• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Marlena-historia prawdziwa

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Marlena-historia prawdziwa
       
  • Marlena-historia prawdziwa
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    aaleeksaandraa > 20-08-2009, 12:07

    Super się czyta pozytywne historie!

    Chcialabym po miesiącu juz mieć tak wszystko ułożone jak Ty Powodzenia na dalszy czas
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    marlenao > 24-08-2009, 17:04

    heeej wczoraj wieczorem jak wrocilam do domu, to trafilam na kolacje hostow wiec tylko zeszlam do siebie na dol i w miedzyczasie hostka powiedziala, ze chce ze mna porozmawiac. boze ja zawsze sie boje jak ona chce ze mna rozmawiac...mialam wrazenie ze chce mnie zwolnic, odeslac do pl czy cos<lol2> no wiec przyszla na dol i poszlysmy razem na gore. pochwalila mnie za gotowanie, sprzatanie po dzieciach, ze wszystko dobrze zapamietuje i szybko, ze dobrze jezdze samochodem, porozmawialysmy o wakacjach, o dzieciach o moich znajomych tutaj i wogole to gadalysmy godzine :O o wszystkim i o niczym. Ostatnio troche przesadzilam, w sumie nie wiem czy wam pisalam ze dalam szanse lucasowi i jestesmy razem, zobaczymy co z tego wyjdzie. Myslicie , zeby powiedziec hostce ze mam chlopaka? wg mnie to chyba idiotyczny pomysl, przynajmniej narazie. A jesli chodzi o to przesadzenie, hostka mnie prosila zebym wroacala do domu o polnocy a ja sobie ubzduralam , ze o 1! i w ostatni wekend wracalam o 1 i w ten tez a rano sie nie widzialam z hostami bo znow wychodzilam i wracalam o 1, wiec ona mi powiedziala, ze albo mama zostawac u ogos na noc albo wracac o polnocy najpozniek. to mnie strasznie zdenerwowalo, omg fucking curfew :/ no ale co zrobic w sumie troche sie nie dziwie, jak otwieram drzwi to alarm robi "piiiip", pies szczeka i oni sie budza...troche do dupy. Glupio mi zostawac u lucasa na noc, bo w sumie znamy sie narazie tylko miesiac, wiec jakos tak kijowo sie zlozylo, no ale nie mozna miec wszystkiego. Jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma hehehh. Wczoraj bylam na empire state building, boskie widoki!! Wiem ze jestem tu dopiero 36 dni <o gosh to juz 36:O> ale juz teraz powaznie mysle o tym zeby za rok pojsc na studia czy cos... rozmawialam z rodzicami o tym, nawet zaakceptowali, powiedzili ze pomoga mi finansowow i w ogole... W ogole w tej rodzinie lucasa to sie czuje jak ich 4 dziecko, jego mama juz na mnie mowi ze ja jestem u nich ''number 1" a ze lukas spradl na 2 miejsce hahah. to jest polska rodzina, zapraszaja mnie na grille, obiady, jego mama powiedziala ze moge przychodzic do nich zawsze nawet jak lucasa nie ma tylko musze sie upewnic ze ktos jest w domu. Na prawde ciesze sie ze tak trafilam. dzisiaj rozpoczelam kolejny tydzien pracy, w weekend juz jade na wakacje z moja rodzina do DC i Virginii , takze jesli ktos chcialby sie spotkac w tych miejscach to piszcie smialo ))))))





    edit: chcialam zaprosic dzisiaj lucasa do siebie na 2h bo mam wolne w miedzyczasie, zadzwonilam do hosta to on powiedzial, ze nie. a przed chwila hostka dzwonila i powiedziala, ze jezeli chce zaprosic kogos do siebie , oni chca tego kogos poznac. Jeju nie wyobrazam sobie tego, ze przedstawiam im mojego chlopaka...
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    cailet > 24-08-2009, 17:26

    Super, marlena, że ci się układa Dobrze wiedzieć, że ktoś jest taki zadowolony Ja dopiero dziś zaczynam z dziećmi i zobaczymy, co będzie dalej

    Ale ty... Wiem, że to dopiero początek, ale i tak super, że jest ci tam dobrze. I że udało ci się tam tak szybko sobie zbudować grono znajomych. Tylko pozostaje życzyć, żeby tak dalej
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    karolinka > 24-08-2009, 17:49

    Marlena dobrze, ze Ci sie tam podoba i uklada ! ;D oby tak dalej ;]
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    shante > 24-08-2009, 18:20

    Bosko się czyta takie optymistyczne historie Mam szczerą nadzieję, że nadal będzie Ci się tam tak dobrze układać, a może nawet lepiej! Pomysł ze studiami świetny, jeśli nie sprawią Ci kłopotów finansowych czy cuś, to jak najbardziej Cię popieram Oby tak dalej, trzymam kciuki!
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    kamysia > 25-08-2009, 5:17

    .
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    marlenao > 27-08-2009, 5:51

    dzisiaj moja host mamuska dzwonila do szkoly do ktorej chce isc, jezu jakie to skomplikowane wszystko! jutro jade napisac test z ang, zobaczymy jak mi pojdzie. ale ok wszystko po kolei. wybralam kurs ESL[english as a second language] bedzie mnie kosztowal $800 po znizce, hosci placa umownie 500 , ja doplacam 300 +kasa na ksiazki i na parking na terenie szkoly. cool ;/ strace kupe kasy, ale madzieje ze nie na darmo. oczywiscie zaraz tel do lucasa ze jutro jedzie ze mna haha bo ja to bym sie pewnie zgubila po drodze i wogole.. a zreszta to tez jego college wiec on juz obcykany jest jutro jak wroce to napisze wiecej, do jakiej klasy mnie przydzielili itp. trzymajcie kciuki!
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    aaleeksaandraa > 27-08-2009, 14:05

    Trzymamy Marlenka! trzymamy!
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    Yoanna > 27-08-2009, 15:16

    i ile godz w tyg za ta kase bedziesz miec?
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    cailet > 27-08-2009, 17:54

    marlena ----> ale to 800$ to za ile kredytów?? Całe 6 zmieścisz w jednym kursie??
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia