• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

MONIKA. MOJA HISTORIA.

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • MONIKA. MOJA HISTORIA.
       
  • Wątek zamknięty
  • MONIKA. MOJA HISTORIA.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 23-10-2004, 0:45

    JOL MEN.

    Co nastepuje. Nie jestem spragniona uznania, bo mnie tu uznaja. Poczawszy od Pressa mojego kochanego dzieciaczka, poprzez jego siostre Kenzie i ich rodzicow, przez moja LCC i (przede wszystkim) czarnych kolegow pozanawanych to tu, to tam :lol: Jak mnie ktos pyta, skad jestem mowie, ze z Europy, bo jak mowilam Poland wszyscy mysleli Holland, ale i tak nie wiedza gdzie to jest, wiec mowie, ze z Europy. Tez prawda. :?



    W ogole od czego ja tu zaczynam.

    Jeszcze raz...



    JOL MEN KONIEC TYGODNIAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!! Znowu nastepny minal, ale milo bo piateczek i wybieramy sie juz dzis na bibe, bo laseczki moje, mlode dupy, czyli under 21 moga wejsc dzis do naszego Palace, wiec idziemy i dzis i jutro :lol: Nie moglysmy sie na jeden termin zdecygowac. Mamy maly problem ze strojem, bo ostatnim razem wszystkie inne operki poznawalysmy po nazbyt duzej ilosci ciuchow :roll: My sie tez z tego powodu wyroznialysmy, wiec dzis nie chcialybysmy za bardzo. Tylko Sue, ta maniaczka HH znow wyskoczy w snickersach :lol: I wygladamy deka zabawnie.



    W ogole po tym tygodniu stwierdzilam, ze zyc nie umierac. Codziennie wieczorem bralam Honde i sru "gdziestam", a jak mi sie nie chcialo wracac, to sobie jezdzilam wszedzie ot tak. W chacie nie moge sluchac radia na full, a poza tym w chacie mam zimno, a w aucie wlaczam ogrzewanko. (Niech nikt nie mysli, ze jezdze tak, jak w PL mlodziez preferuje z otwarta szyba (zeby jedna) i muza na maxa!) Wczoraj z Sue tak sie zakrecilysmy z tym jezdzeniem, ze na hajlej wyladowalysmy :lol: i wracam, a moi spia :? Przewaznie 22.30.



    Wiecie co mnie tu dziwi. Nie zaklucza sie domu, samochodu, nic. Mike zostawia komore w aucie na noc, w otwartym aucie chcialabym zauwazyc. Mnie sie to w glowie nie miesci. Oni mowia, ze tu jest bezpiecznie, zreszta wszyscy sie spiesza (jasne) to nikt nie ma czasu krasc!?:?:



    Tak w ogole to teraz susze paznokcie na klawiaturze. Jestem wczesniej wolna, bo zdrezygnowalam z party u Kris w robocie, a potem pizzy w kanjpie z moimi, bo to szkodzi mi na moj bam. Mysle, ze jeszcze troche i stane sie wielkim emememsem, bo to ulubione candys moich blizniakow. Wiec mamy je na drugie sniadanie, na trzecie i czwarte, a potem po napie jemy je znow.



    Kurde musze zadzwonic do Leili, zeby sie odpowiednio ubrala, bo ona mysli, ze my na zakupy idziemy :wink: A to maet market, ale kupowac nic nie bedziemy.



    White, ciesze sie, ze Cie tu widze. :mrgreen:

    Dzania, teraz Cie wyklna to ja Cie przygarne, nie taki wilk straszny...

    Drodzy Czytelnicy. :wink: Dziekuje za uznanie, tego mi trzeba :lol: :lol:

    MyszOn, wiem, ze otwierasz to 50 razy dziennie.

    Drodzy Rodzice, zdziecinnialam tu, czasem czuje sie, jak matka trojga dzieciakow, nad ktorymi przeciez musze "panowac",czasem zas jak malolata, np w srode sledzilam mojego sasiada. Samochodem oczywiscie, bo chcialysmy wiedziec dokad jedzie :twisted:

    Wiecie czego sie tu nabaiwilam, tego luzu amerkanskiego, ze na wszystko jest czas, ze wszystko ok, ze przepuszczam pieszych i pozwalam skrecic mi przez maska bez kur... mac.

    A propos. Moje dzieci nie sa chetne do nauki polskich slowek. No Press na zawolanie mowi oko i woda i w sumie nie prosi mnie o water, tylko o woda, ale... To bylo jakis czas temu, kupilam kurtke, a oni mnie tak szarpali, gdy szlismy do parku, ze sie cala pooblewalam goraca czekolada, ktora nioslam w rece, wiec pare razy sobie k.. mac powiedzialam, po ostatnim uslyszalam: "kuwamac" z ust Pressa myslalam, ze padne trupem.



    Drodzy moi, mniej drodzy i ci tani. Spadam. Na bibie wypije zdrowie mafii londynskiej, zaksztusze sie, udusze i tak oto skonczy sie Monika i jej historia. :diabel:



    A teraz buziaki i :mycie:

    Bawcie sie ladnie i grzecznie.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    mysz0n > 23-10-2004, 0:54

    Monisiu jako mieszkaniec tego samego domu musze stwierdzić, że TY ZAWSZE MIAŁA? LOOOZ kiedys był to polski loooz a teraz jest amerykański looos i to jest jedyna różnica ))

    co do dzieci i ich qrwa mac... coz takie małe maja nosa... opanuja kilka podstawowych słów i mog? przyleciec do Polski- wszystko załatwi?



    miłego imprezowania )



    ps. qrde nie lubie jak piszesz nowe posty bo musze wtedy licznik nabijać...grrr :wink: :evil: :twisted: :wink:
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 24-10-2004, 0:30

    Jak bylo? Czesc. Spalam dzis do dwunastej, bo moi wybyli, a w nocy o 3 bylam w wyrze. I wlasciwie dopiero teraz, a jest 5, jestem wyprysznicowana, ubrana, ale ciagle nic nie jadlam dzis :? (tych pare emememsow sie nie liczy) Sue oddala mi moja cyfrowke i jak zobaczyla mnie o 15 w szlafroku i z mokrymi wlosami smiala sie, jak glupia.



    Zdjec tu na imprezach robic nie wolno. Bo czasem bombe bede chciala podrzucic nastepnym razem, wiec mozna obok auta przez i po :lol: Raczej robimy przed, bo po... :wink:



    Jak bylo? To nasmieszniejsza biba mojego zycia. Zartowalam, zel bylo lajtowo :lol: Ja osobnik, ktory pol zycia chodzil w glanach i teraz przerzucil sie na inne paputki, ale ciagle niewysokie ubralam szpilki do tego kozaki. Bomba. Do tego spodnica. Wiem, ze mi odwalilo, ale zebym ja wiedzial, jakie beda konsekwencje!!!

    Jechalysmy dwie godziny, bo Sue postanowila sledzic inne samochody, bo oni tez na pewno jada do Palace :? No i droge 15minutowa pokonywalysmy die godziny. Potem wspinaczka z parkingu po trawie, w szpilkach, przypominam! I bez kurtek, bo tam nie ma ich gdzie zostawic. Pol imprezy spedzilam na kanapie, jako bagazowy pilnujac ich stafu, potem odpadl mi obcas od buta! A wlasciwie tak kopnelam schoda, ze dziwne byloby, gdyby nie odpadl. Sue poznala jakiegos kolesia, ktory wygladal b. europejsko a okazal sie brazylijczykiem,

    cd nastapi...
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Emm > 24-10-2004, 13:14

    Witam wszystkich forumowiczow!

    Monika-pisz dalej, bo strasznie fajnie sie Ciebie czyta ,a poza tym , kiedy piszesz o Bostonie i tych wszystkich imprezkach, to przypominaja mi sie wszystkie bostonskie przygody i tak mi sie cieplo robi na sercu, haha.

    Napisalam do Ciebie maila, wspomnialas, ze siedzisz tez na tym forum, wiec weszlam raz z ciekawosci i juz zostalam

    Jedna rzecz mi sie przypomniala jesli lubisz zakupy ubraniowe-na washington street jest taki sklep-tello's-rewelacyjne ciuchy dla dziewczyn!Maja podobny asortyment co sklep forever21 www.forever21.com , a czasem nawet takie same rzeczy.Tello's miescie sie hmmm, jak wychodzisz ze stacji matra i po prawej stronie masz cvs, filence i macy's i h&m, to nie idz w ich strone, tylko w lewo-doslownie z 50 metrow i po drugiej stronie ulicy jest szyld tello's.

    Co do forever21, to polecam go wszystkim dziewczynom bedacym aktualnie w Stanach lub wybierajacych sie tam wkrotce.Szczegolnie wiosna wprowadzaja po prostu miliony bluzeczek, topow itd, dostawy maja co tydzien.Na stronie forever mozna sprawdzic , gdzie jest najblizszy sklep w waszym miescie.W Bostonie niestety nie ma , najblizszy jest w providence.

    Zazdroszcze Ci Moniko tego Bostonu.Ale juz niedlugo , miejmy nadzieje, tez sie tam znajde.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 25-10-2004, 5:10

    Witam droga Emm. Oczywiscie, ze skumalam kim jestes. Milo mi Cie tu widziec!

    Dzis jestem padnieta na maksa takze sobie daruje opowiesci z krypty. Przepierniczylam w ten weekend cala tygodniowke. I mam mieszane uczucia, bo jednoczesnie jestem na siebie zla i strasznie szczesliwa, bo znalazlam cos, na czym mi zalezalo i czego dlugo szukalam. Poza tym, moja LCC ponownie zaproponowala mi weekendowa opieke nad jej DJem, wiec co tam

    Padam na twarz po calodziennej wycieczce przez dwa stany NH i ME.

    A moj polisz bojfrend pisze mi maila, ze w czarwcu 2005 na dwa lata do Niemiec jedzie. :mad: Moge zostac tu i dwa lata i olac go z grubej rury. Moze nawet zarobic cos keszu. (No juz to widze). Tak sobie mysle, ze niech sie kuzwa wali!!! :evil:
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 25-10-2004, 5:20

    A co do ciuchow to Forever21 nakupilam w NYC. A te wszystkie wymienione sklepy znam, bo to na Downtown Crossing jest. To nasze miejsce docelowe kochana Orange Line z Oak Grove :lol: Jak milo, ze ktos wie dokladnie o czym tu se stukam 8) Przyjezdzaj Kochana. A moze Ci moja rodzine potem odstapie?!
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Emm > 25-10-2004, 14:12

    klikam wlasnie z roboty i musze uwazac, zeby mnie szefowa nie przydybala U Ciebie jest 6 rano i zaczyna sie nowy piekny dzien zwany poniedzialkiem.A za tydzien halloween!Wbij sie Monika na jakas imprezke przebierancow, ja w zeszlym roku wyjechalam z Bostonu 20 pazdziernika, wiec nie doczekalam halloween, chociaz juz wszedzie na ulicach byly dekoracje, straszydla, dynie, po prostu fajowy nastroj!Co do imprez to najbardziej mnie wkurzalo to, ze sa tylko do 2 w nocy.Kiedys bylismy w la boom, to jest taka disco umieszczona w poblizu 2 innych klubow (przy takiej jakby wewnetrznej ulicy)i o 2 w nocy doslownie przerwali w polowie piosenki, bo pyk-wybila druga-do widzenia panstwu.I jak wyszlismy to na ulicy bylo chyba z tysiac osob z trzech klubow.U nas w Polsce, w ogole w Europie na impreze sie dociera o 12 w nocy, u nich o 12 to juz dawno trzeba siedziec w srodku i bawic sie w najlepsze!Bo jeszcze dwie godziny tylko, haha.No ale na szczescie tam jest instytucja tzw.after party, z ktorej wszyscy skwapliwie korzystali .

    Co do sklepow i forever-ja bylam w tym w Providence i za jednym zamachem wydalam 200 dolcow-a to bylo lato i byly same bluzeczki i topiki za gora 20 dolcow.Bylam ostatnia klientka w przymierzalni, a oni juz zamykali sklep.Ja zakladalam ciuch, potem zdejmowalam dolem a kumpela gora zakladala mi juz nastepny, zeby bylo szybciej.Na szczescie sprzedawczynie cierpliwie poczekaly bo krzyknelam im, ze polowe ze sterty na bank kupie.I kupilam, o zgrozo!A co tam, raz sie zyje!

    Co do facetow, to mysle, ze Amerykanie sa przystojni.Po pierwsze sa wysocy.Po drugie sa wyluzowani.Moglam podejsc do kolesia na ulicy i zagadac i sie nie patrzyl jakbym byla nienormalna.

    Jesli chodzi o kluby to nie wiem, jak jest w Palace, wzasadzie nigdy tam nie bylam.Zwiedzialm chyba wszystkie pozostale kluby w Bostonie oprocz Palace.W Roxy puszczaja sztuczny snieg lecacy gdzies z sufitu(to tak na marginesie).

    I najwazniejsze-ja to mysle osobiscie Monika, ze Ty to sie zakochasz w jakims przystojnym Amerykaninie.Znam osobiscie 3 byle operki z Bostonu wlasnie, ktore podczas operowania poznaly milosci swojego zycia.Jedna z nich juz jest od roku mezatka-slub wzieli po 2 miesiacach, co to byla za historia, pamietam nawet jak pan mlody(wtedy jeszcze nie narzeczony nawet)kupowal w pelnej konspiracji pierscionek zareczynowy, a dziewczyna miala za 2 tyg wyjezdzac z USA.Druga operka juz byla narzeczona i slub mial byc ustalany w najblizszej przyszlosci( ona sama po byciu operka zamiast wrocic do Polski zostala w Bostonie i poszla na studia, a potem poznala swoja milosc), a trzecia tez po byciu operka poszla na studia i do pracy i w pracy (pracowala tydzien a potem sie zwolnila)poznala swojego obecnego chlopaka-byl klientem tego baru.Chlopak autentycznie zakochany w niej po uszy, nawet przedstawil ja rodzinie po miesiacu znajomosci, a rodzina-zachwycona!(podobno tym, ze polskie dziewczyny sa takie czule i troskliwe, hmmm).

    Ale sie rozpisalam-takie trzy historie milosne, ciekawe jak to sie wszystko w zasadzie potoczylo u nich.

    A w ogole to slyszalam nie raz i nie dwa nawet(bedac jeszcze w Stanach), ze Polki sa "w cenie" tak zwanej, bo Amerykanki sa chciwe i sa na maxa materialistkami.Moj kolega opowiadal mi, ze podczas pierwszej randki z dziewczyna ta zapytala go "na wejscie" jakim samochodem przyjechal i ile w dzisiejszym dniu zarobil pieniedzy(kolega jest prawnikiem).Tak wiec , nie wiedziec czemu, Polki im sie dobrze kojarza.Poza tym, co tu ukrywac-nie wazymy po 100 kilo i dbamy o siebie.I sie ladnie ubieramy.

    A co do ciuchow to w zeszle wakacje jak wyjezdzalam po work&travel po 4 miesiacach musialam dokupic druga wielgachna walizke na ciuchy.Zreszta, polowe polskich ciuchow i tam wywalilam w diably, bo bym musiala dokupic dwie walizki.

    Jesli lubisz sztuke i takie tam bajery zwiazane z kultura to skocz sobie do muzeow(na przyklad sztuki i techniki).I do kina sobie pojedzcie-mozecie zaliczyc 3 seanse za cene jednego, wychodzisz z jednej sali i idziesz do nastepnej-my tak robilismy i nikt nie zwracal uwagi.

    Olej polish bojfrenda.Jestes w Bostonie, uzywaj zycia na maxa.Szkoda, ze nie jestem teraz w Bostonie, na bank bysmy imprezowaly razem.Fajnie by bylo.

    I pilnuj sie z jedzeniem.Ja sie pilnowalam na maxa, nie jadlam w ogole amerykanskiego zarcia.Obiady mialam w robocie , szwedzki stol, wiec pelno warzyw jadlam.Slodycze tez omijalam.Ale jadlam miliony, serio-mase-melonow.Boze, jak ja kocham melony-przyslij mi pare Wrocilam z waga taka sama jak wylatywalam, a moze nawet chudsza, bo na 2 miesiace przed wylotem poznalam chlopaka i dzialo sie dzialo.Wiec nie tylam.Haha.

    A jesli poznasz chlopaka(co wroze Ci szybko) to niech Cie zabierze na randke do ktorejs z uroczych restauracyjek na hanover street(chyba hanover, ale raczej tak)-takie stoliczki dla dwoch osob, swieczki, romantyzm na maxa.

    Rozpisalam sie na maxa.I rozmarzylam.

    A jak Ci sie podoba Marshall?Ja uwielbiam ich rzeczy do domu, bo ciuchy to maja kijowe.

    Dobra, koncze, bo co za duzo to niezdrowo.Buziaki!!!
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    white > 25-10-2004, 21:24

    Witam Ciebie i wszystkich na forum



    juz minal poniedzialek Twoj najgorszy dzien



    Monika lepiej zebys nie czytala tego postu od Emm...

    nie no zartuje...



    odbierz emaila pozdrawiam ja



    milej pracy
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    mysz0n > 25-10-2004, 23:11

    oj mycha... co do bojfrenda to nawet go polubiłem, ale... przeczytaj sobie mój podpis... i wszystko bedzie jasne ! narq

    a ten mail swoja droga- bardzo suchy...
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 26-10-2004, 1:31

    DOKANCZE OPIS IMPREZOWANIA WEEKENDOWEGO POTEM SKOMENTUJE POSTY



    W piatek maniaczka glanow i w ogole plaskich papuci wyskoczyla w szpilkach i spodnicy. Bylo mi mega niewygodnie, ale co tam. Sue poznala jakiegos brazilijczyka, ktory wygladal, jak ten koles ktory jakis bar wygral, Robert chyba, takie wloski dluzsze mial. Niby przystojniak, ale jaki kuzwa dziwny. Nie dosc, ze jak z nami gadal wcale sie nie usmiechal, i wcale nie byl funny, to jeszcze na zakonczenie tak Sue pozegnal, ze sie przewrocili na kanapke, bo on ja calowac zaczal. Byla zla ze szok :lol: I jeszcze chcial, zeby do niego zadzwonil. Pozniej na schodach zgubilam ten cholerny obcas. Caly czas zaczepial nas, w sumie mnie, bo to ja siedzialam, jako bagazowy na tej nieszczesnej kanapie, pewnien ochroniarz,(cale szczescie ochroniarze tu nie wygladaja, jak w PL). Oczywiscie czarny 8) Wysoki i przystojny, i wszystko fajnie, tylko, ze pozniej nie mogl ise nadziwic, ze nie chce isc z nim do domu, "przeciez mozna tak milo spedzic czas!!!" :roll: Tacy sa tu faceci. No i tak zostalam poliszbejbi :wink: :lol:



    Sobota. Spalam do dwunastej, potem prysznic i Sue mnie odwiedzila w lazience. Nie spodziewalam sie, ale coz 8) Oddala mi cyfrowke, bo zapomnialam w ferworze walki zabrac z jej auta. Mike i Kris wyszli wieczorem, a ja mialam polozyc moje dziki spac. Byli straszni, wiec malowalam sie w lazience, wrzeszcac co chwile, zeby sie zamkneli. Sue byla o 9.30. Tego dnia dotarcie do Palace zajelo nam 45minut. Powinno 15, ale to i tak lepiej niz piatkowe dwie godziny, kiedy to jezdzilysmy wszedzie po autostradzie. Wszedzie tylko nie w wlasciwym miejscu :?



    W sobote bylam taka zla na Radka, ze postanowilam nie zwazac na to, ze niby z kims jestem. Tzn, bo tu jak zaczynasz sie wyglupiac i tanczyc do Twojego bamu zaraz przyczepia sie jakis facet. Sue podsumowala to tak, ze czuje sie jak bicz, kiedy jakis koles przyczepia sie do jej bamu. A ja lalam. To niestety prawda :lol: Tylko odczepiasz kolesia, a tu nastepny. I takze tej nocy poznalam takiego brazilijczyka, ze mmmm. Tylko znow. Gadu gadu, a za chwile mi tu leci ze swoimi (ponetnymi brazlijskimi) usteczkami. No usteczka ponetne, ale dajcie spokoj, napalency jacys. W ogole byl tego dnia ostatni mecz Red Soxow no i wygrali, wiec w klubie balanga byla, bo ogladalismy, a potem spiewy. Przerobili tu jedna hh piesn na taka o Red Sox i Yankies z NYC. Nagram Ci MyszOn i przysle. (lej daln jel daln...te wlasnie :wink: ) I jeszcze nasz dzapanis frend. HEHE. Opowiadal, ze zna wiele operek, i sie zapytal cy z PL jestem!!! Ale jakis dziwak, no i dzapanis. Ja tam wole czekolade :wink:



    A czekolada. Wstalam z koszmarej kanapy, cala zaspana, w koncu dwie godziny siedzialam, a tu jakis koes jakby czegos szukal. Pytam sie niego, czy something wrong, a on ze nie wszystko great. No ale jekby czegos za mna na tej kanapie szukal. Wiec sie znow pytam, co sie stalo. A on your ass. I zaczal mi tlumaczyc, ze perfekcyjny ass mam :lol: Myslalam, ze padne ze smiechu. Ja i perfekcyjny ass. Czyli z bamem same przygody, jak nie poopy daiper na bamie, to koles :wink: I ostatnie czekolada, jak wychodzilysmy. Troche sie przerazilam, bo mi stwierdzil, ze bedzie mnie sledzil, a tu nigdy nic nie wiadomo, wiec bylam troszku przerazona, ale cale szczescie tylko do wyjscia mnie sledzil. :lol:



    W wyrze bylam o 3. rano zaspalam. Wstalam o 9, a o 9.30 spotkanie z LCC i operkami. "Nieznacznie sie spoznilam" i pojechalysmy do Main do outletow. Wydalam kupe szmalu. Kupilam dwie koszuleczki (bo na metce bylo, 12.50$, a jak przyszlo do placenia okazalo sie ze jedna 4$ kosztuje)na sobotnie noce i marynakrke sztruksowa, brazowa, ktorej szukalam od zawsze! Tylko ze ona Ralpha Laurenta jest No i... Ale Maura (LCC) juz zapytala o operkowanie DJowi w sobote, czyli dodatkowa kasa! Liiii. Fajowo.



    Bojfrend polski sie zasmucil moim ostrym maliem, bo ja zawsze mam ostry jezyk. Ale chyba zbytnio nie przejal. Robienie money jest dla niego najwazniejsze. Niestety. Chodzilo o to, ze bojfrend chce w czerwcu 2005 jechac na dwa lata do Dojczland. W filli swojej firmy pracowac, tylko ze nie w Poznaniu, a w Berlinie. Sru. Amerykanie natomiast sa, fun, fun, fun. Tylko to ich interesuje. A nasz klub slynie z tego, ze po bibie kazdy wraca na noc z laska. Malo tego. Jest tu obok hotelik z pokojami na godziny.Taki jak w filmach amerykanskich :lol: No myslalam, ze odjade, jak zobaczylam.



    Mamy tez bilety na JZee i R Kelly!!! jedyne 50baksow. ten koncert jest 14 listopada. Juz sie nie moge doczekac.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia