• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
       
  • zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Kierlajn > 02-06-2008, 21:48

    i ja tez wpadka...

    a co do dziecka to hmm

    moze bardziej stanowczym tonem ?
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    asiafrugo > 02-06-2008, 21:53

    A ja nie i rodzice pobrali się po 7 miesi?cach znajomo?ci, później urodził się mój brat a po 6 latach JA :mrgreen:



    Jula, w dupe dać :twisted:
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    asiafrugo > 02-06-2008, 21:53

    A ja nie i rodzice pobrali się po 7 miesi?cach znajomo?ci, później urodził się mój brat a po 6 latach JA :mrgreen:



    Jula, w dupe dać :twisted:
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Vorissa > 03-06-2008, 13:06

    Ja też nie jestem z wpadki

    Rodzice się pobrali po roku czasu znajomo?ci, siostra się urodziła 7 miesięcy później (jest wcze?niakiem, 6 miesięcy miała jak się urodziła, małe szanse na przeżycie, ale najważniejsze że żyje!) a po 3,5 roku ja, ha ;- )



    Cytat:Jula, w dupe dać :twisted:


    Pedagogiczne podej?cie :lol: :lol:
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Vorissa > 03-06-2008, 13:06

    Ja też nie jestem z wpadki

    Rodzice się pobrali po roku czasu znajomo?ci, siostra się urodziła 7 miesięcy później (jest wcze?niakiem, 6 miesięcy miała jak się urodziła, małe szanse na przeżycie, ale najważniejsze że żyje!) a po 3,5 roku ja, ha ;- )



    Cytat:Jula, w dupe dać :twisted:


    Pedagogiczne podej?cie :lol: :lol:
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 03-06-2008, 15:55

    to co psychologicznie wpier*dolic?!



    hostka mowie zebym ja mi bardzo Mimi zajdzie za skore nie miala jakis obaw bo nie raz klaps w pupe skutkuje.

    z tym ze ja jestem za ambitna na takie rozwiazania...

    mam nadzieje ze sie wyrobimy. a co do stanowczych tonow to dziewczyny nie slzalyscie mnie!

    na razie bede stosowac system kar - niegrzeczna = zero tv

    zobaczymy.

    a dzisiaj mam wolny dzien i ta sie przewalam z kata w kat...
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 03-06-2008, 15:55

    to co psychologicznie wpier*dolic?!



    hostka mowie zebym ja mi bardzo Mimi zajdzie za skore nie miala jakis obaw bo nie raz klaps w pupe skutkuje.

    z tym ze ja jestem za ambitna na takie rozwiazania...

    mam nadzieje ze sie wyrobimy. a co do stanowczych tonow to dziewczyny nie slzalyscie mnie!

    na razie bede stosowac system kar - niegrzeczna = zero tv

    zobaczymy.

    a dzisiaj mam wolny dzien i ta sie przewalam z kata w kat...
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    asiafrugo > 03-06-2008, 16:10

    Nie no ja żartowałam ja nie jestem za biciem dzieci...



    Moja propozycja to pokazać jej, że jak ona jest fajna to Ty też, jak ona jest bee to Ty też...ja tak robiłam z moim 2 latkiem i nie miałam żadnych problemów z nim, a jak matka sobie czasami nie radziła z jego furiami to oddawała mi go, po 2 minutach była cisza, bez kar, bez krzyku, bez bicia....po prostu jedna moja propozycja 'Leo bawisz się ze mn??' a on 'NIEEEEEEEEEEEE!!' 'Ok to się bawię sama....' po 2 minutach zaciekawiony co robię (teraz proszę sobie wyobrazć jak musiałam wygl?dać bawi?c się sama kolejk?/samochodem ), przyszedł i zacz?ł się ze mn? bawić, oczywi?cie przedtem kazałam mu przeprosić i obiecać, że to sie nie powtórzy, później mały hug, buzi i było OK...

    no tylko ze on miał 2 lata, a nie 8; wiadomo, że ona na takie co? nie pójdzie jak mój Leo and możesz jako? inaczej to rozegrać, żeby było podobnie ale adekwatnie do jej wieku...BO NAJWAŻNIEJSZE INGOROWAĆ ZŁE ZACHOWANIE, A NAGRADZAĆ DOBRE...
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    asiafrugo > 03-06-2008, 16:10

    Nie no ja żartowałam ja nie jestem za biciem dzieci...



    Moja propozycja to pokazać jej, że jak ona jest fajna to Ty też, jak ona jest bee to Ty też...ja tak robiłam z moim 2 latkiem i nie miałam żadnych problemów z nim, a jak matka sobie czasami nie radziła z jego furiami to oddawała mi go, po 2 minutach była cisza, bez kar, bez krzyku, bez bicia....po prostu jedna moja propozycja 'Leo bawisz się ze mn??' a on 'NIEEEEEEEEEEEE!!' 'Ok to się bawię sama....' po 2 minutach zaciekawiony co robię (teraz proszę sobie wyobrazć jak musiałam wygl?dać bawi?c się sama kolejk?/samochodem ), przyszedł i zacz?ł się ze mn? bawić, oczywi?cie przedtem kazałam mu przeprosić i obiecać, że to sie nie powtórzy, później mały hug, buzi i było OK...

    no tylko ze on miał 2 lata, a nie 8; wiadomo, że ona na takie co? nie pójdzie jak mój Leo and możesz jako? inaczej to rozegrać, żeby było podobnie ale adekwatnie do jej wieku...BO NAJWAŻNIEJSZE INGOROWAĆ ZŁE ZACHOWANIE, A NAGRADZAĆ DOBRE...
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    asiafrugo > 03-06-2008, 16:15

    p.s. Grizzly stosowała (mma nadzieje, że mogę zdradzić) system punktacji, jej młody dostawał ile? tam punktów na koniec dnia, w zależno?ci od tego jak się zachowywał i je?li miał mało zabierano mu Nintendo, a jak miał dobre zachowanie (a miał kare na Nintendo) dostawał je spowrotem; dobrze się zachowywał chyba tylko dlatego bo mu zabierano grę, ale u niej możesz zastosować naklejki np. je?li zbierze ile? tam, dostanie suprajsa - jakie? wyj?cie na basen, wyj?cie na lody, wspólna zabawa w ogrodzie co? się da wymy?leć.



    powodzenia
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia