-
-
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 15-06-2006, 15:07
no powiem ze jade na wakacje hihi toz inaczej by mnie chyba zabili
marzena no widzimy sie koniecznie, juz sie doczekac nie moge zeby cie poznac!
biore ze soba komorke wiec jakos eskami sie zgadamy czy cos, albo numer domowy ci dam -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
bUka > 15-06-2006, 17:06
eee jeny ty to normalnie wymiatasz... tylko pogratulować ci odwagi 8O 8) ... ja gdybym starszym taki numer wyinęło to hohohoh cał? gwardie by za mn? wysłali chociażby się waliło i paliło..
ja to musialam ich najpierw przygotowywac pół roku do my?li, iż nie ide na studia od razu jejq to dopiero była wojna... ale juz luz blus
gratuluje w ogóle pomysłu8) -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 15-06-2006, 17:38
heheh :lol:
jejku ja to nie wiedzialam ze dzis swieto, mialam plany, ze pozalatwiam rozne sprawy a tu wolne :/ to jutro bede miala full roboty.
musze pojsc do lekarza, uzupelnic bilans, trzymam pol roku hahah i do szkoly to musze zawiezc zeby mi pielegniarka moja karte oddala, no ja mam refleks, nieprawdaz?
no i ksiazki z biblioteki osiedlowej trzymam od stycznia, to tez juz pol roku, a mozna nie wiem ile, ze 2 miesiace mysle jest ok, znowu bede musiala oczami swiecic (a potrafie bo czesto musze hehehhe), mam tylko nadzieje, ze zadnej kary nie bedzie, no ale i tak glupio...
i po znajomych musze polatac troszke, ayyyy tak malo czasu... -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
maada > 15-06-2006, 20:56
Yoanna, ja tez nie umiem oddawac ksiazek w terminie i tez opanowalam do perfekcji sztuke swiecenia oczami hehhe :lol: Zalezy jaka biblioteka, mnie ostatnio kara zwalila z nog, ale....przeblagalam bibliotekarke i mi ja zmniejszyla.A tez mi bylo bardzo glupio, zwlaszca po tekscie "przeciez mozna bylo zadzwonic i przedluzyc..." -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 15-06-2006, 21:01
jak cos to mam argument- ze nikt tych ksiazek od lat nie wypozyczal heheh :lol: -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
maada > 15-06-2006, 21:24
dobre dobrezapamietam na przyszlosc hehehhe -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 16-06-2006, 0:18
marzena pamietasz jak kiedys mowilam, ze moj maz bedzie sie nazywal helmut hans i bedzie niemcem? :lol: moze i sie kiedys sprawdzi heheh bo no co tu duzo mowic, niemcy sa faaajnija zawsze mowie cos smiechem zartem, a potem sie sprawdza
najlepiej wczoraj jak wracalam, to tata wyjechal tu po mnie na dworzec, mama wczesniej dobijala sie do mnie na kom, ale glos mialam wylaczony. pakujemy juz walizke do samochodu dzwoni, odbieram i mowie, ze juz jedziemy. a ona na to: z kim ty jedziesz? hahahha nie wiem co ona myslala, ze ja stopem jade czy co? smialam sie, ze moglam powiedziec, ze sobie z helmutem sie zareczylam i go wioze hahaha no po mnie to wszystkiego mozna sie spodziewac wiec :lol:
no tak mnie jakos naszla ochota na pisanie glupot.
a co do anglii. to i chce jechac i nie. dziwnie tak. moglabym z tydzien tu jeszcze posiedziec. ha, jeszcze wezme sie rozmysle heheh. nie no, musze jechac, bo mnie tam ciagnie, bo duzo spotkan mamwiec czas bede miala niezle zapelniony bo ciagle cos, ale fajnie, przynajmniej nie bede sie nudzic, chociaz w london sie nudzic to trzeba miec naprawde talent -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
maada > 16-06-2006, 0:54
ja tez sie przyznaje do slabosci do niemcow :lol: i jeszcze do wlochowpowodzenia w anglii !! (tam nigdy nie bylam ale ponoc anglicy tez fajni :wink: ) -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 16-06-2006, 1:13
no fajni, fajni
slabosc do wlochow tez mam heheh
wtorek, moj ostatni dzien w hamburgu, wioze malego na jakies zajecia pozalekcyjne, stoimy sobie na przystanku, a po drugiej stronie ulicy w samochodzie siedzi italiano (wiem, bo mundial to wszyscy flagi maja hahah), gada przez kom i caly czas na mnie sie patrzy hihi no tak perfidnie, no nie wiem jak tak mozna :lol: haha fajny byl. ale coz, bus przyjechal to sie wsiadlo i tyle -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
(-:MARZENA:-) > 16-06-2006, 10:01
ja tam do wlochow pociagu nie mam.....raczej 'wlochowstret'
nieprzyjemne doswiadczenia zyciowe hehe