-
-
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
edzia > 14-10-2005, 18:28
hej, no to ja kviuki trzymam. wizyta w konsulacie to stres, ale szczery usmiech i bedzie ok! -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Gość > 14-10-2005, 20:07
dzieki edzia
dzis zaczelam sie tak naprawde dopiero bac.... najbardziej chyba tesknoty, ale tlumacze sobie ze musze byc silna. z reszta jak dostane wize to bede miala jeszcze czas na strach :wink:
tymczasem szukam kogos kto ma laserowa drukarke wsrod znajomych,. w poniedzialek ide po indeks(czy mi wypozycza z dziekanatu?! 8O ) no i zdjecie zrobic. zaczely sie takie mysli ze czegos nie zdaze, ze czegos zapomne, goraczka przedwyjazdowa, w glowie 1000 mysli,...
anyway, myslalam ze jestem juz absolwent(bo niby skonczylam juz studia) ale pytalam sie tej kobity na infolinii i powiedziala ze jestem jeszcze STUDENT (bo obrone mam pare dni po wizycie w konsulacie) -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
pati_california > 14-10-2005, 22:42
dobrze bedzie,w koncu wciaz studentka jestes..) -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 15-10-2005, 3:26
mnie sie nic nie zapytala, jesli chodzi o studia.Tylko sie nie denerwuj tam przed tym okienkiem!!!Konsul tez czlowiek.
dobra, jak kazde rasowe party animal( kasik cos o tym wie)lece na imprezke bo weekend sie zaczal, a razem z nim druga piekniejsza strona operskiego zycia -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Gość > 16-10-2005, 17:10
z tego wzgledu ze dzialu "wizy" chyba nikt za czesto nie czyta, opowiem wam o moich postepach tutaj :lol: papiery wypelnione juz, ds 156 wydrukowany tez elektronicznie, zdjecie zrobione(koszmarne 8O ), indeks wydebilam z dziekanatu, zaplacona oplata wizowa (330zl), wszytsko przygotowane lezy w teczce. bede miala jeszcze zaswiadczenie od rodzicow z pracy ze pracuja na stale w tej samej firmie farmaceutycznej od prawie 30 lat na czas nieokreslony, zarobki brutto 4 i 5 tys , akt wlasnosci dwoch mieszkan moich rodzicow. (jedno mieszkanie jest dla mnie jak przyjade) myslicie ze wystarczy? boje sie dlatego ze bylam na zaocznych i nie pracuje. przygotuje sobie gadke ze nie musialam pracowac i moglam w czasie wolnym chodzic do szkol jezykowych i duzo czasu moglam poswiecac na angieslki, teraz chce za granica nabrac plynnosci w mowie i po powrocie starac sie o prace w firmie gdzie pracuja moi rodzice (ta firme wykupuja teraz prawdopodobnie amerykanie tak apropo) w czwartek sie wszytsko okaze. zaczynam sie bac. -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 16-10-2005, 18:19
India, Ty na Krakow uderzasz, tak??
bedzie dobrze!!!!!!!nie martw sie!!! -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Gość > 16-10-2005, 18:22
tak, na krakow. Oliwka juz tam na mnie czeka, prawda? :lol: -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
pati_california > 16-10-2005, 23:52
pewnie, ze ta papiery wystarcza, choc nie wiem czy bedziesz miala okazje je pokazac..;D
ja mialam zaswiadczenie, ze jak wroce to mam prace i ze mam chatke, ze.. ze nawet nie zdazylam przez sekunde o tym pomyslec, a co dopiero powiedziec o tym pani konsul..
)
dala wize bez 2 zdan.. dziekuje..) -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 17-10-2005, 14:26
a ja poznalam przypadkiem wczoraj pierwsza polska operke z mojego miasta.Jest co prawda z innej agencji, ale co tam.I ma 23 lata, wiec wiek idealny. -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
pati_california > 17-10-2005, 19:33
idealny do... :twisted: