a ona chce rozmawiac. no to ja gadam. ale zaraz przychodzi host i groznym wzrokiem patrzy i pyta Mimi [zamiat moze mi cos zasugerowac!] ze ma isc spac.



    to wszytsko opowiedzialm hostce

    one sie odwzajemnila tym ze host opowiedzial jak jego kolega z pracy opowiadal jak jego dzieci sa zrzyte z operka i nie chca przebywac z rodzicami..

    zasugerowano mi zaprzyjaznieje sie z Miriam.

    powiedzialm ze sie staram i ze t tez kwestia czasu bo w zasadzie opiekuje sie nimi sama dopier od poniedzialku [wczesnije moje skrzydla podcinala mi babka - jesli chodzi o kontakty z Mimi]



    na koniec uslyszalam ze mam w sobie duzy potencjal ktory musze wykorzystac





    brrrr! mam dosc takich gadek!

    jest mi zle...
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia