• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Dytka operka w slicznym Colorado:)

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Dytka operka w slicznym Colorado:)
       
  • Dytka operka w slicznym Colorado:)
  • Re: Dytka operka w slicznym Colorado:)

    Dytka90 > 26-10-2009, 20:56

    Weekend to jedna wielka szydera i tyle. Sobota jak zwykle rozpczela sie leniwie od ogl plejay.pl ddtvn.pl gadania na skypie gg, przegladania flogow nk fb. Pozniej siedzalam w kuchni z hostka. Jej cos strzelilo do glowy ze jemy same mrozonki i ze ona zacznie wiece gotowac (lepiej pozno niz wcale). Biedny host dostal taka liste zakupow ze 4h szukal wszystkiego w tym czasie hostka przygotowywala krwawa Mery Tak wiec sobota gdzina 13 a my zaczynami sie alkoholizowac Przyjechal host z masa zakupow pomoglam rozpakowac posmilismy sie czego host zapomnial i td hostka zrobila druga liste i on znow n zakupy. Ja siedzialam na necie na moim lapim w kuchni popijajac krwawa mery a hostka gotowala. Co chwile sie smialysmy bo nam sie przypominly jakies smieszne syuacje ktore sobie opowiadalysmy. Ogolnie hostka ugotowala tyle pysznch rzeczy ze do teraz nic nie robie tylko jem (bede mal grbaska) Wieczore umowilam sie z operkami na domowke u jednej z niemieckich operek. Mieszka na nowym osiedlu dmkow wiec moje direction byly zle po 1minutach bladzen zadzwonilam zeby mnie odebry pod Shella (tuaj tez jest shell i BP) bo za h... nie moge znlesc jej domu. Domowka fajnie ogolnie to dziewczyny pily duzo(tzn dla nich duzo) ja tylko troszhe bo wracaam do domu a po drugie moj boski wiek. Wogole czasem sie tuczuje jak alkoholik ja moge wypic duzo alkoholu i mi nic w sumie nie jest. Tak samo moge mieszac w PL blo norma ze przed impreza ruski szampan pozniej w pube piwo a jak szlysmy do klubu to szoty pilysmy i drinki jak ktos stawial a te niemki wypily po 2lamki wna i juz pijane Ale smiesznie bylo bardzo. Pod koniec zaczelysmy ogl Szkole uczuc dosc smutny film a my sie lalysmy jk glupie.



    Kolo godziny 3rano wracala do domu z jena niemka tz ona swoim autem ona mowi mi ze ma gps zebym za nia jechala to zlapiemy autostrade. Po 10minutach krazenia po miescie za nia ona staje napoboczu i mowi mi ze sie zgubila ze gps zwariowal hehe. Ja sie posmialam bo zawsze tak jest j tam gps nie mam bo on oglupia ja sobie albo drukuje drection albo mam zawsze mape w aucie. Wiec ja jej powiedzialm ze ja chyba wiem gdzie jestemy zebyt teraz ona jechala za mna i oczywiscie znalazlam autostrade po 5minutach haha



    W nidziele mialam jechac do kosciola do Denvr ale sie obudzilam o 12 a msza na 10 hehe. tzn dzieci mnie obudily lunchem do lozka. Kochane sa jak tak wpadaja najpierw Chaney zserwetkami i sztudzcami pozniej Jakob z soczkiem i Beille z tacka z jedzeniem. Pozniej zawsze siadaja na moim lozku ja jem a one mnie pytaja rzeczy typu czy znalazlam juz chlopaka bo oni chca go poznac i td. Albo si smiejemy z jakis pierdol.



    Pozniej w niedziele obiad hostka caly weekend w kuchni Po obiedzie okolo 18 wybralam sie po strojna hallowen Host mi mowi wez auto Travis (hostki) bo moze byc burza sniezna a ten samochod jest lepszy na duzy snieg. Ja myslalam ze przesadza jak zwykle. Szyukam strojow z Emilly ale nic nie znalazlysy posmialysmy sie jak glupie w tym sklepie przymierzaac stroj np borata i td.Wychodzimy ze sklepu a tu bialo!!! snieg pada jak pojebany. Po Emily przyjechal host bo ona sie cyka jezdzic sama wieczorem. Ja wsiadam do mojego auta i sobie mysle kurde jak ja do domu dojade zwlaszcza ze ja mieszkam w najwyzszej miejscowosci tutaj i jak w Colorado Springs jest 10cm sniegu to u mnie 50!!! Na autotadzie biala droga koleiny wszyscy jada z 30mil na h minelam 2stluczki modlac sie zebym ja nie miala. Zwlaszcza ze hoski auto to lexus taki sliczny i drogi ze ja pierdziele!! Oczywiscie telefon misie rozladowal! Zjechalam z autostrady i na mojej wiosce sniegu na ulicy ja cholera koleiny i td jak chamowalam zjezdzajac z gorki to auto zamiast chamowac to pojawiala mi sie ikonka ze uwaga samchod wpada w poslizg!!! i strasznie chamulce trzeszczaly. Jechalam strasznie powoli z nosem przybitym do szyby bo taki snieg padal. Na swojej wiosce minelam stluczne 3aut ledwo za nimi wychamowalam. Dobrze ze ja robilam prawko w zimie w PL mnie instruktor uczyl co robic zeby nie wpasc w poslizg. Po 1,5 h bylam w domu normalnie ta trasa zajmuje mi 30minut hostka w kuchni taka zestresowaa siedziala. Ja jej mowilam ze sie balam troche ale bylam pewna tego co robie bo czuje sie dobrym kierowca. Powiedzialam ze mi sie tel rozladowa l jak zawsze za szybko. Maja mi kupic nowy telefon. I tak wygladal moj weekend mam nadzieje e snieg stopnieje bo chce jechac na siatkowke dzisiaj sobie pograc a nie chce sie tak stresowac powrotem jak wczoraj...



    A wogole powoli zaczynam myslec co kupic hostom i dzieciom na gwiazdke. Mysle z hostom kupie karte upominkowa z kina czyli zeby 2bilety do kina i powiem im ze ja bede babysiterowac dzieci wtedy za free bo hostka mowize zadko wychodza z hostem i wydaje mi sie ze im sie ten prezent spodoba. A dzieciom to jeszcze nie wiem ale cos wymysle oni to z wszystkiego sie ciesza na szczescie nie maja za duzo zawek i jak juz cos dostana to bawia sie caly tydzien.
  • Re: Dytka operka w slicznym Colorado:)

    Ewelina88 > 02-11-2009, 1:42

    Dytka, pisz co się dzieje w wielkim świecie! he he :mrgreen: Masz już plany na Sylwestra? Bo Mnie tak zastanawia, czy Sylwek jest wolny dla au pair, czy trzeba opiekować się dziećmi? Czy to kwestia dogadania...
  • Re: Dytka operka w slicznym Colorado:)

    Dytka90 > 02-11-2009, 4:41

    Oj dzieje sie dzieje z kazdym dniem kocham tu byc coraz bardziej. Opisze wszystko jutro bo przez caly weekend spalam po 4h wiec musze sie wyspac bo jutro zaczynam o 7.30. Co do wolnego w sylwestra to jest tak ze hosci powinni nam umozliwic celebrowanie amerykanskich swiat jak halloween, thanks giving sylwester i td. A jest tak ze zalezy od rodziny ja mam wolne bo hostka sama ze smiala ze nawet jak gdzies pojda to zatrudni jakas baby sitterke bo ona wie jak ja kocham imprezy :twisted:
  • Re: Dytka operka w slicznym Colorado:)

    Dytka90 > 02-11-2009, 6:25

    A wiec tak zeszty tydzien to jakis zart. Od srody padal snieg non stop wiec sroda, czwartek i piatek dzieci nie mialy szkoly a sniegu bylo strasznie duzo. Drogi bialutkie zwlaszcza na mojej wiosce. W srode hosci pojechali jeszcze do pracy bo dalo sie wyjechac z podjazdu i srogi nie byly zasypane. Zonk byl okolo godziny 16 dzwoni hostka i mowi ze nie wiadomo czy da rade wrocic do domu na noc z hostem bo tyle sniegu napadalo!!! Ze autosrada zamknieta i ogolnie przerabane. Bylo okolo metra sniegu w mojej okolicy. Tutaj te odsniezarki nie jezdza bo to taka droga wewnetrzna tylko do osiedli domkowych. Na szczescie dali rade wrocic. W czwartek hosci zostali w domu bo tyle sniegu bylo ja wstalam normalnie do pracy na 7.30 a oni mi mowia zebym poszla spac dalej bo oni maja day off wiec ja tez mam wolne Ogolnie caly dzien sie wynudzilam jak cholera z nudow ugotowalam zupe jarzynowa i placki ziemniaczane Tyle sniegu bylo ze tylko dzieci wychodzily porzucac sie sniegiem a tak to wszyscy caly czas w domu. Dzieci jak to dzieci po 2dniach siedzenia w domu znudzily sie komputerem telewizorem soba nawzajem wiec byly nieznosne na szczescie to nie ja sie nimi opiekowalam w czwartek. Hosci sie smiali ze dla nich lepiej ze sie tak nudze bo im obiad ugotuje i posprzatam. Ja tak mam ze nie lubie brudnej kuchni typu naczynia w zmywarce albo wszystko na stole wiec sprzatam nie musze ale to robie. Piatek juz odsnierzyli nas na tyle ze hosci pojechali do pracy ale szkola nadal odwolana . Dzieci byly mega nieznosne bylam z nimi na sankach ale one i tak caly czas ze sa znudzone i td. Wiec wymyslilam ze pojedziemy na basen bo juz drogi w miare bez sniegu tylko na podjezdzie sniegu duzo bo host nie mial czasu odsniezyc. Zadzwonilam do hosta zeby spytac czy moge jechac z dziecmi ze drogi sa OK on mi powiedzial ze jasne tylko ze chyba nie wyjade moim wanem z podjazdu(host ma trucka ktory przejezdza przez pol metra sniegu a hostka lexusa takiego dzipowatego) ja mu mowie ze sobie poradze chyba. A wiec zebralam dzieci i swoje rzeczy basenowe zabralam snaki i picie dla wszystkich, psy zamknelismy w klatkach, wyjezdzam z garazu i oczywiscie co utnelam w sniegu ze ani do przodu ani do tylu!!! Wiec wysiadlam z auta wzielam takie lopaty do odsniezania i odsniezamy z dziecmi auto Na szczescie przejezdzal sasiad trackiem i mnie wyciagnal linami z tego durnego sniegu. Pojechalismy na basen i pogralismy w kosza na hali az do 16 konca mojej pracy w piatek. Te dni od srody minely mi dluzej niz normalnie 2tygodnie jakas masakra siedziec tak w domu. Ja jak pracuje to w domu tylko jemy posilki i odrabiaja dzieciaki lekcje bo zawsze trzeba zawiesc na socera, zapasy, gimnastyke lub do biblioteki a jak mamy dzien wolny to jezdzimy do parku, kina gdziekolwiek byleby nie siedziec w domu bo jak kazda operka wie w domu dzieci sie nudza i sa okropne. Jak skonczylam prace w piatek to pytam hostow jaka jest prognoza pogodowa na noc bo strasznie chce wyjsc na impreze. Oni sie smiali ze mnie ze mnie dzieci wymeczyly w te 3dni i ze dobra do tego hostka powiedziala zebym wziela jej auto bo jest lepsze na snieg. W ten oto sposob caly weekend jezdzilam slicznym bialutkim lexusem a nie moim mamusiowym wanem A i jeszcze hostka taka kochana bo wychodzilam z domu jak ona gadala z kolezanka przez telefon i mowie jej ze jade ona do mnie zebym jechala powoli ze jak cos to mam dzwonic i milej zabawy i td i slysze jak mowi do kolezanki ze wlasnie jej najstarsze dziecko idzie na impreze... Kurde chyba tutaj kazda z nas lubi jak hosci o nas dbaja i td i widzimy ze sie nami interesuja a nie maja w dupie i tylko sie troszcza zebysmy auta nie rozbily albo cos. Piatkowa impreza boska bylam z Emily (moja najlepsza kumpela tutaj Niemka) w sodo taki fajny klub. Umowilysmy sie na 8 wiec jeszcze nikogo nie bylo w sordku tylko pracownicy dowiedzialysmy sie wogole ze jest to impreza kostiumowa a my bylysmy ubrane normalnie na impreze bez kostiumow naszych. Pierwsze 2h gralysmy w bilarda troche nam nie wychodzilo ale smialysmy sie jak porabane zreszta my to tak zawsze mamy. Najlepiej jest jak uczymy sie nawzajem glupich niemieckich i polskich slow albo brzydkich i pozniej sobie ludzi obgadujemy gorzej bedzie jak ktos bedzie znal niemiecki albo polski no alee... Wogole co uwielbiam na imprezach w stanach ze cola i woda jest za free przynajmniej w tym klubie wiec placimy za wstep a pozniej wszystko free bo jak pijemy alk to tylko jak nam jakis znajomy kupi drinka(przy wejsciu na rekach rysuja ludziom ponizej 21roku wielkie krzyzyki ze nie mozesz kupowac i pic) W czasie gry w bilard zagadal do nas taki chlopak Brandon i sie okazalo ze ma polskie korzenie ze jego dziadkowie byli polakami. Bawilam z nim pozniej cala impreze kupil nam drinki wiec popilysmy troszke. Wogole polscy faceci powinni tutaj przyjechac na kurs komplementowania kobiet!! W sodo jest duzo bardzo murzynow i np jeden lapie mnie za reke i pyta Piekna gdzie bylas cale moje zycie ja ogolnie w szoku i mowie mu ze w Polsce hehe spytal sie pozniej czy kazda Polka taka piekna moja odpowiedz oczywista jasne ze tak Emily to juz wogole ma przerabane bo jest po pierwsze blondynka a po drugie sliczna. Z imprezy wrocilam do domu o 5rano wszystko byloby pieknie jakby nie szkola o 10... Jak wstalam w sobote to host sie smial czy zadzwonic do szkoly i powiedziec ze jestem chora czy jednak jade Dzieci oczywiscie od rana tylko jeden temat halloween i czy bede z nimi chodzic po domach i td. W szkole taka zmieta zreszta jak Emily nauczycielka sie z nas smiala ze jestesmy polsko niemieckim zespolem imprezowiczek
  • Re: Dytka operka w slicznym Colorado:)

    aaleeksaandraa > 02-11-2009, 6:53

    Naprawde swietnie trafilas nic tylko pozazdroscic hostow
  • Re: Dytka operka w slicznym Colorado:)

    Ewelina88 > 02-11-2009, 9:47

    Matko Dytka jak się Ciebie czyta to aż chcę się wyjeżdżać! Serio miałaś niesamowitego farta he he. Może jak będziesz odjeżdżała to ja przybędę do Twojej rodzinki he he?! Hmm?! Pomarzyć dobra rzecz...

    Twoi hości to chyba są wymarzeni, wracasz o 5 i nie mają o to pretensji, ja się właśnie tego boję, że jak ja pojadę to będę uwięziona :/

    Pocieszyłaś Mnie tym Sylwesterem i różnymi świętami, bo myślałam, że trzeba wtedy pracować :/

    To mówisz, że woziłaś się lexusem przez ten weekend... he he Odśnieżanie, sanki. Prawdziwa zima, nie to co u Nas, spadną 2 płatki na krzyż i mówią, że zima przyszła :roll: Nieźle, nieźle

    Boże żeby wszyskie były takie rodzinki m - please! :mrgreen:

    Dobrze, że imprezujesz, jak masz taką możliwosć to trzeba korzystać. Ja się boję, że nikogo tam nie spotkam (jak już wyjdzie mi wyjazd) i będę się nudziła jak mops! :evil:
  • Re: Dytka operka w slicznym Colorado:)

    Dytka90 > 03-11-2009, 2:46

    Hehe ja mojej rodzinki tak latwo nie oddam. Wogole co sobie plan wymyslilam to szydera w tym roku chce sie intensywnie uczyc ang zdac TOFLE exam i za rok pojsc tutaj na studia. A zeby dac rade finansowo planuje ostro zaczac trenowac siatke i dostac sie do jakiejs druzyny zeby dostac stypendium sportowe I mieszkac nadal z moja rodzinka i im pomagac ale juz na wizie studenckiej pracowac mniej godzin bo Chaney od przyszlego roku idzie do szkoly full day to nie beda mnie potrzebowac cale dnie tylko rano i popoludniu. Jest to moliwe o menager mojej druzyny zalatwial takie wyjazdy z PL dziewczynom ktore graja na poziomie 2ligi...



    A co do dnia dzisiejszego to chyba jestem najbardziej szurnieta osoba na swiecie bo kocham poniedzialki prawie jak piatki w poniedzialek moj dzien jest mega szybki rano wstaje szykuje dzieci do szkoly i siebie i Chaney na gimanastyke 10gimanstyka z gimnastyki jedziemy do YMCA mala jest w day care ja mam swoja joge a pozniej pilates na 13 zaworze ja do szkoly (po drodze jedziemy na lunch) Mala konczy szkole o 3.30 odbieram ja wracamy do domu wracaja starsze dzieci kolo 4.15 daje mi cos do jedzenia odrabiaja lekcjie rozmawiamy o dniu jak im minal i td i o weekendzie bo zazwyczaj caly weekend mnie nie widza. W poniedzialek sa kochane bo za mna troche chyba tesknia w weekend. I tak oto w magiczny sposob przybywa godzina 5.20 koncze prace, jemy diner i mam moja kochana siatkowke zawsze w poniedzialki od 7-10pm.



    Dzisiaj mam jeszcze spotkanie z operkami i nasza LCC o 6pm mamy isc razem na zakupy wogole fajna mam lcc i inne operki zawsze jest duzo smiechu jak sie spotykamy kazdy pyta skad jestesmy a my ona jest z polski te dwie z niemiec tamta z Czech ta z Brazyli ta z portugali ta z angli ta z austrii i ameryki poludniowej i td hehe kaazdy chyba czekal na krotka odp typu z Polski i tyle a tu odpowiedz trwa 10minut
  • Re: Dytka operka w slicznym Colorado:)

    ell > 03-11-2009, 10:04

    hej laska, z co z Twoim fotoblogiem? dzisiaj wchodzę tam mając nadzieję na zdj. z Halloween a tam nic! popraw się

    bardzo podoba mi się Twój plan na pozostanie tam. Nie wracaj za szybko pod wpływem rodziny w Pl, bo będziesz żałować tak jak ja :wink:
  • Re: Dytka operka w slicznym Colorado:)

    paaty872 > 03-11-2009, 10:05

    No to nieźle tam masz żyć nie umierać!! Ja zapisuje się do trzech agencji i mam nadzieje, że szybko znajdę rodzinkę )))))))))))))))))))))) powodzenia!!
  • Re: Dytka operka w slicznym Colorado:)

    satelitarna > 03-11-2009, 11:49

    paaty a do jakich dokladnie ? ja jestem w 2.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia