-
-
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
kamildzianka > 18-08-2009, 22:37
Co ty, chcesz od nich odejsc? Dzieci na poczatku sa takie, Marlenie tez bylo ciezko i juz mowi, ze lepiej jest. -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
89dzoana89 > 18-08-2009, 22:42
Wiesz kamildzianka ja nie poddalabym sie tak latwo ale dzieci sa takie przzy rodzicach i opiekunce obecnej;/ teraz hostka i host sa w domu ale od poniedzialku zostaje kompletnie sama z nimi;/ ich obecna au pair wylatuje w sobote;/
Ona nikogo nie sluchaja;/ -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
kamildzianka > 18-08-2009, 22:45
Pogadaj z rodzicami, dadza ci pare rad, co robic z ich dziecmi. Najlepiej pogadac z operka, zanim wyjedzie do swojego kraju. Skoro pracowala u nich, to dawala sobie rade.
Dzieci sa nieznosne, gdy sie nudza, wiec trzeba ich jakos zajac, jakies duze projekty, czy kopanie pilki, niech sie zmecza i ubrudza, to beda szczesliwe. -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
89dzoana89 > 18-08-2009, 22:48
Probowalam;/
Przy kopaniu pilki kloca sie o nia, jesli sa dwie to nagle chca te sama;;/
Najmlodszego ciagle popychaja itp;/
Nie daja sie kapac, placza przy jedzeniu i wszelkie sposoby nie sprawdzaja sie;( -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
kamildzianka > 18-08-2009, 22:54
Jak sie kloca o jakas rzecz, to normalne, dzieci nie sa jeszcze nauczone dzielenia sie. Trzeba tlumaczyc, tlumaczyc, ze raz jedno dziecko ma, a raz drugie, ze na zmiane bedzie. I dzieci beda plakac, jesli nie sa tego nauczone, ale inaczej sie nie da.
Tlumaczyc, ze NIE WOLNO popychac, bo to jest brat, bo to boli, itd. Zaraz karcic takie zachowanie z grozna mina, a malego pytac, czy mu sie nic nie stalo "Are you ok?".
Nie sa do ciebie przyzwyczajone jeszcze, wiec placza i grymasza. Duzo milosci i dyscypliny, a bedzie dobrze.
Z kapieli uciekaja, czy jak? I dlaczego placza przy jedzeniu? Bo to nie to, co chcieli zjesc? -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
89dzoana89 > 18-08-2009, 23:03
Do kapieli trzeba je zmyszac, z wanny uciekaja, chlapia, krzycza, placza, po prostu full servis;/
Aj nawet nie potrafie opisac tego wszystkiego;/
Ja naprawde mam duze doswiadczenie z dziecmi, radzilam sobie w roznych sytuacjach, uczylam, wymyslalam rozne zabawy itp
Ale tutaj po prostu nie mam autorytetu, z reszta nie tylko ja, ani ojciec, ani matka, ani nawet obecna au pair nie moze nad nimi zapanowac;/
Na spacerze nie sluchaja, uciekaja itp;/ -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
kamildzianka > 18-08-2009, 23:12
O matko, to juz nie wiem... Daj sobie troche czasu, a jak sie nie sprawdzi, to chyba czas na zmiane rodzinki.
Wspolczuje :/ -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
89dzoana89 > 18-08-2009, 23:46
Sprawdze jak bedzie w przyszlym tygodniu...
Hostka mi dzis mowi ze 3 dzieci to za duzo!!
Hahaha a ona w pracy spedza wiekszosc czasu<lol>
Radzila zebym sobie gora 2 zrobila jak cos;p -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
Yoanna > 19-08-2009, 20:24
dzoana czyli trafily ci sie typowe angielskie dzieci!! w sheffield mialam dwojke nieznosna ale jakos szlo przezyc, za to nad 4 w londynie nijak nie dalo sie zapanowac i nawet doswiadczona niania ktora mi pomagala jak pierwszy raz mialam bsit powiedziala ze takich diablow nie widziala... boze co ja sie z nimi mialam :roll: -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
89dzoana89 > 19-08-2009, 20:27
Wiem juz jedno...nie zostane tu dluzej niz do niedzieli;/
Nie wiem co robic pozniej, jesli zaplaca mi w piatek to kupuje bilet i wracam do domu!!
Szukam nowej rodzinki juz ale watpie zeby udalo mi sie cos znalezc;/
Ehhh....