-
-
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 24-06-2007, 16:45
Monia to mamy podobnie. Obie ambitne i obie nie mamy lekkoMnie czasem co sie dzieje jak widze takie puste laski albo ich slucham ktorym w glowie tylko to ze nie maja sie w co ubrac. Zebym ja miala takie problemy! Strasznie mnie tez wkurza biedolenie osoob ktorym naprawde nie brakuje a robia z siebie takie sierotki. I nienawidze pogardzania osobami biedniejszymi, gorzej ubranymi czy nie studiujacymi bo np. nie maja za co. Nie trawie po prostu.
Monia a Ty tez jedziesz zeby cokolwiek zaoszczedzic? -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
WAMPIREK > 24-06-2007, 20:37
Ja juz sie nauczylam ,ze sa rozne typy ludzi...Irytuj? mnie takie blond laseczki poubierane w różowe ciuszki (oczywiscie nie chce uogólniać...ale jest taki typ dziewczyn-takie laseczki ),ktore za priorytet maja tylko dobrze sie bawic,jak najwiecej pic itd.
A propo wlasnie sie dowiedzialam,ze zaliczylam egzamin ze srody...a to byl najgorszy z moich egzaminow...A bylam niemalze na 100% pewna ,ze nie zalicze,a tu proszei co uslyszalam w zamian od kolezanki (?) " No ,ze ja tak tylko mowie...a wiadome bylo,ze zalicze itd." z wyrzutami...
Wkurza mnie gadanie ludzi zawistnych...A co niby fajnie by bylo jakbym nie zaliczyla (?) Taki wyscig szczurow Wrrr.... -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 24-06-2007, 20:46
Monia wiem o czym mówiszNa poprawe humorku zapodam Ci co? na maxa ?miesznego je?li mowa o blondynkach które nie maj? nic w głowie. Dodam że nie uogólniam i znam mnóstwo inteligentnych i mniej inteligentnych blondynek jak i brunetek. Po prostu skecze się nazywaj? BLONDYNKA
http://kabarety.tworzymyhistorie.pl/411 ... ndynka.php
http://kabarety.tworzymyhistorie.pl/419 ... dynka2.php
Aha. MONIA GRATULUJE !!!!
:lol: :lol: :lol: :lol: -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
WAMPIREK > 24-06-2007, 20:48
Co do mojego wyjazdu...jest WIELE powodów.O tym programie usłyszałam jako? 2 lata temu i chciałam wyjechac zaraz po maturze,ale rodzice sie sprzeciwiali..bali sie,ze jak wyjade to nie wroce i ze lepiej pojsc na studia a pozniej w razie czego mozna wziac dziekanke (a wiec tak robie) Moi rodzice mieli pewnie takie obawy...gdyz sami nie maja studiow...a ja jestem zdolna (taaa chwale sie a co :oops: )Chodzi oto ,ze mam predyspozycje do tego zeby cos osiagnac...I ze szkoda by bylo gdybym zaprzestala szanse...
Nie zaluje ,ze tak zrobilam
No wiec dlaczego wyjezdzam ? Bo chce poznac,przezyc cos nowego.Podszkolic jezyk(zrobic certyfikat),poznac nowych ludzi,zobaczyc cos,nie ukrywam,ze tez odlozyc...albo zarobic SAMA na cos co chce,a nie brac kase od rodzicow.
U mnie w domu nigdy sie nie przelewalo jesli chodzi o pieniadze...ale moze dzieki temu nauczylam sie szacunku do pieniedzy.Nie wydaje ich na byle co...wole miec jedna pozadna rzecz niz 10 takich samych ! (no chyba,ze cos naprawde mi sie spodoba)
Moj wyjazd to przede wszystkim inwestycja w siebie...chce do czegos dojsc w zyciu,osiagnac...a wiem,ze tylko JA SAMA moge to zrobic,bo nie mam wplywowych rodzicow,znajomych ktorzy w razie czego pomoga.
Tak wiec stawiam na siebie,swoje mozliwosci...a mam nadzieje,ze dzieki zaoszczedzonym pieniadzom bede mogla zaczac drugie studia
Nie wiem Kamilko co przyniesie nam przyszlosc,jednakże mam nadzieję ,że będzie to co? wspaniałego i w pełni spełni nasze oczekiwania -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 24-06-2007, 21:32
Monia ja to mam jeszcze tak? fazę że mój ojciec mnie zostawił jak nie miałam roku także mama i dziadkowie łoż? na mnie bo mówi? że ja co? osi?gnę. No i ja tak i dla siebie i dla nich (by nie zawiesc ich) i nie zmarnowac tej kasy ktora mi daja...probuje ciagnac wszystko chociaz czasem zmeczona jestem! Moj mezczyzna wrocilNie ukrecilam mu malego Matko jaka ja bezpruderyjna jestem :oops: :oops: :oops: Za to jakis taki kochany jest!
GLODNA JESTEMMMMMMMMMMM!!!!!!!!!!!1 -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
WAMPIREK > 25-06-2007, 16:13
Jak po weekendzie ?
Ja sie nie moge juz doczekac jutrzejszego popołudnia
Jutro ostani egzamin)))
P.S. Moi hosci przyslali mi dzisiaj zdjecie mojego podopiecznego z jego najlepsza potrawa....NUTELLA :lol: (dziecko cale umazane czekolada...hehe) -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 25-06-2007, 16:44
Hej hej hej
Weekend...hmmm...nudny w polowie w szkole...no i jakis taki w ogole nie fajny.
Dzis poniedzialek
Popjechalam rano do drugiej szkoly mojej nauczycielki anglika. Napisala mi list potrzebny do wizy, wstawila 5 do indeksu no i po boluMatko ale ta szkola to tak daleko bylo i ta ulica jakas taka nie wiadomo jaka, ze myslalam iz nie trafie...:/
Potem od razu do szpitala. Wczesniej sobie nagralam polaczenia tramwajowe zeby nie zaginacNO I CO???? W szpitalu sie babeczka zgodzila zebym odbyla praktyki od jutra :lol: :lol: :lol: Musialam jej troche poopowiadac jaka ja biedna jestem ze mnei z praktykami tak wystawili i wyjazd mam i w ogole...No i sie zgodzila Fajna babeczka w sumie
Tak wiec jutro na praktyki wybywam
Gorsze jest to ze sie z moim Michalem poklocilam ;( No ale nie chce mi sie o tym gadac...jedno jest pewne: JA SIE PIERWSZA DO NIEGO NIE ODEZWE!!! BASTA!
Dzisiaj juz na pewno jade do okulisty.
Monia super ze ostatni egzamin. Mi zostalo zaliczenie ustne z produktow kosmetycznych i w piatek egzamin ustny z anatomiiI KONIEC!!!!!!!!!!!! Na studiach juz mam dawno wszystkie egzaminy zaliczone i tutaj juz jestem na finiszu!!!!!!! Ale sie ciesze -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
WAMPIREK > 25-06-2007, 17:54
Szkoda Kamilko,ze nie mozemy tego naszego zakonczenia sesji jakos razem oblać :?
Fajnie,ze udało się Tobie załatwić praktykę...u mnie tez robili problemy,ale ja zaczynam j? od ?rody .Ile u Ciebie musi trwać ? Bo ja mam 4 tyg po 6 h:/ Chyba padne...
Ojjj bidulka !! Ja sie z moim eks w ogole nie klocilam dlatego tez nasz zwiazek szybko sie rozpadl...ale to bylo dawno... No a faceci juz tacy sa...maja czasami( CZESTO) odmienne zdania na rozne tematy :/
Trzymaj sie :*
Ja sie "ucze" z logiki :/ A mi sie tak nie chce...ale moze jakos pojdzieTobie tez zycze powodzonka -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 25-06-2007, 19:47
Monia ja to Ci powiem szczerze, ze zielonego pojecia nie mam jak moj chlopak ze mna wytrzymuje. Jak ja go za to podziwiam...Straszny ze mnie partner...znaczy sie mam silny i ciezki zarazem charakter. Jestem do granic nieprzyzwoitosci dumna, uparta, lubie kontrolowac i decydowac, nie dam sobie prawie nic przetlumaczyc, czasem jak mam dzien jakis zwalony to jestem strasznie jeczaca....oj duzo by wymieniac. Nie chce zebyscie myslaly o mnie ze jestem jakims potworem :twisted: :twisted: :twisted: -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
WAMPIREK > 25-06-2007, 20:42
Moze wlasnie taka TY mu odpowiadasz najbardziej
A zreszta uwazam,ze KOCHAĆ to znaczy AKCEPTOWAĆ (no i jeszcze co innego znaczy...ale wlasnie akceptowac osobe ,ktora sie kocha tak? jaka jest...Wiadomo nie jest lekko,bo ideałów nie ma...
Ale gdyby byli ,życie byłoby nudne i czarno-białe.Chociaż osobiscie te kolory s? moimi ulubionymi ,to wolę jednak by życie było kolorowe
P.S. Ty chyba tez musisz znosic niektore jego wady ?
W ogole jak sie poznaliscie ? (To mnie zawsze interesuje :lol: )