• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

nie znam języka, nie potrafię się dogadać

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • nie znam języka, nie potrafię się dogadać
       
  • nie znam języka, nie potrafię się dogadać
  • Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać

    kamila.k > 07-07-2009, 7:50

    nie wiem, jak mozna mowi, ze to podpucha...

    powiem tak, to nie jest moj pierwszy wyjazd za granice (chodzi mi o prace) wczesniej wyjechalam do sprzatania.

    same skoro jestescie doswiadczone wiecie, ze rodziny, tak samo i dzieci sa rozne. na pewno slyszalyscie, ze dziewczyny wracaja do domu, bo cos nie wypali.

    gdybym lepiej znala jezyk, bylabym bardziej pewna - to na pewno.

    prosze nie oskarzajcie mnie, byc moze nie nadaje sie do au pairowania, co nie znaczy, ze nie radze sobie w innych dziedzinach zycia.



    pozdrawiam
  • Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać

    kamila.k > 07-07-2009, 10:56

    bylam dzis z nim rano sama i bylo znacznie lepiej. bawilam sie z nim samochodzikami i piersze raz sie do mnie przytulil, pozniej doslownie przykleil. milam blokade jezykowa, bo przy rodzicach sie wstydzilam mowic a z nim tak jakos nie dbam o to chodzi o to abym mowila.

    podobalo mi sie porownanie psa jak do dziecka, ze trzeba z nim spedzac czas razem chodzic a pozniej on sie do nas przyklei i bedzie nam wierny.

    dzis hostka tez stwierdzila, ze ja jestem otwarta i ze sie z dzieckiem dogadamy, po prostu mialam blokade jak oni sa razem z dzieckiem.

    sory, za moje wypowiedzi na forum ale jak ktos jest zdesperowany, szuka drogi wszedzie, nawet tam gdzie nie powinien. a ja jestem bardzo potrzepana i chcialabym aby na wszystko szybko byla odpowiedz, przez to sie gubie.

    stwierdzilam, ze musze dac sobie szanse i nie panikowac. dzis moze byc ok, justro dzieko moze miec zly humor ale musze byc silna, dziekuje za kopa w d... od was!
  • Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać

    cailet > 07-07-2009, 10:59

    BRAWO !!! I tak trzymać... Trzeba dać sobie trochę czasu.

    Tylko życzyć powodzenia pozostaje
  • Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać

    kamysia > 07-07-2009, 11:01

    .
  • Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać

    shante > 07-07-2009, 11:17

    Ojj nie zgodzę się z Tobą, że jedziemy do pracy. Nie można tego tak traktować, bo potem nic dziwnego, że człowiek czuje presję i się szybciej zniechęca. Trzeba umieć połączyć przyjemne z pożytecznym. Tak jak napisała wcześniej dominikan@ - to są po części wakacje. Jedziemy, aby przyzwyczajać się do obowiązków, zakazów i nakazów, z jakimi możemy się spotkać w pracy, ale jednocześnie na tym korzystamy, bo poznajemy nowe miejsce, kulturę, tradycje, ludzi, poprawiamy zdolności językowe... wiem, że to samo można mieć w normalnej pracy, ale jednak nie ma się tyle swobody, co au pair. Nie musimy się martwić o dach nad głową, o wyżywienie (nie wiem czemu, ale przypomniała mi się historia Summertime... ), o opłacanie rachunków. Nie można z góry traktować tego wyjazdu jako pracę, bo przyznajmy sobie szczerze - wolimy gdy relacje z hostami są bardziej rodzinne, a nie pracownik-pracodawca. Często na to narzekamy i wiem, że to też wina rodzin, ale jeśli będziemy jeździły i opiekowały się dziećmi z takim założeniem, to nie dziwmy się później, że nasze relacje z hostami są dosyć zdystansowane.
  • Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać

    kamila.k > 07-07-2009, 11:25

    cailet dzieki!

    kamysia ja wiem, ze do pracy ale zrozum tez mnie ja dopier zaczynam to dla mnie nowosc a ze jestem potrzepana w tym mi tez nie pomaga.

    bede sie starac, korzystac z tego, ze tu jestem, cieszyc sie kazdym dniam. bo przeciez kazdy dzien uczy nas czegos nowego, czy to dobre, czy to zle zawsze nowe doswiadczenie w naszym zyciu.



    "Tak samo pisała tu dziewczyna, ze ktoś się śmiał z Polaków i że ona chce wracać. "

    - o co chodzilo?



    mysle jak jutro zorganizowac dzien malemu bo dzis az tylu godzin z nim nie spedze. zabiore go jutro na plac zabaw, dosc duzy, bylam tam raz z hostami, ale wieczorem gdy bede wolna pojde tam jeszcze raz aby nie zabladzic z malym pozniej. zabiore picie do dziecka, jedzenie, cos do przebrania...



    postaram sie wytrzymac jeszcze kilka tygodnii, bo wiek dzieciaczka nie jest moim wymarzonym..



    jeszcze jedna sprawa na temat jedzenia moi hosci stoluja sie na miescie a ja nie mam zbyt duzego wyboru w lodowce, dzis nic nie jadlam, chyba mam jakas nerwice zoladka, jestem na samej wodzie, mam nadzieje, ze to tez przejdzie..



    co do sprzatania, kazala mi rano odkurzyc caly dom (a tu normalnie lsni), ja sie pytam caly? a ona caly.

    ale nie bede ich lazienki i sypialni odkurzac jak wroci powiem, ze to prywatne miejsce i nie chce im tam wchodzic,, zrobic tak?
  • Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać

    kamysia > 07-07-2009, 11:27

    .
  • Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać

    kamysia > 07-07-2009, 11:28

    .
  • Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać

    vegemilka > 07-07-2009, 15:10

    No i super

    Tak myslalam, ze jak zostaniesz z nim sama, to bedzie lepiej. Od razu milej sie ciebie czyta, bo na poczatku to az mozna bylo wyczuc energie calkowicie nie sprzyjajaca poprawie sytuacji.

    Ja tez nadal uwazam, ze to nie jest konkrtena praca, choc tez nie sa to tylko wakacje. Zawsze jak z kims na ten temat rozmawiam, zaznaczam, zeby nie mowil praca, bo sie tak nie czuje. Oczywiscie musisz wypelniac pewne obowiazki, ale dla mnie osobscie to wyglada tak samo jak wykonywanie obowiazkow w rodzinnym domu. Kazdy czlonek rodziny dba o porzadek a skoro zostaje sie w tym domu, kiedy inni wychodza do pracy, to jakos tak logicznym jest, ze z wlasnej woli oprozni sie pralke czy zmywarke.. Nie wiem, ja osobiscie nie widze tego jako konkretna prace.. ale moze to tez zalezy do kogo sie trafi.

    Jezeli chodzi o bycie czescia rodziny..hmm.. osobiscie nie czuje, ze jestem, ale to moj wlasny wybor. Znam dwie au pair w okolicy, ktore faktycznie, staly sie czescia rodziny.. i oczywiscie to nie jest tak, jak z twoja wlasna rodzina.. Ale ich stosunki z rodzina zawsze byly cieple, duzo przytulania, rodzinne wyjazdy, obdarowywanie sie prezentami ot tak sobie, bo sie o kims mysli.. wspolne plakanie przy filmach. Fakt, ze to tylko dwa przypadki o ktorych w zyciu slyszalam Ale mysle, ze wszystko zalezy od rodziny przyjmujacej jak i od au pair.



    A wracajac do tematu to sie strasznie ciesze kamila.k, ze dalas sobie czas i wykazujesz inicjatywe. A co dalej bedzie, zobaczymy. Super

    I popieram pomysl, zeby zostawic sypialnie i lazienke, tez tak robie :wink: A zobaczymy co twoja hostka powie.

    ...A tak wogole..spisujesz godziny??
  • Re: nie znam języka, nie potrafię się dogadać

    kamysia > 07-07-2009, 15:27

    .
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia