• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Maturalne au-pair - 2011

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • Maturalne au-pair - 2011
       
  • Maturalne au-pair - 2011
  • Re: Maturalne au-pair - 2011

    martak > 18-11-2010, 22:59

    To ja stwierdziłam, że albo będę:

    a) pani weterynarz

    b) pani biotechnolog

    c) kiedy a lub b nie wyjdzie chce być kurą domową ;P



    No co, lubię piec, sprzątać, kocham dzieci... Czegóż to więcej chcieć?

    Kurcze, po prostu wiem że mam za wysokie wymagania co do siebie i trudno mi jest siebie widzieć w innej roli niz któraś z tych 3 ;P Dlatego też chcę wyjechac, żeby jakby co poprawić za rok maturę i się dostać na któryś z tych 2 kierunków... A też nie wiadomo, jak to się potoczy przez ten rok, czy przypadkiem nie zapragnę zostać dłuzej "na Zachodzie"...



    Wszystko jest możliwe w życiu człowieka
  • Re: Maturalne au-pair - 2011

    szuszuvp > 18-11-2010, 23:44

    widzę że wszystkie mamy zupełnie różne plany na przyszłość :) oczywiście poza byciem au pair :D



    ja mam plany żeby iść na turystykę i rekreację i do tego może hispanistyka :) chociaż czasami myślę też o geografii ale wolałabym pierwszą opcję.

    A myślicie o jakimś konkretnym zawodzie? no bo np. tak jak martak to wiadomo że po weterynarii weterynarz ale nie po każdym kierunku można tak łatwo wybrać konkretną pracę. Ja wiem że chcę studiować turystykę ale nie mam pojęcia co chcę robić później...
  • Re: Maturalne au-pair - 2011

    Nathalie > 19-11-2010, 11:56

    Zostanę nauczycielką, jak wszystkie kobiety w mojej rodzinie^^
  • Re: Maturalne au-pair - 2011

    tosia_ > 19-11-2010, 12:17

    Ja od zawsze chciałam studiować Filologię Angielską ze specjalizacją translatoryka, a Mama również od zawsze próbuje mnie namówić na bycie nauczycielką. Jednak to nie moje powołanie, biedne dzieciaki, nie wytrzymałyby ze mną, a ja z nimi.



    A teraz, będąc w Londynie, nie mam bladego pojęcia, co mogłabym studiować. Muszę się w końcu namyślić.
  • Re: Maturalne au-pair - 2011

    Nathalie > 19-11-2010, 12:23

    Hehe... Ja za to uwielbiam dzieci A chciałam studiować tez romanistykę i zostać nauczcielką francuskiego;D
  • Re: Maturalne au-pair - 2011

    tosia_ > 19-11-2010, 12:29

    Ja dzieci też lubię, ale co innego mieć na głowie max. 3, a co innego 20-30.

    Miałam niestety w mojej 'szkolnej karierze' wiele nauczycielek bez powołania i wiem, jak ciężkie były one do zgryzienia, dlatego odpuszczę to sobie.
  • Re: Maturalne au-pair - 2011

    Nathalie > 19-11-2010, 12:31

    Ja też znam paru takich... Ale ja chce pracować w pierwszych klasach podstawówki. Nauka przez zabawe i tak dalej...
  • Re: Maturalne au-pair - 2011

    tosia_ > 19-11-2010, 12:34

    Aaaa to co innego. Z takimi maluchami to nawet bym jeszcze mogła.
  • Re: Maturalne au-pair - 2011

    celyna24 > 19-11-2010, 21:43

    Heeeeeej Wam! Zaczęłam czytać wasze posty i tak miło mi się zrobiło na sercu, mam takie podobne odczucia i podejście do au pair : ) Mam na myśli, wyjazd do USA, apropos, wybiera się ktoś na spotkanie w Gdańsku jutro?
  • Re: Maturalne au-pair - 2011

    martak > 20-11-2010, 20:24

    Uważam że najważniejsze to nie robić niż przeciw sobie A dopiero potem patrzeć na to, czy na rynku pracy będzie miejsce ;P



    Mi dla przykładu rodzice mącą głowę, że nie powinnam iść na weterynarię tylko na medycynę, bo "po tym jest praca"... No tak, szkoda tylko że ja nie czuję do tego powołania! Opieka i leczenie zwierząt, a opieka i leczenie człowieka to kosmicznie odmienne sprawy!



    Do biotechnologii odnoszą się podobnie... sami są po mikrobiologii, w tym tata po doktoracie i tylko on ma pracę i uważają, że biotechnologia to takie unowocześnienie mikrobiologii i że będzie mi trudno..

    Siostrę jedną mam po prawie a drugą po filologii angielskiej, chciałam sama kiedyś iść na filologię, ale chyba później nie dałabym rady przekazywać tej wiedzy jako nauczycielka



    Tak więc wokół mnie wachlarz niezły, a mi z roku na rok odechciewa się wyższego wykształcenia, a przynajmniej w naszym kraju... bo rynek zapełnia się tu bardzo szybko i teraz posiadanie magistra to już za mało ;/



    Dlatego liczę, że ten rok w US pozwoli mi porównać wiele rzeczy, spojrzeć na to z dystansem, nabrać większej odpowiedzialności za siebie, swoje czyny i życie... Może i wam ten wyjazd pozwoli na zastanowienie się nad tym "co dalej"

    Kurczę, zaczynam jakieś wywody pisać Lepiej pójdę i zajmę się biologią i chemią
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia