-
-
Re: Romanse i historie miłosne:)
89dzoana89 > 29-03-2011, 23:30
Bycie au pair to jeden dlugi, niekonczacy sie romansI czasem nawet kilka historii milosnych rocznie haha :mrgreen: albo cotygodniowe romanse... -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Nathalie > 29-03-2011, 23:32
[quote name="89dzoana89"]Bycie au pair to jeden dlugi, niekonczacy sie romansI czasem nawet kilka historii milosnych rocznie haha :mrgreen: albo cotygodniowe romanse... [/quote]
Czyli mam nie popadać w euforię?za tydzien^^ bedzie kolejny?^^ -
Re: Romanse i historie miłosne:)
89dzoana89 > 30-03-2011, 11:14
A to zalezy juz tylko od Ciebie :mrgreen: -
Re: Romanse i historie miłosne:)
WhiteDove > 30-03-2011, 14:36
Ee niekoniecznieJa swój już ciągnę siódmy miesiąc -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Nathalie > 30-03-2011, 15:52
Wow! Trochę długo
Ja wczoraj z nim rozmawiałam i było suuuper;D -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Nathalie > 02-04-2011, 9:02
Ah! Gadalam wczoraj z Eli'm przez dwie godziny. Jaki on słodki...Tak mi pięknie opowiadał o Zurichu, ze ahhh... Tak obrazowo mówił, ze nie Moge sie doczekać, aż tak przyjade. Wow! Gadalismy o takich glupotach... Ze gdyby mógł być jakimś zwierzakiem to chciałby być kotem(a ja ptakiem). Ale nigdy by mnie nie skrzywdził. Pozna mnie nawe jakbym była ptakiem kurcze... Nie wiem, co sie ze mna dzieje. Nie nakrecam sie na znajomość z nim, ale o niego bije takie ciepło i usmiecham sie zawsze jak do mnie napisze... Ajjjj! -
Re: Romanse i historie miłosne:)
89dzoana89 > 02-04-2011, 12:51
[quote name="Nathalie"]Ah! Gadalam wczoraj z Eli'm przez dwie godziny. Jaki on słodki...Tak mi pięknie opowiadał o Zurichu, ze ahhh... Tak obrazowo mówił, ze nie Moge sie doczekać, aż tak przyjade. Wow! Gadalismy o takich glupotach... Ze gdyby mógł być jakimś zwierzakiem to chciałby być kotem(a ja ptakiem). Ale nigdy by mnie nie skrzywdził. Pozna mnie nawe jakbym była ptakiem kurcze... Nie wiem, co sie ze mna dzieje. Nie nakrecam sie na znajomość z nim, ale o niego bije takie ciepło i usmiecham sie zawsze jak do mnie napisze... Ajjjj![/quote]
Nathalie powiem Ci ze u mnie z takiego usmiechania sie do sms-ow ktore dostawalam od Niego, rozmow czasem kilkugodzinnych i wrazenia pustki jak za dlugo sie nie odzywal narodzila sie milosc ktora trwa juz 4lata...i choc ta historia milosna nie konczy sie szczesliwie ( juz dawno nie jestesmy ze soba) to wciaz jest dla mnie jedna z najlepszych rzeczy jakie mi sie w zyciu zdarzylyA ze zycie pisze rozne scenariusze to mam nadzieje ze twoj ROMANS bedzie trwal i trwal :mrgreen: -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Nathalie > 02-04-2011, 18:21
Oj dziekuje!!ale ja sie boje, bo o jest Żydem. Niby znam jego religie(klasa kulturo i religioznawcza) to sie boje. Nie żebym miała uprzedzenia, ale... Kurcze, boje sie, ze to sie rozwinie. Wiem, ze to brzmi dziwnie, ale jak rodzina na niego zareaguje.
Cóż. Zobaczę jak to sie rozwinie! To chyba najlepsze wyjście. -
Re: Romanse i historie miłosne:)
sikorkaxx > 04-04-2011, 18:51
. -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Ewelina88 > 04-04-2011, 21:01
[quote name="sikorkaxx"]dziewczyny uwazajcie na Amerykanow wloskiego pochodzenia
to czysci podrywacze jak dla mnie . ! Wgl trudno jest zrozumiec facetow....nie tylko w Polsce, wszedzie.
W sobote sie spotkalam wlasnie z Amerykancem wloskiego pochodzenia. Takiego przystojniaka dawno nie widzialam, na dodatek mega wysoki ( 190 ), klate ma boska, usmiech powalajacy na kolana, niczego mu z wygladu nie brakuje. Czemu nie ten match miedzy innymi? ma 33 lata, ja jeszcze 21 nie mam, I juz to bylo dziwne ze kolo mimo tego wieku nie przynajmiej rozwiedziony, ani nie moze poszczycic sie dzieciakami. WLasnie dlatego ze nie dosc ze Italiano, to starszy facet i wiedza jak gadac z dziewczynami. Niby wszystko super, zachowywal sie tak ze tez do mnie miete poczul. Chcial mnie pocalowac, alee ja sie nie caluje na pierwszym takim spotkaniu.ale pomijmy to juz, powiedzial ze chce mnie znowu zobaczyc i planowane spotkanie mielismy jutro, w niedziele gadalismy, wczoraj wieczorem mu wyslalam smsa czy spotkanie jest nadal aktualne - nie odpisal. Wiec raczej niezbyt dobry match. CHoc z drugiej strony z wygladu jest to moj ideal faceta, ale sie trzeba z tym pogodzic, Amerykanie sa FAKE, moja kolezanka ma teraz ten sam problem z koleji z Afroamerykaninem ( choc takich najlatwiej wyhaczyc....gorzej jak juz chodzi o bialego, taka prawda ).
na blogu tego nie bede tak szczgeolowo opisywac bo moja rodzina tez go czyta.
wiec nie eksycytowac sie tak bardzo bo mozna pzrezyc rozczarowanie[/quote]
Ha ha... Tak, bo kazdy Amerykanin wloskiego pochodzenia jest taki sam lol
Sikorkaxx - prosta zasada: jak facet bedzie chcial to sie odezwie. Nie trzeba im przypominac o sobie.