-
-
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Gość > 07-03-2008, 21:15
A ja sie nie moge dziewczyny z wami zgodzic. Normalni faceci tak samo jak normalne kobiety, sa! -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 08-03-2008, 18:19
Haha Emi,to Ty szczesciaraBo trafilas na fajnego goscia
Laski,wszystkiego naj w nasze ?więto -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 09-03-2008, 16:25
Dzisiaj w nocy zmarl tata mojej dobrej kolezanki...w czasach liceum przyjaciolki!
W srode poszedl rabac drzewo.Dostal wylewu.Od tamtego momentu nie odzyskal przytomnosci.Krwiak byl zbyt duzy by mogl sie sam wchlonac i lekarze nawet nie chcieli podjac sie jego operacji...
"?pieszmy sie kochać ludzi,tak szybko odchodz?"
Przy takim czym? wszystkie inne problemy nie istniej?... -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Vorissa > 09-03-2008, 17:30
takie historie s? po prostu straszne. -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Gość > 09-03-2008, 17:54
Ale wlasnie dlatego uwazam, ze zycie jest za krotkie, zeby siedziec i sie umartwiac i uzalac nad soba. -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Vorissa > 09-03-2008, 18:14
Dokładnie Emi. -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Ninka Jones > 09-03-2008, 20:53
ja jutro ide na pogrzeb taty mojej kolezanki ze szkoly.
umarl w czwartek, 2 tygodnie temu sie dowiedzial ze ma raka :? -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 10-03-2008, 1:10
Straszne...
Wła?nie to s? tragedie,problemy a nie takie głupie :/ No ale człowiek zdaje sobie dopiero wtedy sprawe z tego gdy kogos traci !!
Pocieszajace jest to,ze od zakonczenia LO minelo ok 2 lat, to jeszcze cos dla siebie znaczmy(jako klasa,dobrzy znajomi) i mozemy sie zjednoczyc!To na pewno wazne dla mojej kolezanki,by czula takie wsparcie !!!
Ninus,trzymaj sie i wspieraj kolezanke !! -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Ninka Jones > 10-03-2008, 1:48
no postaram sie...
Natalia jest specyficzna, póki co nie chce robić z tego zamieszania i zachowuje sie tak, jakby nic sie nie stalo. ale wiem ze za jakis czas sie to zmieni, moze byc w szoku, ale jak sie ocknie to nie bedzie ciekawie... ja tak mialam jak umarl moj dziadek... dopiero w kosciele zrozumialam ze juz go nie zobacze, jak stalam przy otwartej trumnie w kaplicy to do mnie nie docieralo, a tydzien temu minelo 10 lat jak go nie ma -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Vorissa > 10-03-2008, 10:07
Hm, Ninka - jednak 10 lat temu ?wiadomo?ć dziecka jest trochę inna niż teraz już dorosłej dziewczyny.
Ja z pogrzebu mojego dziadka (14 lat temu ) pamiętam tylko, że kuzyn mnie nosił na barana... no hm.
Z takmi zdarzeniami trzeba się pogodzić i dobrze mieć wtedy kogo? w pobliżu. Nawet je?li ten kto? nie będzie od razu okazywał wdzięczno?ci... takie nieme wspieranie też dużo daje.