• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

British dream ^ ^

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • British dream ^ ^
       
  • British dream ^ ^
  • Re: British dream ^ ^

    Grizzly > 28-04-2008, 11:35

    Wła?nie skasowałam mega długiego posta w którym opisywałam wszystko co mnie tutaj ostatnio wkurza.. ale nie ma sensu tego wysyłać, i tak by sie nikomu nie chciało czytać Ogólnie młody cały czas odpierdala, od tych 2tygodniowych ferii robi sie coraz bardziej niezno?ny, chamski i krn?brny, o WSZYSTKO sie czepia, z takim aroganckim, sarkastycznym glosem robi uwagi że wszystko robie źle, nie tak jak powinnam, oczywi?cie nie ma racji i go przy tym gasze, ale to jest takie frustruj?ce :| już na dzień dobry potrafi humor popsuć. Lucy też chodzi naburmuszona, jakbym niewiadomo co jej zrobiła.. z hostami też jako? inaczej, szczególnie z hostk?, tak jakby co? do mnie miała tylko nie chciała tego powiedzieć i udawała że jest ok. Mniej czasu spęzamy razem, i rozmowy też wydaj? się takie wymuszone.. Zrobila mi nowy plan zajęć w którym walnęła 3x prasowanie, kiedy zawsze to robie w poniedziałki, i w czwartki jesli sie dużo nazbiera. Teraz wszystko mi pozamieniała. Co j? to boli kiedy co robie? Szczególnie ze w tamtym tyg. powiedziala ze nie jest w tych sprawach fussy i że moge sobie to robić kiedy chce.

    Wszystkiego się tyle we mnie nazbierało, czuję takie wewnętrzne wkurwienie które się tak kłębi, i czeka na wybuch :evil:



    Dochodze do wniosku, że będę musiala wybrać pomiędzy tym co łatwe i wygodne- studiowanie i bycie au pair- zero zmartwień na tle finansowym, a w zamian użeranie się z hostami i dziećmi, życie wbrew sobie, męczenie się... i udawanie że jest Ok, kiedy wcale nie jest, a tym co słuszne- mieszkanie na stancji, mimo, że na pewno będzie trudno, bo mało kasy, dużo pracy.. ale w zamian szczę?cie, wewnętrzney spokój, wolno?ć, niezależno?ć i satysfakcja.

    Dużo nad tym my?ałam.. nie jestem osob? religijn?, ale teraz przypomniałami się przypowie?ć o drogach, kojarzycie? Jedna łatwa i prosta, druga kręta i wyboista.. Chyba jestem gotowa wybrać tę drug?..
  • Re: British dream ^ ^

    Vorissa > 28-04-2008, 12:03

    Oby? wybrała to co najlepsze dla Ciebie ;*
  • Re: British dream ^ ^

    Vorissa > 28-04-2008, 12:03

    Oby? wybrała to co najlepsze dla Ciebie ;*
  • Re: British dream ^ ^

    Ninka Jones > 28-04-2008, 18:17

    Agata ale przeciez jesli poczujesz ze sobie nie radzisz (w co ja i pewnie reszta watpi) to bedziesz mogla poszukac sobie rodzinki. jesli tak Cie to frustruje jak napisalas to moze warto zapewnic sobie swiety spokoj i inwestowac w siebie praca i nauka? au pair wykancza i psychicznie i w jakims stopniu fizycznie. jestes madra i zaradna i jestem pewna ze podejmiesz wlasciwa decyzje! a pomysl jaka bedziesz miala satysfakcje za pare jak jak pojdziesz ta kreta i wyboista i sobie poradzisz a na pewno tak wlasnie bedzie! :*
  • Re: British dream ^ ^

    Ninka Jones > 28-04-2008, 18:17

    Agata ale przeciez jesli poczujesz ze sobie nie radzisz (w co ja i pewnie reszta watpi) to bedziesz mogla poszukac sobie rodzinki. jesli tak Cie to frustruje jak napisalas to moze warto zapewnic sobie swiety spokoj i inwestowac w siebie praca i nauka? au pair wykancza i psychicznie i w jakims stopniu fizycznie. jestes madra i zaradna i jestem pewna ze podejmiesz wlasciwa decyzje! a pomysl jaka bedziesz miala satysfakcje za pare jak jak pojdziesz ta kreta i wyboista i sobie poradzisz a na pewno tak wlasnie bedzie! :*
  • Re: British dream ^ ^

    idril > 28-04-2008, 23:14

    zgadzam sie calkowicie z Nina.

    po co pusc sobie humor?! bo co, bo hostka ma bolesne jajeczkowanie?!

    nie ma sensu!

    a moze to wszytko nie okaze sie AZ tak trudne?!

    wiessz bardzo wazny jest spokoj psychiczny. a kase da sie zawsze zorganizowac!
  • Re: British dream ^ ^

    idril > 28-04-2008, 23:14

    zgadzam sie calkowicie z Nina.

    po co pusc sobie humor?! bo co, bo hostka ma bolesne jajeczkowanie?!

    nie ma sensu!

    a moze to wszytko nie okaze sie AZ tak trudne?!

    wiessz bardzo wazny jest spokoj psychiczny. a kase da sie zawsze zorganizowac!
  • Re: British dream ^ ^

    Grizzly > 29-04-2008, 0:12

    Niby tak.. ale mnie już to wszystko przygniata, te wszystkie decyzje i ich nie zawsze fajne konsekwencje..

    my?le, my?le, i nie wiem.. w sumie mam jeszcze dużo czasu..

    Dzięki dziewczyny:* na prawde ciesze się, że mogłam tu o tym napisać i to z siebie wyrzucić, chociaż może z tymi drogami to troche patetycznie zabrzmiało, może jak zwykle przesadzam i czarnowidze, ale na prawde mam zgryzote..
  • Re: British dream ^ ^

    Grizzly > 29-04-2008, 0:12

    Niby tak.. ale mnie już to wszystko przygniata, te wszystkie decyzje i ich nie zawsze fajne konsekwencje..

    my?le, my?le, i nie wiem.. w sumie mam jeszcze dużo czasu..

    Dzięki dziewczyny:* na prawde ciesze się, że mogłam tu o tym napisać i to z siebie wyrzucić, chociaż może z tymi drogami to troche patetycznie zabrzmiało, może jak zwykle przesadzam i czarnowidze, ale na prawde mam zgryzote..
  • Re: British dream ^ ^

    Yoanna > 29-04-2008, 9:35

    a ja co powiem agata tak - nie ma co decydowac teraz bo zycie i tak samo sie potoczy jak bedzie chcialo. mowilam ci juz jak bylo u mnie - praktycznie wynajelam sobie single room i to w bardzo przystepnej cenie, znajomi naciskali zebym potwierdzila czy na pewno jestem w 100% zdecydowana.. a ja na to ze jutro dam odpowiedz bo mialam zaplanowane spotkanie z operka :lol: no i oczywiscie mieszkania nie wynajelam, bo zostalam au pair :lol: a w ogole sie nie spodziewalam. ale ciesze sie ze stalo sie jak sie stalo. przynajmniej wiem, ze jestem w stanie wytrzymac dluzej niz 3 miesiace heheh. poza tym wolnoscia (wzgledna) nacieszylam sie bedac przez rok na swoim. odpoczelam od operowania i nabralam sil na zmagania z nowa rodzina. mysle, ze tobie tez tego potrzeba. byc moze nawet po pobycie w pl stwierdzisz, ze chcesz byc au pair. zwlaszcza, ze mowilas ze to byloby dobre rozwiazanie i zaczelas szukac rodzin. a co sie stalo z ta rodzina z 4 strefy? piszecie? pamietaj, ze sprobowac zawsze mozna, zarowno zycia na swoim jak i zycia z nowa rodzinka. jezeli cos nie bedzie pasowac - rezygnujesz. ja czasami tez mam tego wszystkiego dosc ale co zrobic. mam tez dosc londynu, anglii, ale wiem, ze poki co sie stad nie ruszam. wszystko ma swoje plusy i minusy, nie jest ani rozowo studiowac i byc au pair, ani nie jest rozowo studiowac i byc na swoim. bo wszedzie sa jakies problemy. inne, ale nie mozna od nich uciec. wiec hmmm nie mowilabym ze jedna droga jest latwa i prosta a druga kreta i wyboista.. wedlug mnie jedna jest latwa i wyboista a druga prosta i kreta kto rozumie, ten rozumie heheh. co do satysfakcji - ja we wrzesniu bede mega szczesliwa jak bede mogla powiedziec ze przezylam z hostrodzina rok :lol: i szczerze mowiac nie wiem co bedzie dalej, jak sie wszytsko potoczy, ale chcialabym z nimi chyba byc w 2009 bo potrzebuje czegos bardzo flexible, a moj host moze by tolerowal moje pomysly :wink: ale na razie nic nie mowie heheh. dopiero kwiecien, a u mnie tez wszystko sie szybko zmienia. a co do ciebie anastazjo to przemysl wszystko, zastanow sie kiedy chcesz przyjechac do londynu i jak bedziesz dzialac. cokolwiek postanowisz - powodzenia
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia