-
-
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Sol > 22-09-2006, 15:26
NO I TERAZ TO JUZ PRAWDZIWY KONIEC - MAM DOSC!!!
ODCHODZE JAK TO JOANNA NAPISALA NA ZASLUZONA EMERYTURE W TYM FACHU :lol:
I MIMO IZ DOSTALAM PROPOZYCJE POWROTU DO WARSZAWY CHYBA NIE SKORZYSTAM-chce zeby moje zycie bylo w koncu TYLKO I WYLACZNIE MOJE ...z kazdym sukcesem i kazda porazka... -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Gość > 23-09-2006, 20:35
trzymaj sie Sol! buzka sle
a ja odwoluje moje wspominki na temat zakonczenia kariery - kariera nadal sie rozwija, tylko teraz postaram sie wziac z tego WSZYSTKO co mozliwe
coz, jak chce zaczac nowe zycie bez niespodzianek, to musze sie jeszcze troche pomeczyc...
w sumie... pomeczyc? juz sie zbieram nowe zajecie sobie dostac - jakies gazetki poroznosze czy cos, bedzie wieksza kasa i wieksza niezaleznosc
wszystkie byle, terazniejsze i przyszle au pair - pozdrawiam! -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
wredna_femina > 13-10-2006, 2:53
... -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
martamaua > 13-10-2006, 14:36
Co to za kropki? :twisted: -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Sol > 09-11-2006, 11:30
Nie uwierzycie ze to napisalam-bo ja sama nie wierze-ale troszke mi sie za tym teskni...wiem-jestem stuknieta!!! -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
(-:MARZENA:-) > 09-11-2006, 12:48
nie jestes.....ja tez we wrzesniu wyjezdzalam z Anglii z mysla ze juz nigdy wiecej..... juz tak nie mysle -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
martamaua > 09-11-2006, 13:38
A ja nadal....
Nie chce wiecej i koniec, sa inne mozliwosci pracy za granica a nie podcieranie tylkow i sprzataczka za marne grosze, i plaszczenie sie przed idiotami!!! -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Sol > 09-11-2006, 17:23
MARTA JA CIE UWIELBIAM :wink: :wink: :wink: -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Edi > 09-11-2006, 20:30
Marta,ja nie wiem,jak jest w skandynawskich krajach.Ale jechac do UK,byc operka i byc z tego dumnym,jesli znalezienie pracy jest proste,to smieszne.Zaczac tak,pewnie,ale byc nia przez rok,dwa i sie cieszyc,glupota.Yoanna dobrze zrobila,byla ale to byl tylko niezbyt dlugi etap.Ja bylam poltora roku,glupota.Teraz dopiero ciesze sie zyciem a mam o wiele wieksze mozliwosci,ucze sie,pracuje. -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Yoanna > 09-11-2006, 22:33
no bylam 2,5 miesiaca... tak ostatnio mnie mysli naszly ze wcale nie mialam tak zle, a nawet lepiej niz obecnie. moze brzmi to niewiarygodnie ale taka jest prawda. aczkolwiek teraz mam ten komfort psychiczny i spokoj