• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

co ja tutaj robie? -historia magdy

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • co ja tutaj robie? -historia magdy
       
  • co ja tutaj robie? -historia magdy
  • Re: co ja tutaj robie? -historia magdy

    maya > 18-07-2006, 9:45

    Gratuluje!A mi się marzy Egipt i Meksyk-kiedy? tam pojade!
  • Re: co ja tutaj robie? -historia magdy

    bUka > 18-07-2006, 22:30

    taaaa egipt, meksyk, brazylia i indie... ja tam chce
  • Re: co ja tutaj robie? -historia magdy

    maada > 19-07-2006, 1:16

    jesli chodzi o meksyk to mysle ze to marzenie jak najbardziej do spelnienia :wink:



    Z cali masz przeciez bliziutko :wink: Kurcze tez bym chciala meksyk...
  • Re: co ja tutaj robie? -historia magdy

    bUka > 19-07-2006, 8:07

    no sie zobaczy, wszystko mozliwe... tylko narazie jestem tu za krotko hehe i z kasa cienko... wiec jak zaoszczedze cos to kto wie, kto wie;> 8)
  • Re: co ja tutaj robie? -historia magdy

    maya > 19-07-2006, 9:15

    Oj trza spełnic moje marzenie i zobaczyc Meksyk-a co tam!
  • Re: co ja tutaj robie? -historia magdy

    oliwka911gt > 20-07-2006, 4:34

    [quote name="Gosia H"]A na przywitanie to ja moich hostów obsypałam drogimi prezentami, a sama w zamian dostałam Amerykańska flage za 0.60$ heheh[/quote]

    dla amerykanow liczy sie pamiec i gest a nie kto ile wydal na prezent. tylkow PL panuje zasada zastaw sie a postaw sie. kumpela sie hajtala z amerykaninem, jak jej rodzina sie zjechala to prezenty warte byly tysiace doalrow, tyle samo bylo w kopertach. od amerykanow prezenty byly skromne. srednia cena to 50 dolarow. to samo co zauwalzylam jesli do kogos na impreze urodzinowa sie wybieralam/am to prezent kupuje sie max za 20$ chba ze osob wiecej idzie to wtedy cos drozszego.



    [quote name="maada"]Jakkolwiek, abstrahujac od mojej beznadziejnej znajomosci angielskiego, moim najwiekszym problemem tutaj jest w dalszym ciagu jazda samochodem [/quote]

    w PL samochodem wpgule nie jedzilam, tzn wykupilam sobie w LOKU 12h (tyle zdazylam wyjezdzic) jazd i tyle widzialam polskie drogi. prawko zrobilam 7 lat temu. jezdic nauczylam sie tutaj. w seattle jezdilam i wiecznie sie gubialm. tu mam teraz samochod rozmiarow hammera i dopiero dalo mi rade. myslam ze w seattle nauczylam sie jezdic, ta nayczlam sie ale malym samochodym (tzn malym jak na ameryke - volvo). tu sie okazalo ze i toyota musze nauczyc sie jedzu. najwieksza moja zmora bylo ze wicznie wydawalo mi sie zetym samochdem naulicy sie niezmieszcze, biorac pod uwage ze skrzynki pocztowe sa na ulicy :roll: dalam rade mimo to i tak sie strsuje jak jade z hostami i wtedy popelniam mase bledow, jak jezdze sama to jest luzik. wiec glowa do gory. magda czasu i bedziesz rajdowcem pierwsza klasa :lol:



    [quote name="WAMPIREK"]Dosłownie jak na egzaminie na prawko :/ Nowe miejsce ,nie znasz je ...a ten już oczekuje od Ciebie perfekcji !!!!![/quote]

    albo sie umie jezdic albo nie. jak sie umie to zadna droga nie jest zla :lol:





    a sie rozpisalam. nadrabiam zaleglosci forumowe :twisted:



    magda, kiedy umawiamy sie na jakies spikniecie??
  • Re: co ja tutaj robie? -historia magdy

    maada > 24-07-2006, 4:34

    Olivka masz racje, jak ktos umie jezdzic to wszedzie da rade. Ja sie przyznaje ze do kierowcy-eksperta to jeszcze mi baaaaaardzo daleko :lol: Ale pracuje nad tym bo kiedys prawko stanowe niesety trzeba zdac...jak ja to zrobie ...??...:roll: :wink:



    Na razie zrobilam sie strasznym leniwcem....Mam mase ksiazek do nauki ang, a oczywiscie nie chce mi sie za to zabrac...Malo tego -nawet zaniedbuje sie ostatnio na forum -ale to wszystko przez to ze jak wlacze kompa to najpierw otwieram gadu, pozniej poczte i pisze pisze pisze...a pozniej juz na forum zwyczajnie mi nie starcza czasu...Dobra przyznaje sie ze czasami zamiast pisania wybieram plaze albo basen :twisted:



    Z nowosci to mam juz konto w banku, skypea i zostalam "agentka" :lol: (moi hosci sa militarni i dostalam wojskowe ID -agent dziecka, zebym mogla ich odwiedzac w "bazie", hehh...smiesznotka...)



    Szalenstwa zakupowego ciag dalszy, wiadomo :lol:



    Dzisiaj dowiedzialam sie o nowej wycieczce -na swieto dziekczynienia lecimy do georgii...fajnie, ciesze sie :wink:



    Rowniez dzisiaj przezylam szokkk...moj bachor dostal w dupe !!! Chcialam powiedziec "WRESZCIE" jak Sara zaczela mnie przepraszac ze uderzyla wlasne dziecko...hehh...



    Btw. mimo ze jest weekend, MOJ WOLNY WEEKEND !!! to ja pracowalam !!!!! wrrrrrrr !!! W pt bylam z nimi na imprzece u sasiadow, bachor nasikal na lozko i trzeba bylo z nim wrocic do domu -to kto wrocil i zajmowal sie nim ponad 2 h ???? JA.....dzisiaj oni cos robili w ogrodku to kto uzeral sie 3 h z bachorem ???? JA....Wniosek jest taki, ze w trakcie weekendu nie moge byc ani minuty w domu.......
  • Re: co ja tutaj robie? -historia magdy

    maya > 24-07-2006, 9:16

    To rób wypad z domu na weekend i po problemie
  • Re: co ja tutaj robie? -historia magdy

    Sol > 24-07-2006, 13:03

    Pierwsza podstawowa zasada aupair powinno byc -wypad z domu w czasie wolnego weekendu!!!Najlepiej sie niepokazywac od piatku popoludnia do niedzieli wieczorem bo inaczej pewne jest ze zawsze, chocby na przyslowiowe 5 min do czegos cie wykorzystaja!

    Mozna tez sprosic na weekend kumpele-wtedy jesli hosci maja troszke poczucia wstydu nie beda cie o nic prosic :wink:
  • Re: co ja tutaj robie? -historia magdy

    maya > 24-07-2006, 13:24

    Co racja to racja!
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia